
- Strona główna
- Forum
- zaburzenia nastroju
- Czy leki brane na...
Usunięty Specjalista_tka
Nawet bardzo! Jeśli są dobrze dobrane. Większość chorób psychicznych bierze się z 2 kwestii: życia/doświadczeń/otoczenia i "mózgu". W kwestii mózgu - zazwyczaj chodzi o niedobór albo nierównowagę w produkcji neuroprzekaźników (dopaminy, serotoniny itd. - mówiąc prosto, to substancje, które przewodzą prąd w mózgu). Terapia to świetny lek (potwierdzone badaniami) - ale nieraz jest tak, że człowiek czuje się na tyle źle, że nie jest w stanie pracować nad sobą w terapii, bo nie ma siły. Wtedy potrzeba wsparcia farmakologicznego. Jak się poprawi stan lekami, to łatwiej jest w terapii. Fakt, że czasem odpowiednie dobranie leków trwa, tym bardziej, że nie wchodzi się od razu na docelową dawkę, a dokłada się po trochu, także trzeba się uzbroić w cierpliwość, ale dobry psychiatra to świetne wsparcie! Leki w depresji naprawdę podnoszą jakość życia. :) Pozdrawiam serdecznie!
Usunięty Specjalista_tka
Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?
Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!
Sandra Omyła
Dzień dobry,
Prawidłowo dobrane leki na depresję są dobre i bardzo pomocne, a czasem wręcz niezbędne w procesie leczenia. Leki nowoczesnej generacji wykazują znikome ryzyko uzależnienia.
Pozdrawiam,
Sandra Omyła
Agnieszka Matusiak
Leki zalecone przez lekarza psychiatrę po zdiagnozowaniu zaburzeń depresyjnych są dobre, ponieważ leczą i pomagają wyjść z depresji. Każdy lek ma swoje skutki uboczne i należy dobrać go indywidualnie. Mamy różne rodzaje leków przeciwdepresyjnych i czasem lekarz musi kilka razy zmienić rodzaj leku,czy dawkę, aby dobrać odpowiedni. Wspólnie z farmakoterapią skuteczna w leczeniu depresji jest psychoterapia i najlepiej łączyć te dwa sposoby leczenia. Kiedy nauczy się Pan /Pani innego sposobu myślenia, radzenia sobie z emocjami i funkcjonowania, leki zwykle będzie można odstawić, pod kontrolą lekarza oczywiście. Pozdrawiam 🤗
Teresa Łącka
Dzień dobry, leki przeciwdepresyjne, odpowiednio dobrane, na ogół wykazują się skutecznością. Jeżeli są jakiekolwiek wątpliwości np.co do objawów ubocznych aktualnie stosowanych leków, najlepiej zgłosić to lekarzowi prowadzącemu, który może zalecić zmianę preparatu.
Szymon Stolarczyk
Kiedy czytam pytanie to myślę o zaufaniu do farmakoterapii.
W momencie stwierdzenia przez lekarza depresji warto się zastanowić nad wdrożeniem leków do psychoterapii, która jest narzędziem do wyjścia z zaburzenia, a dzięki dołączeniu lekarstw - proces może się skrócić oraz być łatwiejszy w przepracowaniu.
Pozdrawiam!

Zobacz podobne
Czy psychoterapia systemowa jest skuteczna w fobii społecznej i depresji lękowej?
Czy psychoterapia systemowa może zadziałać na fobię społeczną, depresję i nerwicę lękową? Są jakieś badania na ten temat? Co mówi na ten temat nauka, czy leczenie tych zaburzeń tym nurtem jest skuteczne? Ja będę miała psychoterapię w tej modalności i cierpię na te zaburzenia
Mąż twierdzi, że nauczyłam go okazywania uczuć i agresji – czy to ja jestem winna?
Sprawa dosyć dziwna. Mąż zawsze bedac w pracy nie napisze nie powie mi nic innego jak zawsze cyt,, mam na ciebie ochotę ,, nie zapyta sie jak ja sie czuje chociaż twierdzi iz mi to mówi, cwany bo niedosłyszę a on wie i aby sie wybielić powie ze bie raz tak mówi pyta sie yhyy....jako tako słyszę ale słyszę. Mąż potrafi mi powiedzieć ze ja go tego nauczyłam, to pytam sie czego niby nauczyłam??? Mówienia np zes na mnie ochotę słowa kocham cie tęsknie brakuje mi ciebie przytuelnia czy pocałunku pieszczot złapania za rękę??? Znakiem tego ja przez 20 lat wszystkiego go uczyłam bo on sam z siebie z uczuc nie potrafi powiedzieć i nie mówi tylko ja go prowadzę za rączkę jak małe dziecko??? Jak to odbierać on uważa ze ja go nauczyłam mówić mam na ciebie ochotę, tak samo ja go nauczyłam byc agresywny nie panować nad emocjami czy krytykować mnie poniżać itp??? Wszystkiego go ucze??? Jak mam to odbierać dla mnie to chore co on mówi wydaje mi sie ze choroba osychiczna brzmi w mężu. W pracy jest powie kocham cie tęsknie to co ja nauczyłam go wypowiadać te słowa w koja stronę??? Bo on sam z siebie nie piwie z uczuc ??? Jestem załamana totalnie
Dlaczego zakładam maskę szczęścia i ukrywam swój smutek?
Jestem 15 letnim uczniem liceum, który ma dużo przyjaciół, dobre oceny, jest pogodny i miły do innych.
Tak wygląda maska, którą ubieram za każdym razem gdy zaczynam z kimś rozmawiać. Mogę siedzieć długo smutny, a gdy ktoś podejdzie nagłe się zaczynam uśmiechać i robić wygląd, że się cieszę tym życiem. Ale wystarczy, że osoba się odwróci na chwilę, a ja już jestem smutny, depresyjny, ponury... taki jaki naprawdę jestem.
Chodzę do psychoterapeuty lecz coraz częściej nawet u niego w gabinecie na mnie się ubiera ta maska, nie robię tego świadomie, to się dzieje samo. Coraz trudniej mi jest zostawac samemu, nawet na chwilę, ponieważ gdy nikogo nie ma w okół mnie to się zaczynam czuć smutno i przygnębiony. W pewnym sensie, nawet się przyzwyczaiłem do tej maski, jest... przyjemna, łatwa, dużo łatwiej jest udawać kogoś szczęśliwego niż takim być. Tylko, że ten smutek, gdy zostaję sam jest z każdym dniem Coraz większy i Coraz bardziej nieznośny.
Nie wiem co mam z tym robić, chciałbym być szczęśliwy nie tylko wtedy gdy mam kogoś obok...
Dobry wieczór, mam problem natury niecodziennej
Dobry wieczór, mam problem natury niecodziennej dla mnie natomiast mam problemy, jak to mona było się domyślić, ale wyglądają one następująco. Mam problemy z panowaniem nad emocjami, boję się ciągle, że mi albo moim bliskim stanie się krzywda, boję się większych grup, nie daje sobie rady z decyzjami, moja dziewczyna ma mnie przez to coraz bardziej dość. Z jednej strony chciałbym, żeby było po mojemu, a z drugiej czuje, że ktoś musi wybrać za mnie, nie panuję nad emocjami każda błahostka czy to muzyka, czy głupie sytuacje sprawiają, że jestem zły smutny wesoły albo inne tego typu skrajne emocje. Dodam, że nigdy bym się nie zniżył do poziomu rękoczynów, których nigdy nie stosowałem i nie mam zamiaru stosować i nie panuję nad emocjami, tymi skrajnymi wpadam amok w atak paniki i nie idzie mi nic wytłumaczyć i jestem ciągle nieszczęśliwy, co jest ze mną nie tak? Jestem na coś chory? Jestem nienormalny? Proszę o pomoc, nie radzę sobie już sam, a z dnia na dzień jest coraz gorzej... Chce mi się płakać, jak to piszę, a jeszcze chwile temu kłóciłem się z bliskimi i wmawiałem sobie, że nie zasługuje na nic co dobre.
Zmiana preferencji mojego byłego po zakończeniu związku - czy powinno mnie to martwić?
dzień dobry, nurtuje mnie fakt, że mój były był ze mną po x czasu w związku: ja jestem dziewczyną która sie prawie nie maluje, jest blond i nie za bardzo obdarzona z przodu, nie mam również tatuaży czy dużej ilości kolczyków, chwile utrzymywałam z nim kontakt i okazało sie że po zerwaniu zaczął obserwować i oglądać na mediach dziewczyny całkowicie przeciwnie do mnie, czarno włose, wytatuowane, z kreskami i białymi podkładami, były również z pełnymi piersiami. Z ciekawości zapytałam go jak w tak krótkim czasie zmieniły mu sie preferencje w tak krótkim czasie, skoro te kobiety to kompletne przeciwieństwo osoby z jaką był. Stwierdził że to nic takiego i mam sie nie interesować. nie wiem czy jeszcze w trakcie związku interesowały go inne i trzymał mnie z powodu uczuć a za moimi plecami oglądał co innego, czy dopiero po zerwaniu mu sie przestawiło nwm czy z powodu żeby sie żadna ze mną nie kojarzyła czy bo serio mu sie odmieniło.

Depresja poporodowa - objawy, leczenie i wsparcie dla młodych rodziców
Depresja poporodowa to stan, który może pojawić się w okresie po narodzinach dziecka. Gdy trudności emocjonalne utrzymują się dłużej lub są intensywne, odpowiednia pomoc specjalisty i wsparcie bliskich mogą być niezwykle cenne i potrzebne.
