
Czy córka narcystycznego rodzica może przez to mieć kłopoty z radzeniem sobie, z uzależnieniem, z nieprzystosowaniem?
Ewa Matuszewska
Powodów, dla których osoba sięga po różne destrukcyjne formy odreagowań, może być bardzo wiele. Na pewno wychowanie oraz środowisko, w którym dorastamy jest jednym z nich. Nie jest, jednak, jedynym powodem i mówienie, że narcystyczna matka to powód wyborów, dla których dorosła osoba robi różne rzeczy, było by daleko idącą nadinterpretacją. Źródła powodów są często nieuświadomione i dzięki terapii może je eksplorować i się im przyglądać. Każda terapia niesie za sobą coś dobrego. Jednak żadna nie rozwiązuje wszystkich problemów i traum. Terapia jest procesem, którego pacjent jest aktywną częścią. Jego motywacja do pracy i zmiany jest tu kluczowa. Terapia psychodynamiczna daje przestrzeń na zrozumienie powodów naszych zachowań i pozwala na przepracowanie traum. To, o czym Pani napisała, mieści się w ramach terapii psychodynamicznej i dobrze byłoby od niej zacząć. Jeśli terapeuta uzna, że któryś z problemów jest na tyle głęboki, że konieczne jest udanie się do innego specjalisty, to na pewno omówi to z pacjentką.
Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?
Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!
Zofia Kardasz-Parker
Dzień dobry,
można podjąć psychoterapię psychodynamiczną i jeżeli terapeuta stwierdzić, że wskazana jest diagnostyka czy terapia pod kątem uzależnień, to to zaproponuje. Nurt psychodynamiczny nie wyklucza psychoterapii osób zmagających się z zachowaniami uzależnieniowymi.
Pozdrawiam serdecznie
Zofia Kardasz

Zobacz podobne
Witam mam problem z 18-letnim synem. Zaczęło się kiedy straciłam wgląd do konta bankowego, zaczął obstawiać wszystkie pieniądze na stronach bukmacherskich. Kolegom z klasy też obstawiał, a kiedy zaczęło brakować pieniędzy, zaczął pożyczać i kwoty długów rosły. Przestał chodzić do szkoły, o czym nie wiedziałam. Chciałam mu pomóc, oddać część długów, to koledzy mu oddali i kazali obstawić, żeby oddał wszystko. Byłam nawet u psychiatry to po pierwszej wizycie powiedział, że to śmieszne. Mąż za tydzień wraca z zagranicy i powiedział, że nie chce go widzieć w domu jak szkoły nie ogarnie, a nawet mu kawalerkę wynajmie na miesiąc, a później niech sobie radzi. A jeśli coś sobie zrobi, żadne błaganie, proszenie na niego nie działa. Czuję się jakbym poległa jako matka, już nie mam pomysłu, jestem wrakiem człowieka.
Szanowni Państwo, mój synek (23 miesiące) zaczął bardzo chętnie przytulać się do innych dzieci. Zdarza się, że robi to zbyt mocno i nachalnie, nie zwracając uwagi na reakcję innych dzieci.
Co najlepiej zrobić w takiej sytuacji?
Żeby zachować strefę komfortu innych dzieci, ale jednocześnie nie zniechęcać mojego synka do okazywania sympatii innym.
Jak przestać dawać rady nieproszona, jak przestać czuć się odpowiedzialną za dorosłą Siostrę? Mam młodszą o 7 lat Siostrę. Jest już dorosła, ma Rodzinę: Męża, małego Synka. Bardzo martwię się o nią, bo bierze na siebie zbyt dużo: ma pracę, w której ma bardzo dużo obowiązków, rzadko bierze urlop, jest dostępna nawet w czasie wolnym. Oprócz tego udziela się społecznie, pomaga każdemu, kto ją o to poprosi. Do tego dochodzą obowiązki domowe, wychowywanie dziecka, gdzie narzeka, że dużo musi robić sama, bo Jej Mąż za mało się angażuje. Dla obcych jest uśmiechnięta i chętna do pomocy. Przy mnie narzeka na nadmiar obowiązków, na zmęczenie. Często piszę na wiadomościach grupowych o nadmiarze swoich obowiązków. Ja odbieram to jako wołanie o pomoc i wyrywam się wtedy z radami. Ona się wtedy obraża. Ja obiecuje sobie, że już nie będę jej doradzać. Niestety zawsze przy takiej sytuacji, chęć uratowania Siostry bierze górę i piszę Jej, żeby odpuściła część aktywności /praca społeczna/ a skupiła się na sobie. Ona się wtedy na mnie obraża. Kiedyś pomagałam Jej w obowiązkach domowych, ale zauważyłam, że kiedy ja pomagam jej, Ona wtedy nie odpoczywa, tylko w tym czasie pomaga innym. Efekt był taki, że byłam zmęczona i Siostra też. Próbuję się do tego zdystansować i dać Jej robić po swojemu. Ale martwię się o nią. Boję się, że podupadnie na zdrowiu psychicznie i fizycznie. Martwię się o Siostrzeńca, ma dopiero 4-latka. Jak odpuszczam, to czuję niepokój o Siostrę. Nasza Mama nie żyje. A Ojciec obarcza Siostrę swoimi sprawami, w których bez problemu dałby sobie radę.

