Nowość

Masz pytanie, które ciągle chodzi Ci po głowie?

Opisz je psychologowi w aplikacji i otrzymaj odpowiedź w ciągu 24 godzin - bez kamery i umawiania wizyty.

Napisz do specjalistyPakiety od 49 zł · odpowiedź do 24 h
Wstecz

Córka po rozwodzie, mam wrażenie, nie daje ojcu wolności w ułożeniu sobie życia i organizacji.

Ja

Partner po rozwodzie nigdy nie jest w stanie podać terminu naszych spotkań, gdyż dostosowuje się do dorosłej (18l) córki, która zawsze go szachuje, nie umie się określić, kiedy przyjedzie lub mówi 'może jutro się zobaczymy' lub w tym tygodniu, któregoś dnia zostanę u Ciebie....dotyczy to również Świąt.. nawet, gdy mówi, że go nie będzie w domu, córka zjawia się pod drzwiami i dzwoni informując go, nigdy nie daje możliwości zorganizowania ojcu życia. Córka jest dla niego najważniejsza i zależy mu, żeby się z nią widywać, przystaję na to, ciagle zabiera ją do restauracji, kupuje drogie prezenty..czasami mam wrażenie, że jest to adorowanie.... czy córka jest rozdarta między Matką a Ojcem, czy próbuje ich pogodzić i nie chce, żeby on ułożył sobie życie? Czy czas pomoże, żeby pogodziła się z rozwodem i dala Ojcu wolność? Czy on chce takiej wolności? Czy jest to próba wywierania wpływu? Czy takie relacje ojciec- córka są poprawne? Czy to jest zrowa miłość? Czy córkę należy traktować trochę jak narzeczoną? Czy są to wyrzuty sumienia za rozwód? A ojca tak przedmiotowo?
Zdjęcie Agnieszka Wloka

Agnieszka Wloka

Psycholog
223 odpowiedzi na forum

Tutaj psychologia zna tylko jedną odpowiedź - rozmowa z partnerem. Jest Pani w nieco patowej sytuacji i wszystkie Pani znaki zapytania mogą być rozwiązane na Tak lub Nie, a generalnie, to pewnie i partner do końca tej odpowiedzi nie zna…Pani z kolei nie jest w jej relacji - i tu tkwi istota, żeby tych relacji nie pomieszać: jest: tata i córka; partner i pani; pani i jego córka. Nie wiem, jak wygląda ta ostatnia diada i czy macie ze sobą jakąś relację. Na pewno jednak warto zadbać o to, o co Pani może, czyli partner i Pani - on musi być świadomy Pani wątpliwości, lęków, emocji, no i Pani uczuć względem niego. Bardzo ważne, żeby komunikować mu to wszystko poprzez komunikaty “ja”, które nie będą atakiem, obciążaniem, ale wyrażeniem tego co pani czuje: “Ja się obawiam, że…”, “Ja mam poczucie bycia…”, “Dla mnie jest trudne…” - chodzi o to, żeby ani parter nie czuł się obwiniony: “Bo Ty mnie zaniedbujesz”, ani, żeby nie czuł animozji między Panią a córką, bo dla ojca córka jest zawsze oczkiem w głowie. 

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Zapytaj asystenta AI
Asystent AI - anonimowo, bez logowania
Masz podobny problem? Asystent AI odpowie od razu i podpowie, do jakiego specjalisty się zgłosić.

Zadaj to samo pytanie

Asystent AI nie zastępuje psychologa ani pomocy w nagłych wypadkach.
NowośćTylko w aplikacji mobilnejTwoja sytuacja jest trochę inna?Opisz swoją sytuację na czacie w aplikacji TwójPsycholog, a specjalista odpowie do 24 godzin. Bez kamery i bez terminu, pakiety od 49 zł.Sprawdź, jak to działa

Zobacz podobne

Zacznę od tego, że dwa lata temu urodziłam córkę.
Zacznę od tego, że dwa lata temu urodziłam córkę. Wychowuję ją praktycznie sama, bo mąż ciągle w pracy. Przez ten cały czas, kiedy jestem mamą, nie jestem szczęśliwa. Mam wahania nastroju, szybko się denerwuję, często płaczę, lecz staram się nie pokazywać tych emocji dziecku. Czasem jednak się to nie udaje . Ostatnio zauważyłam u siebie napady lękowe. Nie wiem, skąd się wzięły. Po prostu przyszły tak nagle. Czy to depresja?
9 odpowiedzi
Czy psycholog dziecięcy powinien poruszać temat byłego małżeństwa rodziców na terapii?
Czy psycholog dzieciecy ma prawo mojemu dziecku w kółko mówić o mnie i o moim były mężu a ojcu biologicznym dziecka?od wielu lat jestem w innym małżeństwie, dziecko mieszka z nami i rodzeństwem z drugiego małżeństwa. Nie podoba mi się, że ta kobieta w kółko mówi o mnie i ex razem. Dziecko dlatego nie chce chodzic na terapię. Dziecko doznało bardzo dużo krzywdy od ojca biologicznego, a mimo to jest zmuszane do rozmów. Psycholog nawet rzuciła sformulowanie, że ja z byłym mężem może do siebie wrócimy. No jak tak można? Co mam z tym zrobić?
3 odpowiedzi
Jestem ojcem 16-letniego syna. Rodzice jego dziewczyny przekraczają granice. Czy to norma zachowania?
Witam. Jestem ojcem 16- letniego chłopca. Syn ma dziewczynę 15 lat. Jej rodzice bardzo zabiegają o to, by mój syn dobrze się u nich czuł, są z nim na ty i angażują go w każdy możliwy sposób, by trwał przy ich córce. Wspólne wyjścia na spacer z psem lub na mecz tak, ale z rodzicami dziewczyny, a nie z nami. Dodam tylko, że mają problemy z córką, która też nie jest chętna do wspólnego spędzania czasu z rodzicami, a spędza z nimi czas tylko wtedy, kiedy w tych "imprezach" uczestniczy jej chłopak, czyli nasz syn. Przeprowadziłem rozmowę z ojcem dziewczyny prosząc go, żeby ograniczyli z żoną kontakty z naszym synem - odsunęli się i dali nastolatkom przestrzeń do budowania znajomości. Niestety to nie ustaje i na moje prośby pozostają głusi. Czy jest to normalna sytuacja? Czy tylko nam rodzicom wydaje się to dziwne i niewłaściwe? Przyjaciele i znajomi, których pytamy o całą sytuację tylko szeroko otwierają oczy i nie wierzą, że coś takiego w ogóle jest możliwe. Proszę o komentarz opisanej sytuacji, bo już nie wiemy czy to my jesteśmy dziwni, czy to norma zachowania.
2 odpowiedzi
Jestem obrzydzona mężem, ale nie potrafię odejść.
Dzien dobry, proszę o pomoc. Od 10 lat jestem w związku, 7 lat temu urodziłam syna, od 2017 roku mój mąż wyjeżdża za granicę, gdy wraca co 3 tygodnie, non stop pisze z kimś, nie raz nakryłam go piszącego z innymi dziewczynami, dodaje się do grup na facebooku w miejscowości, w której aktualnie pracuje i tam szuka nowych znajomości. Kiedyś jedna z dziewczyn, z którą pisał, wysłała mi screeny wiadomości. Kiedyś w samochodzie znalazłam opakowanie prezerwatyw, my nie używamy... Ostatnio wziął dodatkową pracę, u mojej znajomej. Co się później okazało - zdradził mnie z nią. Oboje robią ze mnie wariatkę, mówią, że do niczego nie doszło, ale widziałam ich wiadomości. Mój mąż zarzuca mi, że to moja wina, bo mu nie ufam i sprawdzam go. Często mówi mi, że mnie nie kocha, nie chce ze mną być. Straszy mnie, że zabierze mi dziecko, bo nie pracuje, chętnie poszłabym do pracy, ale nie mam z kim zostawić dziecka, ponieważ on jest za granicą. Kiedy chce się rozstać, on mówi, że nie chce, bo to wstyd. Ostatnio mój wujek, który wyjeżdżał z nim do pracy do Niemiec powiedział mi, że mnie oszukuje, ma dwa konta bankowe, dwie karty do telefonu, co weekend korzysta z usług prostytutek, mój mąż kazał mu go kryć... Jestem obrzydzona tym człowiekiem, ale nie potrafię odejść ze względu na syna, bo jest bardzo za ojcem.
2 odpowiedzi
Czy wyprowadzka do chlopaka 600 km od domu to dobra decyzja przy konfliktach z rodzicami i studiowaniu?
Witam, potrzebuje rady. Mam 21 lat i jestem z wielkopolski. Od około dziesięciu miesięcy jestem z chłopakiem, który mieszka ode mnie około 600 kilometrów. Przez jakiś czas byliśmy razem praktycznie miesiąc dzień w dzień i kiedy jesteśmy razem, naprawdę dobrze się dogadujemy, jesteśmy szczęśliwi i praktycznie się nie kłócimy. Od dłuższego czasu myślę o tym, żeby się do niego przeprowadzić. Na początku mieszkałabym u jego rodziców razem z nim, a oni nie mają nic przeciwko temu i wiedzą, że chciałabym tam zamieszkać. Mam tam zapewnione miejsce do mieszkania i mam też odłożone pieniądze, więc nawet jeśli nie znalazłabym od razu pracy, to nie zostałabym bez niczego. W moim mieście przez bardzo długi czas szukałam pracy i praktycznie nic nie mogłam znaleźć, a tam mam większe możliwości. Problem jest taki, że nadal studiuję w Poznaniu i musiałabym dojeżdżać na zjazdy, które mam raz na dwa tygodnie albo czasami rzadziej. Nie byłoby to idealne, bo to duża odległość, ale nie musiałabym jeździć tam codziennie i wydaje mi się, że dałabym radę to organizować. Najbardziej martwi mnie to, czy moi rodzice pozwoliliby mi nocować u nich podczas zjazdów, bo jeśli nie, musiałabym szukać innych noclegów. Od dłuższego czasu sytuacja w domu też jest bardzo ciężka. Moi rodzice praktycznie ciągle się kłócą, krzyczą na siebie i wyzywają się, a ja mam już dosyć mieszkania w takiej atmosferze i ciągłego tego słuchania. Do tego często mam wrażenie, że cokolwiek zrobię, i tak jest źle. Pomagam w domu, robię różne rzeczy, chodzę na zakupy, a mimo to potrafię usłyszeć, że w ogóle nie pomagam, że wszystko robię z łaską albo że moim celem jest tylko spierdolić z domu. Dzisiaj znowu poszłam rodzicom na zakupy i zrobiła się ogromna awantura. Powiedzieli mi, że moim celem jest tylko spierdolić z domu, że mam się spakować i wyprowadzić, że siedzę z patologią, mimo że mój chłopak ani jego rodzina kompletnie nic im nie zrobili. Mówili, że jak pojadę do niego, to zrobię sobie z nim dziecko i będę miała nauczkę, że wstyd im za mnie i mówili wiele innych bardzo przykrych rzeczy. Najbardziej boli mnie to, że ja naprawdę nie rozumiem, skąd taka reakcja, bo nie zrobiłam im nic złego, a mój chłopak i jego rodzina również. Jego rodzice są normalnymi ludźmi, znają sytuację i nie mają problemu z tym, żebym tam zamieszkała. Wiem, że teraz powiedzieli mi, żebym się wyprowadziła w złości i nie chcę podejmować decyzji tylko dlatego, że była kolejna awantura. Z drugiej strony o tej przeprowadzce myślałam już dużo wcześniej, zanim doszło do dzisiejszej sytuacji. Mam 21 lat, chcę w końcu zacząć bardziej samodzielne życie, być z chłopakiem i odejść od ciągłej atmosfery kłótni. Muszę jeszcze skończyć obecną pracę, więc nie mogę wyprowadzić się od razu, ale po jej skończeniu mogłabym zrealizować ten plan. Rozmawiałam też o tym z kilkoma koleżankami, również starszymi ode mnie, i opowiedziałam im całą sytuację. Powiedziały mi, że ich zdaniem powinnam się wyprowadzić, że to moje życie i nie powinnam zostawać tylko dlatego, że rodzice mogą zrobić awanturę albo się obrazić. Jedna koleżanka sama pochodzi z podobnej rodziny i wyprowadziła się bardzo młodo, więc też rozumie, dlaczego chcę to zrobić. Dlatego chcę szczerze zapytać, co Państwo o tym wszystkim myślą. Czy Twoim zdaniem, po skończeniu obecnej pracy, powinnam się wyprowadzić do chłopaka i spróbować tam zacząć swoje życie, mimo że rodzice prawdopodobnie zrobią o to ogromną awanturę i mogą być źli? Bo ja coraz bardziej czuję, że to może być dla mnie najlepsze rozwiązanie, ale chciałabym usłyszeć szczerą opinię kogoś, kto spojrzy na całą sytuację z boku.
7 odpowiedzi
Mąż poświęca się rodzinie kosztem naszego związku i dzieci - jak sobie radzić?

Mój mąż od zawsze pomagał rodzinie. Rozumiałam to i akceptowałam. Po naszym małżeństwie jego rodzice się rozeszli. Najpierw trzymał stronę matki, potem ojca, obecnie jest pół na pół. Mamy dzieci, ale mąż nie spędza z nimi czasu. Znów przejął rolę własnego ojca i spędza czas z młodszym rodzeństwem. Wini siebie za ich niepowodzenia. Wini też siebie za to, że musiał się wyprowadzić od swojego ojca i pomóc moim rodzicom (jestem jedynaczką) jak mój tata zachorował, bo ja musiałam być. Nie widzi tego, że ma dorosłe rodzeństwo, które może go zastąpić, jeśli teść poprosi (rzadko prosi o pomoc, bo sobie radzi, nawet jak hodował na raka). Ja już nie wiem, jak mu pomóc. Zaczyna to się odbijać na na mnie, na dzieciach, na relacjach z moimi rodzicami (według niego nie wiem co powinni robić), bo przyszedł tutaj, jak jego tata zachorował na raka (poszedł tam jego wtedy pełnoletni bart mieszkać), reszta rodzeństwa woli z jego ojcem i matką być na odległość. Ja jestem od pewnego czasu sama z chorobami dzieci, z pracą, z domem i wieloma rzeczami co chodzi o rodzinę. Dodatkowo mama co mi pomaga w wolnej chwili też już zaczyna narzekać, że przecież mam męża, a wszystko zwalam na nią, że wciąż mojego męża nie ma w domu, jak potrzebuje od niego pomocy. Ja już nie wiem, jak mam się tłumaczyć mamie gdzie jest mój mąż, już mam dość kłamstw, a on mnie prosi o to bo nie chce nic mówić moim rodzicom co się dzieje, bo nie chce się z nimi kłócić. Ja już nie wiem, jak go wspierać, jak nie mam wsparcia od niego.

3 odpowiedzi

Materiały wspierające

Warto przeczytać

Sprawdź też

Ilustracja: kobieta bezpieczna w progu domu, opiekun z tarczą stoi na straży

Przemoc - definicje, rodzaje i formy zjawiska

Przemoc to globalny problem dotykający miliony osób. Zrozumienie jej definicji, rodzajów i form jest kluczowe dla skutecznego przeciwdziałania. Poznaj skutki i rodzaje przemocy oraz dowiedz się, jakie są możliwości uzyskania pomocy dla ofiar.