Aplikacja TwójPsycholog — wsparcie, które masz zawsze pod ręką

📲 Pobierz aplikację i zadbaj o siebie na własnych zasadach

Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Left ArrowWstecz

Jak pomóc przyjaciółce z depresją, która straciła wiarę w terapię i sięga po używki?

Dzień dobry. Mam dyskretne pytanie. Moja przyjaciółka choruje na depresję. Ma 34 lata. Pracuje. Mieszka z rodzicami. Jakiś czas temu dostała od psychiatry lek na depresję, ale on bardziej pomaga jej zasnąć, niż jej pomaga na ogólne samopoczucie. Chodziła jakiś czas temu do psychologa z Mopru. Ale pani psycholog powiedziała jej, że ma do niej nie przychodzić. Że potrzeba czasu, aby problemy się rozwiązały. Przyjaciółka nie chce już chodzić do tego psychologa. Nie wie czy te spotkania jej pomogą. Straciła wiarę w wizyty u psychologa. I tamta pani psycholog powiedziała, że powinna odczekać kilka tygodni. Obecnie tam już nie chodzi. Została bez terapii. 

Przyjechała do mnie na parę dni do Ząbek. Ale niestety już jutro wraca do siebie do domu. Powiem szczerze, że o nią się martwię. Nie chcę , żeby straciła życie przez swoje problemy. Kiedyś inaczej się zachowywała. Bywało u niej lepiej. Teraz kompletnie się załamuje. Bardziej jest zamknięta w sobie. Obecnie spędzamy trochę czasu razem. Od jej przyjazdu minęły 3 dni. Wczoraj spędziłyśmy z sobą dzień. 

Zmartwiła mnie tym, że kiedy nie radzi sobie z problemami sięga po używki, np. alkohol i pali zapachowe papierosy. Nie wiem już jak mam jej pomóc. Czasem boję się, że zrobi sobie krzywdę. Przyjaciółka na co dzień bierze na stałe leki na nadciśnienie, na niedoczynność tarczycy, meltforminę i lek na depresję. Miała nawet kiedyś zakrzepicę i przez nią wylądowała w szpitalu. Uważam, że nie powinna pić alkoholu przy braniu leków. Proszę o poradę w sprawie mojej przyjaciółki. Z poważaniem Mała.

User Forum

Mała

7 miesięcy temu
Sylwia Harbacz-Mbengue

Sylwia Harbacz-Mbengue

Witaj Mała,

widzę Twoja ogromną troskę o przyjaciółkę. Faktycznie łączenie leków psychotropowych z alkoholem, może być niebezpieczne. Pamiętaj, że w sytuacji zagrożenia życia  (w tym zagrożenia samobójstwem) należy wezwać pogotowie ratunkowe. 

Stan przyjaciółki, który opisujesz, wydaje się wymagać zarówno farmakoterapii, jak i psychoterapii. 

Możesz delikatnie zachęcać przyjaciółkę.do podjęcia terapii, ale nie zmuszać. Bądź obecna, słuchaj bez oceniania, unikaj komunikatów "będzie dobrze", " ogarnij się", " inni dali radę, Ty też dasz".

 

Przesyłam pozdrowienia

Sylwia Harbacz-Mbengue 

Psycholog

7 miesięcy temu

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Katarzyna Świdzińska

Katarzyna Świdzińska

Rozumiem Twoje zmartwienie i troskę. To, że jesteś obok i spędzasz z nią czas, jest już dla niej ogromnym wsparciem. Twoja przyjaciółka potrzebuje teraz bezpiecznej, stabilnej relacji i profesjonalnej pomocy, najlepiej psychiatry, który oceni działanie leków, oraz psychoterapeuty, z którym znajdzie lepszy kontakt niż wcześniej. Ważne, by nie zostawała sama ze swoimi trudnymi myślami, zwłaszcza jeśli wspominała o bezradności czy chęci zrobienia sobie krzywdy. Jeśli kiedykolwiek powie wprost, że chce się skrzywdzić, nie wahaj się wezwać pogotowia (112) lub zachęcić ją do kontaktu z kryzysowym numerem wsparcia 116 123.

Delikatnie pokazuj, że używki nie są rozwiązaniem i mogą szkodzić przy jej lekach. Daj jej sygnał, że nie musi sama walczyć - że ma Ciebie i że warto szukać specjalistycznej pomocy ponownie.

7 miesięcy temu
Agata Celejewska

Agata Celejewska

Dzień dobry,

opisuje Pani sytuację bardzo troskliwie i widać, że dobro przyjaciółki naprawdę leży Pani na sercu. To bardzo ważne, bo osoby w depresji często czują się samotne i niezrozumiane, a obecność bliskiego, który się martwi, ma ogromne znaczenie.

Z perspektywy psychoanalizy depresja nie jest wyłącznie „zaburzeniem chemii mózgu” czy chwilowym kryzysem. To sygnał, że w psychice wydarzyło się coś, co nie znajduje dla siebie miejsca i wyrazu. W takim stanie człowiek zamyka się w sobie, a objawy (smutek, wycofanie, ucieczka w używki) stają się jedynym sposobem, w jaki nieświadomość daje znać o trudnościach.

Dlatego samo „czekanie, aż problem minie”, zwykle nie wystarcza. Leki mogą pomóc złagodzić napięcie czy poprawić sen, ale nie dotykają tego, co kryje się pod powierzchnią. Spotkania w ramach terapii – a szczególnie w podejściu psychoanalitycznym – dają przestrzeń, by to, co trudne, mogło być wypowiedziane i usłyszane. Często dopiero w rozmowie zaczyna ujawniać się, co naprawdę stoi za cierpieniem.

Rozumiem, że przyjaciółka straciła wiarę po wcześniejszym doświadczeniu z psychologiem. To się zdarza – nie każda relacja terapeutyczna jest odpowiednia. Warto jednak spróbować ponownie, bo każda kolejna próba to nowa możliwość spotkania z kimś, kto nie ocenia

Najlepsze, co może Pani zrobić, to delikatnie zachęcać przyjaciółkę do rozmowy ze specjalistą

Jeżeli przyjaciółka czuje się teraz zagubiona, konsultacja – nawet jednorazowa – może być pierwszym krokiem. Czasami już sama decyzja o tym, żeby porozmawiać, bywa momentem przełomowym.
 

7 miesięcy temu
komunikacja w zwiazku

Darmowy test na jakość komunikacji w związku

Zobacz podobne

Choruję na Boreliozę i koinfekcję Bartonelle. Dwa lata temu odszedłem od rodziny, sam teraz nie wiem w sumie dlaczego
Dzień dobry. Choruję na Boreliozę i koinfekcję Bartonelle, yarsenie, chlamydie pneumonie. Dwa lata temu odszedłem od rodziny, sam teraz nie wiem w sumie dlaczego. Miewam lęki i myśli samobójcze, ogarniają mnie często myśli co się ze mną działo i dlaczego się tak zachowywałem, czy na moje zachowanie i decyzje, jakie podejmowałem mogła mieć wpływ choroba, o której nie wiedziałem. Odkąd wiem o chorobie wiele rzeczy jest dla mnie po prostu niezrozumiałe - że po 13 latach związku małżeńskiego zrobiłem rzeczy, które teraz wydają się dla mnie po prostu niewiarygodne, a jestem od prawie 2 lat w trakcie rozwodu i sam nie rozumiem, jak do tego doszło. Żona ograniczyła mi widzenia z dziećmi, a sama mówi, że się mnie boi. Nigdy nie byłem agresywny, zawsze byłem duszą towarzystwa, a od 2 lat zamknąłem się dla wszystkich, tylko nieliczne osoby dopuszczam do siebie, ale to też na moich warunkach, bo jak zaczynam się źle czuć i przychodzą jakieś myśli, to uciekam, by mnie nie widzieli. W rozsypce nie radzę sobie z tym wszystkim. Proszę o jakąś poradę, co zrobić.
Trudności w wyrażaniu emocji i poczucie niezrozumienia przez bliskich - jak odzyskać siebie
Często czuję się niezrozumiały przez otaczające mnie osoby. Nie potrafię rozmawiać o tych emocjach, miewam chęci powiedzieć o tym co czuję, jednak nie potrafię tego przedstawić, gdy nadarza się taki moment. Ciężko zebrać mi to w słowa, może pojawia się też obawy zbagatelizowania, czy też niezrozumienie ze strony bliskich. Mam żonę, psa, mieszkamy razem. W trakcie etapu dzieciństwa wiele widziałem, wiele słyszałem. W dzieciństwie często dostrzegałem problemy rodziców, głównie finansowe, w czym często uczestniczyłem widząc to wszystko. Rzadko moglem pozwolić sobie na coś więcej, jednak byłem świadomy, że rodzice robią co mogą. W tamtym czasie postanowiłem, że u mnie będzie inaczej. Jestem osobą, która zawsze chętnie pomoże bliskim nie oczekując nic wzamian, często sam tą pomoc oferuje. Jestem osobą, która lubi porządek, ideał, dużo analizuje. Z żoną jestem rok po ślubie, znamy się od kilku lat, od 4 lat razem mieszkamy. Rodzina jest dla mnie priorytetem, własne cele, własne wydatki nie istnieją dla mnie. Chciałbym lepszego życia dla swojej rodziny niż sam miałem, nie chciałbym mając w przyszłości dziecko obarczać je problemami. Staram się upiększać nasze życie, dbać o otoczenie, utrzymywać pewien standard. Dbać o żonę, zmieniam się nawet na lepsze, więcej słuchając. Czuję, ze zatracam w tym trochę siebie. Nie potrafię rozmawiać o emocjach. Często czuję, że rodzice, żona, bliscy nie liczą się z moim zdaniem, nie traktują mnie na poważnie, nigdy nie pytają co tak naprawdę chciałbym od życia, ciągle tylko oczekiwania, aby zmienić pracę na lepszą, bo kierowca dostawca przecież nie brzmi dobrze, nie zagwarantuje przyszłości, a po coś robiłem magisterkę. Jestem osobą ambitną, ale nie da się ukryć, że wszystko kosztuje i kieruje się w pracy jedną zasadą, praca to tylko pieniądz, aby ułatwić życie, zapewnić standard, utrzymać rodzinę, dać rodzinie coś więcej od życia niż sam miałem w dzieciństwie. Żona miała tego trochę więcej, stąd pewnie inne podejście. Nie mogę odnaleźć siebie, robię zawsze to co trzeba. Sprzątam, dbam o dom, podwórko, samochody, wszystko robię na czas. Bliscy postrzegają, że przesadzam, że "nakręcam się", gdy staram się poznać wszystko konkretnie od a do z, analizując. Więcej myślę o innych niż o sobie samym. Sam nie wiem dlaczego to piszę, co chciałbym usłyszeć, ale być może uzyskam to, czego nawet nie wiem, że szukam.
Witam. Mam 28 lat i zmagam się z depresją. Pomimo tabletek nadal czuję.. obojętność. W stosunku do rzeczywistości oraz partnera. Większość rzeczy robię mechanicznie, ponieważ wiem, że muszę. Gdyby nie poczucie obowiązku w ogóle bym nic nie robiła, a chciałabym to zmienić. Chciałabym korzystać z życia, cieszyć się każdym dniem i czerpać radość w związku. Jak uzyskać to? Co mogłoby mnie do tego zmotywować, by wywołać w sobie poczucie szczęścia?
Jak poradzić sobie z natłokiem myśli i stresem za granicą?
Dzień dobry pracuje za granicą i nie mam możliwości powrotu do Polski w tej chwili wiele lat byłem uzależniony od narkotyków i masturbacji mam ogromny natłok myśli z którym nie daje rady jak radio które nie da się wyłączyć biorę leki antydepresyjne które przepisał mi lekarz tu na miejscu po atakach paniki w wielu sytuacjach czuję ogromny stres czy poleci mi ktoś jakąś poradnię online czy jest sens podjąć taką terapię ? Nie mam uzależnień prócz kawy i papierosów funkcjonuje normalnie praca siłka
Dzień dobry, zmagam się z depresją, w nikim nie mam wsparcia
Dzień dobry, zmagam się z depresją, w nikim nie mam wsparcia, mam niską samoocenę, nie mogę znaleźć tego 1 i prawdziwej miłości.
komunikacja

Umiejętności komunikacyjne – klucz do skutecznej komunikacji

Skuteczna komunikacja to klucz do sukcesu w życiu osobistym i zawodowym. W tym artykule przyjrzymy się bliżej temu, czym są umiejętności komunikacyjne, jaką rolę odgrywają w naszym życiu i jak możemy je rozwijać.