Aplikacja TwójPsycholog wsparcie, które masz zawsze pod ręką
pobrań
100 tys.+
App Store
4,8
Google Play
4,7
na podstawie kilkuset opinii
Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Wstecz

Odkąd syn poszedł do przedszkola, przestał używać toalety.

Agata

Syn 4,5 roku. Nauczony sikania i robienia kupki do toalety w wieku 2,5 roku. Nauczył się wołać bardzo szybko, bo w ciągu 2 dni. Niestety jak poszedł do przedszkola zaczął się moczyć. Teraz rok później zaczął robić kupę w majteczki. Jak pytam dlaczego tak robi to mówi, że nie czuje, że mu się chce. Czy to możliwe, że nie czuje ? jeszcze niedawno w domu zawsze wołał, że chce kupkę , a robił tylko w przedszkolu. A od tygodnia robi zarówno w domu, jak i przedszkolu w majtki.
Zdjęcie Marta Łuszczykiewicz

Marta Łuszczykiewicz

Psycholożka
22 odpowiedzi na forum

Dzień dobry,

Jeżeli syn jest zdrowy somatycznie i nie ma żadnych dolegliwości ani zaburzenia wydalania to prawdopodobnie etap pójścia do przedszkola jest dla niego dużym przeżyciem. Większość dzieci po rozpoczęciu pobytu w placówce przechodzi trudny okres separacji od rodzica, który może się różnie objawiać. Warto też przyjrzeć się relacji dziecka z innymi dziećmi.
Aby to stwierdzić, należałoby zebrać od Pani, jako Mamy szerszy wywiad diagnostyczny i dokonać obserwacji dziecka w środowisku przedszkolnym. Może zawsze Pani poprosić o wsparcie przedszkolnego psychologa.

Pozdrawiam
Marta Łuszczykiewicz

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Zapytaj asystenta AI
Asystent AI - anonimowo, bez logowania
Masz podobny problem? Asystent AI odpowie od razu i podpowie, do jakiego specjalisty się zgłosić.

Zadaj to samo pytanie

Asystent AI nie zastępuje psychologa ani pomocy w nagłych wypadkach.
Zdjęcie Jarosław Orzechowski

Jarosław Orzechowski

Psycholog
29 odpowiedzi na forum

Szanowna Pani, skoro w wieku 2,5 roku synek nauczył się siusiać i robić kupkę do toalety, to znaczy, że fizycznie i psychicznie dojrzał do tego. Tego typu regres w wieku 4,5 roku może być wynikiem stresu związanego z pójściem do przedszkola. Nie wiadomo, co jest właściwą przyczyną stresu; może ona tkwić w samym przedszkolu, ale równie dobrze może wynikać z rozłąki z Panią, na którą syn nie był gotowy. Jednocześnie, skoro wcześniej samodzielnie radził sobie z toaletą, z dużym prawdopodobieństwem można wykluczyć przyczyny medyczne.

Czy syn może nie czuć, że mu się chce? Tak, stres może być tak silny i - podobnie jak u dorosłych - może być mocno odczuwany w ciele, aby zdominować sygnały, że mu się chce do toalety. 

Kluczowe wydaje się ustalenie, co jest źródłem stresu; być może panie w przedszkolu mają jakieś spostrzeżenia - warto z nimi porozmawiać. No ale przede wszystkim trzeba dużo rozmawiać z dzieckiem i okazywać pełną akceptację. W przeciwnym razie stres będzie się nasilać. Na pewno nie zaszkodzi też kontakt z psychologiem dziecięcym.   

Dzień dobry,

moczenie się u dzieci może mieć różne przyczyny, zarówno fizjologiczne jak i emocjonalne. Na początek warto skonsultować się z lekarzem w celu wykluczenia wszelkich przyczyn medycznych, np. infekcji. Następnie warto zainteresować się przyczynami na tle emocjonalnym, np. czy dziecko w ostatnim czasie doświadcza stresu, czy coś w codziennej rutynie uległo zmianie? Być może coś się wydarzyło w przedszkolu? Warto omówić sytuację z nauczycielami w przedszkolu. 

Pozdrawiam serdecznie,

Justyna Karkus - psycholog, psychoterapeuta 

NowośćTylko w aplikacji mobilnejTwoja sytuacja jest trochę inna?Opisz swoją sytuację na czacie w aplikacji TwójPsycholog, a specjalista odpowie do 24 godzin. Bez kamery i bez terminu, pakiety od 49 zł.Sprawdź, jak to działa

Zobacz podobne

Jak radzić sobie z lękiem przed dorosłością i presją otoczenia?
Hej. Mam taki dziwny problem…. Od jakiegoś czasu ciagle czuje niepokój związany z przyszłością. Boję się dorosłości. Boje się rozmawiać z ludźmi, unikam nawet rozmów telefonicznych. Kiedy mam czystą głowę (np podczas spędzania czasu z bliskimi) jest super, chce mi się żyć. Jestem studentka. Moje życie aktualnie opiera się aktualnie tylko na studiach (w których nawet nie jestem dobra, bo ledwo zdaje każdy semestr, ale lubię to). Kiedy tylko pomyśle o pracy, o tym, że będę musiała jakoś zapewnić własnej rodzinie dobrobyt (a nie mam żadnych zdolności fizycznych, a kontakty z ludźmi to jedynie problem i stres) zaczynam beczeć jak dziecko, zaczynam myśleć jak życie nie ma sensu, jak jestem nieudolna i sobie z tym nie poradzę. Ciagle słyszę: ,,bo wy młodzi teraz jesteście leniwi” … Ja naprawdę chciałabym robić coś dobrze, mieć super pracę, dobrze zarabiać. Nie boję się pracy (nawet ciężkiej). Boje się sposobu w którym trzeba ja zdobyć, boje się być pod kimś (podniesienie głosu sprawia, że ryczę), boje się współpracy… na dodatek presja… ze chciałabym żeby mama, narzeczony byli ze mnie dumni. Jest mi z tym bardzo ciężko, gdyż nie potrafię sobie nawet wyobrazić jak to jest być otwartym na ludzi na nowe rzeczy i być tak odważnym. Wiem, że ze swoim charakterem nie zdobędę dobrze płatnej i wymarzonej pracy. To mnie najbardziej przytłacza. Ciągły strach, stres, brak chęci do dalszego życia, w którym jest się zależnym tylko od siebie. Jak sobie z tym radzić?
3 odpowiedzi
Natrętne myśli o zrobieniu komuś krzywdy a prawo jazdy - czy to OCD i czy zaczynać kurs?
Witam, mam 16 lat i od ok. 4 lat zmagam się z natręctwami na tle religijnym, higienicznym i bezpieczeństwa swojego i innych. Od mniej więcej 3 tygodni doszła do tego kwestia natrętnych, intruzywnych myśli odnośnie robienia innym krzywdy. Początkowo byłem pewny że nie chcę ich wprowadzać w życie i nikomu nie chcę zrobić krzywdy ale z czasem mam coraz większe wątpliwości czy kiedyś w końcu którejś nie zrealizuję, mimo tego że nie planuję nic takiego zrobić. Najbardziej tyczy się to tego, że chciałbym niedługo zacząc robić prawo jazdy i od rozpoczęcia kursu ciągle powstrzymuje mnie myśl że kiedyś mógłbym po prostu np. w kogoś wjechać, bez żadnego powodu.Ostatecznie, po rozmowie z rodzicami stwierdziłem że to tylko mysli i nie są równoznaczne z działaniem, z resztą gdy jadę rowerem to mimo że czasem mam taką myśl to czuję że tego nie zrobię. Ale znowu gdy jechaliśmy tego samego dnia samochodem przerażała mnie myśl że tak niewiele dzieli nas od wjechania komuś na czołówkę i to że gdybym to ja kierował to musiałbym się z tą myślą zmagać. Czy to oznacza że nie powinienem obecnie zaczynać kursu ze względu na ryzyko takiego czynu czy właśnie lepiej doświadczyć jazdy samochodem i sam się przekonać czy stanowi to jakieś zagrożenie?
8 odpowiedzi
Witam, mam 25 lat, kilka dni temu urodziłam córeczkę, bardzo na nią czekaliśmy, ale niestety zmarła w domu po 3 dniach :(
Witam, mam 25 lat, kilka dni temu urodziłam córeczkę, bardzo na nią czekaliśmy, ale niestety zmarła w domu po 3 dniach :( Na szczęście mamy już 1.5 rocznego synka i staramy się dla niego żyć. Niestety czuję okropną pustkę i tęsknotę za Zuzią 😭 Chcemy się starać o kolejne dziecko, najlepiej jak najszybciej, żeby nie myśleć o tym, że Zuzinki już nie ma a bardziej, tak że wróci do nas z nieba w innym ciałku i przelać całą tą miłość na kolejne dziecko. Pytanie, czy jest to dobre dla naszej psychiki, czy lepiej wrócić do "normalnego" życia i skupić się tylko i wyłącznie na synku? Poza tym, czy realne byłoby zajście w ciążę w ciągu kilku miesięcy od porodu?
1 odpowiedź
Jak pomóc adoptowanej córce z FAS w szkole i relacjach z rówieśnikami?
Moja córka, Zosia, ma 8 lat. Adoptowaliśmy ją, gdy miała 3 lata, wiedząc, że biologiczna mama piła w ciąży. Byliśmy przygotowani na trudności, ale szkoła to inny poziom wyzwania. Zosia stara się, naprawdę. Siada do lekcji, ale po chwili patrzy w okno, zapomina, co miała zrobić. Pisanie sprawia jej trudność, a czytanie to prawdziwa męka. Najgorsze jednak są relacje z rówieśnikami. Dzieci lubią ją, bo jest pogodna i ufna, ale jednocześnie łatwo ją zranić. Czasem nie rozumie żartów, czasem reaguje zbyt emocjonalnie. Nauczyciele się starają, ale mamy wrażenie, że nie do końca wiedzą, jak jej pomóc. Słyszymy tylko: „Musi się bardziej skupić”, „Proszę ćwiczyć w domu”. Tylko że to nie takie proste. Co możemy z żoną zrobić, żeby Zosia miała łatwiej?
2 odpowiedzi
Jak poradzić sobie z brakiem akceptacji dziecka partnera i problemami z jego byłą partnerką?

Witam, jestem osobą po trudnym poprzednim związku, gdzie występowała przemoc emocjonalna względem mojej osoby, zadawana przez byłego partnera, który obecnie przebywa w Zakładzie Karnym. Posiadam 9- letnią córkę, która nie utrzymuje kontaktu z ojcem. Od dwóch lat jestem w nowym związku, z partnerem, którego bardzo kocham. Moja córka traktuje go jak ojca i też bardzo są za sobą. On również ma dziecko, 4- letniego syna z poprzedniego związku. Jego była partnera wyrządziła mu wiele krzywdy po rozstaniu, pozbawiła władzy rodzicielskiej, wytaczała nieustanne sprawy w sądzie (to ja załatwiałam adwokatów itp.), nie chce dojść do porozumienia. 

Uważam, że ona cały czas chce do niego wrócić, pewne zachowania na to wskazują. Ja w tym uczestniczę, ponieważ partner nie potrafi samodzielnie załatwić sprawy ze swoją byłą partnerką. Początkowo chciałam nawiązać przyjacielską relację z chłopcem, próbowałam wielokrotnie wyciągać do niego rękę- spotkałam się z odrzuceniem z jego strony, chamstwem względem mojej osoby i nienawiścią, co doprowadziło to tego, że sama znienawidziłam tego chłopca. Obecnie nie mam ochoty widywać tego dziecka, próbować nawiązywać jakiejkolwiek relacji. Chłopiec jest nieustannie manipulowany przez matkę, nastawiany do mnie negatywnie. Mój partner nie potrafi mnie zrozumieć, oczekuje, że będę kochać jego syna i się nim zajmować. Nieustannie się przez to kłócimy, nie możemy dojść do porozumienia, on nie akceptuje tego, że ja nie chcę widzieć się z jego synem. Dochodzi do tego, że on po prostu dziecka nie bierze do nas. Kiedy zdarzało się, że chłopiec był u nas w domu, dostawałam paraliżu, szukałam wymówek, żeby z nimi nie przebywać. Nie potrafię się do dzieciaka przekonać w żaden sposób. Zastanawiam się nad rozstaniem. Proszę o pomoc w tej sytuacji.

4 odpowiedzi
Bóle ciała z powodu stresu. Jak sobie poradzić?

Od wielu miesięcy, prawie że codziennie, odczuwam stres. Od jakiegoś czasu bolą mnie narządy w brzuchy, czasem nawet kłują,narządy na dole żeber również,często odczuwam kłucie jakby płuc,ból pleców,mam czasem problem z oddychaniem.Byłam u lekarza i powiedział, że to ze stresu.A przez to, że tak źle się czuję,to stresuje się jeszcze bardziej.Nie chcę podawać dokładnie wieku,ale przyjmijmy,że od 14 do 18.

6 odpowiedzi

Materiały wspierające

Warto przeczytać

Sprawdź też

Ilustracja: Dziecko spokojnie śpi w łóżku z misiem przy lampce w kształcie księżyca

Nietrzymanie moczu u dzieci - przyczyny, objawy i leczenie

Czy Twoje dziecko zmaga się z problemem nietrzymania moczu? Nie jesteś sam! Ten powszechny problem dotyka wielu rodzin, ale istnieją skuteczne sposoby radzenia sobie z nim. Poznaj przyczyny, objawy i metody leczenia.