Aplikacja TwójPsycholog wsparcie, które masz zawsze pod ręką

📲 Pobierz aplikację i zadbaj o siebie na własnych zasadach

Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Left ArrowWstecz

Podejrzewam u siebie fobię społeczną, czy takie historie zdarzają się w gabinecie psychologicznym?

Dzień dobry, Mam zaburzenia lękowe i podejrzewam u siebie ASD. Dużo czytam o zaburzeniach psychicznych (wydaje mi się, że daje mi to jakiś komfort), ale nigdy nie spotkałam się z podobną sytuacją jak moja. Przed każdym wyjściem ze znajomymi obiecuje sobie, że nie będę robić wokół siebie szumu i nie będę skupiać na sobie atencji. Wiem, że obiektywnie nie robię w grupie więcej zamieszania niż inni, a wręcz wiele osób uważa mnie za spokojną osobę. Ale i tak po każdym wyjściu czuje, że na pewno wszyscy są zirytowani mną, moim zachowaniem, że za dużo mówiłam, za głośno się śmiałam. Na spotkaniu ze znajomymi czuję się dobrze, często czerpię z niego przyjemność, ale już w drodze do domu zastanawiam się nad swoim zachowaniem, a na drugi dzień rano budzę się z intensywnym uczuciem (lękiem?), że oni mnie na pewno nie lubią, bo właśnie zachowuję się zbyt atencyjnie. Fobia społeczna, o której czytałam, to z tego, co rozumiem, to raczej lęk przed wyjściem ze znajomymi, a nie po. Czy taka sytuacja jak moja wychodzi podczas rozmów w gabinecie? Bo naprawdę nie wiem co o tym myśleć, a chyba szukam komfortu w tym, żeby mi ktoś przybliżył podobny schemat. Bardzo dziękuje za Państwa aktywność na tym forum, już nie raz otrzymałam cenne odpowiedzi.
Michał Figura

Michał Figura

Dzień dobry,

Osoby przychodzące do gabinetu opowiadają o bardzo różnych rzeczach, ponieważ dotyczy to ich indywidualnych doświadczeń . Fobia społeczna wiąże się głównie z lękiem przed oceną ze strony innych osób. Oczywiście jest jeszcze wiele innych istotnych kryteriów diagnostycznych, dlatego jest to skomplikowany proces. Jeśli zależy Pani na rzetelnej diagnozie to uważam, że konsultacja ze specjalistą pomoże lepiej rozeznać się w tym temacie oraz uzyskać niezbędne informacje. To z kolei pomoże w ustaleniu kierunku ewentualnej terapii, jeśli się Pani na nią zdecyduje.

Pozdrawiam,

Michał Figura

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

lęk

Darmowy test na lęk uogólniony (GAD-7)

Zobacz podobne

Jak wspierać 7-latka z lekką niepełnosprawnością intelektualną i autyzmem atypowym? Problemy z lękami i edukacją
Witam mam pytanie syn ma 7 lat w PPP na teście wychodzi niepełnosprawność intelektualna w stopniu lekkim ma autyzm atypowy dużo echolalii stresują go nowe miejsca na teście trzymałam go na kolanach ciągle się przytulał sama zestresowałam się badaniem w przedszkolu Panie wychowawczyni i Pani wspomagająca mówią żeby go nie odraczać radzi sobie dobrze ma problem z zapamiętaniem liter i cyfr odwzorowuje je dobrze i po linii też pisze mówi dużo komunikuje się dobrze boję się o niego i jego edukację wiem że dziecko się jeszcze rozwija ma terapię SI i pedagogiczną jest raczej samotnikiem zaczynam mieć lęki
Od długiego czasu czuję w sobie straszny lęk, brak chęci do spotkań z ludźmi, brak radości z czegokolwiek.
Dzień dobry. Od długiego czasu czuję w sobie straszny lęk, brak chęci do spotkań z ludźmi, brak radości z czegokolwiek. Przeszkadza mi wszystko najbardziej hałas, nawet bawiące się dzieci są wielkim problemem, gdy się bawią głośno, bardzo mocno się denerwuje. Jakiś czas temu miałam myśli samobójcze, na tę chwilę ich nie mam. W pracy staram się być kontaktowa (3gdz dziennie) po powrocie do domu wszystko się zmienia. Mam problem ze sprzątaniem, robieniem posiłków z prawie każdą codzienną czynnością, nic mnie nie cieszy. Trwa to bardzo długo, nie byłam nigdy na żadnej poradzie, mam problem, żeby rozmawiać na ciężkie tematy. Bardzo proszę o poradę.
Dyskomfort w związku i obsesyjne myśli dotyczące wyglądu partnerki
Od prawie początku związku mierzę się z dyskomfortem z nim związanym, w poprzednich relacjach miałem podobne objawy, głównie objawiające się tym, że czułem nie zawsze irracjonalne uczucie, ze "to nie to". Obecną relację mam z wieloletnią przyjaciółką, która zawsze mi się podobała, w końcu zostaliśmy parą. Wcześniej nie proponowałem jej relacji bo bałem się, że jeśli się znamy tak długo to nic z tego nie będzie, jednak finalnie samo wyszło. Przez wzgląd na poprzednie relacje oraz łączącą nas przyjaźń bardzo mi zależało, żeby związek był jak najlepszy i żeby nie dopadły mnie takie wątpliwości jak w poprzednich związkach. Początkowo były motyle w brzuchu, które szybko zniknęły, gdy zdałem sobie sprawę że będzie z tego związek. Minęła ekscytacja ze wspólnych rozmów telefonicznych czy pisania na czacie, dosłownie z dnia na dzień co wzbudziło mój lęk. Miałem obawy, czy partnerka będzie miała "to coś", czy nie znudzę się nią, czy będziemy mieć o czym rozmawiać. Z dnia na dzień robiło się to coraz bardziej obsesyjne i myślenie o tym zajmowało większość mojego czasu. Obawy dotyczące wspólnych tematów szybko się rozwiały, a dziewczyna zyskiwała wraz z czasem trwania związku - to dobra, inteligentna osoba, której mogę bezgranicznie zaufać i przy której się nie nudzę. Pojawiły się natomiast obiekcje dotyczące jej wyglądu - mimo że dotychczas mi się podobała i obiektywnie niczego jej nie brakuje, zacząłem dostrzegać wady, które zaczęły się wyolbrzymiać z czasem. Doszło do sytuacji, gdy patrzenie na dziewczynę pod określonym kątem czy w niepełnym oświetleniu potęgowało te uczucia, byłem wtedy bliski ataku paniki. Innym razem nie dostrzegam tych wad i jestem mocno zdziwiony tą nagłą odmianą. Początkowo w momentach, gdy nie dostrzegałem tych wad byłem szczęśliwy, jednak teraz wiem, że za jakiś czas znowu mi zaczną przeszkadzać i koło się zamyka. Obsesyjnie wręcz porównuję ją do innych kobiet, czy to mijanych na ulicy czy na zdjęciach w internecie i zastanawiam się czy z kimś bardziej "w moim typie" byłbym szczęśliwy. W momentach kryzysu mam nawet duże opory przed bliskością fizyczną jak pocałunki czy przytulenie, mam wrażenie, że wtedy dziewczyna to zauważa i jest dla mnie jeszcze bardziej czuła i chce mnie całować co tylko powoduje moją irytację i jestem bliski by niegrzecznie ja odsunąć. Z samym seksem nie ma większych problemów, choć przy nasileniu obaw również nie mam na niego ochotę. Z jednej strony tęsknię gdy nie jesteśmy razem, planuję jak będzie wyglądać nasze wspólne życie, z drugiej - nie jestem w stanie nawet zaplanować wspólnych wakacji, bo boję się, że do czasu wyjazdu już nie wytrzymam tego dyskomfortu i już nie będziemy razem. Awersja do jej wyglądu nasila się w czasie podejmowania ważniejszych decyzji np. o wspólnym zamieszkaniu albo podczas okazji typu urodziny, walentynki. W przeszłości miewałem liczne zaburzenia obsesyjno-kompulsywne oraz objawy hipochondrii. Jakiś czas temu zacząłem zażywać SSRI, co przyniosło mi pewne zmniejszenie nasilenia lęku i dyskomfortu, jednak odczuwam go dalej głównie w związku z wyglądem. Nie wiem dlaczego tak to mi zaczęło przeszkadzać, choć znam ją tyle lat i widziałem ją w różnych sytuacjach i wygląd absolutnie nie miał dla mnie znaczenia. Wiele czasu poświęcam na oglądanie jej zdjęć, na których dokładnie się jej przyglądam i oceniam czy defekty jej wyglądu są na nich widoczne. Bardzo zazdroszczę znajomym, którzy tworzą szczęśliwe związki, a partnerzy/partnerki są w ich oczach coraz bardziej atrakcyjni z czasem. Dobija mnie to jeszcze bardziej, że ja nie jestem w stanie stworzyć takiej relacji. Boję się, że to może znak, że jej nie kocham i należy dać jej szansę poznać kogoś lepszego. Jednak obawiam się, że rozstaniem odrzucę miłość swojego życia i bardzo ją zranię. Z drugiej strony mam wrażenie, że jest to jakaś forma lęku przed przywiązaniem i celowe szukanie dziury w całym. Nie wiem jednak co mogę zrobić by zwalczyć te natrętne myśli i jak przestać przejmować się wadami w wyglądzie partnerki.
Zawroty głowy i napięcie w tłumie – jak radzić sobie ze stresem i nerwami?
Witam,od kilku lat zmierzam się z z zawrotami głowy przez stres oraz nerwy,mam napięcie ciała kiedy jestem w dużym tłumie ludzi i nie potrafię sobie z tym poradzić
Bóle psychosomatyczne związane z korzystaniem z Facebooka i myśli samobójcze
Nie mogę już dłużej żyć z bólami psychosomatycznymi. Założyłam nowe konto na facebooku, ale tylko kiedy to zrobiłam zaczęło mnie strasznie gnieść, piec i mrowić w lewym boku koło pośladka (w układzie lędźwiowym). Usunęłam konto i ból automatycznie minął. Ale strasznie chciałam mieć facebooka, więc założyłam go ponownie i ból, pieczenie i mrowienie automatycznie powróciło w tym samym miejscu. Nie daję już rady dalej żyć, to jest naprawdę irytujące uczucie. Szczególnie piecze kiedy siedzę. Jestem na granicy samobójstwa, mam dość. Nie mogę siedzieć przez to pieczenie, ale nie chcę usuwać swoich mediów społecznościowych.
ataki paniki

Ataki paniki - jakie są przyczyny, objawy i dlaczego warto szukać pomocy?

Doświadczasz nagłych, silnych ataków lęku bez zrozumiałego dla Ciebie lub otoczenia powodu? Poznaj objawy, przyczyny i skuteczne metody leczenia, które pomogą Ci odzyskać kontrolę nad swoim samopoczuciem.