Aplikacja TwójPsycholog wsparcie, które masz zawsze pod ręką
pobrań
100 tys.+
App Store
4,8
Google Play
4,7
na podstawie kilkuset opinii
Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Wstecz

Rozpieszczanie dziecka przez wujka

Reptile35

Czy słysząc od jednego z rodziców że za bardzo rozpieszcza się ich dziecko będąc przyszywanym wujkiem faktycznie powinno się zastanowić nad swoim zachowaniem?(chłopiec ma 10 lat)

Dzień dobry, pewnie zawsze warto zastanawiać się nad informacjami, które płyną do nas od innych ludzi i próbować weryfikować je jakoś samemu. Kiedy sytuacja dotyczy czyjegoś dziecka poza samym faktem zastanawiania się nad sobą, należy również uwzględniać zdanie rodziców w kwestii wychowywania ich dziecka. Oczywiście nie dotyczy to sytuacji, kiedy Dziecko doświadcza przemocy ze strony rodziców i wówczas potrzebuje pomocy i opieki kogoś z zewnątrz. Pozdrawiam Magdalena Bilińska Zakrzewicz

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Zapytaj asystenta AI
Asystent AI - anonimowo, bez logowania
Masz podobny problem? Asystent AI odpowie od razu i podpowie, do jakiego specjalisty się zgłosić.

Zadaj to samo pytanie

Asystent AI nie zastępuje psychologa ani pomocy w nagłych wypadkach.

Odpowiem ulubionym stwierdzeniem psychologów - to zależy. :) W tym przypadku chyba najbardziej to jest uzależnione od tego, co faktycznie Pan robi i w jaki sposób rozpieszcza chłopca? Jak to jest, że rodzice tak to odbierają? 

Dzień dobry,

z Pana wypowiedzi wynika, że zwraca Pan uwagę na informacje od rodziców dziecka i nie chce Pan postępować niezgodnie z ich przekonaniami. Myślę, że warto byłoby porozmawiać z rodzicami co oni rozumieją pod pojęciem “rozpieszczania” (czy np. chodzi o ilość, czy cenę prezentów, które Pan daje, czy coś innego) i wtedy ustalić jak oni widzą tę kwestię i co dla Pana jest wyrazem sympatii dla dziecka i jak można te dwa stanowiska pogodzić (np. czasem rodzice nie chcą, aby dziecko było obdarowywane słodyczami, wtedy nie należy tego robić, ale zaproponować alternatywę np. w postaci zdrowych przekąsek w postaci suszonych owoców).

Pozdrawiam

 

Zobacz podobne

Córka nie chce wrócić do przedszkola, bardzo płacze, mówi, że jest jej tam niedobrze.
Witam. Zacznę od tego, że córka ma 5 lat. Ogólnie jest dzieckiem wycofanym, bojącym się nowych rzeczy, nowych wyzwań, nowych ludzi. Obawiałam się jej pójścia do przedszkola, ponieważ przez 4 lata była tylko i wyłącznie przy nas/rodzicach. Absolutnie z nikim innym nie chciała zostać sama. Ku naszemu zdziwieniu od września bez żadnych oporów zaczęła chodzić do przedszkola. Wracała szczęśliwa i zadowolona. W między czasie bywały różne przykre incydenty, ponieważ, np. w ramach profilaktyki po dzieci przychodziła Pani logopedka, żeby ogólnie sprawdzić, po prostu sprawdzić mowę dziecka. Albo przychodziła Pani doktor, żeby sprawdzić kręgosłup czy stopy dziecka... Córka wtedy reagowała panicznym płaczem. Jednak wracała do przedszkola. Oczywiście w domu tysiąc pytań czy na pewno nikt już po nią nie będzie przychodził (logopedka/ doktorka) . Później sytuacja znów dosyć się uspokoiła. Poważny kryzys zaczął się po feriach. Długa przerwa chyba nie pomogła. Córka kilka dni na siłę i przy porannych mega płaczach zostawała w przedszkolu. Ale kryzys zaczął się nasilać, zaczęła mocno krzyczeć płakać i cała się trząść rano, kiedy miała wychodzić do przedszkola... i tak do tej pory już do niego nie chodzi. Mówi mi: "jutro już pojdę" po czym rano i tak płacze. Zapytana o powód, dlaczego ... Mówi, że w przedszkolu jest jej niedobrze i boi się, że nas nie ma i nie będzie się mogła wtedy do nas przytulić, a jak płacze to Pani na nią krzyczy.
1 odpowiedź
Jak pomóc dziecku nauczyć się delikatnego okazywania sympatii innym dzieciom?

Szanowni Państwo, mój synek (23 miesiące) zaczął bardzo chętnie przytulać się do innych dzieci. Zdarza się, że robi to zbyt mocno i nachalnie, nie zwracając uwagi na reakcję innych dzieci. 
Co najlepiej zrobić w takiej sytuacji? 
Żeby zachować strefę komfortu innych dzieci, ale jednocześnie nie zniechęcać mojego synka do okazywania sympatii innym.

2 odpowiedzi
Poczucie, że ludzie się śmieją i patrzą - skąd bierze się takie wrażenie?

W ostatnim czasie mam wrażenie, że ludzie się ze mnie śmieją, ale nie wiem czemu. Czasami jak Idę sobie korytarzem to mam wrażenie, że się na mnie patrzą i podśmiechują, najczęściej to są dziewczyny. Mój kolega też 2 razy zauważył, że tak się dzieje.

4 odpowiedzi
Adaptacja 5-letniego dziecka do przedszkola – lęk, płacz, objawy somatyczne rano a prawidłowe funkcjonowanie w grupie
Adaptacja 5-letniej córki do przedszkola Chciałbym prosić o opinię w sprawie adaptacji naszej córki do przedszkola. Córka ma obecnie 4 lata i 9 miesięcy (za ok. 3 miesiące kończy 5 lat). Jest dzieckiem wrażliwym emocjonalnie (stwierdzone to m. in. przez kadrę pedagogiczną w przedszkolu), ale jednocześnie rozwija się prawidłowo – dobrze funkcjonuje społecznie, bawi się z dziećmi (również bez naszej obecności), zostaje bez problemu z dziadkami, jest komunikatywna i samodzielna jak na swój wiek. Poprzednia próba (ok. 5–6 miesięcy temu) Podjęliśmy pierwszą próbę przedszkola: Początek był dobry (ok. 2 tygodnie bez większych problemów), potem pojawił się silny stres: płacz, napięcie, objawy somatyczne (odruchy wymiotne). Zdecydowaliśmy się przerwać, żeby nie pogłębiać trudności. Obecna sytuacja (nowe przedszkole) - Po kilku miesiącach wróciliśmy do tematu, tym razem w innym przedszkolu. Początek: Córka poszła chętnie, już pierwszego dnia chciała zostać długo (nawet do obiadu, ok. 4–5h), dobrze funkcjonowała w grupie: bawiła się, brała udział w zajęciach, jadła, nie chciała wychodzić do domu. Następne dni to tzw. „kryzys” Od ok. 3 dnia: rano pojawił się płacz i niechęć do pójścia, mówi, że nie chce iść, pojawiły się znowu objawy somatyczne („zaraz zwymiotuję” – raczej napięcie niż realne wymioty). Na razie nie ma tego dużo (córka była 4 dni). Jednocześnie po zostawieniu w przedszkolu uspokaja się, funkcjonuje prawidłowo: bawi się, wykonuje zadania, angażuje się (np. chciała iść z dziećmi na plac zabaw), potrafi powiedzieć, że chce zostać krócej (np. nie chce zostawać do obiadu). Obecnie dostosowaliśmy długość pobytu - obecnie chodzi ok. 3 godziny dziennie, to wydaje się dla niej na tę chwilę optymalne. Po przedszkolu jest raczej spokojna, dobrze się bawi, czasem chce pobyć sama (wyprasza nas z pokoju), nie chce dużo opowiadać o przedszkolu, ale: mówi pojedyncze rzeczy (np. o innych dzieciach, sytuacjach), pokazuje prace, odtwarza sytuacje w zabawie. No i też czasami się otwiera i opowiada, ale sama a nie jak jest zapytana. Przy odbiorze wychodzi szybko, bez większych emocji i bez pożegnań (jakby „zamykała temat dnia”). Nasze obserwacje i wątpliwości: Z jednej strony widzimy, że funkcjonuje w przedszkolu, angażuje się, potrafi się uspokoić, nie ma ciągłego napięcia w ciągu dnia. Z drugiej strony martwi nas silny opór rano, powrót objawów somatycznych (jak pół roku temu), to, że nie chce dużo mówić o przedszkolu, potrzeba bycia samej po powrocie. Zastanawiamy się czy to normalny etap adaptacji, czy oznaka, że sytuacja może się pogłębić? Czy nie „tłumi” emocji? Czy powinniśmy kontynuować adaptację w obecnej formie i czy uda się ją przejść jakoś? Finalnie czy i kiedy rozważyć konsultację z psychologiem dziecięcym? Czy taki przebieg (dobry start → szybki kryzys z płaczem i objawami somatycznymi → dobre funkcjonowanie w przedszkolu) mieści się w normie adaptacji? Jak interpretować fakt, że rano jest duży opór, ale w przedszkolu radzi sobie dobrze i jakie sygnały powinny nas zaniepokoić i skłonić do konsultacji z psychologiem? Dziękujemy z góry za pomoc.
4 odpowiedzi
Odkąd syn poszedł do przedszkola, przestał używać toalety.
Syn 4,5 roku. Nauczony sikania i robienia kupki do toalety w wieku 2,5 roku. Nauczył się wołać bardzo szybko, bo w ciągu 2 dni. Niestety jak poszedł do przedszkola zaczął się moczyć. Teraz rok później zaczął robić kupę w majteczki. Jak pytam dlaczego tak robi to mówi, że nie czuje, że mu się chce. Czy to możliwe, że nie czuje ? jeszcze niedawno w domu zawsze wołał, że chce kupkę , a robił tylko w przedszkolu. A od tygodnia robi zarówno w domu, jak i przedszkolu w majtki.
3 odpowiedzi
Często zmagam się z przebodźcowaniem, które przekłada się na bóle ciała.
Dzień dobry. Mam 16 lat i bardzo często zmagam się z uczuciem przebodźcowania, przytłoczenia po całym dniu. Chodzę do liceum, spędzam w szkole długie godziny, a potem wracam komunikacją miejską i zazwyczaj już wtedy doświadczam bólu głowy w skroniach czy senności. Po powrocie marzę jedynie o zamknięciu się w pokoju nawet na parę minut i odpoczęciu. Jeśli dochodzi do tego nauka, to już w ogóle staję się wrażliwa na jakiekolwiek bodźce i każdy hałas, rozmowy czy nawet zbyt jasne światło mnie drażnią. Robię się płaczliwa i trudno mi kontrolować emocje, szczególnie gdy jednocześnie boli mnie głowa. W szkole przebywanie w głośnych miejscach przez połowę dnia to katastrofa, dlatego nawet rozmowy z koleżanką z ławki stają się dla mnie problemem i łatwo męczę się kontaktem z ludźmi. Z rodziną jest inaczej. Kiedy odpocznę , potrafię rozmawiać godzinami. Z jednej strony to zrozumiałe, bo przebodźcowanie po całym dniu bodźców jest normalne, ale z drugiej niepokoi mnie to. Jestem introwertykiem i domatorem, większość czasu spędzam w domu z książką czy serialem i tak właśnie się relaksuję. Jak mogę sobie pomóc z takimi symptomami i czy może to wiązać się z czymś poważniejszym? Potrzebowałam wyrzucić to z siebie.
6 odpowiedzi

Materiały wspierające

Warto przeczytać

Sprawdź też

Ilustracja: dziecko zza drzwi pokazuje rysunek kucającemu tacie

Mutyzm - przyczyny, objawy i skuteczne metody pomocy

Czy Twoje dziecko nie mówi w określonych sytuacjach społecznych, mimo że swobodnie komunikuje się w znanym otoczeniu? Może to być mutyzm wybiórczy – zaburzenie lękowe, które wymaga odpowiedniego wsparcia.