Aplikacja TwójPsycholog — wsparcie, które masz zawsze pod ręką

📲 Pobierz aplikację i zadbaj o siebie na własnych zasadach

Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Left ArrowWstecz

Witam, chciałem się dowiedzieć, z czego mogą wynikać moje lęki.

Witam, chciałem się dowiedzieć, z czego mogą wynikać moje lęki. Mianowicie chodzi tutaj o to, że np. kiedy słyszę, jak ktoś mnie obgaduje, a zdarza się to bardzo często, to wtedy wpadam w taki dziwny stan kontroli i osłupienia, a do tego serce zaczyna mi bić mocniej i szybciej, do tego z zaburzonym rytmem. Dodam, że kiedy chce wyjść z domu, to czuję przed wyjściem jakąś presję, zaczynają mi trząść się nogi i zaczynam się pocić, czuje wtedy przyspieszone bicie serca, niekontrolowany oddech tzn. jest o różnym rytmie, ale ciągle przed wyjściem z domu pojawia się ta presja i również, jeśli wiem, że za dwa dni będę musiał gdzieś wyjść, to już zaczynam wszystko analizować, bagatelizować. Co może być przyczyną? Dodam, że źle znoszę krytykę i mam poczucie zagrożenia, czy myśląc o wyjściu z domu, czy nawet będąc w domu odczuwam nieraz lęk, którego nie mogę kontrolować i zdarza się, że odzywam parcie na stolec w momencie lęku, co to może być? Mecze się już kilka dobrych lat i miewam stany depresyjne.
Paulina Jarecka

Paulina Jarecka

Wygląda na to, że opisujesz objawy lękowe, które mogą wynikać z różnych przyczyn. Ważne jest, abyś skonsultował się z lekarzem lub specjalistą w obrębie zdrowia psychicznego, takim jak psychoterapeuta czy psychiatra. Przeprowadzą szczegółową ocenę Twojego stanu zdrowia, pomogą zidentyfikować i zdiagnozować problem oraz dotrzeć do jego źródła.

Specjalista będzie w stanie ocenić Twoją sytuację i zaproponować odpowiednie metody terapeutyczne. Jednym z najskuteczniejszych nurtów dla zaburzeń lękowych jest terapia poznawczo-behawioralna.

Specjaliści mogą pomóc zrozumieć Twoje lęki, nauczyć strategii radzenia sobie z nimi, co w efekcie poprawi Twoje samopoczucie. Nie wahaj się sięgnąć po wsparcie profesjonalne- poszukiwania nie zawsze są łatwe, ale warto znaleźć w sobie siły i nie poddawać się, aby znaleźć specjalistę, przy którym będziesz czuł się bezpiecznie. 

Pozdrawiam 
Paulina Jarecka

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

lęk

Darmowy test na lęk uogólniony (GAD-7)

Zobacz podobne

Zaburzenia lękowe oraz depresja - nie radzę sobie, pomimo leczenia farmakologicznego
Od pół roku mam nerwicę lekową i depresję. Od dawna mówiono mi, że jestem zestresowana, ale wydawało mi się, że nie. Biorę asentrę już najwyższą dawkę, ale codziennie trzęsą mi się ręce i ciało wewnątrz drży i boli mnie klatka piersiowa. Mam też problemy z pamięcią i koncentracją. Często mówię coś i używam innych słów, niż wydawało mi się, że powiedziałam. Ostatnio dzieci pytały, o co mi chodzi, bo spytałam ich i kto teraz, a ja jestem przekonana, że nic nie mówiłam. Nie wytrzymując muszę się czasem wieczorem napić alkoholu. Miałam zrobione różne badania i fizycznie wszystko jest ok.
Problemy zdrowotne i lęk przed wyjściem z domu - jak sobie pomóc?
Witam, od jakiegoś czasu przeglądam posty na tym forum i stwierdziłam, że ja również chciałabym się podzielić moim problemem, potrzebuję pomocy. Mam na imię Weronika, mam 17 lat i od jakiegoś czasu borykam się z nietypowym problemem, który utrudnił mi codziennie funkcjonowanie do tego stopnia, że od prawie 3 tygodni nie wyszłam z domu i mam przez niego kolejny problem: problem z higieną osobistą. Ale do rzeczy, bo pewnie jak ktoś to już przeczytał zastanawia się co doprowadziło u mnie do takiego stanu. Wiem, że na tym forum odpowiadają osoby mające jakieś kwalifikacje i nie ma tu miejsca na śmiechy, jednak prosiłabym mimo wszystko o potraktowanie mojej sprawy poważnie. Wszystko zaczęło się około 3 tygodnie temu, szczerze nie pamiętam nawet dnia tygodnia. Pojechałam z koleżanką i jej mamą na taką imprezę organizowaną w naszym mieście, były tam różne koncerty, jedzenie, kolejki dla dzieci. W pewnym momencie zrobiło mi się tak dziwnie, nie wiem jak mam opisać to uczucie, nie było to takie typowe uczucie, że się zemdleje, ale takie jakby zmęczenie (?), osłabienie, było mi niedobrze, jednak to też nie było uczucie takie na wymioty tylko bardziej wzdęcia. Powiedziałam najpierw koleżance, że mi niedobrze, że mogę zwymiotować i fakt może wtedy się za bardzo nakręciłam, a ona pytała najpierw o to czy chcę się napić wody więc napiłam się trochę, potem siadłam na ławce, poluzowałam sobie spodnie, pasek i nie przyniosło to żadnego pożądanego skutku. Stwierdziłam, że skoro tak to ma wyglądać to bez sensu żebym tam była w takim stanie i najlepiej będzie wrócić do domu, nie miał mnie w tym dniu kto odebrać z tego miejsca (mieszkam od niego około 15 minut autobusem), bo rodzice pracowali, autobus był dopiero za godzinę, stwierdziłam, że poproszę koleżankę żeby zamówiła mi ubera. Wróciłam uberem i od razu się położyłam, napisałam mamie, że wróciłam, bo źle się poczułam i po jej powrocie do domu powiedziałam jej co się konkretnie wydarzyło. Następnego dnia stwierdziłam, że jak zawsze po obiedzie pójdę na mały spacer (bardzo lubię chodzić w jedno konkretne miejsce), bałam się, że znowu się źle poczuję, jednak mimo mojego lęku postanowiłam nie zmieniać moich planów. Doszłam do połowy, bo również źle się poczułam, jednak nie było to tak nasilone jak w dzień poprzedni, po prostu bolał mnie brzuch i głowa. Stwierdziłam, że skoro taka jest sytuacja to pare dni posiedzę sobie w domu, bo może jestem osłabiona przez coś i trzeba przeczekać. Miałam spotkać się za te pare dni z tą samą koleżanką i naszymi innymi znajomymi, zawsze kiedy się z kimś spotykam specjalnie myję się i przygotowywuję, weszłam do wanny i wzięły mnie takie myśli, że ja nie pójdę, mimo, że lubię tych ludzi i bardzo chciałam się z nimi wtedy zobaczyć, lekko bolał mnie wtedy brzuch, ale ja (i teraz wiem że źlę postąpiłam) mimo wszystko, że mogłabym iść napisałam, że źle się czuję i nie dam rady, nie umyłam się wtedy nawet tylko polałam wodą. Od tego dnia w którym źle się poczułam zaniedbuję higienę i życie towarzyskie, bo boję się, że złe samopoczucie się powtórzy :(
Dzień dobry, Moje pytanie dotyczy OCD w kontekście strat ciąż
Dzień dobry, Moje pytanie dotyczy OCD w kontekście strat ciąż i niepłodności. Czy obsesyjne myśli o upływającym czasie, w którym nadal nie udało mi się zajść w ciążę, to może być objaw OCD? No obsesyjnie liczę ,ile lat miała dana losowa kobieta, kiedy udało jej się zajść w ciążę i porównuję to do siebie. Nie cieszę się z urodzin. Wiem, że to bez sensu, ale wydaje mi się, że jeśli będę to "kontrolować", mówić o tym mężowi, myśleć o tym, to coś się stanie, nie wiem nawet co, po prostu to robię, bo wydaje mi się, że tak jest lepiej niż nie robić tego. Mimo że wiem, że nie jest to lepsze dla mnie i dużo mnie to kosztuje emocjonalnie. Wiem, że lepiej jest się skupić na tym co tu i teraz i kontynuować leczenie, robić to co mogę. Lekkie objawy takiego OCD, jakie kojarzę z mediów też miewam, np. duży niepokój z powodu burdelu w zamkniętej szafce lub niepokój z powodu spadającego prześcieradła podczas stosunku. Będę wdzięczna za odpowiedź i radę co z tym zrobić. Natężenie tego jest też zależne od momentu cyklu. Dwa tygodnie mam w miarę spokojne, kolejne dwa trudne.
Chciałam nauczyć się kontrolować emocje i swoje zachowanie, kiedy pojawiają się negatywne myśli, gdyż często były one pasywno-agresywne
Dzień dobry, Chciałabym przedstawić swoją sytuację i poprosić o poradę. W zeszłym roku rozpoczęłam terapię, która trwała 5 miesięcy i zakończyła się w lutym 2024. Chciałam nauczyć się kontrolować emocje i swoje zachowanie, kiedy pojawiają się negatywne myśli, gdyż często były one pasywno-agresywne. Po tych kilku miesiącach nauczyłam się pewnych mechanizmów jak sobie radzić, wyłapywać myśli, mówić "stop" itp. i całkiem dobrze mi to szło. Od maja/czerwca zauważyłam pogorszenie się mojego stanu psychicznego. Kiedy coś "idzie nie tak" i podając głupi przykład: nie udało się zarezerwować kajaków podczas wakacji, bo się spóźniliśmy i nie było miejsc: moja głowa już zaczęła tworzyć myśli typu "nie ma atrakcji, co my będziemy robić, ale beznadziejnie, miało być tak fajnie a będzie słabo" i nie mogę takiej gonitwy myśli zatrzymać. Rośnie ciśnienie w głowie, mam ochotę się popłakać, co też zrobiłam (co często też robię przy takich sytuacjach) i wpadam w duży dołek, spadek nastroju zamiast być delikatny i na chwilę (bo przecież nic złego się nie dzieje) to jest ogromny. To jeden z wielu przypadków, które mi się przytrafiły, ale jest dość wyrazisty. Czasem te emocje są mniejsze, ale też wywołują dołek, z którego ciężko mi wyjść. Wczoraj też była sytuacja, jak przyjechała do mnie i do mojego partnera jego koleżanka na kilka godzin, żeby poczekać na lot (w nocy) to nie mogłam się uspokoić. Nie wiem do końca dlaczego, ale ta dziewczyna mnie denerwuje i jestem trochę o nią zazdrosna, mimo że nie mam do tego podstaw. Pojawiły się myśli typu "mój partner woli spędzać czas z nią, lepiej by się z nią dogadywał w związku" co wywołało rozpacz w mojej głowie. Wiem, że te myśli nie są prawdziwe, nie przedstawiają rzeczywistości, ale nie umiem już ich zatrzymywać, nie radzę sobie. Popłakałam się, ciężko oddychałam i nie mogłam uspokoić. Nawet przed terapią nie było tak źle. Mam wrażenie, że to może być kwestia stresu związanego z decyzją, że będziemy brać z partnerem w niedalekiej przyszłości kredyt (mimo że jak o tym myślę, to nie odczuwam stresu, ale może to podświadomy stres?). Czy ja się wpędzam w jakieś zaburzenia? Czy powinnam iść na terapię, zanim te stany się pogorszą? Nie wiem nawet, do czego te sytuacje przypisać. Ale jest ciężko, proszę o poradę, dziękuję z góry za pomoc.
Od jakiegoś czasu mam problem chyba z jakimś odrealnieniem
Witam mam 15 prawie 16 lat i od jakiegoś czasu mam problem chyba z jakimś odrealnieniem. Powiem krótko, od bardzo dawna bardzo dużo siedziałem w swojej głowie tzn. myślałem układałem jakieś nierealne scenariusze, które mnie zaczynają niszczyć. Niedługo umawiam się do psychologa, bo udało mi się przełamać i zapytać o to rodziców, ale ciężko mi, niby mam znajomych, ale dużo więcej jestem w własnych myślach co dla mnie nie ma sensu, nie mogę się zrelaksować, tak jakby cały czas czuje spięcie w głowie, czy ktoś może odpowiedzieć, o co może chodzić. Dodam jeszcze, że zaczęło się to podczas treningu, chwilę po śmierci prababci, nadużywałem kofeiny i poczułem się, jakbym miał stracić przytomność i do teraz dziwne rzeczy się dzieją tj. czuję się jakbym miał umrzeć i wtedy nie mogę się uspokoić wcale czasami mija, a czasami nie.
nerwica hero

Nerwica – przyczyny, objawy i metody leczenia

Nerwica stanowi powszechne zaburzenie psychiczne, które potrafi znacznie zakłócić normalny rytm życia. Dowiedz się czym jest, jakie są objawy, jak można ją leczyć i wspierać siebie!