Pani Dario,
to, co Pani opisuje, brzmi jak długotrwałe napięcie, które gromadziło się warstwa po warstwie — wymagająca praca, zobowiązania finansowe, poczucie utknięcia w miejscu i dodatkowo wpływ używek. Nic dziwnego, że ciało i umysł reagują w ten sposób. Widzę w tym dużo odwagi, że potrafi Pani tak otwarcie o tym napisać i szuka Pani pomocy. To już jest pierwszy krok ku zmianie.
Terapia może być tu dużym wsparciem — szczególnie nurt integracyjny, w którym metody są dobierane do trudności klientów, a nie odwrotnie, terapia skoncentrowana na emocjach (EFT) czy terapia schematów, które pozwalają nie tylko lepiej rozumieć swoje reakcje, ale też uczyć się, jak odzyskiwać spokój w trudnych momentach.
Jeśli chodzi o codzienne regulowanie emocji, polecam dwa proste ćwiczenia:
Oddech wydłużony – w chwili napięcia proszę wykonać powolny wdech przez nos licząc do 4, krótka pauza, a następnie długi, spokojny wydech przez usta licząc do 6–8. Powtórzyć kilka razy, koncentrując się wyłącznie na oddechu.
Technika 5 zmysłów – gdy emocje zalewają, proszę zatrzymać się i kolejno zauważyć: 5 rzeczy, które Pani widzi, 4 rzeczy, których może Pani dotknąć, 3 dźwięki, które Pani słyszy, 2 zapachy i 1 smak. To ćwiczenie sprowadza uwagę do „tu i teraz” i pomaga obniżyć napięcie.
Te metody nie rozwiążą od razu źródła problemu, ale mogą pomóc odzyskać choć trochę przestrzeni w głowie, by działać spokojniej. A w terapii będzie Pani mogła stopniowo zbudować większą odporność emocjonalną i poczucie wpływu na swoje życie.
Z życzliwością,
Maria Sobol
Psychoterapeutka integracyjna