Aplikacja TwójPsycholog — wsparcie, które masz zawsze pod ręką

📲 Pobierz aplikację i zadbaj o siebie na własnych zasadach

Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Left ArrowWstecz

Nieuzasadniony lęk, smutek i wycofanie - czy to depresja lub zaburzenia lękowe?

Czuję nieprzerwany i nieuzasadniony lęk, wszystko mnie stresuje, również sytuacje, których doświadczają moi bliscy (nie ja). Unikam spotkań z ludźmi, bo bardzo często słyszę coś, czego nie chciałabym usłyszeć, a w efekcie szybko popadam w skrajne emocje, tj. smutek (płacz) lub złość. Boję się o zdrowie bliskich, choć wszystko jest w porządku. Martwią mnie nierozwiązane sprawy, na które nie mam wpływu. W wielu sprawach czuję wyczerpującą bezsilność. Mało co mnie cieszy i totalnie nic mi się już nie chce. Jak tylko mogę kładę się spać. O moim samopoczuciu wie tylko mąż, innym nie chcę mówić, żeby ich nie martwić. Nic nie zauważają, staram się uśmiechać i zabawiać innych. Fizycznie bardzo często odczuwam "gulę w gardle" i przyspieszone bicie serca. Potrafię nagle zacząć płakać bez konkretnego powodu. Moje pytanie brzmi, czy to mogą być objawy depresji lub zaburzeń lękowych? Nie mam zapału, żeby iść do lekarza.
Yuliana Shevchuk

Yuliana Shevchuk

To jest z pewnością bardzo trudne - funkcjonować w ciągłym, nieuzasadnionym lęku i stresie. Długie okresy zamartwiania się mogą istotnie przekładać się na to, że zaczynamy unikać ważnych dla nas aktywności, doświadczać skrajnych emocji (na skutek wyczerpania zasobów psychicznych) lub nawet okresów obniżonego nastroju. Trudności o których Pani pisze mogą wskazywać na zespół lęku uogólnionego, który naprawdę potrafi uprzykrzyć życie. Na szczęście, mamy skuteczne metody pracy z tego typu trudnościami. Czy rozważała Pani konsultację u psychoterapeuty? Psychoterapia pozwala poradzić sobie z tego typu trudnościami w stosunkowo krótkim czasie. Psychoterapeuta mógłby pomóc Pani lepiej zrozumieć przyczynę powstania trudności i wskazałby drogę do poprawy samopoczucia.

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Usunięty Specjalista_tka

Usunięty Specjalista_tka

Takie doświadczenia mogą być objawami różnych trudności emocjonalnych. Diagnozę w takich sytuacjach może postawić lekarz psychiatra bądź psycholog kliniczny, a leczenie najczęściej opiera się na psychoterapii wspieranej czasem farmakoterapią.

Usunięty Specjalista_tka

Zobacz podobne

Bóle psychosomatyczne związane z korzystaniem z Facebooka i myśli samobójcze
Nie mogę już dłużej żyć z bólami psychosomatycznymi. Założyłam nowe konto na facebooku, ale tylko kiedy to zrobiłam zaczęło mnie strasznie gnieść, piec i mrowić w lewym boku koło pośladka (w układzie lędźwiowym). Usunęłam konto i ból automatycznie minął. Ale strasznie chciałam mieć facebooka, więc założyłam go ponownie i ból, pieczenie i mrowienie automatycznie powróciło w tym samym miejscu. Nie daję już rady dalej żyć, to jest naprawdę irytujące uczucie. Szczególnie piecze kiedy siedzę. Jestem na granicy samobójstwa, mam dość. Nie mogę siedzieć przez to pieczenie, ale nie chcę usuwać swoich mediów społecznościowych.
W stresujących sytuacjach od razu płaczę. Nie potrafię tego powstrzymać.
Dzień dobry, mam 23 lata, a od jakiegoś miesiąca nie mogę sobie poradzić chyba z emocjami.. gdy następuje jakaś stresująca sytuacja - ktoś mnie zdenerwuje, ktoś mówiąc do mnie powie coś w "agresywnym tonie" itp. głównie obcy ludzie, to momentalnie trzęsą mi się rece, czasami też nogi, serce mi "wali", zaczynają mi lecieć łzy (jeśli nie od razu, to po tej sytuacji zaczynam płakać, dalej się trzęsąć i potrzebuję chwili żeby się uspokoić...). Muszę niestety się powstrzymywać żeby nic nie odpowiedzieć danej osobie, jak już mi się zdarzy to niestety podniesionym tonem, z czego nie jestem później dumna i mam wyrzuty sumienia.. mimo że wcześniej byłam "normalną", spokojną osobą, która olewała takie rzeczy... czego to mogą być objawy? jak się tego pozbyć? bo się robi coraz gorzej, ostatnio unikam wychodzenia z domu, gdyż praktycznie każde wyjście kończy się objawami wymienionymi powyżej.. :( nie chcę tak reagować, ale nie mogę się powstrzymać..
Dzień dobry, mam 20 lat i mam problem z czymś, czego nawet nie potrafię trafnie opisać.
Dzień dobry, mam 20 lat i mam problem z czymś, czego nawet nie potrafię trafnie opisać. Od zawsze czułam się troszkę bardziej wrażliwsza niż inne dzieci. Dzieciństwo miałam udane, chodziłam do przedszkola, bardzo lubiłam tam spędzać czas. Byłam uśmiechniętą i głośną dziewczynką. Podobno nigdy nie raczkowałam, co zaskoczyło moich rodziców. Poza tym nic nadzwyczajnego się nie działo. Na świat w końcu przyszła moja młodsza siostra, na którą bardzo się cieszyłam. Nie byłam nigdy o nią zazdrosna. Bardzo lubiłam się z nią wygłupiać, bawić. Mam jedno wspomnienie, które będzie w stanie przybliżyć mój problem, do którego opisania zmierzam. Moja siostra miała maskotkę z wbudowaną pozytywką. Gdy się pociągnęło za sznureczek, to ta zaczynała grać. Prawie za każdym razem, kiedy słyszałam tę melodię, zaczynałam płakać, albo byłam po prostu bardzo przygnębiona (tak jest zresztą do dzisiaj). W szkole podstawowej zaczęły się moje duże trudności z nauką - przez całą moją edukację miałam ogromny problem z matematyką i innymi przedmiotami ścisłymi. Za to dobrze szły mi języki obce, a później w gimnazjum odkryłam miłość do języka polskiego. W podstawówce również doszło do rozwodu moich rodziców i z tego czasu nic nie pamiętam. Po prostu w pewnym momencie moich wspomnień tata zniknął z domu i mieszkał gdzieś indziej. Ta wrażliwość odnośnie zabawek wciąż przewijała się przez moje życie - bardzo mnie boli, gdy ktoś wyrzuca swoje pluszowe misie, psuje lalki itd. Ja w swoim pokoju wciąż mam dwie półki z pluszakami, a w łóżku mam ich jeszcze więcej. Niedawno moja siostra naszykowała do oddania dla naszej kuzynki swoje stare zabawki (jakieś pluszaczki, lalki, figurki, koniki) i również to sprawiło, że się rozpłakałam. Chciałam zaznaczyć, że jestem świadoma, że jestem dorosła. Chodzę na studia, mam przyjaciół, pracuję. Jednak ta wada, o której wspomniałam, trochę mi utrudnia życie. Jak wspomniałam na początku, zawsze byłam wrażliwa, szybko się wzruszam podczas słuchania muzyki, oglądania filmów, bardzo lubię pomagać innym, nie potrafię znieść widoku, gdy ktoś płacze, cierpi. Jestem jeszcze typem domatorki, gdy tylko wyjeżdżałam gdzieś na wakacje (nawet gdy miałam 16lat), to czasami mi się łza kręciła w oku, że opuszczam dom, mimo że wiedziałam, że przecież znowu do niego wrócę. Bardzo proszę o porady, czy to może mieć coś wspólnego z moim dzieciństwem? Czy to po prostu moja cecha charakteru i tak mam? Z góry bardzo dziękuję za pomoc.
Nie wiem, który typ terapii wybrać - zmagam się z lękiem od kilku lat...
Witam wszystkich... zmagam się z lękiem już od kilku lat i dopiero teraz postanowiłam coś z tym zrobić. Ten lęk dosłownie przejmuje kontrolę nad moim życiem – unikam spotkań, znajomych, boję się robić rzeczy, które kiedyś były dla mnie normalne 😞 Znajomi mówią, że powinnam iść na terapię, ale nie wiem, którą wybrać... Słyszałam o różnych metodach, np. terapii poznawczo-behawioralnej, ale też innych podejściach. Macie jakieś doświadczenia? Która terapia najlepiej pomaga na takie objawy, jak unikanie ludzi i ciągłe zmartwienia? Boję się, że wybiorę źle i to mi wcale nie pomoże 😣
Lęki związane z wyjazdem syna i pustym gniazdem: Jak sobie radzić?
Syn wyjeżdża od lipca 300 km od domu ,najpierw cieszyłam się z tego bardzo a teraz mam ogromne lęki nie wiem nawet o co ,chyba ,że zostaniemy z mężem sami w domu ,że już nie będzie jak dawniej . Mam ogromne stany lękowe z tego powodu , które najczęściej pojawiają się rano po przebudzeniu . Co robić ?
zaburzenia lękowe

Zaburzenia lękowe - przyczyny, objawy i skuteczne wsparcie

Zaburzenia lękowe, potocznie zwane nerwicą, to powszechny problem zdrowia psychicznego wpływający na jakość życia. Omawiamy objawy, przyczyny i metody leczenia. Sprawdź, jak rozpoznać sygnały ostrzegawcze i znaleźć profesjonalną pomoc.