Aplikacja TwójPsycholog — wsparcie, które masz zawsze pod ręką

📲 Pobierz aplikację i zadbaj o siebie na własnych zasadach

Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Left ArrowWstecz

Leczę zaburzenia lękowe, jednak dziecko zaczęło przejmować moje zachowania. Relacja z mężem wisi na włosku.

Witam. Od jakiegoś czasu cierpię na zaburzenia lękowe. Zaczęłam już swoją terapię, ale jeszcze długa droga do polepszenia. Relacje z partnerem wiszą na włosku. Sytuacja w domu jest napięta. Problem jest z dzieckiem 5 lat. Stało się nerwowe, sama zaczęła mieć niepokojące myśli, zaczęła się bać wszystkiego, popada w histerię, kopie, bije. Wiem, że wszystko to przeze mnie, przez nas, tłumaczę, robię co mogę, ale jest coraz gorzej mam wrażenie.. od czego zacząć, jak zminimalizować te zachowania u dziecka ?
Konrad Smolak

Konrad Smolak

Dzień dobry. Najpierw pozwolę sobie odnieść się do poczucia winy (zakładam, że trochę winy Pani sobie przypisuje: “wszystko to przeze mnie”) - Pani stan jest najprawdopodobniej reakcją, odruchowym stanem. Wymaga to najczęściej terapii i to już Pani rozpoczęła. Proszę sobie pogratulować - przeszła Pani do działania i ma motywację poprawić dobrostan swój i rodziny. Dzieci często ulegają koregulacji z opiekunem, stąd niepokój dziecka prawdopodobnie może być związany z Pani stanem. Najczęściej uregulowanie swojego ukłądu nerwowego i stabilizacja życiowa pomaga dziecku również poczuć się bezpiecznie.

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

dep.pop

Darmowy test na depresję poporodową (Edynburska Skala Depresji Poporodowej)

Zobacz podobne

Odeszłam od męża. W domu była przemoc emocjonalna, a na końcu doszło do przemocy fizycznej.
Witam Mam trudną sytuację, odeszłam od męża. W domu była przemoc emocjonalna, a na końcu doszło do przemocy fizycznej. Wszystko w 4scianach. Postawiłam się w roli służącej i na dodatek uzależniłam się od męża. Nie miałam swojego zdania, o wszytko jego pytałam. Gdy spotykałam się ze znajomymi, nie miałam swojej opinii, zawsze z mojej strony było, bo mój X powiedział to czy tamto, i on wie najlepiej. To był toksyczny związek, ale to ja do tego w dużej mierze pozwoliłam. Gdy doszło do przemocy fizycznej, powiedziałam dość. Wyprowadziłam się z domu. Myśl o rozstaniu była od paru lat, nigdy nie miałam odwagi. Rok temu zbliżyłam się do przyjaciela, którego znałam wiele lat. On jest w separacji z żoną, mają 3 nastolatków. Nie wspomniałam, ale my mamy z byłym mężem 11latka i 23latke (która już nie mieszka z nami). Związałam się z tym przyjacielem i zamieszkaliśmy razem od 4 miesięcy. Jest troskliwym mężczyzna, bardzo mnie wspiera. Jego dzieci są co 2weekend u niego wiek-11,15,19. Jego dzieci mnie zaakceptowały. Mój syn został z mężem na sytuację zawodową. Pracuje w szpitalu gdzie mam różne zmiany po 12godz,mąż pracuje zdalnie. Uzgodniliśmy wcześniej, że ja się wyprowadzę, bo tak logistycznie będzie najlepiej. Myślałam, że syn będzie do mnie na weekendy przyjeżdżał, jednak moje dziecko powiedziało, że nie chce mojego Pana widzieć. Powiedział, że jeśli go kocham to się wyprowadzę-szantaż ze strony dziecka Boli potwornie. Kocham swojego partnera, chcemy tworzyć związek. Syn nie chce do mnie w ogóle przyjść, nie chce mnie widzieć wręcz. Wiem, że były mąż ma wpływ na to. Mąż szantażuje mnie, że mam brać syna co 2 tyg, bo on chce sobie życie układać. Niestety jestem ,,stock,,. Co mam robić. Prosze o pomoc
Córka z niską samooceną za dużo czasu spędza przed lustrem - jak jej pomóc?

Zauważyłam, że moja córka bardzo dużo czasu spędza przed lustrem, krytykując swój wygląd. Mam przeczucie, że może zmagać się z czymś więcej, jak na przykład z dysmorfią ciała. Jako mama to strasznie mnie martwi. Wiem, że to problem, który może poważnie wpływać na jej samoocenę i kontakty z innymi. Próbuję ją wspierać, ale czasami brak mi pomysłu, jak skutecznie dotrzeć do niej i jej pomóc. Chcę jej jakoś pomóc, ale nie wiem jak. Naczytałam się dużo o tej dysmorfii i bardzo mnie to niepokoi. Chcę by moja córka była szczęśliwa

Odkąd syn poszedł do przedszkola, przestał używać toalety.
Syn 4,5 roku. Nauczony sikania i robienia kupki do toalety w wieku 2,5 roku. Nauczył się wołać bardzo szybko, bo w ciągu 2 dni. Niestety jak poszedł do przedszkola zaczął się moczyć. Teraz rok później zaczął robić kupę w majteczki. Jak pytam dlaczego tak robi to mówi, że nie czuje, że mu się chce. Czy to możliwe, że nie czuje ? jeszcze niedawno w domu zawsze wołał, że chce kupkę , a robił tylko w przedszkolu. A od tygodnia robi zarówno w domu, jak i przedszkolu w majtki.
Czy zmiana klas w szkole może szkodzić zdrowiu psychicznemu dziecka?
Zarówno ja jak kilkoro rodziców jesteśmy załamani i czujemy się bezsilni. Sprawa dotyczy szkoły do której uczęszczają nasze dzieci. Na zakończenie roku klas 3 dyrekcja postanowiła że wymiesza wszystkich w klasie 4. Były spotkania z rodzicami indywidualne oraz zebrania, zapewniali że będą brane pod uwagę relacje dzieci i że żadne dziecko nie zostanie odizolowane o przyjaciół, że będzie miało przynajmniej 1-2 najbliższe os. w klasie. Szkoła dała dzieciom ankiety w ktorych każdy mógł napisać kogo darzy sympatia ale też z kim ma złe relacje. Mój syn wymienił około 5 kolegów z którymi przez 3 lata nawiązał bardzo bliskie relacje, zaprzyjaźnili się chłopcy i bardzo zżyli z sobą, dogadują się . Wymienił też jednego chłopca z którym ciągle ma problemy, który nie umie się z nim bawić, przeklną i dokucza mu. Efekt jest taki że mój syn który jest bardzo grzecznym dzieckiem trafił do klasy właśnie z tym chłopcem którego nie lubi a pozostali jego przyjaciele znaleźli się w innej klasie. Został od nich odizolowany i a jego ankieta i słowo zostało zlekceważone. Taką sytuację ma jeszcze kilkoro rodziców i są bardzo zdenerwowani, załamani, nie wiemy co robić. Chcemy walczyć o nasze dzieci i uważamy że to bardzo je krzywdzi. Syn nie chce iść do szkoły od września i wiem że ta zmiana bardzo źle mu zrobi ponieważ już raz się przeprowadzaliśmy w zerówce i bardzo źle to znosił. Syn ma depresję i płacze od tygodnia a dyrektorka nie chce wogole rozmawiać o zmianach w klas oraz o przenoszeniu uczniów. Twierdzi że syn dostanie we wrześniu psychologa i że będzie dobrze. Powinno się zaradzac stresowi i zrobić coś by dziecko nie przeżywało tego zamiast go leczyć z depresji we wrzeniu. W szkole ogólnie już były takie przypadki że jakiś chłopiec robił demolkę w klasie, wywracał ławki, krzesła a potem chciał wyskoczyć z okna z piętra. Czy my rodzice mamy słuszność uważając że szkoła źle postępuje i że to nie jest dobre dla naszych dzieci? Chcemy walczyć i potrzebujemy wsparcia,że walczymy słusznie
Mam 21 lat. Przytłacza mnie ciągła odpowiedzialność za moją rodzinę.
Mam 21 lat. Przytłacza mnie ciągła odpowiedzialność za moją rodzinę. Z racji, że jestem najstarsza, a ojca nigdy nie było przy nas, mogę bez zawahania powiedzieć, że jestem głową rodziny. Każdy problem związany z braćmi, problemy rodzinne były wyłącznie na mojej głowie. Wszystko, co by się nie działo spoczywało na moich ramionach. Zawsze potrafiłam wszystko załatwić i każdemu pomoc. Ale od pewnego czasu mój świat wali się i popadam w ciągle problemy. Czuje pustkę. Narkotyki pomagają mi przez chwile zapomnieć o ciężkich dla mnie chwilach i momentach. Jestem bardzo uczuciowa, a wszystko i każdy mnie rani. Nawet jeśli mi się to wydaje. Czuje ze zawsze jestem nie wystarczalne, a każdy wokół jest dla mnie dla korzyści.
zaburzenia zachowania

Zaburzenia zachowania - przyczyny, objawy i metody wsparcia

Zaburzenia zachowania to problem zdrowotny wpływający na życie osoby i jej otoczenia. Warto poznać objawy, by w razie potrzeby wiedzieć, kiedy skonsultować się ze specjalistą. Wczesna diagnoza i leczenie mogą znacząco poprawić jakość życia.