Aplikacja TwójPsycholog wsparcie, które masz zawsze pod ręką

📲 Pobierz aplikację i zadbaj o siebie na własnych zasadach

Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Left ArrowWstecz

Czy to OCD? Między diagnozą lęku uogólnionego a OCD.

Dzień dobry. Mam pytanie dotyczące zaburzeń lękowych i domniemanego OCD. 

Od ponad 4 lat jestem w psychoterapii oraz farmakoterapii. Leczę się na GAD i zaburzenia depresyjne. Te współprace są baardzo udane, niemalże ze wszystkimi objawami się uporaliśmy, jednak nadal mam pojawiające się codziennie myśli intruzywne. Chodzi o takie dotyczące tego, że komuś zrobię krzywdę, powiem coś nieprzyzwoitego, są tez takie które mówią mi (moim głosem), żebym wykonała jakąś czynność oraz bluźniercze słowa w momencie modlitwy. O i oczywiście te dotyczące seksualności, mojej i innych. 

Psychoterapeutycznie dosyć dobrze sobie z nimi radzę, akcpetuję je, nie denerwuje się i mam wiele ćwiczeń, które pomagają mi na nie nie reagować. W niektórych obszarach je sobie przepracowałam (np. zaczęłam przeklinać, bo wcześniej nigdy tego nie robiłam z powodu traumy - przekleństw w tych myślach jest teraz o wieele mniej). 

Jednak te myśli nie zniknęły do zera. 

Pytanie, czy takie coś można w ogóle osiągnąć? To chciałabym wiedzieć :) Moja lekarka zapewnia mnie, że w moim bardzo silnym GAD takie myśli mogą się pojawiać, że są z pogranicza OCD, jednak bardziej pozostają po stronie moich zdiagnozowanych zaburzeń. Dręczy mnie jednak to, czy na pewno nie jest to ocd? Czy nie warto byłoby brać SSRI? 

Te myśli intruzywne jakoś bardzo już mi nie przeszkadzają, co tez zauważamy ze specjalistkami - one są słabsze niż kiedyś, a nasilają się wyraźniej po sytuacjach stresowych. 

Czy jest się czym martwić? Nadmienię, że nie jestem w stanie już dokładać kolejnego leku (biorę kilka neuroleptyków, duloxetine i pregabalinę), to obecne połączenie leków i mniejsze dawki są dla mnie najodpowiedniejsze w tym momencie. Chyba lepiej byłoby ewentualnie dołożyć coś, gdy już skończę terapie tymi lekami. 

Pytam po prostu dlatego, że moje lękowe zamiłowanie do precyzyjności wciąż zastanawia się, czy jestem w pełni dobrze zdiagnozowania, poza tym martwię się. Oczywiście chciałabym też w końcu, po latach mieć od nich spokój. Byłabym wdzięczna za odpowiedź, pozdrawiam!

Justyna Bejmert

Justyna Bejmert

Pani Joanno,

 

Z tego, co Pani opisuje, wygląda na to, że jest Pani w procesie leczenia, który przynosi realne efekty - myśli intruzywne osłabły, ich wpływ na Pani funkcjonowanie zmalał, a reakcja emocjonalna na nie jest dużo łagodniejsza niż kiedyś. To już jest duży sukces terapeutyczny, szczególnie przy GAD, gdzie tendencja do zamartwiania się i wyłapywania każdego sygnału z umysłu jest bardzo silna.

 

Całkowite zniknięcie myśli natrętnych jest możliwe u niektórych osób, ale u wielu - nawet po skutecznej terapii i farmakoterapii - mogą one od czasu do czasu wracać, zwłaszcza w okresach stresu. Kluczowe jest to, że przestają one mieć realną moc nad zachowaniem i samopoczuciem. To, że Pani potrafi je akceptować, nie podąża za nimi i widzi ich mniejszą intensywność, oznacza, że mózg nauczył się nowego sposobu reagowania.

 

Z opisu wynika, że proces idzie w dobrym kierunku, a dalsza poprawa jest możliwa raczej przez kontynuowanie terapii i wzmacnianie odporności na stres niż przez gwałtowne zmiany w leczeniu. 

 

Serdecznie pozdrawiam,

Justyna Bejmert

Psycholog

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Adela Szemczak

Adela Szemczak

Dzień dobry Pani Joanno,

 

Dziękuję za kontakt z nami i podzielenie się swoimi doświadczeniami.

 

Z tego, czym Pani się podzieliła, wnioskuję, że jest Pani pod doskonałą opieką, a i sama wykonała Pani w ciągu ostatnich czterech lat ogromną pracę. Napisała Pani, że w tym czasie uporała się Pani z większością objawów, a te, których Pani wciąż doświadcza mają mniejszą intensywność. Rozumiem także, że obecnie czuje Pani, że leki, które Pani przyjmuje, są odpowiednio dobrane i dobrze Pani służą. 

 

Zdaje się, że wszystko jest zatem na dobrej drodze i że praca Specjalistek, o których Pani wspomina, w połączeniu z Pani zaangażowaniem w proces zdrowienia dają widoczne rezultaty. Jak najbardziej rozumiem pragnienie, aby wyeliminować intruzywne myśli, niemniej z pewnością nikt nie zna Pani, Pani doświadczeń, drogi oraz przeżyć lepiej niż osoby, które pracują z Panią od czterech lat (no i oczywiście Pani sama).

 

Zdaję sobie sprawę, że moja odpowiedź może nie być dla Pani satysfakcjonująca, niemniej z mojego punktu widzenia, nie tylko wygląda na to, że dotychczasowo podejmowane działania przynoszą efekty (można mieć zatem naprawdę uzasadnioną nadzieję, że dalsza praca może przynieść kolejne pożądane zmiany), ale również ingerowanie w diagnozę byłoby z mojego punktu widzenia niewłaściwe i nieetyczne. Domyślam się, że o swoich wątpliwościach może Pani porozmawiać ze Specjalistkami, z którymi Pani pracuje, zakładam, że pewnie Pani to już zrobiła :) Jeśli jednak nadal "męczą" Panią jakieś wątpliwości czy pytania, być może warto podjąć taką rozmowę ponownie.

 

Wysyłam Pani dużo ciepła i dobrej energii. 

Z pozdrowieniami

Adela Szemczak

Marta Siedlecka

Marta Siedlecka

To, co Pani opisuje, jest czymś, co rzeczywiście może się utrzymywać nawet przy dużych postępach w terapii i farmakoterapii. Myśli intruzywne nie są wyłącznie objawem OCD. Pojawiają się też w GAD, depresji czy po traumach. W Pani przypadku, biorąc pod uwagę brak kompulsji (czyli działań, które trzeba wykonać, żeby zneutralizować myśl) oraz to, że nasilają się głównie po stresie i mają mniejszą siłę niż kiedyś, wygląda to raczej na pozostałość mechanizmu lękowego niż na pełnoobjawowe OCD.

 

Ale niezmiennie warto swoje wątpliwości przedyskutować ze specjalistami. Rozumiem, że niepewność może być męcząca.

MS

Zobacz podobne

Stres od razu po przebudzeniu, drażliwość i zmęczenie. Techniki relaksacyjne?
Hej, może ktoś podpowie... Od jakiegoś czasu po prostu nie mogę przestać się stresować 😣 Każdy dzień w pracy to męka – od rana czuję, jakby serce miałemo mi wyskoczyć z klatki, a nawet po pracy nie mogę się wyciszyć… Cały czas analizuję, co zrobiłem źle, co jeszcze powinienem zrobić, co mogłem zrobić lepiej 🤯 Bliscy mówią, że jestem wiecznie zmęczony i drażliwy, a ja wiem, że to prawda, ale nie umiem inaczej... Czy są jakieś techniki relaksacyjne, które naprawdę działają? 😞 Słyszałem coś o medytacji i oddechach, ale czy to naprawdę może pomóc komuś takiemu jak ja?
Czuję się ogromnie przeciążona i przytłoczona codziennym życiem. Jak sobie radzić?
Ostatnio czuję się zmęczona, mam wrażenie, że nic mi się nie udaje, nic mi się nie chce, mimo to coś tam robię , chce mi się płakać , szybko tracę cierpliwość i wpadam w złość , szybko się denerwuję i reaguje agresją ,głowę mam nabitą różnymi sprawami. Mam wrażenie, że życie mnie zaczyna przerastać , chodzę do pracy, opiekuje się synem lat 5, mam 40 lat.
Czy notorycznie myślenie o chorobach w nerwicy lęków jest normalne?
Witam, mam pytanie czy notorycznie myslenie o chorobach w nerwicy lęków to normalne
Jak pokonać lęk przed pracą i poczucie bezradności?
Jak wyjść z sytuacji, w której nie potrafię podjąć się pracy, bo bardzo się boję, ale nie mogę normalnie żyć i leczyć się bo nie pracuję? Mam ogromny lęk związany z pracą, A właściwie z tym, że zawiodę, zrobię coś źle, popsuję coś ważnego i zostanę za to ukarana lub okrzyczana. Moją przeszkodą są problemy z kontrolowaniem swoich emocji i swojego ciała, kiedy się stresuję.Nie rozumiem wtedy co mówią do mnie ludzie, nie potrafię się skupić, czasem czuję się jak we śnie, i wszystko leci mi z rąk, w sytuacjach formalnych mam problem żeby się podpisać bo np. Robię literówki we własnym imieniu. Wstyd mi za to, bo całe życie wszyscy krzyczą na mnie, przez moją niezdarność i przez to nie ufam sama sobie i czuję że nie jestem godna zaufania przez moje rozkojarzenie i nieuwagę. Kiedy robię rzeczy w sowim tempie wszystko jest w porządku, jestem zaradna i pojętna, ale kiedy jestem pod presją czasu czuję jakby odjęło mi mózg. To było też częstą przyczyną moich porażek np. na sprawdzianach. Obecnie mam 20 lat, uczę się, ale utrzymuje mnie moja dziewczyna, ale nie chcę być taka bezradna w swoim życiu. Staram się rozwijać na innych płaszczyznach np. Robiąc kursy i ucząc się języków. Ze strony rodziny nie mam żadnego wsparcia finansowego ani emocjonalnego. Chodziłam do psychiatry i przez kilka miesięcy chodziłam też na terapię, ale nie czułam, że to cokolwiek zmienia, może terapia była niedopasowana do mojego problemu, właściwie to nie wiem, skąd powinnam wiedzieć że terapia jest dobrze prowadzona. Może ktoś z Państwa byłby w stanie doradzić, jakiego rodzaju terapii poszukać, na czym się skupić, żeby samemu też popracować nad tym lękiem, nie mogę znieść tej bezradności. Pozdrawiam, Daria.
Od jakiegoś czasu zdiagnozowałem u siebie ergofobię. Jak to leczyć?
Od jakiegoś czasu zdiagnozowałem u siebie ergofobię. Jak to leczyć?
hipochondria-v2

Hipochondria - przyczyny, objawy i skuteczne leczenie

Martwisz się o zdrowie bardziej niż inni i często szukasz informacji o chorobach online? Możliwe, że masz objawy hipochondrii. Sprawdź, czym jest hipochondria, jakie są objawy, przyczyny i metody leczenia.