
- Strona główna
- Forum
- dzieci i młodzież, zdrowie seksualne
- Syn rozpoczął...
Syn rozpoczął współżycie, rozmawiamy o tym otwarcie. Jednak jako mama uważam, że to za szybko, nie czuję się w tym pewnie.
Anonimowo
Joanna Fornal
Mam wrażenie, że dotychczasowe Pani działania są jak najbardziej właściwe. Czytając Pani wiadomość odczułam troskę, która Panią kierowała w rozmowie z synem. Rozumiem, Pani niepokój ale uważam, że przy Pani wsparciu, akceptacji i zrozumieniu dla jego zaangażowania emocjonalnego w nowy związek - macie szansę nadal być w dobrym kontakcie a jego świadomość zagrożeń i otwartość w kontakcie z Panią, pomoże - wam obojgu, a nawet całej trójce (dziewczyna syna także) Na pytanie co powinna Pani robić - towarzyszyć synowi w jego dojrzewaniu, radościach i smutkach. Powodzenia życzę i trzymam kciuki za Was :-)
Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?
Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!
Beata Molska
Pani rozterka i troska o syna są jak najbardziej naturalne. Czasami kiedy dociera do nas informacja, że dziecko jest już tak dorosłe, że zaczyna tworzyć osobną rodzinę, możemy czuć niepokój, obawę np. przed samotnością. A kiedy dziecko od nas się wyprowadza powstaje czasami pustka tzw. syndrom pustego gniazda. Warto zastanowić się szerzej co tam w moich emocjach jest na dnie. Czy tylko troska o syna, ale czy może dodatkowo pewnego rodzaju trudność związana z procesem dojrzewania, odrębnej tożsamości syna ( to tylko moja hipoteza, którą warto przedyskutować na terapii) . Na tym polega też “odpępnienie” i ważne, aby pozwolić toczyć się temu procesowi naturalnie we własnym tempie syna. Z opisywanej przez Panią relacji widzę, że jest ona bardzo głęboka i syn Pani ufa. Czasem warto w procesie “wyodrębniania się” młodego człowieka dać mu wolną rękę i także możliwość popełnienia błędu

Zobacz podobne
TW samookaleczanie.
Nie wiem, jak mam porozmawiać z moimi rodzicami o tym, że się tnę.
Robię to od 2 lat, zaczęłam robić to z ciekawości i zakończyło się na tym, że gdy jestem czymś bardzo przytłoczona, zaczynam to robić. Nie robię tego jakoś często, ale teraz zdarza się to częściej. Nie robię tego też jakoś głęboko, ale obawiam się, że na jakimś prześwietleniu czy jakiś badaniach w końcu któreś z rodziców się dowie. Boję się zacząć o tym rozmowy, bo mój tata miał sam ciężkie dzieciństwo i stwierdziłby, że robię to po nic i on miał gorzej.
Z moją mamą różnie albo się na mnie wkurzy, albo mnie wysłucha, ewentualnie zleje mnie jak tata.
Kocham ich, ale nie potrafię z nimi o tym porozmawiać.
Boję się tego. Nie wiem, co mam z tym zrobić, bardzo bym chciała w końcu ściągnąć po pomoc.
Mówiłam o tym siostrze, ale ona nic z tym nie zrobi, pomimo że jest pełnoletnia. Przecież nie poproszę jej, aby za mnie o tym z nimi porozmawiała, a ja wole unikać takich tematów.
Co mam robić?
Coraz częściej zauważam, że moja córka naprawdę boi się chodzić do szkoły, co mnie martwi. Każdego ranka ten lęk wydaje się rosnąć, a próby uspokojenia pomagają tylko na krótko.
Rozmawiałam z dzieckiem o jej uczuciach i obawach, ale często się wycofuje albo mówi, że nie wie dokładnie, co ją przeraża. Czy ktoś mógłby mi polecić metody, które pozwolą mi lepiej zrozumieć te lęki? Czy warto porozmawiać o tym z nauczycielem? Co mu powiedzieć?
Zosia ma koleżanki, nawet jedną najlepszą, więc to raczej nie w tym problem.
Jak pomóc jej odzyskać pewność siebie, by przestała płakać?
Chcę ją wspierać, ale też nie przygnieść opiekuńczością.
Będę wdzięczna za każdą radę i wskazówkę.

Okres dojrzewania - co warto wiedzieć o zmianach i wyzwaniach
Okres dojrzewania to wyjątkowy i wymagający etap zmian fizycznych, emocjonalnych i społecznych. Zrozumienie tych procesów jest kluczowe dla nastolatków, ich rodziców i opiekunów, by lepiej radzić sobie z wyzwaniami i wspierać rozwój młodego człowieka.
