Nowość

Masz pytanie, które ciągle chodzi Ci po głowie?

Opisz je psychologowi w aplikacji i otrzymaj odpowiedź w ciągu 24 godzin - bez kamery i umawiania wizyty.

Napisz do specjalistyPakiety od 49 zł · odpowiedź do 24 h
Wstecz

Dzień dobry :) Co mam zrobić, żeby przełamać lęk przed lekami?

Paulina

Dzień dobry :) Co mam zrobić, żeby przełamać lęk przed lekami? Mam przepisane od psychiatry wenlafaksynę na zaburzenia lękowe, ale panicznie się ich boję, że wystąpią skutki uboczne. Z jednej strony wiem, że te leki są po to, aby mi pomóc, ale no niestety mam taką blokadę. Wcześniej leczyłam się już psychiatrycznie i nic strasznego nie działo mi się po lekach, ale wtedy przez pierwsze dwa tygodnie brałam Alpragen, a w tym przypadku nie wiem czy mogę łączyć go z wenlafaksyną, ponieważ zapomniałam spytać lekarza. W dodatku boję się, że po lekach wystąpią wymioty, których panicznie się boję.

Szanowna Pani,

sugeruję na najbliższą wizytę u lekarza psychiatry przygotować sobie pytania, jakie Panią nurtują. Lekarz prowadzący zapewne odpowie i spokojnie wyjaśni kwestie, o których Pani pisze. Oczywiście warto poruszyć ten wątek na sesji psychoterapii. 

Pozdrawiam

Agnieszka Adamczyk

psychoterapeuta

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Zapytaj asystenta AI
Asystent AI - anonimowo, bez logowania
Masz podobny problem? Asystent AI odpowie od razu i podpowie, do jakiego specjalisty się zgłosić.

Zadaj to samo pytanie

Asystent AI nie zastępuje psychologa ani pomocy w nagłych wypadkach.

Dzień dobry! 

Rozumiem, że obawa przed skutkami ubocznymi leków może być niepokojąca. To jest całkiem normalne, zwłaszcza gdy zaczynamy nowe leczenie.

Pierwszym krokiem może być rozmowa z lekarzem lub farmaceutą na temat obaw. Mogą oni dostarczyć informacji na temat tego, jakie skutki uboczne są najczęstsze, jakie są rzadkie, a także jak radzić sobie z nimi, jeśli wystąpią.

Wenlafaksyna jest lekiem, który zazwyczaj jest dobrze tolerowany, ale jak każdy lek, może powodować skutki uboczne. Najczęściej są one łagodne i mijają po kilku dniach lub tygodniach, kiedy organizm przyzwyczaja się do leku.

Co dołączenia wenlafaksyny z Alpragenem, najlepiej skonsultować się z lekarzem. Obie substancje działają na układ nerwowy, więc lekarz będzie w stanie podjąć decyzję, czy jest to bezpieczne w Pani przypadku.

Pamiętaj, że leki są tylko jednym z narzędzi w leczeniu zaburzeń lękowych. Terapia, techniki relaksacyjne, regularna aktywność fizyczna i zdrowa dieta mogą również pomóc w radzeniu sobie z lękiem.

Mam nadzieję, że te informacje są pomocne. Życzę powodzenia w leczeniu i pamiętaj, że zawsze można poprosić o pomoc, jeśli jest potrzebna.

Pozdrawiam 

 Małgorzata Korba-Sobczyk

Pani Paulino,

Zastanawiam się jak brzmiały zalecenia lekarza. Zdecydowanie warto umówić się z psychiatrą choćby na telekonsultację aby móc skonsultować ewentualne łączenie tych dwóch leków oraz wszelkie wątpliwości i obawy, które Pani towarzyszą.

Jeśli mowa o wenlafaksynie, to zdecydowanie jest ona jednym ze skuteczniejszych leków, zarówno w leczeniu depresji, jak i zaburzeń lękowych. Działa zwiększając stężenie serotoniny oraz noradrenaliny, jednakże aby poczuć efekt leczący należy brać leki przynajmniej przez 2 tygodnie (aż do miesiąca) aby substancja czynna mogła wysycić się w organizmie.

Nawiązując do Pani lęku przed lekami warto zastanowić sie nad jego możliwym źródłem, tym bardziej, że wspomniała Pani o braku negatywnych doświadczeń z poprzednimi lekami. Jakie zatem pojawiają się myśli i przekonania dotyczące farmakoterapii? Są to wątki, które spokojnie można poruszyć na terapii, szczególnie w nurcie poznawczo- behawioralnym. Ciężko jest bowiem kontynuować leczenie, co do którego nie jest się przekonanym. 

Trzymam kciuki, a także służę pomocą,

Karina Makara

NowośćTylko w aplikacji mobilnejTwoja sytuacja jest trochę inna?Opisz swoją sytuację na czacie w aplikacji TwójPsycholog, a specjalista odpowie do 24 godzin. Bez kamery i bez terminu, pakiety od 49 zł.Sprawdź, jak to działa

Zobacz podobne

Czy psychoterapia systemowa jest skuteczna w fobii społecznej i depresji lękowej?
Czy psychoterapia systemowa może zadziałać na fobię społeczną, depresję i nerwicę lękową? Są jakieś badania na ten temat? Co mówi na ten temat nauka, czy leczenie tych zaburzeń tym nurtem jest skuteczne? Ja będę miała psychoterapię w tej modalności i cierpię na te zaburzenia
3 odpowiedzi
Nie jestem z Polski, ale mam tutaj studia oraz pracę. Czuję się samotna, w swoim kraju mam rodzinę i przyjaciół, ale tutaj trzyma mnie edukacja i zarobki.
Dzień dobry. Jestem w takiej sytuacji, że chłopak po 5 latach zerwał ze mną. Ten związek był toksyczny i zostałam naprawdę bardzo zraniona. Problem jest taki, że mieszkam w Polsce, ale nie jestem z tego kraju. Mam jeszcze pół roku do ukończenia studiów i mam tutaj dobrą pracę. Jednak nie udało mi się tutaj nawiązać bliskich kontaktów i jedyną bliską osobą tutaj był mój były chłopak. Czuję się teraz strasznie zdezorientowana i samotna, ponieważ chcę być w swoim kraju ze swoimi przyjaciółmi i rodziną, ale nie chcę opuszczać studiów, do których mi została tylko końcówka oraz pracy, bo wiem, że w moim kraju jest ciężko z pracą a pieniądze są potrzebne. Czuję tylko, że chcę być ze swoją rodziną i przyjaciółmi, bo myślę, że leczenie tych wszystkich problemów z toksycznego związku oraz ataki lęku i paniki mogą długo potrwać, bo jestem tutaj sama, ale też chcę ukończyć to, co zaczęłam.
3 odpowiedzi
Rozstanie po ciężkim związku… Miłość, gdzie myślałem, że na całe życie.

Rozstanie po ciężkim związku… Miłość, gdzie myślałem, że na całe życie. Ja i ona, 40-latkowie po rozwodach, z dziećmi. Ja mam córeczkę 7 lat. Ona dwóch chłopców, 12 i 9 lat. Ja bardzo dobrze dogaduję się z byłą partnerką w sprawie dziecka. Ona nie dogaduje się wcale z ojcem chłopców. Ciągle sobie dogryzają, nie rozmawiają ze sobą, ciągle się wyzywają i ciągle chce jeden od drugiego pieniędzy. Ona zdradziła męża (z szefem, u którego dalej pracuje), była z nim 1,5 roku, po czym ją zostawił. Chciała wrócić do męża. Przeżyła to bardzo, zarówno rozwód (straciła mieszkanie na rzecz męża), została z niczym, wynajmuje mieszkanie, samochód i telefon służbowy. Kochanek ją zostawił i także to mocno przeżyła. Po dwóch latach samej poznała mnie. Ja własne mieszkanie, samochód, praca, praca z dziećmi. Uwielbiam dzieciaki. Pierwsze 7 miesięcy super, spotkania, kiedy mieliśmy czas, wówczas nakładały się nam weekendy z dziećmi. Potem poznaliśmy swoje dzieciaki i wówczas zrobiło się poważnie. Super święta, czas po świętach aż do czerwca, gdzie zabrałem ją na wakacje. Po wakacjach rozmowa o kupnie domu. Ja nie mogę sprzedać mieszkania ani wynająć, bo mam córeczkę blisko szkoły, plus była partnerka jest w dokumentach mieszkania. Do siebie mamy odległość ok. 30 km. Ona oddała mężowi mieszkanie, jest w kredycie tego mieszkania, plus opieka naprzemienna dzieciaków. Nie stać jej na duży kredyt. Wówczas po tej rozmowie pierwszy raz słyszę „brak chemii”, nic z tego nie będzie. Porozmawialiśmy na ten temat, że warto walczyć, i od września razem zamieszkaliśmy. Koniec listopada i koniec związku. Znowu „brak chemii”, nie mogę dać Ci miłości takiej, co Ty mi dajesz, nie umiem tak kochać, bo kiedyś zostałam zraniona i nie jestem w stanie się mocniej zaangażować. Warto tutaj dodać sytuację z jej dziećmi. Kiedy mieliśmy wspólne weekendy, raz dzieci, a raz wspólny wolny czas, wówczas było fajnie. Ten rok już taki nie był i już problem, bo nie ma wolnego czasu dla siebie. Ja lubię spędzać czas z jej dziećmi, ona z moją córką też, ale nie ostatnie tygodnie. Co do dzieci: jej chłopcy są dla niej straszni. Przeklinają, biją się ciągle, popychają ją, słyszałem, jak starszy powiedział do niej „suko”. Nie sprzątają po sobie, rozwalają ubrania, nie chcą się kąpać, myć zębów. Starszy uzależniony od telefonu, zabrać mu telefon – to się wścieka. Ona nie ma czasu dla nich, aby przeleciał tydzień i koniec. Widać, że nie wychowuje dzieci, a je chowa. Relacja między matką a dzieckiem jest słaba. Ja złapałem super relację z młodszym. Spędzał ze mną dużo czasu, wspólne chwile, wyjazdy, dużo się przytulał, widział we mnie oparcie. Ona, ładna, wysportowana, pasja – siłownia, lubi dobrze wyglądać (botoks w twarz co jakiś czas, zrobione piersi kilka lat temu), widać, że ma na swoim punkcie manię, aby dobrze wyglądać. Markowe ciuchy, perfumy, dużo zakupów… Dba o dzieci w ten sam sposób, ale materialnie; jeżeli chodzi o wychowanie, to jest problem. Nie mają szacunku do matki. Rozstaliśmy się w zgodzie. Ona ciągle powtarzała, że nie ma chemii, zaangażowania. Ciągle ja dawałem z siebie wszystko, a ona prawie nic. Relacja z jej szefem bardziej otwarta. Uważam, że ciągle coś do niego czuje i ma nadzieję, że będą znowu razem. On ma dzieci i partnerkę. Ona zawdzięcza mu pracę i stanowisko, ale chyba zapomniała, że on ją skrzywdził, ale dalej w to brnie… Dawałem miłość, zaangażowanie, bezpieczeństwo, opiekę nad dziećmi, a dostałem kopa w tyłek, bo brakuje chemii… która, uważam, przeniosła na szefa, który nie tak dawno ją skrzywdził… Czemu tak to wygląda, dobra materialne są ważniejsze od miłości… Mam mega ciężki okres, od paru dni mało śpię, mało jem. Ciągle o niej myślę i na odchodne mówiłem, że zawsze jej pomogę i cokolwiek się wydarzy – ja będę… W każdej chwili jestem w stanie, jeżeli coś się stanie, nawet w środku nocy jechać do niej…

3 odpowiedzi
Jak poradzić sobie z bezsennością?
Witam jak sobie poradzić z bezsennością po śmierci rodziców miesiąc po mc ... boje się spać że ktoś się ukrywa w mieszkaniu i zrobi nam krzywdę . Muszę mieć światła po oswiecane... wali mi serce ze strachu ... W październiku teraz będzie rok jak tata nie żyje a w listopadzie jak mama . Tata 57 lat , mama 49
1 odpowiedź
Czy to normalne, ze nie lubie ludzi i meczy mnie kontakt z innymi? Unikanie znajomych i relacji
Witam. Mam do państwa pytanie, ewentualnie liczę na jakieś rady, nie wiem czy da się zmienić coś w tej sprawie. Czy to możliwe, że ja po prostu nie lubię ludzi? Całe życie myślałem, że po prostu się boję i dlatego nie lubię nawiązywać nowych znajomości i po części tak było. Teraz stwierdzam, że może po prostu nie lubię towarzystwa innych osób, owszem lubię raz na jakiś czas z kimś pogadać, spotkać się, ale po prostu męczy mnie to na dłuższą metę. Podam pare przykładów moich dziwnych zachowań: -Nie chciałem jeździć z moim kolegą autobusem i w głębi duszy cieszyłem się kiedy mieliśmy inne godziny zajęć, bo nie musiałem się z nim widywać i rozmawiać -Często jak ktoś znajomy mnie woła udaję, że tego nie słyszę (zawsze mam ze sobą słuchawki) -Kiedy jadę z kimś znajomym autobusem czy innym środkiem transportu, po prostu udaję, że go nie widzę i w głębi duszy modlę się, że on naprawdę mnie nie widział, bo nie chcę z nim rozmawiać -W szkole ktoś coś do mnie mówi, a ja odpowiadam na odwal się, tłumaczę się przemęczeniem I mógłbym tak wymieniać bez końca. Oczywiście nie okazuję nikomu w prost jakiejś pogardy, ale po prostu cieszy mnie to jak nie muszę się z nikim jakoś widywać i rozmawiać na nie wiadomo jak obszerne tematy. Czy da się coś zrobić w tym temacie czy po prostu ja już taki jestem?
11 odpowiedzi
Jestem z alkoholikiem, mąż jest osobą toksyczną. Psychicznie nie daje mi spokoju
Jestem z alkoholikiem, mąż jest osobą toksyczną. Psychicznie nie daje mi spokoju, strasznie mnie dołuje oraz manipuluje mną i innymi, specjalnie wszczyna kłótnie, żeby potem mnie oczernić a siebie wybielić, często kłamie i zmyśla. Jak żyć z taką osobą? Nie daję już rady, mam zaburzenia lękowe oraz nerwicę.
1 odpowiedź

Materiały wspierające

Warto przeczytać

Sprawdź też

Ilustracja: kobieta sprawdza klamkę drzwi, terapeutka pokazuje klepsydrę

OCD - Czym jest zaburzenie obsesyjno-kompulsyjne?

Zaburzenie obsesyjno-kompulsyjne (OCD - Obsessive Compulsive Disorder), nazywane potocznie nerwicą natręctw to zaburzenie psychiczne, które może znacząco wpłynąć na jakość życia. Jeśli Ty\Twój bliski zmaga się z OCD, warto szukać profesjonalnej pomocy.