
- Strona główna
- Forum
- zaburzenia lękowe
- Cierpię na ataki...
Cierpię na ataki paniki. Ataki pojawiają się w różnych momentach najczęściej wieczorem, kiedy próbuje zasnąć.
TwójPsycholog
Dzień dobry Aniu. Jak najbardziej istnieją sposoby na obniżenie lęku, jednak jeśli ataki pojawiają się dość regularnie, to koniecznie należy umówić się do specjalisty/tki - psychiatry oraz/lub psychoterapeuty - gdyż samo nauczenie się reagowania w sytuacji ataku nie wyeliminuje przyczyny tego stanu. Zaburzenia lękowe mogą się nasilać, gdyż w pewnym momencie przy atakach paniki pojawia się tzw. lęk przed lękiem.
Jeśli chodzi o obniżenie poziomu lęku w sytuacji, w której zauważysz, że się on nasila, to warto zastosować wszelkiego rodzaju techniki oddechowe. Wolne, głębsze (ale nie zbyt głębokie, aby nie dopuścić do hiperwentylacji) wdechy i powolne wydechy naturalnie dają znać ciału, że nic się nie dzieje. Można także przekierować uwagę na otoczenie, np. starając się wsłuchać w otaczające nas dźwięki czy np. policzyć czerwone przedmioty.
Tutaj znajdziesz więcej informacji na ten temat: https://twojpsycholog.pl/blog/czym-jest-atak-paniki-jak-sobie-radzic
Wszystkiego dobrego!

Zobacz podobne
Miałem zadać pytanie, lecz podczas pisania uświadomiłem sobie, że lepiej się poczuje, gdy słowa opiszą i być może otworzą mi oczy, jak głęboko na dnie się obecnie znajduję.
Mam 24 lata nigdy nie miałem dziewczyny. Najpiękniejsze uczucie, jakim jest miłość i coś, co leży w naturze ludzkiej, jest mi zupełnie obce (pisząc ten fragment, poleciały mi natychmiastowo łzy). Ponad to, od 10 lat nie mam choćby jednego znajomego, z którym mógłbym popisać o wypadach na miasto, nawet nie myślę, są to zbyt odległe marzenia. Nie mam również rodziny.
Ojciec zmarł, gdy miałem dwa latka, od tamtego momentu mama kompletnie nie dawała sobie rady pod żadnym aspektem wychowywania dziecka, nigdy nie przekazywała mi żadnych wartości, nigdy niczego mnie nie nauczyła, a nawet nie obdarowała mnie matczyną miłością (uświadomiłem to sobie, dopiero gdy się od niej wyprowadziłem).
Miała partnera, który ją bił, miałem wtedy 6-12 lat nie mogłem nic zrobić, tylko płakać i patrzeć się na to z nadzieją, że przestanie. Przez 6 lat życia z nim, jako dziecko, nie wychodziłem z pokoju do kuchni czy łazienki, gdy pierw nie upewniłem się, że nie będę musiał go mijać w przedpokoju.
W wieku 21 lat chciałem zacząć nowe życie, więc sam wyprowadziłem się do Belgii, mam dobrze płatną i stabilną pracę, lecz przez to, że wychowałem się bez ojca, kompletnie nie radzę sobie z rzeczywistością i realiami, które wiążą się z samodzielnym życiem. Mam lęki przed wyjściem do sklepu, nawet gdy coś pilnie potrzebuję, to często strach daje za wygraną.
W tym momencie uświadomiłem sobie, że to, co teraz robię, nie ma żadnego sensu i nie zmieni to mojego życia.
Dodam jeszcze tylko, że gdy mój stan jest wyjątkowo krytyczny, uspokaja mnie wtedy myśl o samobójstwie, że wtedy przecież już zupełnie nic nie będzie miało znaczenia.
Znam odpowiedź specjalisty, który podejmie się mojej sprawy -zmień dotychczasowe nawyki, z dnia na dzień stawaj się lepszy o 1%. Bardzo bym chciał, żeby to było takie proste, ale wiem, że już jest na mnie za późno

