Aplikacja TwójPsycholog — wsparcie, które masz zawsze pod ręką

📲 Pobierz aplikację i zadbaj o siebie na własnych zasadach

Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Left ArrowWstecz

Nadciśnienie, kołatanie serca - nerwica czy zaburzenia lękowe?

Nadciśnienie, ból po lewej stronie żeber, opuchlizna pod piersią ,kołatanie serca. Czy to nerwica czy zaburzenia lękowe?

Justyna Orlik

Justyna Orlik

Nie ma jednej odpowiedzi na zadane przez Ciebie pytanie. Ciało i psychika są ze sobą ściśle powiązane, ale zawsze warto najpierw wykluczyć przyczyny somatyczne. Ból po lewej stronie żeber, opuchlizna, kołatanie serca i nadciśnienie mogą sugerować zarówno fizyczne problemy (np. z układem krążenia, przewodem pokarmowym, układem mięśniowo-szkieletowym), jak i objawy związane z silnym napięciem, stresem, a nawet zaburzeniami lękowymi.
 

Czy byłaś już u lekarza pierwszego kontaktu, kardiologa lub gastrologa? Czy wykonywano EKG, morfologię, USG jamy brzusznej, badania tarczycy?

Jeśli wyniki są w normie, a objawy utrzymują się lub nasilają pod wpływem emocji, może to wskazywać na somatyzację lęku. 

Pozdrawiam,

Justyna Orlik, psychoterapeutka Gestalt

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Justyna Bejmert

Justyna Bejmert

Dzień dobry, 

 

Opisane objawy - nadciśnienie, ból po lewej stronie żeber, opuchlizna, kołatanie serca - mogą mieć różne przyczyny, zarówno somatyczne (np. sercowe, gastryczne, naczyniowe), jak i psychiczne (np. zaburzenia lękowe). Zaburzenia lękowe często dają objawy cielesne, ale nie da się tego rozstrzygnąć bez wykluczenia przyczyn medycznych.

 

Najważniejsze, by najpierw zgłosić się do internisty lub kardiologa, wykonać badania (np. EKG, morfologię, echo serca), a dopiero później - jeśli wszystko będzie w normie - rozważać podłoże psychiczne. Jeśli objawy nasilają się w stresie, są zmienne i nie towarzyszą im nieprawidłowe wyniki badań, może to wskazywać na zaburzenia lękowe. Wtedy warto skonsultować się z psychiatrą i/lub psychoterapeutą.

 

Serdecznie pozdrawiam,

Justyna Bejmert

Psycholog

Olga Żuk

Olga Żuk

W pierwszej kolejności warto skonsultować się z lekarzem – objawy takie jak nadciśnienie, ból po lewej stronie żeber, opuchlizna pod piersią czy kołatanie serca mogą mieć różne przyczyny i wymagają dokładnej diagnostyki.

Część z nich może mieć podłoże somatyczne (np. kardiologiczne, gastrologiczne czy mięśniowo-szkieletowe), ale mogą też być związane z napięciem lękowym lub nerwicą – szczególnie jeśli pojawiają się w sytuacjach stresu lub niepokoju.

Dlatego najlepiej najpierw wykluczyć przyczyny fizyczne, a jeśli badania nie wykażą nieprawidłowości, rozważyć konsultację psychologiczną lub psychiatryczną. Dobrze, że o to pytasz – to pierwszy krok do zadbania o swoje zdrowie.

 

Pozdrawiam,

Olga Żuk

Yolanda Bolívar-Wardas

Yolanda Bolívar-Wardas

Dzień dobry,

 

Objawy, które odpisujesz - nadciśnienie, ból pod żebrami, opuchlizna, kołatanie serca - mogą mieć różne źródła i nie da się przez internet jednoznacznie stwierdzić, czy to kwestia zaburzeń lękowych czy czegoś innego. Warto jak najszybciej skonsultować się z lekarzem, żeby wykluczyć przyczyny somatyczne i upewnić się, że wszystko jest w porządku zdrowotnie. Dopiero po takim badaniu można przyglądać się temu, czy stres i lęk mają na to wpływ.  Radzę nie zwlekać z wizytą.

 

Pozdrawiam

Yolanda Bolivar-Wardas 

Psycholog/Psychoterapeuta

Monika Marszałek

Monika Marszałek

Dzień dobry,

 

W pierwszej kolejności bardzo ważne jest, aby wykluczyć przyczyny somatyczne (czyli związane z ciałem) zgłaszanych dolegliwości, takich jak nadciśnienie, ból w okolicy żeber, opuchlizna czy kołatanie serca. Objawy te mogą mieć źródło w różnych schorzeniach fizycznych, dlatego zdecydowanie zalecam możliwie szybki kontakt z lekarzem pierwszego kontaktu lub specjalistą, który przeprowadzi odpowiednią diagnostykę.

 

Dopiero po wykluczeniu tła somatycznego można rozważać, czy objawy te mogą mieć podłoże psychiczne – na przykład związane z przewlekłym stresem, napięciem nerwowym, zaburzeniami lękowymi lub nerwicą. Tego typu trudności bardzo często manifestują się w ciele, ale wymagają innego podejścia terapeutycznego – np. rozmowy z psychologiem lub psychoterapii.

 

Pozdrawiam serdecznie,

Monika Marszalek

psycholog, coach kryzysowy

Barbara Wróbel

Barbara Wróbel

Dzień dobry.

 

Opisane dolegliwości i objawy mogą mieć różne źródła, dlatego ważne jest, aby skonsultować się z lekarzem.

 

Pozdrawiam serdecznie

Barbara Wróbel, psychoterapeutka Gestalt w trakcie szkolenia.

Katarzyna Kania-Bzdyl

Katarzyna Kania-Bzdyl

Droga Aluno,

 

w pierwszej kolejności pomyśl o konsultacji z kardiologiem w celu wykluczenia dolegliwości medycznych. 

 

Pozdrawiam,

 

Katarzyna Kania-Bzdyl

Zobacz podobne

Od dziecka nie ufam swojej pamięci - skąd wiem, że nie zrobiłam komuś krzywdy?
Witam. Dręczy mnie przeszłość mimo leków i terapii. Już jako dziecko bałam się, że robie komuś coś złego, no ale właśnie to są tylko epizody w mojej głowie, że się bałam i jaką ja mam teraz gwarancje, że wtedy to był tylko strach? Jak mogę mieć gwarancję, skoro więcej nie pamiętam...
Bliska mi osoba przez trudną przeszłość bardzo boi się teraz życia, codzienności.
Witam, mam pytanie, odnośnie mojej bliskiej znajomej. Chodzi o jej stan psychiczny, w czasach swojej młodości, w domu rodzinnym miała trudne życie i teraz nie potrafi podjąć decyzji, ma obawy, lęki, boi się o każdy swój ruch, obawia się zmian w życiu, choć widziałem, że chce odkrywać nowe sprawy, sytuacje, lecz z upływem czasu wycofuje się ze swoich decyzji. Byłem z tą kobietą na wczasach, mówiła, że czuła się wspaniale, choć nie chciała nic, dzięki mnie udawało się przekonać ją do czynności, zdarzeń, których nie znała, było też zdarzenie, że chciała przeprowadzić się do mnie, lecz zrezygnowała, z tego mówiąc mi słowa, że boi się, lecz nie potrafiła odpowiedzieć czego się obawia. Chciałbym pomóc tej kobiecie, lecz nie wiem w jaki sposób, a gdy mówiłem o lekarzu, o psychologu, byśmy poszli razem, kategorycznie zanegowała moje słowa . Co zrobić, w takiej w takiej sytuacji?
Czy wrócić do partnerki po kłamstwach i flirtach z innymi mężczyznami? Problem z zazdrością i zaufaniem
Cześć, nie wiem do kogo mogę się z tym wszytkim zwrócić i potrzebuje porady. Byłem w związku z kobietą o 5 lat starsza, ja mam 20 ona 25 lat. Od początku relacji miałem problemy z zazdrością i myślami o jej zdradzie. Wszytko w jakiś sposób się układało, spędzaliśmy dużo czasu razem, byliśmy na wakacjach i na wielu innych podróżach, planowaliśmy wynajęcie mieszkania, rozmowy o dzieciach itd. Ja cały czas miałem te złe myśli, byłem zapewniany że nic się nigdy nie wydarzy i że nie mam się o co bać, mówiła że w poprzednim związku była zdradzana. Postawiłem na początku gdy zaczęliśmy się spotykać jasne granice i powiedziałem czego oczekuje i jak dla mnie wygląda związek czyli szczerość najważniejsza i bez tego nic z tego nie będzie, na wszytko się zgadzała, płakała mi bo bała się że to ja będę mógł ją zostawić, płakała przy mnie bo marzyła o szczęśliwej rodzinie i bała się że nigdy jej nie uda się tego osiągnąć. Za każdym razem też ją zapewniałem że z mojej strony nie ma o co się obawiać, ciągle byłem dla niej wsparciem, na każdym kroku starałem się jej pokazać że nie powinna źle o sobie myśleć. Dawałem jej wszystko co tylko mogłem, oddawałem siebie na jej rzecz na każdym możliwym kroku. Wszytko między na nami szło w dobrą stronę, były jakieś jej błędy które były ze mną niezgodne ale wszytko było wyjaśnione i miało się więcej to nie dziać ale kilka dni temu moje myśli były za silne i sprawdziłem jej telefon, znalazłem tam zdjęcia zza kierownicy nowego bmw jej „kolegi” z którym kiedyś mówiła że się spotykała ale nic między nimi miało nie być bo ma żonę i dzieci. Zdjęcia były z sierpnia tamtego roku i w tamtym też momencie zaczynaliśmy swoją bliższą relację. Skonfrotowalem ja spytałem dlaczego mnie okłamywała tyle czasu, dlaczego spotykała się z kimś za moimi plecami i jeździła do katowic, tłumaczyła się że to tylko kolega że pojechali po drewno bo gość zajmuje się altanami. W tamtym momencie powiedziałem że to koniec, że ma zabierać swoje rzeczy i wyjść. Wzięła swoje rzeczy i wyszła. Godzinę później spotkaliśmy się w lesie żeby dalej pogadać, powiedziałem wiele rzeczy, dlaczego mnie okłamywała itd. Powiedziałem w tamtym momencie żeby przyznała się do innych kłamstw bo jezeli zrobiła coś takeigo tyle czasu temu i nigdy o tym nie powiedziała to znaczy że musiało być więcej takich sytuacji, powiedziała że to jedyna i więcej mnie nie okłamywała, szedłem w zaparte i mówiłem żeby się przyznała nie zrobiła tego więc przy niej sprawdziłem cały telefon i na whatsappie znalazłem kolejne wiadomości z innymi typami chyba z 3. W wiadomościach były mile słówka, wybór resteruacji, słowa typa jak miło mu było po przytuleniu. Pękłem w tym momencie i powiedziałem że to koniec i że nie mamy o czym rozmawiać. Ona płakała, przepraszała, prosiła k wybaczenie, błagała, mówiła że się zmieni, żebyśmy to naprawili, że usunie instagrama, zwolni się z pracy w barze. Powiedziała żebyśmy się spotkali we wtorek i porozmawiali. Dzień później usunęła wiele osób z instagrama i facebooka, nie rozmawialiśmy. Wczoraj do mnie napisała czy się nie spotkamy nie odpisałem, wiedziała gdzie pracuje i o której kończę ale się nie pojawiła napisałem więc po pracy że pokazałaś jak ci zależy tym że nie potrafiłaś nawet bez zaproszenia przyjechać, stwierdziła że mogę jej tam nie chcieć bo zadzwoniła do mojej mamy i dostała informację że ma nie przychodzić pod mój dom i nie ma tam wstępu. Po wymianie zdań na messengerze próbowała ciągle pokazać że to też z mojej winy to zrobiła ale też pisała że chce się poprawić, żebym dał jej szanse to pokazać ją nie odpuszczałem pisałem że nie ma godności i wartości w życiu jeżeli robi taki rzeczy. Wróciłem do domu a ona czekała i stała pod, zlałem ją i nie chciałem rozmawiać. Po czasie wyszedłem na rower i zaczęliśmy rozmawiać, mówiła że to nie była zdrada, żebyśmy porozmawiali i to naprawili, żebym jej wybaczył ale po chwili gdzie dalej uważała że to nie jest zdrada odjechałem. Po około 40 minutach wróciłem a ona dalej czekała znowu zaczęliśmy rozmawiać, powiedziałem jej jak to bardzo trzeba być pustym i złym człowiekiem żeby okłamywać rok czasu osobę której mówi się że się ją kocha, ona dalej szła w zaparte że to nie była zdrada i spotkania czysto koleżeńskie, natomiast mówiłem od początku że oczekuję sczerosci a spotykanie się za plecami i flirtowanie to dla mnie jest zdrada. Dalej mówiła że ja też się do tego przyczyniłem ale mówiła że się zmieni, że pójdzie do psychologa, że zależy jej na mnie i nie chce mnie stracić, że mnie pokochała i to co czuła było sczere. Powiedziałem jej chłodno wiele prawdy na jej temat, to że to już dla mnie jest koniec bo takich rswcsy po prostu się nie robi i nie wybacza. Teraz po tej rozmowie nie jestem tego wszystkiego już pewny, nie wiem co mam zrobić czy uwierzyć jej zmianę i chęć naprawy czy to znowu są jej manipulacje. Nie jestem nikim ciekawym, nie mam pieniędzy, fajnej sylwetki, mieszkam z Mamą, nie mam nawet prawa jazdy, nic ciekawego nie mam jej do zaoferowania. Wiem że to nie całokształt tego wszystkiego bo ciężko w wiadomości to wszytko napisać i pokazać jak to wyglądało. Ale czy ktoś na postawie tego co napisałem jej w stanie stwierdzić czy powrót do niej będzie możliwy i realny?
Kontrola złości i agresji - jak sobie radzić?
Kontrola złości i agresji - jak sobie radzić?
Brak myśli w głowie, nadmierna senność, poczucie otępienia. Nie wiem, co się dzieje
Nie mam myśli w głowie, tylko oczy I nic więcej Z dnia na dzień mózg wyłączony dosłownie, jakby już nie dopuszczał do siebie żadnych myśli. Skończyło się tak, że tym czym się stresowałem, przejmowałem już się nie przejmuję a pustka w głowie została. U mnie z myślami jest tak, że nie mam ich stałego przepływu, nie czuje ich w głowie, żeby myśleć muszę na siłę się zmuszać i doszukiwać się ich gdzieś w głębokiej podświadomości, to zupełnie nienaturalne .Czyli zero automatycznych/spontanicznych myśli, czuję się jakbym był bez mózgu, tylko oczy i nic więcej. Pustka powoduje, że człowiek się obawia wszystkiego, czy to załatwiać jakieś sprawy, czy nawet wyjścia do sklepu i kupienia czegokolwiek. Taki strach i niepewność. Odkąd to się zaczęło to żyje jak zombie, chodzę po domu, jem, piję i śpię i tak dzień w dzień to samo. Z powodu niemyślenia nie rozmawiam, prawie nic nie robie!!! Następne dni mijają tak, jak poprzednie. Do tego otępienie, nadmierna senność, potrafię spać po 12-15h. Z tego co pamiętam to moja głowa jest pusta przez całe dnie dosłownie, ogólnie czuję ciszę.
fobia społeczna

Fobia społeczna - objawy, przyczyny i skuteczne leczenie

Czy paraliżuje Cię strach przed sytuacjami społecznymi i unikasz kontaktów z ludźmi z obawy przed oceną? Możesz cierpieć na fobię społeczną. Dowiedz się, czym jest to zaburzenie, jakie ma objawy, przyczyny oraz jak je skutecznie leczyć.