Aplikacja TwójPsycholog — wsparcie, które masz zawsze pod ręką

📲 Pobierz aplikację i zadbaj o siebie na własnych zasadach

Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Left ArrowWstecz

Pytania o depresję i fobię społeczną. Czy nie pozbędę się ich na psychoterapii?

Czy to prawda że przyczyny fobii społecznej (którą mam od zawsze), depresji (od 2019 r.) i nerwicy lękowej (od dzieciństwa) się nie pozbędę na psychoterapii, bo to jest zazwyczaj dzieciństwo, jakieś trudne zdarzenie czy seria zdarzeń, ale jest szansa, że ją przepracuję i zredukuję objawy? Czy przewlekła depresja to inaczej dystymia? Czy po odstawieniu leków psychiatrycznych objawy wracają?
Małgorzata Chmielewska-Zdunek

Małgorzata Chmielewska-Zdunek

Witam serdecznie.  Skonfrontowanie sie ze schematami i przekonaniami ,które zostały nam przekazane w dzieciństwie, jest niezbędne do zmniejszenia objawów, bądź czasami całkowitego zaniku objawu. Badania pokazują, że skuteczna psychoterapia może mieć wpływ na odstawienie farmakologii w szczególnych przypadkach.

Odstawienie leku jest sprawą bardzo indywidualną ,każdy organizm reaguje inaczej .Na pewno odstawiamy lek stopniowo pod kontrolą lekarza, wtedy nie pojawiają się objawy odstawienne.

Z reguły przy depresji przewlekłej, czyli co najmniej 3 powtarzające się epizody lekarz zaleca branie leków przewlekle .

W depresji w pojedyńczym epizodzie w ciągu kilku miesięcy chemia mózgu i neuroprzekaźniki zdecydowanie poprawiają się i leki można odstawić .Jakość życia jest zdecydowanie lepsza.

Przewlekłą depresję określa się również dystymią. Objawy dystymii mogą być mniej intensywne niż objawy przewlekłej depresji.

 

 

Małgorzata Chmielewska-Zdunek

 

 

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Justyna Czerniawska (Karkus)

Justyna Czerniawska (Karkus)

Dzień dobry,

Przyczyny fobii społecznej, depresji oraz nerwicy lękowej często mają swoje zalążki w dzieciństwie, np. wynikają z trudnych doświadczeń. Psychoterapia ma za zadanie nauczyć radzić sobie z objawami danego zaburzenia (wypracowanie strategii radzenia sobie), zrozumieć jego przyczyny oraz pozwolić na przepracowanie czegoś. Psychoterapia nie sprawi, że sytuacje, które doprowadziły do powstania danej trudności znikną. 
Przewlekła depresja to forma depresji długotrwałej. Dystymia jest jakby podtypem depresji o łagodniejszym przebiegu.
To czy po odstawieniu leków objawy wracają zależy od bardzo dużej ilości czynników, m.in. od rodzaju zaburzenia, jego nasilenia oraz tego czy jest się w procesie terapeutycznym. 

Pozdrawiam serdecznie,

Justyna Karkus - psycholog, psychoterapeuta 

Michał Kopeć

Michał Kopeć

Dzień dobry, dystymia jest uznawana za osobną jednostkę chorobową niż depresja, chociaż jej objawy są zazwyczaj podobne i mają charakter przewlekły.

Trudno powiedzieć, jakie efekty osiągnie Pan/i w psychoterapii - to zależy od wielu czynników. Pewnym jest, że jest wiele badań potwierdzających skuteczność psychoterapii w przytoczonych przez Pana/ią trudnościach.

O ryzyko powrotu objawów na Pana/i miejscu zapytałbym prowadzącego Pana/ią lekarza psychiatrę - odpowiedź będzie zapewne zależeć od tego, jakie leki Pan/i przyjmuje i jaki jest Pana/i stan zdrowia. Odradzam natomiast odstawianie jakichkolwiek leków psychiatrycznych na własną rekę, bez porozumienia z lekarzem prowadzącym.

Eliza Śliwińska

Eliza Śliwińska

Dzień dobry,

 

Istnieją nurty psychoterapeutyczne, których skuteczność w leczeniu zaburzeń lękowych i depresyjnych została potwierdzona w badaniach naukowych. Jednym z nich jest psychoterapia poznawczo-behawioralna (CBT), która jest rekomendowana między innymi w leczeniu fobii społecznej oraz zaburzeń depresyjnych. Badania wskazują również, że efekty tej formy terapii mogą utrzymywać się długoterminowo.

Psychoterapia poznawczo-behawioralna (CBT) koncentruje się między innymi na rozpoznawaniu i modyfikowaniu nieadaptacyjnych wzorców myślenia oraz zachowania, które mogą podtrzymywać objawy. W jej przebiegu wykorzystuje się techniki o potwierdzonej skuteczności, pomagające identyfikować błędy poznawcze, rozwijać bardziej wspierające sposoby interpretowania sytuacji oraz stopniowo wprowadzać zmiany w codziennym funkcjonowaniu. Psychoterapeuta poznawczo-behawioralny wspiera pacjenta również w rozpoznawaniu i modyfikowaniu przekonań, które ukształtowały się we wcześniejszych etapach życia i nadal wpływają na obecne trudności. Wielu pacjentów doświadcza dzięki temu znaczącej poprawy funkcjonowania i jakości życia.

W przypadku pytania o konieczność pozostawania pod opieką psychiatry – jest to kwestia indywidualna.

Reasumując, korzystanie z odpowiednio prowadzonego leczenia może znacząco poprawić jakość i komfort życia.

terapia czy psycholog

Czy to moment na terapię lub wizytę u psychologa?

Zobacz podobne

Skomplikowana relacja mama-dorosła córka.
Skomplikowana relacja mama-dorosła córka. Mam 33 lata i dosyć zawiłą relację z moją mamą. Zawsze byłyśmy bardzo blisko siebie, przez całe życie byłam jej najbliższą osobą, powiernikiem, odkąd pamiętam (5/6lat) byłam zaangażowana w jej problemy małżeńskie z moim tatą (zdaję sobie sprawę, że nie jest/nie było to zdrowe podejście). Mieszkamy bardzo blisko siebie, mam kontakt codziennie, CODZIENNIE (telefoniczny, na komunikatorze lub odwiedzamy się). Od zawsze byłam bardzo wrażliwa na "humory" mojej mamy, jestem w stanie wyczuć po kilku słowach czy jest w dobrym lub złym nastroju. Jej nastrój bardzo często odzwierdziedla mój nastrój: już 10minutowa rozmowa telefoniczna z mamą w złym humorze jest w stanie popsuć mi cały dzień. Mama nie ma żadnych przyjaciółek, jestem właściwie tylko ja i czuję się w obowiązku zapewnienia jej "rozrywek" na weekend, właściwie mama nie wyobraża sobie, że w weekendy nie spędzimy czasu razem. Gdy wyjeżdżam na wakacje, często pada propozycja ze strony mojej mamy, czy może dołączyć (właściwie to nie propozyzja, ale zdanie oznajmujące, że dołącza)- na szczęście tu zachowuję asertywność (chociaż nie jest to łatwe). Próbowałam podjąć rozmowy na temat naszej dziwnej relacji kilka razy, ale zawsze kończyło się to płaczem ze strony mojej mamy i moimi przeprosinami. Wiem, że to nie jest zdrowe, wiem, że potrzebuję terapii :) Stąd moje pytanie do specjalistów, jaka terapia byłaby najlepsza do takiego rodzaju problemu. Nie chcę odcinać się od mojej mamy, chciałabym nauczyć się nie podchodzić tak emocjonalnie do jej zmiennych nastrojów. Pozdrawiam, Kaśka
Borderline i spektrum autyzmu - już jestem wykończona rollercoasterem emocji i zachowań.
Mam 17 lat. Niedawno dostałam diagnozę spektrum autyzmu I nieprawidłowej osobowości chwiejnej emocjonalnie borderline. Ciągle borykam się z trudnościami na jakie niestety trafiam. Moje funkcjonowanie jest na tyle ciężkie, że muszę zażywać się lekami i ciągle zwiększać dawkę. Mam teraz taki epizod, że leżę w łóżku i myślę tylko i wyłącznie o przykrych rzeczach, odcinam się od bliskich, znowu po mojej euforii jest gwałtowny dołek (temu diagnoza nieprawidłowej osobowości chwiejnej emocjonalnie). Nie wiem już co robić. Mija już 2 lata od tego "rollercoastera" I różnymi ciężkimi wyzwaniami. Co prawda diagnoza wyjaśniła mi bardzo wszelkie moje zachowania, obyczaje, emocje jednak zastanawiam się tylko jak mogę mając te diagnozy sobie radzić? Mimo chodzenia obecnie regularnie na terapię, nie brakuje mi momentów krzyku, agresji, płaczu, izolacji a najgorsze, krzywdy bliskich i samej siebie.
Czy moja psychoterapeutka jest szczera?

Dzień dobry, mam taką zagwozdkę co do szczerości mojej psychoterapeutki. 

Zacznę po kolei jak to w moim odczuciu zaczęło się "psuć". 

1. Na ostatniej wizycie (jak do tej pory) poinformowałem psychoterapeutę, że znalazłem nową pracę i będzie problem, abym uczestniczył w sesjach tak jak do tej pory (co tydzień w piątek) ponieważ mam pracę dwuzmianową, Pani powiedziała, że będzie musiała coś wymyślić z grafikiem... no i tu nie ma nic dziwnego. 

2. Tak jak wcześniej wspomniałem miałem wizyty co piątek, więc przyjechałem na kolejną pomimo tego, że w kalendarzu nie była zaznaczona (portal znany lekarz) ale też nie było nic mowy że Pani chcę zerwać kontrakt, albo sesję dobiegły końca (w każdym bądź razie, że nie mam w tym dniu być) czekając na swoją kolej wchodzi pacjent i zdziwiony zareagowałem " może mu się godziny pomyliły". Kończąc sesję Pani ze zdziwieniem stwierdziła, że nie powinno mnie dzisiaj być. I się ostatecznie ona nie odbyła. 

3. Do wyżej wspomnianej sytuacji wystąpiło jeszcze jedna dziwna sytuacja na sesji opisanej w punkcie 1 spytałem się czy możemy przejść na "Ty" bo mi się to dziwnie słyszy (jestem stosunkowo młody) Pani stwierdziła że woli z pacjentami na Pan/Pani nie miałem z tym problemu uszanowałem to. No i wychodząc z gabinetu Pani mówi do mnie na "Ty" gdzie ponoć woli być z klientami na Pan/Pani.

4. Wyszedłem trochę wkurzony, ale nie chciałem robić szopki w środku więc napisałem sms-a, że uszanowałem to iż nie przechodzimy na Ty a z drugiej strony słyszę po imieniu nie był on w ogóle obraźliwy wyraziłem tylko swój żal. 

5. Po tym sms-ie na drugi dzień Pani oddzwoniła do mnie i zaczęła przepraszać "nie powinno się tak wydarzyć, popełniła błąd itp." ja mówiący że mi to nie przeszkadza stwierdziłem tylko że idziemy albo w jedną albo w drugą. Następnie mówiła, że nie ma pojęcia dlaczego to się nie zaznaczyło w kalendarzu i powtórzyła że będzie musiała porozmawiać z pacjentami aby doprowadzić to jakoś do ładu mówiąc ok i rozumiejąc to skończyliśmy rozmowę w pokojowych stosunkach. 

6. Po tygodniu odezwałem się czy już Pani coś ustaliła powiedziała mi, że nie jutro będzie dopinać grafik co się ostatecznie nie wydarzyło. Znowu po tygodniu napisałem z tym samym pytaniem na co dostałem odpowiedź że się rozchorowała i nie miała jak porozmawiać z pacjentami... no cóż każdy choruje nie wydawało mi się tu jeszcze nic dziwnego, lecz w tym tygodniu (wtorek) po raz kolejny napisałem że "wiem, że ma pacjentów, nie chcę przeszkadzać i czy mogłaby zadzwonić w wolnej chwili" na co dostałem odpowiedź "nadal choruje i postara się zadzwonić w dniu jutrzejszym" napisałem "rozumiem, zdrowia życzę, do usłyszenia" lecz żadnego telefonu nie było nawet dzisiaj. Nie wiem co robić w tej sytuacji najchętniej bym sam zadzwonił, ale nie chcę, żeby to wyglądało na jakaś "stopę koleżeńską" i "łamać" w moim odczuciu całego tego kontraktu terapeutycznego. Pozdrawiam.

Czy można samemu wyleczyć się z depresji? Kolejki NFZ są za długie.
Czy można samemu wyleczyć się z depresji? Długo czeka się na wizytę na NFZ, a nie stać mnie prywatnie.
Jak znaleźć terapię indywidualną na NFZ, gdy jest dostępna tylko terapia grupowa?
Poszukuję terapii na NFZ a w moim mieście mam dostęp tylko do terapii grupowej (szpital oddział dzienny, gdzie trzeba wziąć L4 na min. 3 miesiące), jak zyskać dostęp/jak znaleźć terapię indywidualną na NFZ?
Rozwój osobisty

Rozwój osobisty - jak skutecznie rozwijać siebie i osiągać cele

Chcesz skutecznie rozwijać siebie i osiągać cele? Poznaj kluczowe aspekty rozwoju osobistego, które pomogą Ci w realizacji Twoich ambicji. Dowiedz się, jak wykorzystać swój potencjał i stać się najlepszą wersją siebie!