Left ArrowWstecz

Nieetyczny psychiatra, bez wiedzy. Negował moje doświadczenia i trudności.

Witam. Po pierwszej wizycie u psychiatry czuję, że większość moich problemów była umniejszana lub negowana. Dla anonimowości powiedzmy, że mam "około" 27 lat i z powodu problemów psychicznych i innych zdrowotnych wyłączyłam się z tzw. normalnego życia 10 lat temu i od tego czasu nic się nie zmieniło i nie mam żadnej siły i perspektyw od siebie by się zmieniło. Mówiłam o trwających ciągle szkolnych lękach, przez które źle się czuję i nie mam wykrztałcenia (choć się bardzo dobrze uczyłam, ale zakończyłam edukację), braku przyjaciół/unikania znajomości od czasów szkoły, czucia się dalej jak dziecko i życia na koszt rodziny, posiadaniu za czasów dziecka niepełnej rodziny z różnymi kłopotami u bliskich krewnych, moich problemach zdrowotnych (z którymi chodzę do innego lekarza prywatnie ze wględu na brak ubezpieczenia i terminy). Oczywiście psychiatra pytał o różne rzeczy rodzinne i zdrowotne, ale wiele odpowiedzi potem było typu: ze znajomymi to wszystko zależy ode mnie, albo wiele osób jest z takich rodzin i potem żyją, negował też niektóre z problemów zdrowotych wpływających na moje ciało, bo skoro chodzę z tym już gdzieś to "musi być pod kontrolą" (chociaż tamten drugi lekarz wie, że mam przez to problemy z ciałem i duży wstyd i nie wszystkie są pod kontrolą leków, które biorę ze wględu na naturę problemu). Ogółem na wszystko podsumował, że potrzebuję zdecydowanie terapii, bo z takiego życia ciężko mi będzie wyjść i trzeba byłoby całe życie przestawić (co jest prawdą) i dał też leki antydepresyjne/przeciwlękowe na dzień i noc. Reszta rzeczy takie jak potrzeba zdrowego odżywiania czy sport była poruszana i o tych rzeczach wiem, bo mówiłam, że staram się robić na ile mogę (lubię sport, nie palę, nie piję), choć mimo tego nawroty zaburzeń odżywiania z brakiem apetytu co jakiś czas powracają. Czułam się dwuznacznie. Wiem, że wiele rzeczy musiałabym zrobić, ale jest tego tak dużo, że wiele lat temu zaprzestałam, bo już od szkolnych lat nie dawałam sobie rady z natłokiem stresu, ludźmi i problemami zdrowotnymi, które się zaczęły w wieku nastoletnim i trwają nadal, nie dawałam rady przystosować się do tego typowego życia i nie chcę tak żyć.
User Forum

Anonimowo

2 lata temu
Usunięty Specjalista_tka

Usunięty Specjalista_tka

Dzień dobry,


Na początku myślę, że Pani wpis jest pełen siły - mimo wielu trudności o których Pani pisze szuka Pani pomocy. Po 10 latach to musi być bardzo trudne. 


Z Pani zapytania wynika, że jest Pani pod kontrolą lekarzy psychiatrów, ale nie psychoterapeuty, może to jest dobry moment aby taką osobę znaleźć. Psychiatrzy, mimo, że zadają pytania i wysłuchują pacjentów w dużej mierze muszą skupić się na adekwatnym rozpoznaniu objawów, zmianie lub włączeniu leczenia oraz często kontakt z nimi jest raz na kilka tygodni/miesięcy. W tym przypadku przykro mi, że Pani psychiatra potraktował Panią z góry, umniejszając Pani problemom. Być może mogłaby Pani znaleźć miejsce psychoterapii, w którym poczuje się Pani wysłuchana, zrozumiana, zauważona dzięki czemu Pani odzyska również kawałek siebie. 
Psychoterapia może pomóc Pani w ruszeniu do przodu, ale również może dać Pani siłę, że można poukładać lub opłakać te lata, w których Pani zrezygnowała z życia.

Myślę, że to co Pani może dla siebie zrobić to dać sobie czas (i psychoterapii) na to aby przyjrzeć się Pani życiu, może nie trzeba od razu szukać rozwiązań, bo z tego co Pani pisze to myśl o nich Panią demotywuje i obciąża. 

Nigdy nie jest za późno .

Pozdrawiam

Julia Hodurek-Ptak

2 lata temu

Usunięty Specjalista_tka

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Zobacz podobne

Jak pokonać lęk przed jedzeniem? Co to jest?

Jedzenie stało się dla mnie ostatnio czymś, czego bardziej się boję, niż czymś, z czego czerpię przyjemność. Lęk przed jedzeniem – kompletnie przejęła kontrolę nad moim codziennym życiem. Ciągle unikam wszystkiego, co wydaje mi się „niezdrowe” albo „złe”. Każdy kęs to myśli: „A co, jeśli mi zaszkodzi?”, i to naprawdę mnie wykańcza. Chcę znowu móc jeść normalnie, bez ciągłego analizowania każdego składnika i zamartwiania się.

Podjęłam nowa terapię po przerwie z innym terapeuta. Rozmawia mi się nawet nieźle ale nie potrafię rozmawiać o tym co sie dzieje
Podjęłam nowa terapię po przerwie z innym terapeuta. Rozmawia mi się nawet nieźle ale nie potrafię rozmawiać o tym co sie dzieje w danym momencie, wróciły problemy z odżywianiem. W ciągu dnia zjem jeden posiłek a reszta to woda kawa i shejki białkowe. Nie wiem co już mam robić jakbym mogła, to bym w ogóle nie jadła.
Problemy z dietą: utrata wagi i obawy przed przytyciem
Witam, pisze ponieważ wydaje mi się że wpedziłam się w jakieś zaburzenia z jedzeniem. 2 lata temu ważyłam 70 kg mając 17 lat, w trakcie zamknięcia w domu z powodu pandemii zaczęłam pić kawę i przestać jeść ze względu na gorsze samopoczucie. W 2 miesiące schudłam do wagi 56 kg. Przestalam wtedy jesc śniadania, jadlam tylko obiad aby nikt w domu się nie zorientował chociaż nie robilam tego celowo, po prostu nie bylam głodna. Czułam się super jak zobaczyłam że schudłam, aktualnie waze nadal 56kg ale nie jem nadal śniadań, właściwie tylko obiadokolacje. Tłumaczę to tym że nie mam rano apetytu i czasu w ciągu dnia bo pracuje. Przez to że nie jem czuje się też często źle, ale od jakiegoś czasu zaczęłam znowu czuć się grubo i mimo że źle się czuje to nadal mało jem bo boję się że przytyje i będę miała wzdety brzuch. Jak zjem coś niezdrowego mam potem wyrzuty sumienia, pije kawę na śniadanie tylko. Chciałabym schudnąć zdrowo ale nie chce tego rozkładać w czasie, chciałabym być chuda jak wszystkie dziewczyny.
Zmagam się z zaburzeniami odżywiania, toksycznym związkiem, wahaniami nastroju i stresem - boję się jednak, że przed psychologiem się nie otworzę.
Cześć, chciałabym zaznaczyć na początku, że nigdy nie byłam ze swoimi problemami u specjalisty, ponieważ nie umiem rozmawiać o swoich problemach i boję się, że gdy do niego pójdę to nie powiem o tym wszystkim, co dziś tu napiszę. Posiadam ich sporo. Przede wszystkim stres i nadmierne myślenie. Nie umiem nie myśleć o stresujących mnie sytuacjach, przez co jest to dla mnie bardzo męczące i wyczerpujące. Od najmłodszych lat zmagam się również z zaburzeniami odżywiania, które bardzo utrudniają mi funkcjonowanie, a także normalne postrzeganie swojego ciała. Pomimo komplementów, w mojej głowie ciągle siedzą głupie myśli na temat mojego wyglądu oraz wracają do mnie wspomnienia z dzieciństwa, które są okropne. Posiadam również ogromne wahania nastroju, mogę być szczęśliwa, a za chwilę kompletnie stracić humor. Nie mam także ochoty na żadne czułości. Chłopak również jest dla mnie swego rodzaju przytłoczeniem, choć chciałabym, żeby tak nie było. Zabranianie wyjść, a bardziej szantażowanie „zerwaniem”, psucie każdego wyjazdu, ponieważ odbywa się bez niego, chorobliwa zazdrość czy ogromne wybuchy gniewu w trakcie kłótni to tylko pare rzeczy, które dzieją się w związku. Przez wszystkie kłótnie pojawiły się również u mnie bardzo złe myśli, mianowicie, że życie tak naprawdę jest bez sensu, czym ja sobie na nie zasłużyłam, co ja takiego zrobiłam źle, że życie mnie tak karze i że lepiej gdyby na nim mnie wcale nie było, bo po co się męczyć. Zaczęłam jeszcze bardziej izolować się również od bliskich, najchętniej po powrocie do domu siedziałabym w pokoju sama ze sobą. Czy ktoś ma jakiekolwiek rady na takie zachowania u mnie, bo nie powiem wszystko to na raz jest okropnie męczące..
Obsesja na punkcie zdrowego jedzenia - jak sobie pomóc?

Od pewnego czasu zmieniło się moje podejście do jedzenia, jest to dla mnie powód do niepokoju. Na początku chciałem po prostu zdrowiej się odżywiać i czuć lepiej. Ale teraz każda decyzja związana z jedzeniem budzi we mnie stres. 

Unikam produktów, które uznaję za "niezdrowe", a każde odstępstwo od diety wywołuje poczucie winy. 

Zorientowałem się, że stałem się niewolnikiem planowania posiłków i ściśle przestrzegam narzuconych sobie zasad. 

Obsesja na punkcie jakości jedzenia zaczęła psuć moje relacje z innymi. Unikam spotkań towarzyskich, gdzie mogę stracić kontrolę nad tym, co jem. Staję się drażliwy i coraz bardziej izoluję się od przyjaciół i rodziny, bo nie rozumieją, dlaczego aż tak rygorystycznie podchodzę do diety. Co mi jest? Pomocy

wypalenie zawodowe

Wypalenie zawodowe - przyczyny, objawy i jak sobie z nim radzić?

Czy czujesz się ciągle zmęczony i zniechęcony do pracy? Możliwe, że doświadczasz wypalenia zawodowego – stanu wyczerpania, który dotyka coraz więcej osób. To poważny problem wpływający na zdrowie psychiczne – sprawdź, jak sobie z nim radzić.