Aplikacja TwójPsycholog wsparcie, które masz zawsze pod ręką
pobrań
70 tys.+
App Store
4,8
Google Play
4,6
Oceny na podstawie kilkuset opinii w sklepach
Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Left ArrowWstecz

Zwracam się do państwa z pytaniem o mój stan, który opisują moi kumple. Zmieniam co chwilę imiona, kłócę się, że nie znam moich przyjaciół

Dzień dobry. Zwracam się do państwa z pytaniem o mój stan, który opisują moi kumple. Zmieniam co chwilę imiona, kłócę się, że nie znam moich przyjaciół, nie ufam mi, a po kilku dniach znów wracam do normy. Nie pamiętam poprzednich stanów, mój charakter zmienia się o 180 stopni, gdy z Marcela staję się Tobiaszem. Tobiasz twierdzi, że ma 23 lata, gdy Marcel ma 33. Marcel jest raczej spokojny, cichy i wycofany, ale jako Tobiasz zmienia się w kłótliwego i agresywnego człowieka. Nie wiem czy ja to udaje czy może jest to jakieś schorzenie... Wiem jedynie, że leczę się na zaburzenia odżywiania oraz doktor podejrzewa PTSD...
Katarzyna Skrzypczyk-Bindaszewska

Katarzyna Skrzypczyk-Bindaszewska

Dzień dobry, opisane objawy mogą wskazywać na dysocjacyjne zaburzenia osobowości, które mogą pojawić się w wyniku wielu doznanych w życiu urazów emocjonalnych, fizycznych, relacyjnych. Niepamięć pewnych wydarzeń, czasami bardzo odmienne style zachowania, różne nastawienie emocjonalne do tych samych osób, czy sytuacji, sprawiają, że codzienne funkcjonowanie może być bardzo utrudnione. Nie mówiąc już o przeżywanym lęku i niepewności w odniesieniu do samego siebie. Zachęcam do wstępnej diagnostyki w kierunku dysocjacyjnych zaburzeń osobowości (DID), której można dokonać samodzielnie poprzez stronę stworzoną przez specjalistów w tej dziedzinie:https://www.e-psyche.eu/pl/projekty-w-trakcie-realizacji/trauma. Polecam również poszukiwanie psychoterapeuty przeszkolonego w leczeniu zaburzeń dysocjacyjnych. Przesyłam serdeczności

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

terapia czy psycholog

Czy to moment na terapię lub wizytę u psychologa?

Zobacz podobne

Regresja wieku u młodej dorosłej z autyzmem i borderline - czy to normalne?

Chciałabym się podzielić czymś, co rzekomo jest "dziwne" I "odrażające" co dla mnie jest niczym złym, a wręcz mi pomaga. Za niedługo kończę 18 lat, szykuje osiemnastkę, wielkimi krokami wkraczam w dorosłość i jest mi to mówione, żebym się nauczyła samodzielności. Ogólnie zanim zacznę, chce tylko wspomnieć, że jestem na leczeniu farmakologicznym i mam zdiagnozowany autyzm I Osobowość borderline. Głównie chodzi o to, że już od naprawdę długiego czasu mam regresje wieku, czyli mentalnie się cofam do wieku małego dziecka. Z tego, co czytałam, jest to pewien sposób na odreagowanie i tak w sumie to stosuje, a raczej nie stosuje, tylko automatycznie wpadam w ten stan regresji. Gdy jestem w swoim pokoju (sama), biorę smoczka i leżę w łóżku, oglądając jakieś kreskówki, czy inne tego typu rzeczy, staje się mniej komunikatywna i używam zdrobnień. Natomiast jak dostaje regresji w miejscu publicznym to się nie "obnoszę" takim zachowaniem. Jedynie wtedy jestem mniej komunikatywna, ale tak to nic poza tym zewnętrznie. Wiem, ze to może spowodować odrazę. W końcu po paru latach odważyłam się powiedzieć rodzicom o tym i mają mieszane uczucia. Ja nie wiem, czy mama żartuje, czy serio jest sfrustrowana, że mówi mi o spaleniu smoczka. Ja rozumiem, jakbym jeszcze chodziła i się tym chwaliła, ale nawet moi przyjaciele o tym nie wiedzą i nie było ani jednego momentu gdzie bym się tym obnosiła. W pełną regresję wchodzę tylko i wyłącznie w swoim pokoju, jeszcze w godzinach wieczornych, biorę do buzi swojego smoczka. Bardzo mi to pomagało i dalej pomaga, myślałam, ze jak powiem rodzicom, jeszcze jak mam już od dawna te diagnozy, to zrozumieją, ale tata czuje zakłopotanie, ale jeszcze to akceptuje, to mama jest wściekła. Bardzo mnie to smuci. Czy ten mój "przypadek" jest naprawdę nienormalny? Regresja wieku wcale mi nie szkodzi życiu, a wręcz pomaga, bo wtedy wchodzę mentalnie w takie dziecko, które żyje beztrosko. Jedynie kto to rozumie to mój chłopak (jesteśmy już razem 3 lata) on mnie akceptuje, jaka jestem, mimo moich przypadłości i zaburzeń.

Partner ma zaburzenia osobowości, które sprawiają, że relacja jest toksyczna.

Od dłuższego czasu zmagam się z trudną sytuacją w moim związku. Mój partner ma zdiagnozowane zaburzenia osobowości, co sprawia, że nasza relacja stała się toksyczna. Czuję się często manipulowany i obarczany winą za sytuacje, na które nie mam wpływu. Z jednej strony, zależy mi na tej osobie, ale z drugiej, coraz bardziej odczuwam, że tracę siebie. Nasze konflikty są intensywne i wyczerpujące, a ja zaczynam mieć wątpliwości, czy jestem w stanie dalej to znosić. Zauważyłem, że te toksyczne wzorce zaczynają wpływać na moje poczucie wartości i samoocenę. Często czuję się zagubiony i przytłoczony, nie wiedząc, jaką decyzję podjąć. Czy w takiej sytuacji lepiej jest skupić się na wsparciu partnera, czy może bardziej na ochronie własnego zdrowia psychicznego? Jak mam radzić sobie z tą sytuacją bez dalszego pogarszania naszej relacji? 

Czym różni się osobowość narcystyczna, styl narcystyczny i narcystycznego zaburzenia osobowości?
Czym różni się osobowość narcystyczna, styl narcystyczny i narcystycznego zaburzenia osobowości? Bliska mi osoba została wstępnie zdiagnozowana z którymś z powyższych, a ja nigdzie nie mogę znaleźć informacji rozróżniających te pojęcia. Oczywiście dopytamy terapeuty, ale potrzebuję pomocy w rozróżnieniu tych pojęć, by wiedzieć, z czym się mierzę i jak sobie z tym poradzić, jestem potwornie zestresowana i zgubiona. Potrzebuję pomocy.
Dlaczego tracę zainteresowanie w związkach i odpycham partnerów?
Witam Odkąd pamiętam moje relacje romantyczne zawsze wyglądały tak samo. Byłam w związku z chłopakiem/dziewczyną przez okres kilku miesięcy, a później traciłam zainteresowanie do mojego/mojej partnerki/partnera. Traciłam zainteresowanie osobą, emocjami i współżyciem. Po prostu przestawało obchodzić mnie wszystko o moich partnerach. Po jakimś czasie zaczęłam odpychać ich od siebie, a później zrywałam. Zawsze na początku nie wyobrażałam sobie być singielką, ale po jakimś czasie traciłam zainteresowanie bycia w związku i zrywałam. Od zawsze uważam, że nie nadaje się aby być z kimś w związku bo nie jestem typowo osobą stabilną emocjonalnie jeżeli chodzi o związki. Problem w tym, że nie wiem czemu po jakimś czasie zaczęłam odpychać moich partnerów od siebie i traciłam nimi zainteresowanie. Przestawało obchodzić mnie to co czują, ale z drugiej strony czułam, że jednak powinnam przy nich być. Być może to dlatego, że z każdym partnerem/partnerką z jaką byłam to były to osoby nie zbytnio stabilne emocjonalnie i psychicznie. Zawsze ich wspierałam mimo, że nie odczuwałam współczucia ani empatii bo nigdy tego nie odczuwałam. Ale czułam że muszę im pomóc i doradzić im, być przy nich, żeby nic sobie poważnego nie zrobili. Nie wiem z czego to może wynikać.
Codzienne życie a ucieczka w wyobraźnię - jak przestać żyć w świecie fantazji?
Nie umiem żyć rzeczywistością. Ciągle jestem w mojej głowie. Tworzę historię żeby nie wiem życie chyba nie było takie nudne i kiedyś to było w porządku ale teraz nie potrafię przeżywać swoich emocji bez tego. Gdy coś się stanie przekładam to na moje historię i to tam jakby w innej rzeczywistości przeżywam moje problemy. Robię to tak jakby ta moja główna postać przeżywała to czego ja nie chcę bo jest trudne czy jeszcze jakieś. Tak samo często ciężko mi komuś odpisać albo coś zrobić bo po prostu to co mam akuaty w głowie wydaje się ciekawsze i nie mam ochoty na takie nudne rzeczy. W ogóle wszystko wydaje się przez to takie nijakie. Nie wiem co mam z tym zrobić prawdę mówiąc.
uzależnienia

Uzależnienie – przyczyny, objawy i metody leczenia

Uzależnienie to poważny problem zdrowotny, który może dotknąć każdego. Czy zastanawiałeś się kiedyś, jak rozpoznać jego objawy i gdzie szukać pomocy? W tym artykule znajdziesz kompleksowe informacje na temat uzależnień, ich przyczyn i metod leczenia.