Aplikacja TwójPsycholog wsparcie, które masz zawsze pod ręką
pobrań
80 tys.+
App Store
4,8
Google Play
4,6
Oceny na podstawie kilkuset opinii w sklepach
Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Left ArrowWstecz

Jak poradzić sobie z zakończeniem relacji po pierwszym zbliżeniu i jak sobie wybaczyć?

Od 6 miesięcy flirtowałam z pewnym facetem, gadaliśmy codziennie, czasem wysyłaliśmy sobie jakieś zdjęcia i po prostu ta relacja się rozwijała. Ostatnio poszliśmy razem do łóżka I bach cisza. Po prostu zamilkł. Co się odezwałam, to odpisał mi jakoś krótko albo wysłał tylko emotkę. Co mam zrobić, jak sobie wybaczyć? Jak zapomnieć?

Kacper Urbanek

Kacper Urbanek

Dzień dobry,

Rozumiem, że to się wydarzyło, naprawdę boli i masz pełne prawo czuć się zraniona. Przez pół roku budowaliście jakąś formę bliskości, dawałaś z siebie uwagę, emocje, czas, a potem z jego strony nagle zapadła cisza. To może zostawiać poczucie zawodu, niedowartościowania, a nawet wstydu, ale ważne, żebyś wiedziała, że to nie Ty zrobiłaś coś złego. Zaufałaś, zaangażowałaś się i to jest dowód Twojej wrażliwości, nie słabości. Jeśli zniknął po tym, jak doszło do zbliżenia, to świadczy o jego niedojrzałości emocjonalnej i braku szacunku. Nie obwiniaj siebie. Wybaczenie sobie to proces zacznij od zrozumienia, że każdy z nas pragnie bliskości i czasem ufa niewłaściwej osobie. To nie jest powód, by przestać wierzyć w siebie. Daj sobie czas, zadbaj o siebie emocjonalnie i fizycznie. Porozmawiaj z kimś bliskim, zapisz swoje myśli, oderwij się od analizowania jego zachowania. Z czasem będzie łatwiej. 

I pamiętaj jego milczenie to nie wyrok na Twoją wartość.

 

Z pozdrowieniami 

Kacper Urbanek 

Psycholog, diagnosta 

 

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Zapytaj asystenta AI
Asystent AI - anonimowo, bez logowania
Masz podobny problem? Asystent AI odpowie od razu i podpowie, do jakiego specjalisty się zgłosić.

Zadaj to samo pytanie

Asystent AI nie zastępuje psychologa ani pomocy w nagłych wypadkach.
Katarzyna Organ

Katarzyna Organ

Dziękuję za podzielenie się swoją historią. To, co Pani opisuje , to nie tylko rozczarowanie – to emocjonalny cios, który uderza w zaufanie, w poczucie wartości i bezpieczeństwa. Nic dziwnego, że boli. Z tej perspektywy Pani emocje są absolutnie adekwatne i uzasadnione, to co się wydarzyło, to niestety sytuacja pewnie przytrafia się wielu osobom, co jednak nie oznacza, że jest to ona łatwa do przejścia z nią do porządku dziennego. W idealnym świecie, gdzie ludzie potrafią się otwarcie i empatycznie komunikować, to pewnie nie miałoby miejsca, proszę jednak pamiętać, że nie jest to Pani winą.

To, co zrobił ten mężczyzna bywa nawzywane emotional ghosting – nagłe wycofanie się po zbudowaniu więzi. Niestety, takie zachowanie mówi więcej o nim niż cokolwiek o Pani. I choć bardzo trudno to zaakceptować, Pani reakcja – smutek, złość, poczucie winy – są naturalne i zdrowe.

Wiele osób w takich sytuacjach obwinia siebie, jednak warto pamiętać, że to nie Pani zawiodła.

Warto zadać sobie pytanie - Gdyby moja przyjaciółka była na moim miejscu – czy winiłabym ją, czy bym ją przytuliła? Proszę potraktować siebie z tą samą czułością.

Zapominanie nie zawsze jest możliwe – ale zrozumienie emocji, nazwanie ich i uznanie – to jest droga do wewnętrznego spokoju. Pozwolić sobie czuć. Płacz, złość, zawód nie są oznakami słabości. To oznaki, że jest Pani człowiekiem i w takiej sytuacji odczuwa Pani adekwatne emocje. Proszę nie tłumić tych emocji – tylko je uznać. One miną szybciej, jeśli nie będą spychane.

Dodatkowo proszę pamiętać, że żałobę przeżywamy po każdej utracie czegoś co miało dla nas znaczenie – nie tylko po śmierci bliskiej osoby. Gdyby jednak czuła Pani, że nie może poradzić sobie z tą sytuacją, proszę o kontakt ze specjalistą, który wesprze Panią i pomoże uporządkować to doświadczenie, aby wyniosła z niego Pani coś dla siebie.

 

Życzę dużo siły

Katarzyna Organ

Grzegorz Staroń

Grzegorz Staroń

Pozwól, że zaproszę Cię do takiej krótkiej refleksji – trochę metaforycznej. Wyobraź sobie, że jesteś ogrodem. Przez długi czas podlewałaś ten ogród nadzieją, ciepłem, rozmową. Ktoś przychodził codziennie, siadał na ławeczce, rozmawiał z Tobą. 

A potem – zniknął. Nie zostawił liścika. Tylko ciszę. Ale Twój ogród nie przestaje rosnąć dlatego, że ktoś odszedł. Może jakieś kwiaty zwiędły. Może poczułaś chłód. Ale ziemia jest żyzna. I wiesz co? W środku, pod powierzchnią, już kiełkuje coś nowego. Coś Twojego. Coś, co sięga światła – może jeszcze nie widzisz listków, ale one tam są. Ludzie mają w sobie nieświadome zasoby – które aktywują się wtedy, kiedy najbardziej tego potrzebujemy. Więc może Ty już zaczynasz zapominać. Może już się uczysz wybaczać sobie – tylko jeszcze nie wiesz, że to robisz. Czasem to, co trzeba zrobić, to... po prostu pozwolić sobie być w tym procesie. Bez przyspieszania. Bez presji. Z łagodnością.

Szymon Leszczyński

Szymon Leszczyński

Dzień dobry

Nie ma Pani powodów, aby obwiniać siebie o zaistniałą sytuację
To tamten mężczyzna zachowuje się niedojrzale, nie komunikując się wprost, o co chodzi, tylko wybiera cisze i uniki. 
Moim zdaniem nie warto zapominać, szczególnie jeżeli z waszą relacją wiążą się jakieś przyjemne chwile i wspomnienia.
Polecałbym wyciągnąć z tej sytuacji lekcję (mimo że bolesną), wnioski i zadbać o samą siebie.
Jeżeli chciałaby Pani uporządkować sobie w głowie wspomniane wyżej lub inne kwestie, spojrzeć z innej perspektywy warto, aby rozważyła Pani konsultację psychologiczną.

 

Pozdrawiam 

Szymon Leszczyński
 

Materiały wspierające

Ebook
Psychologiczny duet o miłości. Pokonaj czterech jeźdźców apokalipsy Twojego związku.
Psychologiczny duet

Psychologiczny duet

Psychologiczny duet o miłości. Pokonaj czterech jeźdźców apokalipsy Twojego związku.

Praktyczny przewodnik, który pomoże Ci lepiej rozumieć to, co dzieje się w Twoim związku!

relacjezwiązki
69 zl
Ebook
Relacje
Instytut Psychoterapii i Rozwoju HiMind

Instytut Psychoterapii i Rozwoju HiMind

Relacje

„Relacje” to krótki poradnik z praktycznymi wskazówkami i technikami, które pomagają lepiej rozumieć siebie i partnera, poprawiać komunikację oraz skuteczniej radzić sobie z codziennymi konfliktami.

komunikacjarelacjećwiczenia
89 zl
Ebook
Workbook dla Par ,,Offline. Czas na nas"
TwójPsycholog

TwójPsycholog

Workbook dla Par ,,Offline. Czas na nas"

OFFLINE. Czas na nas. to workbook dla par od TwójPsycholog — 10 rozdziałów ćwiczeń, które pomagają lepiej się poznać, porozmawiać o wartościach, przyszłości i kryzysach. Bez ekranów. Twarzą w twarz

dla parterapia parworkbook
Darmowy
Webinar
All you need is love? O namiętności w związkach
Magdalena Ogieniewska-Małecka

Magdalena Ogieniewska-Małecka

All you need is love? O namiętności w związkach

Webinar „All you need is love?” to spotkanie o namiętności w związkach – jej zmianach, naturalnych etapach i momentach, gdy warto zareagować. Dowiesz się, jak rozpoznawać sygnały kryzysu, kiedy szukać wsparcia i jak pielęgnować bliskość na co dzień.

miłośćnamiętnośćwebinarzwiązki
150 zl
Ebook
Karty Pracy: Wpłyń na związek w pojedynkę
Magdalena Dąbrowska

Magdalena Dąbrowska

Karty Pracy: Wpłyń na związek w pojedynkę

„Wpłyń na związek w pojedynkę” to karty pracy dla kobiet, które chcą odzyskać spokój i wpływ w relacji. Zawierają ćwiczenia, techniki komunikacji, stawiania granic i pracy z emocjami, pomagające wprowadzać zmianę – nawet bez udziału partnera.

bliskośćrelacjezwiązkizwiązki i relacje
39 zl

Warto przeczytać

dobrostan

Darmowy test na dobrostan psychiczny (WHO-5)

Zobacz podobne

Czy normalne jest, że mój partner mówi o innych kobietach jako atrakcyjnych w stałym związku?
Dzień dobry, Chciałabym zapytać o pewną kwestię dotyczącą relacji w związku. Czy to normalne, że będąc w stałym związku mój partner potrafi powiedzieć o innej kobiecie, że jest obiektywnie ładna lub atrakcyjna? Nie chodzi o flirtowanie, porównywanie mnie do innych ani ostentacyjne oglądanie się za kimś, ale o samo stwierdzenie faktu dotyczącego czyjejś urody. Zastanawiam się, czy takie sytuacje powinny być powodem do zazdrości lub niepokoju, czy raczej mieszczą się w granicach normalnych zachowań i nie muszą świadczyć o braku zaangażowania czy szacunku. Z góry dziękuję za odpowiedź.
Lęki w ciąży związane z rodziną partnera i trudne relacje z własnymi rodzicami
Dzień dobry właściwie to sama nie wiem od czego zacząć może najprościej zacznę od początku. Sama widzę, że mam problem ale nie potrafię sobie z nim poradzić otóż jestem w ciąży po kilku latach starań ten okres czasu kosztował mnie sporo zdrowia i nerwów najpierw informacja o słabych wynikach partnera później problemy u mnie i prognoza bezpłodności juz w bardzo młodym wieku. No ale w końcu się udało i od tego momentu zmieniło się wszystko nie potrafię pozbyć się myśli, że moi teściowie oraz dziadkowie mojego męża (mieszkamy razem na osobnych piętrach) będą chcieli zabrać mi moje dziecko jest to tak silny lek że sama się tego boję może wynikać to z tego że mąż jest raczej typem maminsynka i obawiam się że nie przeciwstawi sie matce. Kolejnym problem jest to, że od czasu kiedy jestem w ciąży potwornie drażnią mnie moi rodzice do tego stopnia że nie mam ochoty ani potrzeby ich odwiedzać. Tata traktuje mnie jak 5 letnie dziecko którym już dawno nie jestem a nie robił tego kiedy nim faktycznie byłam bo dla niego najważniejsza była jego matka i siostry cały świat kręcił się wokół nich zmieniło sie to kiedy ona umarła nagle przejrzał na oczy no ale niestety czas na bycie dzieckiem sie skończył. I denerwuje mnie ta jego obłuda ponieważ miał mnie gdzieś przez większość czasu a teraz nagle traktuje mnie jak córeczkę tatusia którą absolutnie nie jestem. Moja mama dzwoni dopytuje co u mnie ale ja nie chce jej nic powiedzieć ponieważ im więcej ona wie tym jest gorzej rozpowiada to wszystkim nie zatrzyma nic dla siebie dlatego nie potrafię i nie chce jej nic mówić bo wiem że zaraz to będzie przekazane dalej co jest według mnie kompletnie nie fair bo moje zdanie ma głęboko gdzieś poniewaz proszę ją żeby nikomu nic nie mówiła a ona to olewa więc jak ja mogę jej zaufać i coś powiedzieć coś co jest dla mnie ważne. Przez te wszystkie lata nie byli rodzicami na medal przez to nauczyłam sie być samotmiczką i rozwiązywać swoje problemy sama bez niczyjej pomocy. Sama nie wiem co mam robić ale nie potrafię im przebaczyć tych wszystkich lat nie umiem zapomnieć co ja mam robić.
Jak zacząć myśleć o sobie pozytywnie po stracie dziecka i braku wsparcia?

Dzień dobry, 

Piszę z zapytaniem, ostatnio moje życie obróciło się do góry nogami. Byłam w ciąży, lecz straciłam moje dziecko. 

Od nikogo nie dostałem wsparcia ani od rodziny, ani od chłopaka. Wręcz przeciwnie zostaje poniżana, wyzywana. Szczerze bardzo mnie to boli. Na początku starałam się innym wyjaśnić, co mnie boli, lecz nie rozumieją moich uczyć. Nie umiem odejść od nich, bo są dla mnie ważni. Na zewnątrz jestem uśmiechnięta, a w środku załamana. Nie myślę o sobie, tylko jak uszczęśliwić innych. Martwię się o innych, troszczę, a za to dostaje odrzucenie. 

Chcę popracować nad tym, żeby myśleć o sobie, lecz nie umiem. Dlatego piszę tutaj z zapytaniem, jak zacząć myśleć o sobie pozytywnie i zająć się sobą?

Częste zakochiwanie się, bulimia i uczucie pustki: jak sobie poradzić?
Witam Od jakiś 12 lat non stop się zakochuje, do tej pory już około 20 razy lub więcej, wszystko bez wzajemności, i naprawdę to były osoby, które bardzo pokochało moje serce, za każdym razem równie mocno cierpię. Od kiedy pierwszy raz doznałam odrzucenia zaczęłam mieć zaburzenia w postaci bulimii i ciągnie się to za mną do dziś. Ciągle jestem zmęczona, mam problemy ze snem, czuję pustkę i czuję się bardzo nieszczęśliwa. Nie wiem jak poradzić mam sobie z tymi uczuciami, bo to normalne chyba nie jest, żeby tyle razy się tak mocno zakochać. Czuje, że coś ze mną jest mocno nie tak. Nie potrafię zająć tej pustki i dlatego chyba mam bulimie, nie wiem co mam na to już poradzić.
Czy częsty seks i intymne gesty męża są wyrazem miłości w związku małżeńskim?

Czy codzienny seks, czasem trwający dwie, nawet trzy godziny – namiętny, intensywny – a także potrzeba bliskości w środku nocy, przytulania się, bycia blisko, to forma wyrażania miłości i uczuć? Jestem w małżeństwie i zastanawiam się, czy to wszystko świadczy o głębokim przywiązaniu.

Podczas zbliżeń mąż czasem daje mi klapsa w pośladki – czy to oznacza, że go to podnieca, czy raczej jest to sposób na wyrażenie emocji, uczuć? Zdarza się też, że kiedy gdzieś razem wychodzimy, potrafi mnie klepnąć albo złapać krocze.

Mi to odpowiada, bo odbieram to jako znak, że mu się podobam, że wciąż mu się podobam fizycznie, że moje ciało go pociąga – i że mnie kocha. Ale czasem się zastanawiam – czy to rzeczywiście jest taka forma wyrażania miłości, czy może ma też inne znaczenie?

Kryzys w małżeństwie: brak zaufania i komunikacji po zdradach i imprezach żony
Dzień dobry, Mam ogromny problem ze związkiem albo z sobą. Nie mam pewności. Chciałbym otrzymać od Was pomoc. Na profesjonalną na ten moment mnie nie stać, więc piszę tutaj. Najważniejsze informacje: - jesteśmy małżeństwem od 16 lat, posiadamy dwójkę dzieci jeszcze młodych (poniżej 10 lat) - w przeszłości zdarzyło się kilka nieprzyjemnych historii, które opisze poniżej chronologicznie - miłością darzyliśmy się wielką, jednak ostatnimi czasy jest coraz gorzej. Postaram się utrzymać chronologię zdarzeń: 1. W około 2 roku naszego związku, zdarzyło mi się pisać z inną kobietą, jednak do niczego więcej poza pisaniem nie doszło. Moja żona uznała to za zdradę i ok - miała absolutne praw do tego, ponieważ takiej sytuacji nie powinno być w ogóle. 2. Ponad rok później przyjechał do mnie mój jeszcze wtedy przyjaciel, w międzyczasie urodził mi się syn. Żona wtedy zdradziła mnie z nim w sąsiednim pokoju. I od tego momentu zaczęła się dziwna fala. Odkryłem tą zdradę, później flirtowała nagminnie z różnymi facetami (to masażysta, to kierownik w pracy). Po wykryciu tych sytuacji i wielu kłótniach, żona się uspokoiła. Zmajstrowaliśmy drugie dziecko i było ok. 3. Po narodzinach drugiego dziecka, zaczęła nagminnie co tydzień wychodzić na imprezy, a co za tym idzie pić. Żona wychodziła o 21:00 z koleżanką i miała wracać po 24, a najczęściej odprowadzali ją inny mężczyźni koło 5-6 rano.... Nie przyłapałem ich na niczym, ale wyglądało to słabo. Doszło do tego, że mimo iż była umówiona ze mną na walentynki, to tak się napiła z ową koleżanką dzień wcześniej, że wróciła nad ranem i nieprzytomna spędzała ze mną walentynki. 4. Po tym trochę się ogarnęła, ale chcąc z nią porozmawiać o tej sytuacji zawsze wybucha gniewem i zwala winę na mnie (że ja mam jakiś problem itp). 5. Na jakiś czas odpuściła sobie koleżankę, znalazła hobby (ok. 12 miesięcy perfekcji) - była wspaniała, kochana i unikała swojej koleżanki (max kawa i to w dzień). Nie poruszaliśmy wcześniejszych tematów. Ale od ostatniego czasu, miłość jakby opadała, kiedy chcę pogadać o sytuacji z nami czy z jej koleżanką to mnie atakuje. O innych tematach możemy porozmawiać, ale nie o tych wyjściach i koleżeństwie (zona twierdzi, że to przez to, że mam złe zdanie o jej przyjaciółce - co jest prawdą, ale to nie powód aby mnie wyzywać czy olewać). Temat zacząłem wznawiać, ponieważ, zawsze jest problem z tą koleżanką, a teraz wymyśliły, że razem we dwie jadą odpocząć od wszystkiego. W weekend. Do Gdańska... Oczywistym jest że jej nie ufam, ale staram się być wyrozumiały.... Co mam o tym wszystkim myśleć? Czy to jest normalne? Błagam o sensowne opinie, ponieważ zbliżam się powoli do kresu emocjonalnego. Za każdym razem jak chce porozmawiać to słyszę te odpowiedzi w kółko: "Wku***asz mnie tym", "Chyba Cię po****ło", "Dorośnij w końcu" i "Weź zluzuj". Wczoraj udało mi się merytorycznie porozmawiać. Wytłumaczyłem wszystko. Najpierw przyznała mi rację i już się cieszyłem że złapaliśmy nić porozumienia, bo uznaliśmy że mamy ten sam cel. Ale 10 minut później już usłyszałem, że ja się czepiam, że zwalam na nią i w ogóle nie potrafię rozmawiać. Czy to może ja przesadzam? I co powinienem zrobić w takiej sytuacji? Powoli nachodzi mnie myśl, żeby odciąć się emocjonalnie (dla dobra dzieci), dać jej żyć swoim życiem i tyle... Zapomniałem dodać, iż po wczorajszej rozmowie do dzisiaj do popołudnia jest dla mnie miła i udowadnia jak mnie kocha. Ale po południu chciałem zamienić jedno zdanie na wczorajszy temat i już usłyszałem, żebym nie zaczynał bo jest miła.
asertywność

Asertywność – jak ją rozwijać i dlaczego jest ważna?

Asertywność może odmienić Twoje życie. Poznaj techniki, które pomogą Ci budować zdrowe relacje, chronić się przed mobbingiem i wyrażać potrzeby. Dowiedz się, jak stać się bardziej asertywnym i cieszyć się lepszą jakością życia osobistego i zawodowego.