Aplikacja TwójPsycholog — wsparcie, które masz zawsze pod ręką

📲 Pobierz aplikację i zadbaj o siebie na własnych zasadach

Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Left ArrowWstecz

Dlaczego tak trudno jest się przestać samookaleczać

Dlaczego tak trudno jest się przestać samookaleczać
Natalia Baron

Natalia Baron

Samookaleczanie się może być formą regulacji napięcia. Tak trudno jest przestać, bo nie zamieniamy tego na nic innego. Może spróbuj znaleźć taką książkę DBT - dialektyczno-behawioralna psychoterapia, bardzo ją polecam. 

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Katarzyna Waszak

Katarzyna Waszak

Dzień dobry! 

Samookaleczanie coś komunikuje, istotne jest więc poznanie funkcji tego objawu. Czasem to rodzaj samokarania, ale często daje wzmocnienie pozytywne: poczucie kontroli, sprawstwa, czy lepsze samopoczucie. Odczuwanie bólu pozwala pozbyć się napięcia, smutku albo odwraca uwagę od niechcianych myśli. Samookaleczenia mogą również komunikować pragnienie bycia dostrzeżonym, traktowania poważnie, uniknięcia konsekwencji swojego postępowania, ale mogą też być sposobem rywalizacji o uwagę opiekunów. Najczęściej człowiek okalecza się z powodu nieradzenia sobie z silnymi, negatywnymi emocjami. Trudno przestać to robić, gdyż zachowanie takie aktywizuje układ opioidowy, działa jak uzależnienie. Poznając jego funkcję, można rozpocząć terapię, do której zachęcam. Posłuży ona do poznania swoich emocji i potrzeb, wzrośnie samoświadomość.

Można spróbować wprowadzić zachowania zastępcze, np. krótkotrwale przyłożyć zimny kompres lub lód na zwykle uszkadzane miejsce, co da pobudzenie fizyczne, ale bez uszkadzania tkanek, trzymać w ręku zamrożoną pomarańczę. Zamiast cięcia można rysować na skórze ślady czerwonym flamastrem jako symbol ran, czy zacisnąć elastyczną gumkę na ręce czy nodze (miejscu uszkadzanym). Pozdrawiam

Usunięty Specjalista_tka

Usunięty Specjalista_tka

Samookaleczanie się pełni szereg funkcji, m.in: 

to forma radzenia sobie z trudnymi emocjami,

  • chęć poczucia ulgi i obniżenia napięcia,
  • odwrócenie uwagi od negatywnych emocji i trudnych sytuacji,
  • chęć poczucia doznań fizycznych, głównie wtedy, gdy osoba ma wrażenie, że nic nie czuje,
  • chęć by mieć poczucie kontroli nad własnym życiem,
  • ukaranie siebie,
  • wyrażenie emocji, które osoba wstydzi się przekazać,
  • zapobieganie samobójstwu.
  •  
  • Jak widać samookaleczenie jest pozorną formą samopomocy, jest to dysfunkcyjna, niebezpieczna droga radzenia sobie z problemami, trudnościami i cierpieniem. Dobrze że zauważyłaś problem, który jest dla Ciebie trudny. Ważne aby nauczyć się w zdrowy, funkcjonalny sposób radzić sobie z tym napięciem, które powoduje samookaleczenie. Jeśli nie umiesz zrobić tego sama, bardzo zachęcam do kontaktu z psychologiem aby zacząć pracę nad wyeliminowaniem samookaleczania.

Służę pomocą, Edyta Kwiatkowska

Usunięty Specjalista_tka

Roma Dopierała

Roma Dopierała

Dzień dobry, 

W przypadku samookaleczenia warto znaleźć przede wszystkim przyczynę tych zachowań oraz przepracować wszelkie trudności. Ważne jest również wsparcie psychologa/psychoterapeuty. 

Anna Łukawska

Anna Łukawska

Dzień dobry! 

Samookaleczanie bywa sposobem na regulowanie emocji. Warto pamiętać, że istnieją inne metody regulacji emocji, które nie działają w sposób autodestrukcyjny. Polecam przyjrzeć się temu w trakcie spotkań ze specjalistą.
 

pozdrawiam 

nikotyna

Darmowy test na uzależnienie od nikotyny (FTND)

Zobacz podobne

TW. Depresja, zaburzenia osobowości i hazard: jak sobie poradzić?

TW: próby samobójcze

 

Dzień dobry. Mam 29 lat i od jakiegoś roku moje cierpienia wychodzą na światło dzienne. Cierpię na depresję oraz zaburzenia osobowości nieokreślone (diagnoza od psychiatry). Jestem na lekach – rano Velaxin 225 mg i przed spaniem Mirtor 30 mg. Dodatkowo mam problem z hazardem, który przysporzył mi licznych problemów finansowych, z którymi sobie nie radzę. Nie wiem, czy mogę to tak nazwać, ale mam za sobą kilka prób samobójczych. Próbowałem przedawkować leki przeciwbólowe (30 tabletek w dawce 500 mg każda) oraz parę razy próbowałem sobie podciąć żyły (w tym przypadku wiem, że biologia nie pozwoliła mi stracić dużej ilości krwi). Mam liczne blizny na ciele, bo samookaleczenie jest moim jedynym sposobem na ulgę emocjonalną. Nie odczuwam przy tym bólu – wręcz przeciwnie. Nie mam przyjaciół czy znajomych, z którymi mógłbym zamienić w ciągu dnia kilka zdań, wyjść na miasto, więc uczucie samotności towarzyszy mi każdego dnia. Nigdy nie potrafiłem utrzymywać trwałych relacji koleżeńskich. Jestem typem introwertyka, który ma problem z budowaniem nowych znajomości. Dodatkowo w dużej mierze odczuwam poczucie beznadziejności, braku jakiejkolwiek wartości oraz brak chęci i przyjemności z życia. Nie pracuję na pełen etat, bo nie jestem w stanie – wiem, że moja produktywność spadła do minimum. Odczuwam ciągłe zmęczenie i brak energii, jednak kiedy przychodzi pora spania, potrzebuję tabletek, żeby zasnąć. Przeważnie budzę się z bólem głowy, który jest ze mną przez większość dnia. Jeśli chodzi o moją relację z rodziną, to uważam, że zaznałem zaniedbania emocjonalnego. Ojca (specjalnie unikam słowa „tata”) nigdy nie było w domu. Zawsze pracował, odkąd pamiętam. Gdy byłem mały, prowadził swoją firmę, więc często przenosił pracę do domu. Później pracował jako kierowca międzynarodowy, więc był to system: 2–3 tygodnie poza domem, a później weekend lub kilka dni w domu, żeby znowu wyjechać w trasę. Byłem jedynym synem, więc moje otoczenie w trakcie dojrzewania skupiało się na mamie, babci i siostrach. Jako mężczyzna dojrzewający nie miałem więc nigdy męskiego wzorca, mentora czy towarzysza do rozmów. Zawsze byłem zdystansowany, nigdy nie rozmawiałem o swoich uczuciach czy emocjach z bliskimi. W ostatnim czasie mocno otworzyłem się ze wszystkim przed rodzicami, pisząc list, który im odczytałem. Tylko w takiej formie potrafiłem zebrać wszystkie myśli. Wspomniałem im o swoich próbach, okaleczaniach, czy o tym, jak się czułem przez nich zaniedbywany (czego nie byli świadomi). Tak naprawdę to nie wiem, jaką formę pytania do mojej sytuacji przytoczyć, ale skoro jest tutaj dostęp do grona specjalistów, to chciałbym wiedzieć, czego mogę się dowiedzieć o moim przypadku.

Detoks po nawrocie alkoholowym w walentynki - codzienny lęk.

Nie piłem rok, w walentynki napiłem sie i skończyło sie 3 dniowym ciągiem. Teraz jestem na detoksie, znowu. Wcześniej nie piłem 2 lata, ale rok temu też zawaliłem dokładnie 18 lutego. Czy to sie skończy kiedyś? Tak wiem, że skończy sie kiedyś definitywnie i mam myśli, żeby to przyspieszyć, ale nie mam odwagi. Codzieny lęk nie opuszcza mnie, nawet nie wiem czego dotyczy.

Co robić z dorosłą osobą z podejrzeniem borderline, lęków społecznych, hazardzistą?
Co robić z dorosłą osobą z podejrzeniem borderline, lęków społecznych, hazardzistą, która nie zdaje sobie sprawy ze swoich problemów?
Problemy ze snem i zmartwienia z powodu działań męża oraz utratą ukochanych psów

Czy jestem chora? Jestem znerwicowana. Mam problemy ze snem. Boję się, że coś się stanie, jak zasnę. Mąż stwarza zagrożenia, bo co wieczór jest pijany, więc ja chodzę i wszystko sprawdzam, a potem i tak nie mogę zasnąć. Mieszkamy na wsi. Rano mąż wyspany opowiada wszystkim, że ja śpię długo i śmieją się ze mnie. On pijany idzie spać o 20-tej, a ja czasem nie zasnę całą noc i muszę odespać później. I to jest szykana. Oprócz tego obgaduje mnie z miejscowymi babami. Głaskają go, a ze mnie się niby śmieją, tak opowiada mi. Dałabym radę, gdyby nie śmierć moich ukochanych psów...

Czy psycholog może rozpoznać, że ktoś pali papierosy po zachowaniu i cechach charakteru?
Witam. Chciałabym zapytać, czy jako psycholodzy są Państwo w stanie poznać, że ktoś pali papierosy? Nie chodzi mi o rzeczy typu: zniszczona cera, czy żółte zęby. Mam na myśli konkretne zachowania i cechy charakteru. Jeśli tak, to po czym Państwo to poznają?
FAS

FAS - Płodowy Zespół Alkoholowy. Przyczyny, objawy i leczenie.

Alkoholowy Zespół Płodowy (FAS) to zaburzenie neurorozwojowe wynikające z ekspozycji płodu na alkohol w czasie ciąży. Objawia się problemami poznawczymi, behawioralnymi, opóźnieniem wzrostu i zmianami fizycznymi. Wymaga diagnozy i długotrwałego wsparcia.