Aplikacja TwójPsycholog wsparcie, które masz zawsze pod ręką

📲 Pobierz aplikację i zadbaj o siebie na własnych zasadach

Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Left ArrowWstecz

Jak pogodzić się z wyjazdem córki na stałe za granice?

Jak pogodzić się z wyjazdem córki na stałe za granice? Córka ma 20 lat, przeprowadza się do swojej miłości.
Katarzyna Gorgoń

Katarzyna Gorgoń

Kiedy dorosłe dzieci się wyprowadzają, zostawiają “puste gniazdo”. Jest to jeden z kryzysów rozwoju człowieka dorosłego. 

Jak się pogodzić z wyjazdem córki na stałe za granice? Wszystko zależy od tego co Pani córka ze sobą zabiera, a co zostawia.

Czasami jest tak, że poświęcamy dzieciom całe swoje życie i wtedy kiedy się wyprowadzają, zabierają nam dosłownie wszystko!

Warto uświadomić sobie jakie ma Pani zasoby. To są np. zainteresowania, talenty, praca, ludzie, którzy Panią otaczają, marzenia.

Wyprowadzka córki może być nowym, wspaniałym etapem w Pani życiu!

Ponadto wyprowadzka nie musi oznaczać braku kontaktu. Jest bardzo dużo możliwości, aby być w stałym kontakcie.

Jeśli to, co wyżej napisałam wywołuje w Pani trudne emocje, takie jak np smutek, złość, wściekłość, bezradność. Warto zasięgnąć pomocy specjalisty. Czasami nawet jedna rozmowa może pomóc.

Pozdrawiam i życzę powodzenia zarówno Pani, jak i córce.

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Katarzyna Garlicka

Katarzyna Garlicka

Dzień dobry,

Nawet jeśli córka deklaruje, że będzie to wyjazd na stałe za granicę to proszę pamiętać o tym, iż jest ona nadal młodą osobą. W wieku 20 lat nie jesteśmy w stanie określić, czy zostaniemy na stałe w danym kraju. Możliwe, że będzie tam przez kilka miesięcy, lat, a później wróci do kraju. Tego nie wiemy. Zawsze może ze swoim partnerem wrócić do Polski, albo poznać kogoś innego. Pani również może zmienić zdanie i w przypadku jeśli córka rzeczywiście zostałaby za granicą będąc już na emeryturze do niej dołączyć.

W przypadku wyprowadzki dziecka, które jest już dorosłe można odczuwać smutek, tęsknotę i dyskomfort. To samo odczuwają rodzice, których dzieci wyjeżdżają na studia. Jest to jeden z etapów życia w którym dzieci dorastają i budują swoje rodziny tak więc za kilka lat pewnie zostanie Pani babcią. Pojawia się nowa rola w życiu - rola babci. Aktualnie najlepiej czerpać z tego okresu i mając czas poświęcić go na swoje pasje. Czasami mogą być to pasje zapomniane a ważne w Pani młodości.

Aktualnie żyjemy w czasach gdy możemy podtrzymywać relacje z bliskimi nawet jeśli są oni bardzo daleko. Warto wybrać jedną z form przez którą Pani będzie podtrzymywać tą relacje np rozmowy przez różne komunikatory. Często rozmawiać z córką i wspólnie planować kiedy przyjedzie w odwiedziny.

Życzę dużo dobrego.

terapia czy psycholog

Czy to moment na terapię lub wizytę u psychologa?

Zobacz podobne

Czuje pustke i brak emocji, nie mam motywacji i zmagam sie z uzaleznieniem od porno - czy terapia pomoze?
Dzień dobry, co robić jeśli w życiu czuję pustkę, nie potrafię odczuwać emocji? Ostatnio jeden z moich rodziców trafił do szpitala psychiatrycznego a mnie to w żaden sposób nie rusza. Nie odczuwam żadnego stresu z tym związanego, smutku czy czegoś podobnego. Podobnie było z rekrutacją na studia, wynikami matur. Mimo że dostałem się tak gdzie chciałem (a kierunek bardzo oblegany w tym roku) to nie czuję i nie czułem z tego powodu dumy, radości czy czegoś podobnego. Straciłem już resztki motywacji, dyscypliny i chęci do robienia czegokolwiek, nie daję rady nawet brać codziennie prysznica czy umyć zębów. Do tego dochodzi jeszcze uzależnienie od masturbacji i porno (zacząłem oglądać to w wieku 8 lat a mam 18). Czy terapia to jedyne możliwe wyjście, czy może jest coś jeszcze? Czy istnieje jakaś literatura, która choć trochę pomoże zrozumieć mój problem? Pozdrawiam
Jak radzić sobie z psychicznym obciążeniem mając niepełnosprawnego brata? Brak wsparcia, depresja i brak celu w życiu.

Mam mętlik w głowie i obrzydzenie do życia. Mój brat jest niepełnosprawny umysłowo w stopniu głębokim. Ostatnio stał się bardziej nerwowy. Trzaska drzwiami, uderza w piec w nocy. 

Jest głośny. W dzieciństwie zdarzyło się, że uderzył mnie lub siostrę. Często chodzi nago i się... zadowala. Na oczach wszystkich. Mama bagatelizuje ten problem, mówi, że z siostrą dramatyzujemy, przesadzamy. Że to nienawiść nas zaślepia. I może tak jest. Czuję się przeklęty. Nienawidzę życia, studiuje, więc mieszkam z rodzicami. Nie mam gdzie pójść. Próbowałem szukać pomocy u specjalistów, ale przepisywali mi tylko antydepresanty, leki przeciwlękowe. Nie stać mnie na terapię. Nienawidzę siebie. Nienawidzę mojego otoczenia. Nie mam motywacji do niczego, tkwię w depresji, która jest codziennością. Nawet nie wiem, czy to choroba, czy zwyczajny stan przytępienia. Nienawidzę moje brata, jestem złym człowiekiem. Przedawkowywałem tabletki o kilkaset mg, żeby zobaczyć, na jaką granice mogę się posunąć. Chcę pustki. Mam ogromne problemy społeczne. Czuję, że nie pasuję. Nie umiem rozmawiać z ludźmi, nie umiem i nie czuje potrzeby zawierać przyjaźni. 

Żyję w stanie zawieszenia między rzeczywistością a snem urojonego umysłu, którym chyba jestem. Nie mam celu. I sensu. Będę musiał płacić alimenty na brata, gdy rodzice nie będą w stanie się nim zajmować. Jak byłem mały, myślałem, że mój brat jest opętany. Miałem paranoję przed duchami, zdarzyło mi się widzieć zjawy i słyszeć skrzypienie mebli w środku nocy. 

Jestem brzydkim, ohydnym dziwakiem. Chodzę na studia, ale czuję się jakbym, nie należał. Stoję za małą. Wyglądam obrzydliwie. Powoli mam dość. Powoli już mnie wszystko przytłacza. Moja mama nie chce oddać go do ośrodka, a ja nawet jeśli się wyprowadzę, będę przygnębiony z powodu sytuacji mamy. Jest uwięziona z nim. Do śmierci. Proszę. Czy dramatyzuje? Już nie wiem, co jest prawdą, co kłamstwem.

Jak poradzić sobie z kryzysem egzystencjalnym i odnaleźć sens życia?

Mam takie dni, że często czuję się, jakby moje życie straciło sens, a wątpliwości dotyczące moich celów nie dają mi spokoju. Ten cały kryzys egzystencjalny sprawia, że rzeczy, które kiedyś robiłem z automatu, teraz wydają się bez sensu. 

Często myślę: 'po co ja to w ogóle robię?' i brak mi konkretnej odpowiedzi. Lęk przed nieznanym i brak poczucia spełnienia są teraz moją codziennością. Zastanawiam się, czy to po prostu normalny etap w życiu, czy potrzebuję wsparcia, żeby lepiej zrozumieć, co się ze mną dzieje. Naprawdę chciałabym dowiedzieć się, jak radzić sobie z tymi wątpliwościami i lękami, które są teraz moimi częstymi towarzyszami. 

Dodatkowo zauważyłem, że coraz częściej boję się wychodzić z domu, bo nie wiem, co mnie spotka. Nie wiem, jak to wytłumaczyć, ale chyba boję się konsekwencji jakiś przeszłych zdarzeń, że karma wróci i coś mi się stanie

Zmagam się z brakiem motywacji i nie mogę porozmawiać z mamą o swoich uczuciach
Od kilku miesięcy czuje sie okropnie..Nic mi sie nie chce nawet jeść, nic mnie nie cieszy. Odechcialo mi się rysować mimo ze to moje hobby...Teraz tylko leze i gram na konsoli w domu calymi dniami...probowałam pogadac o tym z mamą ale nie potrafie bo wiem ze jesli jej powiem to będzie mowila ze szukam atencji i że wymyślam jak "zawsze"...plus boje sie że jak jej powiem co czuje to za chwile powie to całej rodzinie bo już tak było nie raz...
Nerwowe zachowanie dziecka po wyjściu ze szpitala: czy to trauma?
Moja córka 22 miesiące od wyjścia ze szpitala zrobiła sie bardzo nerwowa,rzuca zabawkami,krzyczy. W nocy budzi sie z płaczem,wygina sie i wali głową o podłogę. Czy to jest jakis uraz,lęk po pobycie w szpitalu?
zaburzenia zachowania

Zaburzenia zachowania - przyczyny, objawy i metody wsparcia

Zaburzenia zachowania to problem zdrowotny wpływający na życie osoby i jej otoczenia. Warto poznać objawy, by w razie potrzeby wiedzieć, kiedy skonsultować się ze specjalistą. Wczesna diagnoza i leczenie mogą znacząco poprawić jakość życia.