
- Strona główna
- Forum
- psychoterapia, traumy, zaburzenia lękowe, zaburzenia nastroju
- Realistyczne...
Realistyczne koszmary, lęki w nocy, nawroty złych myśli - jak sobie z tym poradzić?
Dominik Kupczyk
Dziękuję za podzielenie się swoimi doświadczeniami. Twoje trudności, w tym nawroty złych myśli, lęki nocne i realistyczne sny, mogą być oznakami stresu po trudnym wydarzeniu w Twoim życiu, nasilone przez ciążę. Rozważ skorzystanie z pomocy psychologa lub terapeuty, aby przepracować te doświadczenia oraz nauczyć się radzić sobie ze stresem i lękiem. Pamiętaj, że poszukiwanie wsparcia to znak siły. Z odpowiednią pomocą możesz odzyskać spokój.
Życzę Ci siły i odwagi.
Pozdrawiam Dominik Kupczyk (psycholog, psychotraumatolog)
Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?
Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!
Katarzyna Rosenbajger
Witam,
Widzę, że ciężko pani z powodu zaistniałej sytuacji w pracy. Z tego co pani opisuje, to ujawniły się lęki, które nie pozwalają pani normalnie funkcjonować. Bardzo często tak jest, że trudne i ciężkie dla nas przeżycia powracają do nas w formie lęków i wtedy powinny być przepracowane ze specjalistą.
Bardzo istotne i pozytywne jest tutaj wsparcie męża i rodziny, aczkolwiek radziłabym skontaktować się ze specjalistą, z którym przepracuje pani te sytuacje, która widać zostawiła duże piętno na pani psychice.
Katarzyna Rosenbajger
Psycholog i Terapeuta Uzależnień
Natalia Filip
Dzień dobry. Utrata pracy to bardzo przykre i trudne doświadczenie. Z tego co Pani pisze można zauważyć, że kosztowało to Panią dużo stresu, który nie został wystarczająco przepracowany.
Na pewno warto byłoby sprawdzić, co stoi za tym, że myśli o tej sytuacji wróciły właśnie teraz. Jakie obawy i przekonania się u Pani pojawiają. Wsłuchanie się w to, co te pojawiające się “złe myśli” chcą Pani przekazać, mogłoby pomóc w poradzeniu sobie z tym trudnym doświadczeniem.
Konsultacje pomogą Pani w poradzeniu sobie ze stresem oraz przepracowaniu myśli związanych ze wspomnianą sytuacją. .
Z pozdrowieniami,
Natalia Filip

Zobacz podobne
Witam,
od miesiąca uczestniczę w terapii na dziennym oddziale leków i nerwów. Omawialiśmy mój problem, który bardzo mnie porusza. Jedna z terapeutek powiedziała, że chce do niego powrócić w kolejnym tygodniu. Kiedy nadszedł ten czas i zaczęliśmy nad nim pracować, druga powiedziała, że ma dość o tym rozmawiać.
Moje pytanie brzmi, czy jej zachowanie to metoda terapii?
Nie ukrywam, że zadziałało na mnie to bardzo źle i boję się teraz mówić o czymkolwiek.
Dzień dobry,
Poszukuję psychoterapii na NFZ w Krakowie, jest to dość pilna sprawa. Mam objawy depresyjne oraz lękowe.
Dzień dobry, Kilka tygodni temu rozpocząłem sesję spotkań z psychologiem, dotychczas odbyłem trzy takie spotkania i zastanawiam się nad sensem kontynuowania terapii.
Jestem 28-letnim mężczyzną i właściwie od 10 lat (zaczęło się od studiów) miewam zaburzenia nastroju (włącznie z myślami samobójczymi), spowodowanymi niezadowoleniem z życia na różnych płaszczyznach: zawodowej, towarzyskiej, zdrowotnej. Wydaje mi się, że potrzebuję kogoś, kto pomógłby mi rozwiązać te problemy, a niestety w swoim otoczeniu takiej osoby nie mam. Zacząłem sądzić, że nie jest to też psycholog, gdyż nawet nie potrafię sobie wyobrazić, w jaki doraźny sposób mógłby pomóc. Dobre słowo i próba zmiany nastawienia nie pomogą.
Chyba on do końca też nie rozumie, z czym mam problem. Rozmowę planowałem oprzeć na analizie błędów myślowych, które doprowadziły mnie do sytuacji, z którą nie umiem sobie poradzić, natomiast ostatecznie z terapeutą skupiliśmy się na poradzeniu sobie z efektem, czyli aktualnym stanem.
Nie wiem, jakie powinienem podjąć dalsze kroki:
1. Czy kontynuować sesję z obecnym psychologiem i próbować lepiej wytłumaczyć, co jest nie tak. 2. Sięgnąć po pomoc innego psychologa. 3. Dać sobie spokój z psychologiem i próbować rozwiązywać problemy samemu.
Dziękuję i pozdrawiam.

