
- Strona główna
- Forum
- inne, psychoterapia
- Czy przemieszczenie...
Czy przemieszczenie polega tylko i wyłącznie na wyładowaniu swoich emocji na mniej zagrażającym obiekcie niż ten, który te emocje wzbudził, czy zjawisko to może mieć również inną formę
J.
Magdalena Bilińska-Zakrzewicz
Dzień dobry,
Ciekawi mnie fakt, na ile jest to pytanie teoretyczne, a na ile stojąca nim jakieś realne trudności? Być może na nie odpowiedz mogłaby być bardziej pomocna?
Trudno mi ustosunkować się do pytania popartego takim przykładem, bowiem wydaje się, ze w opisywanej sytuacji może być przynajmniej kilka (niezależnych) obiektów złości : zarówno dziecko, które, kiedy jest trudne w opiece zwyczajnie wywołuje w nas złość; jak i myśl o matce dziecka, która zadecydowała o takim a nie innym jego losie; jak i używki, których używanie wywołują takie a nie inne skutki uboczne. Idąc tym tropem teoretycznych rozważań można sie pokusić o badanie dale - czy złość nie jest skierowana do osób, które te używki udostępniają kobietom w ciąży? A może do ich producentów? Może do rzadu, który nie ma idealnej polityki walki z uzależnieniami? Być może w podanym przykładzie nie dochodzi do przemieszczenia w ogóle, a złość dotyczy wszystkich obiektów na raz? A może dochodzi, ale trzeba by bardzo precyzyjnie sie ta złością zająć w bardziej osobistym kontakcie. Do czego zachęcam, jeśli przykład jest rzeczywisty. Pozdrawiam

Zobacz podobne
Witam!
Mam pytanie, co zrobić?
Mam stalkerów i mnie strasz na wszystkie sposoby ,np. że jak zacznę dbać o siebie, się malować i umawiać z mężczyznami w miarę przystojnymi, to będą wzywać na mnie karetkę, by mnie zabrała do szpitala psychiatrycznego. Przez te osoby już byłam w szpitalu, sama się zamknęłam, na własne życzenie, bo do załamania nerwowego mnie doprowadzili swoim zastraszaniem. Generalnie mi życie uprzykrzają od kilku lat. Czy można mnie tak po prostu zabrać, bo ktoś ma kaprys i chce mnie zastraszyć?
Czy ja będę miała możliwość wytłumaczenia, gdy karetka przyjedzie się czy po prostu mnie na siłę wezmą?
Jakie są procedury? A ja mimo strachu, chcę być zadbana, ładnie ubrana, a nie poddać się ludziom, którzy mi życzą źle. Po prostu się boję żyć, dzięki tym osobom, boję się ich gróźb.
Jak mam sobie poradzić z tym? Proszę o radę. Moja psychika siada po prostu.
Witam, jestem Patryk. Mieszkam w małym mieście. Zostałem ofiarą hejtu/oczerniania przez bliskich sąsiadów iż jestem gejem. Trwa to już koło 2 lat. Ponoć jak kiedyś siedziałem na ławce (z bratem ciotecznym) ktoś nam zrobił zdjęcie. Że niby jesteśmy parą gejów. Jestem hetero, brat też. Plotka bardzo szybko się rozniosła i często słyszę na ulicy, o idzie ten gej/pedał. Plotka urosła do tego, że niby się całowaliśmy na tej ławce i trzymaliśmy się za ręce. Jak mam reagować na tego typu zaczepki? Często pod oknem mam wyzwiska lub głośne śmiechy. Ogólnie jestem optymistą. Ale nie wiem co mam robić dalej. Praktycznie na każdym kroku już wiedzą o tej plotce i słyszę gadanie. Jakieś wskazówki co mogę zrobić, bo jestem w kropce. Nie pójdę z tym do psychologa, bo mi wstyd nawet o tym mówić.

