
- Strona główna
- Forum
- dzieci i młodzież
- Rozpieszczanie...
Rozpieszczanie dziecka przez wujka
Reptile35
Magdalena Bilińska-Zakrzewicz
Dzień dobry, pewnie zawsze warto zastanawiać się nad informacjami, które płyną do nas od innych ludzi i próbować weryfikować je jakoś samemu. Kiedy sytuacja dotyczy czyjegoś dziecka poza samym faktem zastanawiania się nad sobą, należy również uwzględniać zdanie rodziców w kwestii wychowywania ich dziecka. Oczywiście nie dotyczy to sytuacji, kiedy Dziecko doświadcza przemocy ze strony rodziców i wówczas potrzebuje pomocy i opieki kogoś z zewnątrz. Pozdrawiam Magdalena Bilińska Zakrzewicz
Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?
Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!
Anna Martyniuk-Białecka
Odpowiem ulubionym stwierdzeniem psychologów - to zależy. :) W tym przypadku chyba najbardziej to jest uzależnione od tego, co faktycznie Pan robi i w jaki sposób rozpieszcza chłopca? Jak to jest, że rodzice tak to odbierają?
Agnieszka Stetkiewicz-Lewandowicz
Dzień dobry,
z Pana wypowiedzi wynika, że zwraca Pan uwagę na informacje od rodziców dziecka i nie chce Pan postępować niezgodnie z ich przekonaniami. Myślę, że warto byłoby porozmawiać z rodzicami co oni rozumieją pod pojęciem “rozpieszczania” (czy np. chodzi o ilość, czy cenę prezentów, które Pan daje, czy coś innego) i wtedy ustalić jak oni widzą tę kwestię i co dla Pana jest wyrazem sympatii dla dziecka i jak można te dwa stanowiska pogodzić (np. czasem rodzice nie chcą, aby dziecko było obdarowywane słodyczami, wtedy nie należy tego robić, ale zaproponować alternatywę np. w postaci zdrowych przekąsek w postaci suszonych owoców).
Pozdrawiam

Zobacz podobne
Witam, syn 12 lat zmaga się z depresją, myślę, że od około roku. Choruje przewlekle na WZJG spadki nastroju prędzej występowały głównie podczas zaostrzenia choroby i dolegliwości bólowych. Dopiero 3 tygodnie temu została rozpoznana depresja i wdrożone leczenie. Prędzej jego zachowanie było tłumaczone przez lekarzy złym samopoczuciem w związku z chorobą. Zaczęliśmy leczenie, gdy po poprawie stanu zdrowia i ustąpieniu dolegliwości bólowych samopoczucie się nie poprawiło. Przyjmuje bioxetin oraz uczęszcza raz w tygodniu na psychoterapię. Cały czas leży, wstaje tylko na posiłki, nie ma na nic ochoty ani siły, martwi mnie również spowolnienie psychoruchowe porusza się tak wolno, że przejście kilka metrów do łazienki zajmuje mu kilka minut.
Kiedy możemy się spodziewać jakiejś poprawy?
Jak poradzić sobie, gdy po rozstaniu dziecko chciało zostać z przemocowym rodzicem i po dwóch tygodniach stwierdziło, że cała wina leży po mojej stronie. Prowokowałam ojca. Syn (15lat) nie chce ze mną żadnego kontaktu. Zablokował mnie wszędzie. Wszystko zaczął postrzegać jak ojciec. Mówi i pisze jego słowami.
Syn 6 lat (zerówka) chętnie chodził do przedszkola, lubił kontakt z dziećmi i panie opiekunki. Od pewnego czasu płacze, gdy musi wejść do sali, nie chce tam być. Prosi o zmianę przedszkola. W domu wszystko jest dobrze, stres przychodzi przed salą. Od dwóch dni skarży się na ból brzucha, gdy jest w przedszkolu, po odebraniu jest wesoły, ruchliwy jak zawsze, ból mija. Na próby pytań dlaczego nie chce tam być odpowiada: już nie lubię tego przedszkola. Problem z brzuszkiem (silny ból momentami wykręcający w różnych porach dnia i nocy) był diagnozowany wcześniej (zespół jelita drażliwego) lekarka powiedziała, że to najprawdopodobniej reakcja na stres lub jakieś wydarzenia, ale to działo się od urodzenia- minęło samoistnie ponad rok temu. Teraz bóle wróciły, a syn nie chce powiedzieć, dlaczego jest taki zdenerwowany i czemu nie chce być w przedszkolu.

