Aplikacja TwójPsycholog wsparcie, które masz zawsze pod ręką
pobrań
100 tys.+
App Store
4,8
Google Play
4,7
na podstawie kilkuset opinii
Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Wstecz

Czy wcześniejsze problemy z odżywianiem (zaburzenia odżywiania, anoreksja), może być powodem rozpadu związku.

Leon

Dzień dobry, czy wcześniejsze problemy z odżywianiem (zaburzenia odżywiania, anoreksja), może być powodem rozpadu związku. Partnerka wiele lat temu miała problem z anoreksją, z którym sobie "teoretycznie" poradziła. Od jakiegoś czasu problem wagi niestety powraca (162cm/45kg), jest to jednak tłumaczone gorszym okresem, stresem (osobiście nie widzę problemu z głodzeniem się, ale porcje jedzenia zmalały). Jednym z tych powodów jest pogorszenie i rozpad naszego związku, który dla mnie nie do końca jest zrozumiały. Partnerka tłumaczy go wygaśnięciem uczucia (przez różnicę odległości nie mieszkaliśmy razem, co było głównym powodem), obawami co będzie, odpowiedzialnością za mnie (przeprowadziłem się do niej, rezygnując z pracy). W związku zaczęła odczuwać duszność, ograniczenia, zawłaszczenie przestrzeni (nigdy się wzajemnie nie ograniczaliśmy i po zamieszkaniu razem pod tym względem nic się nie zmieniło), strach. Ze swojej strony odczułem u partnerki zmiany nastroju, złe samopoczucie, smutek. W związku byliśmy zgodni, mieliśmy wspólne pasje i zainteresowania i fajnie się rozumieliśmy a 'jedyne' konflikty były ze względu na to, że mieszkaliśmy zbyt długo oddzielnie (4 lata - i to była moja wina). Ponieważ bardzo martwię się o swoją "byłą" partnerkę, to czy cała ta sytuacja może mieć coś wspólnego z wcześniejszymi problemami odżywiania, strachem przed zmianami, przed wejściem w stały związek?

Nikt jednoznacznie nie będzie w stanie odpowiedzieć Panu na pytanie, czy zaburzenia odżywiania mogły być powodem rozpadu związku. Zaburzenia odżywiania często mają podłoże w trudnościach w relacjach (nie wiem, czy tak jest u Pana byłej partnerki) i teoretycznie wspólne zamieszkanie mogło być za trudne dla niej zarówno z tego, jak i innych trudności (choćby po prostu nieumiejętności wejścia w bliższą relację). Będzie trudno znaleźć odpowiedź, ale to, co może Pan zrobić, to zaproponować partnerce wspólną terapię (jeśli zerwanie nie jest ostateczne) lub żeby sama podjęła się terapii indywidualnej w celu poradzenia sobie z tą trudną sytuacją rozpadu związku i jak deklaruje stresu, który przeżywa w związku z tym. Oczywiście decyzja będzie po jej stronie ale jeśli podejmie się takiej pomocy dla siebie, to jest szansa, że będzie można się w terapii również przyjrzeć tym wcześniejszym zaburzeniom odżywiania i ich ewentualnemu wpływowi na różne sfery życia. Pan również może zadbać o wsparcie dla siebie, choćby krótkoterminowe. Życzę powodzenia w rozmowach z byłą partnerką.

Z pozdrowieniami

Kasia Pigulska

Psycholog, Psychoterapeuta 

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Zapytaj asystenta AI
Asystent AI - anonimowo, bez logowania
Masz podobny problem? Asystent AI odpowie od razu i podpowie, do jakiego specjalisty się zgłosić.

Zadaj to samo pytanie

Asystent AI nie zastępuje psychologa ani pomocy w nagłych wypadkach.

Dzień dobry, 

widzę Pana troskę o byłą (?) partnerkę, a jednocześnie jestem przy tym, że musi Pan w tym wszystkim przeżywać wiele trudnych uczuć. Zastanawiam się, czy i jak Pan opiekuje się sobą, czy korzysta Pan ze wsparcia? Wygląda na to, że mógłby Pan pomóc sobie poukładać te wszystkie sprawy, zrozumieć co zasiało się w związku, lepiej rozumieć siebie i swoje potrzeby, gdyby skorzystał Pan z psychoterapii. Dobrym rozwiązaniem na początek byłaby np. psychoterapia krótkoterminowa skoncentrowana wokół rozstania/relacji z partnerką. Zachęcam do zgłoszenia się na konsultacje. Pozdrawiam Magdalena Bilinska Zakrzewicz  

NowośćTylko w aplikacji mobilnejTwoja sytuacja jest trochę inna?Opisz swoją sytuację na czacie w aplikacji TwójPsycholog, a specjalista odpowie do 24 godzin. Bez kamery i bez terminu, pakiety od 49 zł.Sprawdź, jak to działa

Zobacz podobne

Przez cięższą sytuację w domu odczuwam bóle i zawroty głowy. Powinnam udać się do lekarza czy wiadomo, że to przez stres?
Witam od około 2 miesięcy boli mnie głowa , podejrzewam, że to przez przewlekły stres oraz zauważyłam u siebie lęk i zawroty głowy. Myślę, że to przez to, że mam ostatnio cięższą sytuację w domu. Na ogół jestem spokojna i raczej wesoła, ale to, że mam zawroty głowy uniemożliwia mi normalne funkcjonowanie. Teraz jest trochę lepiej, ale i tak myślę, że powinnam zgłosić się do lekarza?
5 odpowiedzi
Jak poradzić sobie z utratą celu, uzależnieniem i kryzysem osobistym? Mój 20-letni kryzys życiowy.
Czesc mam 20 lat, borykam sie z sytuacja w której totalnei nie wiem co ze soba zrobic, stracilem cel w zyciu nie wiem co robic dalej, zaczne moze od poczatku od 14 roku zycia borykam sie z uzaleznieniem od pornografii ktore co jakis czas nawraca. Mam stwierdzone adhd, nie dałem rady skonczyc szkoly bo pojawiło sie dziecko które straciłem w wypadku po półtorej roku. Zanim to sie wydarzylo mieszkalem z matka mojego dziecka która postanowiła ze mnie zostawi i wyjechala, ja w tamtym momencie totalnie straciłem checi do zycia i nie wstawałem z łóżka po jakims czasie własciciel mieszkania mnie z niego wyrzucił grożąc mi pobiciem. Po około 3 miesiacach okazało sie ze moja była dziewczyna jest w kolejnej ciazy, do ktorej wczesniej mi sie nie przyznala. Wróciłem do domu rodzinnego w którym jestem nie rozumiany wszystko co mowie jest do wyjebania, zdaje sobie sprawe z tego ze jestem tym niewypałem z całego mojego rodzenstwa. Po prostu mam dosc tego wszystkiego jedyne co robie to pracuje, gram, spotykam sie z dzieckiem. Nic totalnie nie osiągnąlem, mam po prostu wrazenie ze wszystko co robie do nikad nie prowadzi, pare dni temu doszedlem do wniosku ze musze schudnac, ale wiem ze lada chwila stwierdze ze to bez sensu. Nie potrafie sie usamodzielnic ani niczego osiagnac mam wrazenie ze zatrzymalem sie na 15 roku zycia i nie umiem pojsc dalej co jakis czas pojawiaja mi sie w glowie mysli ze to totalnie bez sensu wszystko i ze jest totalnie jedna droga. Próbowalem to napisac jakkolwiek w skrócie ale nie wiem czy mi wyszlo, składnia tez pewnie do dupy wiec przepraszam. Po prostu nie wiem co mam robic.
4 odpowiedzi
Niepokój, dźwięki i cienie: czy to objawy zaburzeń psychotycznych?
Obecnie mam 16 lat, od kilku lat mam ciągłe wrażenie niepokoju kiedy jestem sama. Około 2 lata temu zaczełam słyszeć dźwięki lub głosy których inny mówią że nie słyszą np. dźwięk karetki za oknem, bzyczenie muchy ktrórej nie ma w pokoju, a nawet głos osoby której nie ma nawet w pobliżu zawsze wołająca moje imie. Czasem nawet jak siedzę z kims w zbyt dłudziej ciszy słyszę jak ta osoba mnie woła mimo to że ona się nie odezwała. Kiedy jestem sama w domu lub gdzie kolwiek mam wrażenie że nie jestem sama lub mam poczucie że ktos mnie obserwuję. Zaczęłam też zauważać kontem oka cienie i figury w ciemnych kątach. Na przykład kiedy szłam z koleżanką wieczorem kiedy było juz ciemno byłam pewna że koło drzewa przez chwile była jakas postać, niewyraźna, bez konkretnego krztałtu ale tam była, nie jest to jedyny przypadek. Kiedy jednej nocy bylam sama w domu około 22 wyszłam z lazienki po prysznicu a drzwi do mojego pokoju były lekko uchylone a ja myslalm że widzę jak jakaś postać usmiecha się do mnie przez szparę. Wystraszyłam sie na tyle że pobiegłam spowrotem do łazienki i siedziałam tam aż około 1 w nocy wrócił mój tata. Cos co jeszcze mnie nie pokoi jest to że sie moja mama opowiadala mi że w dzieciństwie miałam wymyślonego przyjaciela z którym rozmawiałam i bawilam sie z nim. Nie mam żadnego takiego wspomnienia, niepamiętam abym kiedykolwiek miała wymyslonego przyjaciela. W mojej rodzinie były osoby z schizofrenią (moja babcia i jej syn czyli mój wujek) nie chcę cię sama diagnozować ale boje się że rzeczy które słyszę lub widzę moją pasować do objawów tego zaburzenia
9 odpowiedzi
Jak radzić sobie z brakiem zaufania po trudnych doświadczeniach w związku?
Przyjaciółka mojego chłopaka doradzała mu żeby znalazcy inną dlatego że według mnie nie jestem niezrównoważona. Mój chłopak odebrał mi niewinność pomimo tego że nie chciałam co wie jego przyjaciółka, dlatego że w tamtym okresie zastanawiałam się nad rozstaniem. Jednak postanowiłam z nim dojść do jakiegokolwiek porozumienia i starać się odbudować zaufania. Co jest obecnie bardzo dla nas trudne, wiem jak wyglądała jego perspektywa bo uważał że tego chcę. Najgorsze w tym wszystkim jest to że owa przyjaciółka była w młodym wieku zgwałcona, więc spodziewać by się mogło że w pewien sposób zrozumie moje uczucie do tej sytuacji. Ona jednak mi przez telefon okazała wsparcie a mojemu chłopakowi poleciła szukać innej laski. Obecnie uważam ją za dwulicową osobę, pierwszy raz był dla mnie czymś istotnym a zasady które miały zostać zachowane były złamane. Czy moja postawa ma sens zważywszy że po podobnych przejściach obie się znajdujemy? Ona została wykorzystana więc domyśla się jak poczułam się tamtego dnia kiedy straciłam zaufanie do najważniejszej wtedy osoby dla mnie
4 odpowiedzi
Nie wiem jak sobie poradzić w obecnym czasie, a mianowicie nadchodzą święta, a dla mnie to najcięższy czas w życiu
Dzień dobry , nie wiem jak sobie poradzić w obecnym czasie a mianowicie nadchodzą święta a dla mnie to najcięższy czas w życiu ( jednym słowem nienawidzę świat - boje się tego czasu i rzeczy z nim związanych ) . Co roku jest u mnie to samo , uciekam od życia w tym okresie i mam tak do stycznia - lutego . Ktoś wie jak można mi pomóc ??
2 odpowiedzi
Dalsze pytanie - partnerka pije, a jej mama, widząc roztrzęsione dzieci, uważa, że to moja wina
Dziękuję bardzo specjalistom, którzy wypowiedzieli się na temat mojej sytuacji, na pewno będę próbował skorzystać ze wszystkich tych rad, ale chciałbym pociągnąć ten temat dalej dlatego, że to nie koniec tej historii a mianowicie w tej całej sytuacji uczestniczy mama mojej partnerki a babcia dzieci i teraz sytuacja wygląda tak: babcia widziała stan partnerki, czyli swojej córki, w czasie tej awantury, gdyż powiedziałem do starszej córki, żeby zadzwoniła do babci i pokazała mamę, w jakim jest stanie i jak się zachowuje. Zaznaczam, że to był pierwszy raz kiedy to zrobiłem a miałem dziesiątki, jak nie setki sytuacji, żeby to zrobić, ale nigdy tego nie zrobiłem i teraz tak: ja myślałem, że otrzymam jakby wsparcie od jej mamy, że może ona spróbuje przemówić jej do rozsądku, a co sie okazało prawdopodobnie jej mama mówi jej, że to chyba ze mną jest coś nie tak, bo się nie odzywam, bo nie robie tych wszystkich rzeczy, które robiłem jeszcze dzisiaj. Byłem świadkiem ich rozmowy, gdzie moja partnerka zadzwoniła do mamy i w bezczelny sposób zaczęła mnie wyzywać, że nic nie robię, że tylko jem, leżę i chodzę do pracy. To mi się w głowie już nie mieści. Ona teraz twierdzi, że jej się krzywda jakaś dzieje, bo już jej nie posprzątam, bo zakupów nie zrobię, bo obiadu nie ugotuję, chciałbym wiedzieć, jeśli i czy to jest normalne ? Oprócz tego, że moja partnerka wytarła mną podłogę i całą moją rodziną, gdzie jak Bóg mi świadkiem, nigdy nie powiedziałem złego słowa na nią ani na jej rodzinę użyła wobec mnie słów, które nie przeszłyby mi przez gardło. Ma problem z alkoholem od lat a jej mama niby kochająca babcia, swoje wnuki widziała, całą tą sytuację, że dzieci rozpłakane, roztrzęsione. To ja się chcę zapytać to tak ma wyglądać miłość babci matki? jej mama zarzuciła mi, że ja nie mam do niej szacunku, bo nie odebrałem telefonu od razu na drugi dzień jak do mnie dzwoniła, na co ja po wiedziałem, że nie mam ochoty z nikim rozmawiać- czy to jest coś złego? wydaje mi się, że jeśli ktoś chce z kimś porozmawiać to ponowi próbę, a wyszło na to, że jakby się nic nie stało, a tak w ogóle to ze mną jest jakiś problem, bo nie pojechałem raz czy drugi na wakacje i zaraz stwierdzono, że jestem nierodzinny. Starałem się kamuflować przed dziećmi pijaną mamę, staram się, żeby dzieci nie widziały awantur z tym związanych, kamuflowałem te sytuacje przed wszystkimi, przed swoją rodziną, przed jej rodziną, starałem się dla tych dzieci ,ile było w mojej mocy, żeby nie odczuły tego co się dzieje, a dzisiaj partnerka, jak i jej mama twierdzą, że to ze mną jest problem. To jest dla mnie osobiście jakieś nienormalne, a może to ja jestem w błędzie i to jest normalne? Może rzeczywiście gdybym zabrał partnerkę do restauracji, zamiast kupować jej prezenty na wszystkie możliwe okazje, robić jej torty na urodziny zabrałbym ja na zagraniczne wakacje i zrobił te wszystkie rzeczy, o których myśli to może coś by się zmieniło, może ten cały problem to ja stworzyłem... Patrząc z innej strony ona nie zaczęła pić w trakcie naszego związku, tylko piła od samego początku. I na koniec jeszcze jedno pytanie czy to jest normalne, że kobieta- matka mojego dziecka -potrafi powiedzieć mi w oczy, że ona sobie wybierała partnerów, z którymi sypiała, opowiada mi o ich przyrodzeniach i jest z tego dumna, szczyci się tym, a do mnie mówi, że ja to kobiety zadowolić nie potrafię, a ona to miała takich facetów, że o niektórych nie potrafi zapomnieć, a jak po tych słowach jej się zapytałem to jak to się stało, że urodziła moje dziecko to stwierdziła, że właśnie nie wie jak to się stało. Chciałbym na koniec powiedzieć, że jestem normalnym facetem, człowiekiem, kocham moje dzieci bardzo zdolne, starsza piękna chce być aktorką, druga młodsza, równie piękna, ma duszę artystki, pięknie rysuje od najmłodszych lat aż do dzisiaj i jest w tym coraz bardziej profesjonalna, ja pochodzę z bardzo dobrego domu, mam wspaniałych rodziców, na których zawsze mogę liczyć, choć są już w podeszłym wieku i bardzo chorzy i to chcę przekazać swoim dzieciom, ale to co się dzieje z moim życiem to jakiś koszmar. dziękuję z góry każdemu kto się wypowie na forum !pozdrawiam
1 odpowiedź

Materiały wspierające

Warto przeczytać

Sprawdź też

Ilustracja: Dwie osoby rozmawiają przez telefon z puszek

Umiejętności komunikacyjne – klucz do skutecznej komunikacji

Skuteczna komunikacja to klucz do sukcesu w życiu osobistym i zawodowym. W tym artykule przyjrzymy się bliżej temu, czym są umiejętności komunikacyjne, jaką rolę odgrywają w naszym życiu i jak możemy je rozwijać.