Aplikacja TwójPsycholog wsparcie, które masz zawsze pod ręką

📲 Pobierz aplikację i zadbaj o siebie na własnych zasadach

Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Left ArrowWstecz

Czy prośba o informacje od partnera to tak wiele?

Czy oczekiwanie od partnera informacji o której mniej więcej wróci z piwa z kolegami to taka wielka kontrola? Czy jeśli się zmieni coś i zostałby jednak dłużej to czy prośbą o SMS to tak wiele?
Anna Martyniuk-Białecka

Anna Martyniuk-Białecka

Pani Magdo,

Oczywiście dostęp do takiej informacji między partnerami wydaje się być czymś naturalnym i prostym. Jednak czytając Pani wiadomość, mam wrażenie, że coś wydarzyło się wcześniej, co mogło mieć wpływ, że partner odebrał to jako kontrolowanie z Pani strony. Zachęcam, aby się temu przyjrzeć w szerszym kontekście.

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Zuzanna Wach-Skrabel

Zuzanna Wach-Skrabel

Pani Magdo generalnie nie, ale aby precyzyjnie odpowiedzieć na to pytanie, należałoby znać szerszy kontekst, mieć więcej informacji i przyjrzeć się sytuacji z różnych stron.

Proszę spróbować odpowiedzieć sobie na pytania, co sprawia, że jest to dla Pani takie ważne, co zmieniłoby się, gdyby partner faktycznie informowałby Panią każdorazowo, tak jak Pani tego oczekuje? Czy partner zna Pani oczekiwania w tym zakresie? Czy zawsze tak było, czy coś zmieniło się ostatnio?

 

Pozdrawiam serdecznie,

Zuza

Zobacz podobne

Źle mieszka mi się z partnerką, chciałbym się wyprowadzić. Przechodzę kryzys, mam myśli samobójcze.
Mam problem, mieszkam z dziewczyną od 4 lat w jednym pokoju , tłumie w sobie to w jakim bałaganie żyjemy i raz na jakiś czas wybucham z tego powodu, bałagan jest głównie jej . Po takim wybuchu po znowu jakimś czasie wybucham z powodu finansów , zarabiam 2 razy więcej od niej , dostaję więc na życie i mieszkanie , tylko ja nic z tego nie mam i żyję w tym bajzlu, chce się uwolnić i wyprowadzić, ale od 2 lat mi to się nie udało, czuję, że stosuje jakieś psychologiczne triki, przez które rezygnuje, i ostatnimi czasy siada mi psychika, mam myśli samobójcze, w których nie czuję zawahania, gdybym miał to zrobić Co ja moge zrobić dalej ze swoim życiem, nie mam rodziny ani znajomych, moje życie to głównie praca.
Poczucie winy i lęk przed odejściem od partnera uzależnionego. Dlaczego czuję wyrzuty sumienia? Jak sobie poradzić?
Co mam zrobić, by przestać czuć się winna tego, że chcę odejść od partnera, który jest uzależniony od alkoholu, hazardu i narkotyków? Chce ratować siebie i dzieci. Nie chce dłużej tak żyć, bo dzieci są małe jest ich 2 i za chwilę rodzi się 3. On nie pracuje. Nie dba o dzieci, nie dba o mnie nawet podczas mego pobytu w szpitalu. Mimo to ciągle mam poczucie winy, że chcę wychodząc ze szpitala odejść i niego wraz z dziećmi. Czuję jakbym go zostawiła ma pastwę losu, bo wiem, że zostanie bez dachu nad głową. Jak wyleczyć te poczucie winy, dlaczego czuję strach i boję się, że popełniam błąd. Wiem, że nie, ale tak bardzo boję się samotności, boje się, że pęknie mi serce jeśli okaże się, że szybko znalazł inną kobietę. Dlaczego się wgl tym przejmuję? Jak mam z tym walczyć?
Jak pomóc dziewczynie z myślami samobójczymi i problemami w domu?

Boję się o życie mojej dziewczyny, ma duże problemy z rodzicami, którzy często wyżywają się na niej (słownie), karają za najmniejsze drobnostki, obrażają i często sprawiają wrażenie, jak by im w ogóle na niej nie zależało. Moja dziewczyna ma przez to duże problemy psychiczne. Ponad rok temu miała już próbę samobójczą i coraz częściej mówi, że chce się zabić, powiedziała nawet, że jeżeli do czerwca (jej 18 urodzin) się nic nie zmieni, to obiecuje, że się zabije. Dzisiaj jej rodzice odkryli jej blizny po samookaleczeniu i zamiast z nią porozmawiać, tylko zaczęli ją obrażać, boi się, że po powrocie z wyjazdu, na którym teraz jest, jej rodzice będą dla niej jeszcze gorsi. Próbowałem jej pomóc, wielokrotnie z nią rozmawiałem, ale to nic nie daje, nie pozwala mi też umówić ją na wizytę u psychologa (w tajemnicy przed rodzicami) nie wiem, co mogę zrobić.

Jak poradzić sobie z żądaniem spłaty od byłego partnera i myślami samobójczymi?

Świat mi się zawalił dosłownie, nie wiem, jak mam się wziąć w garść, pisząc to łzy mi same lecą z oczu. 

Jestem samotną mamą dwóch chłopców, wiele w życiu wycierpiałam i jeszcze teraz ... mój były partner żąda ode mnie spłaty pieniędzy za to, co kupił do mojego domu. Ja nigdy o nic jego nie prosiłam, nie chciałam, by kupował. Wiedział doskonale jaką mam sytuację, że mam dwoje i nie pracuję, a on pracował za granicą i teraz żąda ode mnie spłaty 😪 

Nic z jego rzeczy nie chciałam i to, co zakupił mówiłam, by zabierał, bo nic od niego nie chcę, a teraz on przysłał mi pismo od adwokata, jestem załamana. Zaczęłam robić prawko, myślałam, że jakoś mi będzie prościej znaleźć pracę mając prawo jazdy.. w tym roku mam młodszego synka komunię, ciągle są jakieś wydatki, a tu jeszcze taki cios, żąda kwoty 30 tys. zł. Jestem tym załamana, nie wiem, jak się wziąć w garść. Zawsze w życiu mam tylko pod górę. Wołałabym nie istnieć, myślę o najgorszym, coraz częściej miewam myśli samobójcze 😪. Wiem, że dla dzieci muszę żyć, ale nie wiem już jak 😭

Rozpacz po rozstaniu syna z dziewczyną - jak poradzić sobie z uczuciem straty?
Dzień dobry. Od kilku dni dzieje się ze mną coś dziwnego, złego. Syn rozstał się z dziewczyną po kilku latach znajomości. Była to dziewczyna, która była częścią naszego życia. Były wspólne święta, wyjazdy, gry, gotowanie. Zawsze dawała mi poczucie, że mnie lubi, chce ze mną być , akceptuje. Bardzo ją lubiłam, spędziłyśmy razem wiele czasu. Ich rozstanie …od kilku miesięcy już było gorzej, czułam, że się tak skończy. Już kiedyś się rozstali, ale wtedy to syn ją zostawił. Pisała ze mną, że kocha, że żyć nie może bez niego? Bardzo przeżywała , natomiast teraz się rozstali , wspólna decyzja , tak mówi syn. Ona pożegnała się na rodzinnej grupie, podziękowała za wspólny czas i pożyczyła wszystkiego dobrego. Syn tłumaczy mi, że to lepiej dla nich, dla niego, że nie było sensu. Ja go nie namawiam absolutnie na powroty. Tylko od czasu jak się dowiedziałam od niedzieli, codziennie ryczę, ale to codziennie. Boli mnie aż ciało z takiego napięcia jest mi tak potwornie smutno i tak źle. Nie umiem sobie z tym poradzić . Uważam, że to jakieś chore. Cały czas ją wspominam i myślę o tym, że już nigdy jej nie zobaczę, że się ze mną nie pożegnała , jak się czuję, że mnie zostawiła bez słowa, a myślałam, że nasza relacja jest ważna. To jest ogromna rozpacz i przeszywający ból , nie chce tego czuć, jest mi bardzo ciężko….bardzo źle . Chciałabym ją zobaczyć , porozmawiać. Nie mogę przyjść do wiadomości, że po prostu zrezygnowała z nas ….potwornie mi z tym źle, że jej już nie zobaczę , bardzo mnie to boli chociaż sama nie wiem czemu ……może wszystko się zbiegło. Niedawno nagle straciłam pracę , kolejne święta bez mamy, choć już minęło 5 lat …..odczuwam strach przed tymi świętami , będziemy tylko we 3 z synem, drugi syn z wnusiem w tym roku nie przyjedzie ani córka i jeszcze to ich zerwanie . Tak mnie to boli i to jest autentyczna rozpacz, ból, żal i ogromna tęsknota za tym co było, co miało być. Czuję w tym momencie jakby zawalił mi się świat, że jej nie ma już ….to jakieś chore …czuje nie skończoną historię . Chciała bym napisać do niej dwa słowa, pożegnalne, podziękować za ten czas ale nie wiem czy ona chce , czy to właściwie. Mi dało by to chyba trochę ukojenia .
kryzys w związku

Kryzys w związku – jak go przetrwać i odbudować relację?

Twój związek w kryzysie? To naturalny etap, który może wzmocnić relację. Poznaj sprawdzone strategie i porady ekspertów, by skutecznie przez niego przejść i odbudować więź. Czytaj dalej!