Barbara Ostrowska
Z Pani opisu wyłania się dłuższa droga prowadząca do obecnego stanu psychicznego i zauważam wiele wątków, które należałoby poruszyć z psychiatrą, a następnie z psychoterapeutą.
Przyjmuje Pani "antydepresanty" a trudności się mnożą - czasami przy dłuższym stosowaniu leki nie są już tak responsywne, jak na początku lub zaproponowana dawka może być nieaktualna, bądź lek może nie być dobrze dobrany.
Niepokojąca jest dla mnie kontynuacja pogarszania się nastroju i pojawiające się myśli samobójcze.
W pierwszej kolejności radziłabym się udać do psychiatry, który zweryfikuje Pani stan psychiczny, poziom zaostrzenia objawów, dopasuje farmakoterapie (może zmiana leku lub dawki).
Na tej samej wizycie lekarz również oceni czy zasadnym jest dalsze leczenie ambulatoryjne (wizyty co jakiś czas w gabinecie), czy podjęcie leczenia w trybie stacjonarnym np. oddział psychiatryczny. Lekarz może też (jeśli uzna za stosowne) na takiej wizycie wypisać skierowanie na leczenie.
Na oddziale psychiatrycznym zazwyczaj nastrój i objawy, są stabilizowane farmakologicznie, plus może Pani przejść proces diagnostyczny np. rozmowa z lekarzem, psychologiem, badanie testami psychologicznym (pobyt od kilku dni do 3-4 tyg).
Dobra diagnoza jest kluczem do dalszego leczenia. A tutaj należałoby od tego zacząć.
Z Pani opisu wyłania się schemat unikania, jest to częsta reakcja w obliczu napięcia emocjonalnego lub lęku, często automatyczna, w wielu sytuacjach wręcz naturalna. Natomiast u Pani ta reakcja się pogłębia, uniemożliwiając realizowanie tego, co dla Pani ważne. Zatem mając już diagnozę, należałoby skupić się na regularnej psychoterapii. Można ją podjąć w ramach NFZ u psychoterapeuty, prywatnie lub psychiatra może wypisać skierowanie na tzw. Oddział Leczenia Nerwic (co z Pani opisu może być bardziej zasadne ze względu na długotrwałość opisywanych problemów). Na miejsce w takim oddziale trzeba troszkę poczekać (od kilku tygodni do kilku miesięcy, to zależy gdzie?), natomiast jest to leczenie w ramach NFZ (darmowe) i pobyt na oddziale może być nawet do 6 miesięcy (w zależności od diagnozy).
Jest Pani wówczas objęta całodobową opieką (jeśli jest to oddział stacjonarny) lub przychodzi Pani na zajęcia codziennie pn-pt, jeśli jest to oddział dzienny, bierze udział w terapii, spotkaniach z psychologiem i co jakiś czas z psychiatrą, tworzy się plan leczenia i dalszy plan po opuszczeniu oddziału.
Reasumując: Po pierwsze konsultacja psychiatryczna, a w zależności od jej wyniku leczenie stacjonarne na oddziale psychiatrycznym, konsultacja psychoterapeutyczna lub konsultacja i umówienie wizyty na oddziale leczenia nerwic (jest ich wiele np. Szpital dla Nerwowo i Psychicznie Chorych w Gnieźnie, Samodzielny i Publiczny Szpital dla Nerwowo i Psychicznie Chorych w Międzyrzeczu; Centra Zdrowia Psychicznego w każdej wojewódzkiej stolicy)











