Aplikacja TwójPsycholog — wsparcie, które masz zawsze pod ręką

📲 Pobierz aplikację i zadbaj o siebie na własnych zasadach

Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Left ArrowWstecz

TW. Niskie poczucie własnej wartości, myśli samobójcze i trudności w szkole - czy to pora na diagnozę?

Treść wrażliwa

TW: myśli samobójcze, próba samobójcza

 

Wymyślam czy jednak mam z sobą problem? Dzień dobry, jestem świeżo upieczoną uczennicą szkoły średniej i zastanawiam się, czy warto byłoby porozmawiać z rodzicami o diagnozie. Piszę ten post, ponieważ chciałabym się dowiedzieć czy faktycznie jest taka możliwość, że na coś choruje czy zwyczajne są to normalne rzeczy, którymi raczej nie powinnam się przejmować. Zaczynając od myślę, że początku to pierwsze myśli samobójcze pojawiły się u mnie w wieku 11 lat, próbę samobójczą miałam 2 lata później, ale była ona tak żałosna, że jestem pewna, że sami lekarze musieli mieć z tego ubaw. Pani na wydziale psychiatrycznym opowiedziałam jakąś bajkę, żeby mnie nie zamknęli w psychiatryku. Krótko po tym poszłam do Pani Terapeutki, z którą szybko zakończyłam współpracę, bo uparcie nie chciałam iść do psychiatry, ponieważ twierdziłam, że jestem "normalna" i go nie potrzebuję, co doprowadziło do sporu. Skoczyło się tak, że odbyłam wizytę u Psychiatry, który niestety był dość opryskliwy i mówił prześmiewcze rzeczy w moją stronę, więc nie otworzyłam się i nic szczególnego nie powiedziałam. Nie mam diagnozy, że choruję na depresję, ale okazało się, że Psychiatra w tamtym czasie wyraził zgodę na leczenie lekami, jak się potem dowiedziałam od następnej Terapeutki. Problem, jednak był ze mną taki, że ja nie chciałam się poczuć lepiej i wolałam tkwić w tej bańce, więc się na nie nie zdecydowałam. Te myśli nigdy w pełni nie opuściły mojej głowy i nadal do mnie czasami wracają. Na chwilę obecną borykam się z bardzo niską samooceną, nie wyszłam z domu bez makijażu od ponad 2 lat, a każdy komplement w moją stronę traktuję jako żal ludzi do mojej osoby, bo szkoda im mnie z powodu mojego wyglądu. Kiedy mijam rodziców z wózkami, jestem przekonana, że mają nadzieję, że ich dziecko nie będzie wyglądało tak jak ja. Gdy jestem w miejscu publicznym i ktoś na mnie spojrzy, to myślę, że się cieszy, że to nie on tak wyglada, a ja. Najchętniej leżałabym całymi dniami skulona w łóżku, nic mi się nie chcę, a rzeczy, które kiedyś umilały mi to wieczne wypalenie już nie sprawiają mi radości. Potrafię mieć świetny dzień po czym wrócić do domu i czuć się fatalnie. Szkoła mnie przytłacza, a nie jestem ambitna, więc nic mnie nie popycha do nauki. Stres jedynie mnie przytłacza i paraliżuje, a nie pomaga się zmotywować. Mimo że nie chcę jeszcze bardziej rozczarować rodziców to po prostu fizycznie i psychicznie nie mogę się ruszyć. Nie potrafię się skupić na dłuższych lub bardziej skomplikowanych tekstach. Bycie skoncentrowanym przez długi czas sprawia mi problem, co utrudnienia ewentualną naukę. Ciężko mi nawiązać bliskie kontakty z ludźmi, potrzebuję dużo czasu, żeby poczuć się z kimś komfortowo, a kiedy już będziemy blisko, to będę bała się, że zostawi mnie dla kogoś innego i lepszego. Z czasem zrobię się w ciszy zazdrosna co powoli spowoduje, że zacznę nienawidzić tą osobę, a potem wrócę do normalności i tak w kółko. Nie wiem, czy publikując to się nie ośmieszam, ale z góry dziękuję za opinię:)

Anna Szpotowicz

Anna Szpotowicz

Witaj,

Zawsze warto porozmawiać z rodzicami o tym jak się czujesz.  Zmienne nastroje mogą być związane z Twoim wiekiem i intensywną przebudową mózgu, którą przechodzisz z racji wieku. Nastolatki potrafią na zmianę płakać i śmiać się i to właściwie jest w normie. Ale…. dobrze byłoby pójść do psychologa, który po wywiadzie z Tobą i rodzicami mógłby to zróżnicować: czy to, co przeżywasz to kwestia dojrzewania, czy jednak np. stanów depresyjnych. Zwłaszcza, że masz ochotę leżeć w łóżku. Chyba nie ma na co czekać, bo to dopiero początek roku szkolnego. 

Jesli chodzi o szkołę i skupienie się warto byłoby zrobić diagnozę w poradni pedagogiczno-psychologicznej ( jej adres jest przypisany do szkoły, do której chodzisz). Rodzice zapisują Cię na taką diagnozę. Spotykasz się tam z pedagogiem i psychologiem. I potem jest spotkanie, na którym dostajesz diagnozę i wskazania do dalszej pracy. Poradnia też wydaje zaświadczenia np. o  dysortografii , czy dysleksji. 
Jeśli chodzi o niskie poczucie własnej wartości i bliskie kontakty z rówieśnikami warto byłoby poszukać grupy- terapeutycznej, wsparcia lub psychoedukacyjnej na której byliby Twoi rówieśnicy. Jeśli byłby to duży kłopot, to może być to również grupa dotycząca Twoich zainteresowań ( typu sport, zaj. plastyczne, muzyczne), gdzie będą przyjazne Tobie osoby, z którymi dobrze się czujesz. Grupa jest bardziej atrakcyjna w tym wieku, ale gdybyś wolała spotkania indywidualne z psychologiem, też byłby to krok do przodu. Jeszcze raz zachęcam do rozmowy z rodzicami, zarówno o trudnościach szkolnych jak i Twoim samopoczuciu. Jedno z drugim może być powiązane. Nie czujesz się dobrze, a To powód do poszukania pomocy. Nie zastanawiaj się sama ze sobą, czy coś Ci jest, czy nie. Od tego są specjaliści. 

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Patrycja Stajer

Patrycja Stajer

Dzień dobry,

 

Ja tak sobie myślę, że sporo lat minęło od Pani pobytu w szpitalu i wydaje się, że wiele trudności nadal z Panią jest. Może teraz - kiedy jest już Pani dorosła - sama może o tym zadecydować gdzie i u kogo podjąć odpowiednie leczenie. Najlepiej skorzystać z pomocy osobistej w ramach Poradni Zdrowia Psychicznego (nfz) - u psychoterapeuty, który zaproponuje Pani odpowiednie formy i metody leczenia.

Klaudia Dynur

Klaudia Dynur

Dzień dobry,

 

bardzo mi przykro, że to Panią spotkało.

 

Co do przytoczonych sytuacji, da się z nich wyłonić objawy depresyjne, chociażby smutek, utrata zainteresowań, spadek energii, problemy z koncentracją, problemy z samooceną. Ten stan jest nie tylko niekorzystny, ale też niebezpieczny ze względu na myśli i próbę samobójczą.

 

W takiej sytuacji wskazana byłaby konsultacja psychiatryczna, a skoro Pani doświadczenia są niepomyślne, być może udałoby się znaleźć psychiatrę z polecenia. Specjalista ten po dogłębnym wywiadzie dobierze Pani leki, których zadaniem będzie wprowadzenie równowagi w Pani organiźmie. Kolejnym krokiem mogłaby być konsultacja z psychologiem lub rozpoczęcie psychoterapii, aby odnaleźć strategie, które pozwolą Pani funkcjonować na codzień.

 

Życzę dużo zdrowia

Klaudia Dynur 

Psycholog

Karolina Rak

Karolina Rak

Dzień dobry,

 

Objawy o których piszesz, takie jak trudności  z koncentracją,  obniżony nastrój, lęk w sytuacjach społecznych, brzmią niepokojąco, mogą wskazywać na zaburzenia lękowe i/lub depresyjne, aby to ustalić konieczna byłaby konsultacja ze specjalistą. 

Na podstawie Twojego opisu rekomendowałabym zarówno podjęcie psychiterapii, w trakcie której będziesz mogła przyjrzeć się myślom, złapać do nich dystans, a także nauczyć się jak w pomocny sposób radzić sobie z emocjami. Równocześnie pomocne mogłoby być skorzystanie z pomocy psychiatry i jeśli uzna to za potrzebne rozpoczęcie przyjmowania leków, jest to często konieczne by móc zacząć pracować na psychoterapii. Kiedy nasze samopoczucie, poziom energii i napięcia są w bardzo złym stanie, ustabilizowanie tego lekami może dać możliwość skupienia na terapii, nauki i wdrażania nowych zachowań w życie, gdyż wprowadzanie zmian nie jest łatwym przedsięwzięciem. 

Słyszę, że obecnie chciałabyś wyjść z tej bańki problemów, to bardzo cenne, że chcesz się o siebie zatroszczyć. 

Myślę, że rozmowa z rodzicami na temat dalszego wspierania Twojego zdrowia psychicznego jest dobrym pomysłem, abyś mogła dostać od nich wsparcie, a także niezbędną w tej sytuacji pomoc specjalistów. 

 

Serdecznie pozdrawiam i życzę Ci odnalezienia odpowiedniego wsparcia,

Karolina Rak 

Psycholożka i psychoterapeutka in spe

Sylwia Harbacz-Mbengue

Sylwia Harbacz-Mbengue

Witaj,

myślę, źe diagnozę warto zrobić chociażby z powodów szkolnych. Najlepiej w Poradni Psychologiczno- Pedagogicznej. Możesz otrzymać np. opinię o dostosowaniu wymagań edukacyjnych, to może troszkę pomóc w przetrwaniu w szkole, uczyć się jednak będzie trzeba nadal.

Czytając Twoją historię mocno odczułam cierpienie i zmęczenie z jakim się borykasz. Piszesz, że nie chciałaś nic zmieniać i "zostać w tej bańce". Warto zadać sobie pytanie co ta bańka Ci daje, czy może przed czymś chroni, zabezpiecza... to też temat do pracy terapeutycznej.

Myślę też, że terapeutką wysyłając Cię do psychiatry mogła kierować się pojawiającymi sie u Ciebie myślami samobójczymi i chęcią zabezpieczenia Twojago życia i zdrowia.

Myślę, że przydatne byłoby i diagnoza i terapia, byćmoże połączona z farmakoterapią.

 

Dużo spokoju i stabilizacji 

Sylwia Harbacz-Mbengue 

Psycholog

dep.pop

Darmowy test na depresję poporodową (Edynburska Skala Depresji Poporodowej)

Zobacz podobne

Darmowa terapia psychodynamiczna online po stracie mamy – wsparcie dla nastolatka z Aspergerem i OCD
Dzień dobry, mam 14 lat. 25 czerwca br. nagle w wypadku zmarła moja mama. W związku z tym okropnie się czuję. Dodatkowo mam zaburzenia rozwoju osobowości, zespół Aspergera, tiki i zaburzenia obsesyjno-kompulsyjne. Będę miał konsultację psychologiczne, ale pani psycholożka zaleciła dłuższą pracę psychoterapeutyczną u innej osoby, bo sesje u niej mają charakter konsultacyjno-interwencyjny. Pani psycholożka szkolna mówiła, że warto abym spróbował psychoterapię psychodynamiczną. Miałem już dwa razy CBT i raz Ericksonowską ale nie pomogły. Dlatego, chciałbym zapytać, czy kojarzą państwo może jakąś psychoterapię psychodynamiczną lub psychoanalityczną online za darmo ? Mieszkam teraz u babci i cioci, pod opieką taty, a nas nie stać na drogą terapię. Bardzo dziękuję, za wszystkie propozycje.
Problemy z zachowaniem 11-latka: brak szacunku, obowiązki domowe i rola psychologa

Dzień dobry jesteśmy rodzicami 11-latka. Od pewnego czasu nas syn zachowuje się w stosunku do nas bardzo niegrzecznie. 

Mówi, że jesteśmy dziwni, że zabieramy mu wszystko, że go gnębimy, że ja jestem głupia, a mąż jest debilem. 

Syn nie wywiązuje się z żadnych obowiązków domowych typu. Np. nie robi łóżka, nie chce się pakować do szkoły, rzuca rzeczy gdzie popadnie. Strasznie pyskuje. Nie stosuje się do punktualności, wychodząc na dwór na rower, spóźnia się o pół godziny, godzinę i jak wraca, to jeszcze krzyczy. Uczy się bardzo dobrze. Syn ma schowany telefon , tablet komputer, gdyż tylko by chciał grać. Tv ciągle by oglądał gliniarzy, jak wyłączę tv to wojna, że wszystko mu zabieram. Szczęka do nas np. z banana lub wymachuje ołówkiem przed oczami. Nie ukrywam, że moja cierpliwość się kończy. Czy mamy się udać z synem do psychologa ?

Mam problem, jestem w czasie leczenia na depresję i mam ochotę znów się pociąć.
Mam problem, jestem w czasie leczenia na depresję i mam ochotę znów się pociąć. Co mam zrobić, żeby nie myśleć o tym? A i dodam, że nikt mnie nie lubi.
Samotność dziecka i odrzucenie przez rówieśników, proszę o pomoc.
Dziecko płacze, że nie ma koleżanek w szkole , często boli ją brzuch, są sytuacje, w których z płaczem idzie do szkoły. Czuje się odrzucona przez klasę, jedynie kilku chłopców się z nią bawi. Tak mówi, chodzi przygnębiona. Widać smutek w oczach, jak mówimy o szkole. Wychowawczyni nie widzi problemu twierdząc, że dzieci czasem tak mają, że nie chcą się z kimś bawić, jednak w tej sytuacji jest to nagminne. Jak tylko się zbliży, żeby pogadać, mówią odsuń się, ale jak któraś z nich płacze, ona podchodzi i pyta, co się stało, przytula, pomaga . Mimo to następnego dnia znowu ją odsuwają. Bywają dni, że płacze i mówi, że nie chce do szkoły chodzić. Co robić, jak jej pomóc?
Mam dwie córki obecnie 18,5 i 17 lat. Starsza w wieku 16 lat urodziła dziecko, ojciec dziecka jest o 9 lat starszy od niej.
Mam dwie córki obecnie 18,5 i 17 lat. Starsza w wieku 16 lat urodziła dziecko, ojciec dziecka jest o 9 lat starszy od niej. Był to dla mnie duży cios psychiczny, nie umiałam sobie tego wybaczyć, że do tego doszło. Zaczęłam się obwiniać, że źle je wychowałam, że za mało czasu im poświęcałam na rozmowę. Dziecko urodziło się zdrowe. Myślałam, że te relacje między mną a partnerem córki jakoś poukładają. Pozwoliłam, aby zamieszkał z nami, ale cały czas nie mogę się jednak z tym pogodzić, co się stało. Ona kończy teraz liceum, musi się uczyć, a jemu to najlepiej siedzi się w domu. Mnie bardzo to denerwuje, że do pracy nie idzie A dzieckiem ma kto się zająć. Przez to jego zachowanie i nieodpowiedzialne podejście często kłócę się z córką i zawsze kończy się to tym, że ma pretensje do mnie, że nigdy jej nie kochałam, nie rozmawiałam z nią. Chciałabym żyć w zgodzie z nimi, ale to jest silniejsze ode mnie. Mam przez ciągłe poczucie winy. Często mi się płacze wieczorami, mam wrażenie, że oni widzą we mnie wroga, bo często się wtrącam, a wydaje mi się, że źle nie robię, każą mi się leczyć. Wydaje mi się, że ja wszystko robię dobrze, a tak naprawdę to chyba życie przegrałam, pomimo że mam pracę męża, który zresztą nigdy mnie nie wspierał. I wszystko się tak nałożyło. Czasami myślę, że sobie z tym już nie radzę. Nie wiem, co mam robić.
nietrzymanie moczu u dzieci

Nietrzymanie moczu u dzieci - przyczyny, objawy i leczenie

Czy Twoje dziecko zmaga się z problemem nietrzymania moczu? Nie jesteś sam! Ten powszechny problem dotyka wielu rodzin, ale istnieją skuteczne sposoby radzenia sobie z nim. Poznaj przyczyny, objawy i metody leczenia.