Aplikacja TwójPsycholog — wsparcie, które masz zawsze pod ręką

📲 Pobierz aplikację i zadbaj o siebie na własnych zasadach

Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Left ArrowWstecz

Nadmierne analizowanie i lęk wokół tego, co robię, co mówię. Czy psychoterapia to dobry krok?

Dzień dobry, Od jakiegoś czasu zastanawiam się nad terapią, pójściem do psychologa albo psychiatry. Mój problem polega na tym, że pojawia się u mnie wiele natrętnych myśli, cały czas analizuje wszystko co zrobiłam i powiedziałam. Jestem na stażu w laboratorium i boję się, że robię coś źle albo pracuje za wolno. Jak wracam do domu to zastanawiam się nad każdą rzeczą, którą zrobiłam i zawsze znajduje coś co mogłam zrobić nie tak i to nie daje mi spokoju, przez co cały czas odczuwam niepokój i uczucie jakby wyrzutów sumienia (nie potrafie tego dokladnie wytlumaczyć)Mimo że wiem, że większość rzeczy, które wymyślę nie mogła się wydarzyć to te myśli przychodzą i nie dają spokoju. Jest tak z wieloma sprawami nie tylko związanymi ze stażem. Przez to nie mogę spać ani się skupić. Boję się, że po skończeniu studiów nie znajde pracy i to tez nie daje mi spokoju. Myślałam o terapii na nfz, ale zastanawiam się czy to nie jest przeznaczone dla bardziej poważnych problemów. Terapia prywatnie raczej nie wchodzi w grę, bo obecnie to trochę za duży wydatek. Powinnam pójść czy lepiej na razie poczekac i moze to minie?Dziękuję za odpowiedź
Anna Chrobak-Sioma

Anna Chrobak-Sioma

Dzień dobry, terapia na NFZ jest dostępna dla każdego, nie tylko dla osób z określonym zaburzeniem.  Czynnikiem, który skłania do zgłoszenia się na terapię jest przede wszystkim cierpienie Pacjenta. Jeśli jest Pani ciężko poradzić sobie samej, to proszę zgłosić się na terapię. Ma Pani szansę na to, żeby funkcjonowało się Pani lepiej i ma Pani prawo skorzystać z takiej pomocy na NFZ, czy prywatnie. Powodzenia!

1 rok temu

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Julia Łuszczewska

Julia Łuszczewska

W nowych sytuacjach, takie myśli i analizowanie swoich działań jest zupełnie normalne, zwłaszcza jeśli jesteś osobą wrażliwą i masz do tego predyspozycje.

Jeśli jednak takie myśli pojawiają się częściej i zakłócają Twoje życie, warto nad tym popracować.

Terapia zawsze jest dobrym rozwiązaniem! 
Możesz spróbować na NFZ, jeśli okaże się, że czas oczekiwania jest bardzo długi i chciałabyś spróbować szybciej, zapraszam do mnie :) 

mniej niż godzinę temu
Sylwia Sawicka

Sylwia Sawicka

Dzień dobry, 

zanim rozpocznie się psychoterapię odbywają się konsultacje psychoterapeutyczne, w trakcie których wspólnie z terapeutą/ką omawiane są problemy i podejmowana jest decyzja o psychoterapii. Opisane problemy jak najbardziej kwalifikują się do rozpoczęcia psychoterapii. Nie warto czekać, aż problemy się nasilą, tylko już teraz poszukać pomocy. Czas oczekiwania na psychoterapię na NFZ może być niestety całkiem długi, więc tym bardziej warto rozważyć już teraz zapisanie się w kolejkę. 

Sylwia Sawicka- psycholożka, psychoterapeutka

 

1 rok temu
Katarzyna Kania-Bzdyl

Katarzyna Kania-Bzdyl

Dzień dobry,

tak, w celu poradzenia sobie z natręctwami oraz zapobiegnięciu dalszemu ich rozwojowi zalecam umówienie się do psychologa/psychiatry. Jeśli rozważa Pani wizytę na NFZ to tym bardziej proszę umówić się w najbliższym czasie, ponieważ terminy mogą być dość odległe. I do jednego, i do drugiego specjalisty. 

Sytuacja, którą Pani opisuje jest już podstawą do tego, aby rozpocząć terapię. 

Trzymam za Panią kciuki! :)

1 rok temu
Justyna John-Dudek

Justyna John-Dudek

Dzień dobry, 

jako psycholog myślę, że nie warto bagatelizować tych objawów. To o czym Pani pisze, zamartwianie się, ruminacje, ciągły niepokój, obecność wyrzutów sumienia, problemy z koncentracją i z snem zapewne Panią bardzo ogranicza, nie pozwala funkcjonować w  pełni. Lepiej sięgnąć po pomoc teraz niż jak objawy te się pogłębią. Należy najpierw zdiagnozować trudności i znaleźć ich przyczynę w czym pomoże psycholog. Na wizycie u psychologa (czy to na nfz czy prywatnie) na pewno otrzyma Pani wsparcie i wskazówki jak sobie z tym poradzić. Każdy problem z którym zgłasza się pacjent jest dla mnie jako psychologa bardzo ważny, obojętnie czy pacjent zgłasza się do mnie na nfz czy prywatnie. Zachęcam do zapisania się na konsultację do psychologa nawet jeśli objawy te miną. Dowie się Pani dlaczego tak się zadziało i jak zapobiegać nawrotom w przyszłości. 

Pozdrawiam serdecznie, 

Psycholog Justyna John-Dudek 

 

1 rok temu
Katarzyna Waszak

Katarzyna Waszak

Dzień dobry!

Obsesyjne myśli mogą być przyczyną cierpienia, zwłaszcza, że wywołują lęk. To zaburzenie lękowe. Kiedy się pojawiły, co jest ich źródłem? Obsesyjne myśli mogą mieć różną treść, która bywa zmienna, jednak istotą jest trudność w tolerowaniu niepokoju. Najwyraźniej dotychczasowe formy sprawdzania, analizowania, uspokajania nie pomagają. Jednak zasobem Pani jest szukanie wsparcia. Wskazana byłaby psychoterapia. Powodzenia

Katarzyna Waszak - psychoterapeuta

1 rok temu
Aleksandra Działo

Aleksandra Działo

Dzień dobry,

z nfzem, jak to zwykle bywa, lepiej jest pójść wcześniej niż później, bo i tak Pani chwile poczeka w kolejce (chociaż z tego co wiem, aktualnie jest możliwość konsultacji nawet w czasie oczekiwania około 2 tygodni), a problem może się nasilić. Jeśli chodzi o wątpliwości co do wagi problemu, to absolutnie każdy problem, który sprawia dyskomfort psychiczny, jest dobrym powodem, żeby skonsultować się z psychologiem lub innym specjalistą z obszaru zdrowia psychicznego. Proszę się nie wahać! 

Myśli, które Pani opisuje, są charakterystyczne dla zamartwiania się i / lub ruminacji, a więc dla zaburzeń afektywnych lub z obszaru zaburzeń lękowych. Polecam jako dodatkową literaturę “Ponad lękiem” - jest to pozycja o charakterze poradnikowym, która ułatwia poradzenie sobie z tego rodzaju trudnościami, jak właśnie natrętne myśli o treściach lękowych.

Pozdrawiam ciepło, Aleksandra Działo

1 rok temu
Aleksandra Kaźmierowska

Aleksandra Kaźmierowska

Dzień dobry,

Czytam, że to jak przeżywasz co się teraz z Tobą dzieje, utrudnia Tobie komfort życia i powoduje dużo lęku oraz napięcia. W tej sytuacji warto skorzystać ze wsparcia psychoterapeuty, który może Ciebie wesprzeć w radzeniu sobie z lękiem, ale także, co ważne, znalezienia jego przyczyny. Zdaję sobie sprawę, że psychoterapia może być dużym wydatkiem niemniej być może warto poszukać terapii niskopłatnej czy też na nfz. Warto nie zwlekać w takiej sytuacji i poszukać wsparcia specjalisty tak szybko jak to możliwe. 

Trzymam kciuki

Aleksandra Kaźmierowska 

1 rok temu
terapia czy psycholog

Czy to moment na terapię lub wizytę u psychologa?

Zobacz podobne

Stresuję się podczas spotkań u psychologa, psychiatry. Teraz mam iść na psychoterapię i boję się, że będzie tak samo...
Mam tak że jak mam iść do psycholożki to się boję, stresuję i najchętniej bym nie szła, a podczas wizyty chcę żeby jak najszybciej dobiegła końca. I mam tak też z psychiatrką. Jest tak przez moją fobię społeczną. I teraz obawiam się że będzie tak też z psychoterapeutką z którą zacznę się spotykać od marca, martwię się że przez to nie zdołam zbudować z nią relacji terapeutycznej... Czy moje lęki są uzasadnione?
Czuję lęk przed pomyłką, wystąpieniami, kontaktami z ludźmi. Nie chcę przez to nie radzić sobie na studiach. Czy jest to przypadek do psychiatry? Psycholożka zaleciła.
Od zawsze bałam się i boję wyrażać własną opinię, mówić coś o sobie lub o swoich zainteresowaniach, bo bałam się reakcji ludzi. Ostatnio byłam pierwszy raz u psychologa z trzy miesiące temu i pod koniec wizyty zaczynało mi się kręcić w głowie, już przed wizytą się stresowałam. Ogólnie mówiłam coś przez całą sesję nawet pamiętam co, tylko po tym źle się czułam i miałam te zawroty głowy i na moim własnym osiedlu się gubiłam, nigdy tak nie miałam. Psycholog powiedziała mi na drugiej wizycie, żebym poszła do psychiatry z lękiem. Znów się umówiłam do innego psychologa, bo wydaje mi się, że nie jest ze mną tak źle, żeby iść do psychiatry i nie wiem szczerze co mam mu powiedzieć, bo jest mi głupio, ale zauważyłam u siebie ostatnio, że bardzo reaguję na mimikę osób i przejmuję się ich uczuciami i jak będą mnie traktować czy uprzykrzać mi życie(szczerze to bardziej myślę o tym jak interakcje z innymi będą wpływać na moje życie i przez to jestem zmęczona). Ogólnie zawsze unikałam wypowiadania się na forum i prezentacji w szkole, ale teraz jestem już dorosła i zaczęłam studia, które wymagają wypowiedzi, ale mi zaczyna strasznie walić serce, jak się wypowiadam na forum- ostatnio dałam radę, ale zaczęły mi się trząść ręce, prawie się popłakałam, nie wiem czy dam radę na tych studiach. Nie chce mi się już też na siłę zaprzyjaźniać z ludźmi na studiach. Czy mogłabym coś zrobić, żeby się nie stresować przed tą następną wizytą i też nie wiem czy to jest jakiś duży problem, bo każdy się chyba stresuje wystąpieniami czy rozmowy z obcymi ludźmi. Też przestały mnie interesować inne osoby, nie mam znajomych z własnego wyboru, ponieważ u każdego znajduję jakąś wadę, też sama nie jestem jakaś interesująca i idealna, nawet wręcz przeciwnie. Jestem introwertykiem a w dorosłym życiu muszę ciągle mieć kontakt z drugim człowiekiem, a wolałabym go nie mieć. Często też boję się, że coś źle zrobię. Każda pomyłka w pracy mnie stresuje a ja tylko pracuję w żabce. Podczas dużego stresu czerwienieje mi się jeden policzek i ogólnie robi mi się gorąco. Boję się nawet wysłać wiadomości i nie lubię dawać emotek a większość ludzi oczekuje ode mnie większej reakcji. Czasem mi się zdaje, że może ja wszystko udaję, że moje reakcje są przesadzone, że przecież umiem rozmawiać z ludźmi, tylko teraz jestem zmęczona tym wszystkim.
Bardzo boję się omdlenia, przez co ciężko chodzi mi się do szkoły. Chodzę na psychoterapię, było bardzo dobrze, jednak ostatnio sytuacja się powtórzyła.
Dzień dobry, jak pokonać lęk przed konkretną sytuacją? Od jakiegoś czasu mam lęk przed zemdleniem, przez co ograniczałam najpierw ruch, np. nie ćwiczyłam na wfie w szkole albo musiałam częściej jeść, by zapobiec zemdleniu. Raz miałam naprawdę blisko do takiej sytuacji i wtedy wszystko się zaczęło. Od dwóch tygodni uczęszczam na terapię i po tym było mi o wiele lepiej, nawet myśli lękowe zniknęły a ataku paniki nie miałam jakieś dwa tygodnie. Niestety, ale mam wrażenie, że jak za długo jest dobrze, to musi pojawić się coś stresującego. Byłam dzisiaj w szkole i normalnie szłam do klasy z przerwy a nagle poczułam się tak, jakbym miała zemdleć. Było to dziwne, bo cały dzień czułam się dobrze i jadłam dosłownie parę sekund wcześniej. Weszłam jednak do sali i próbowałam się uspokoić, mówiłam sobie, że nic się nie dzieje i zaraz mi minie. Nie minęło i parę minut potem miałam nagłe pogorszenie samopoczucia, mam wrażenie, że na poziomie tego, jak parę miesięcy temu, gdy miałam pierwszą taką sytuację. Oczywiście, zawsze jak pojawia się to, czego się obawiam, to jednak ta panika się pojawia i w sumie to potem bardziej trzymały mnie własne emocje, miałam wrażenie, że mam jakiś zawał serca, bo tak mi waliło. Poczułam się taka bezradna, tyle włożyłam, by leczyć się z zaburzeń lękowych, a tu kolejny nawrót po tak pozytywnych tygodniach. Jest mi podwójnie ciężko walczyć z lękiem, ponieważ od urodzenia mam tendencje do lęków, które pojawiały się w różnych okresach życia. Terapeutka, do której chodzę potwierdziła to, co podejrzewałam od dawna, wiele moich cech pokazało na to, że nie jest to coś co wystąpiło nagle, a było to we mnie zawsze, ale ukryte i pokazywało się czasami . Teraz nie wiem co robić, jutro pewnie muszę iść do szkoły, a nie chcę, bo pewnie cała klasa będzie się śmiać z tego, co było dzisiaj. W dodatku, jak mój tata mnie odbierał powiedział pielęgniarce o moich lękach, sama nie wiem po co i gdy mówiła, że nie mogę się migać od życia, zaraz będę dorosła i nie mogę robić takich rzeczy, to po prostu wybiegłam ze szkoły z płaczem. Mam wrażenie, że sporo osób w moim otoczeniu nadal nie do końca rozumie tą rzecz, z którą się borykam. Nie mówiłam o tym w szkole nikomu, oprócz moich przyjaciółek, bo się boję reakcji nauczycieli, a klasie to nie ma co mówić. Co zrobić by nie martwić się o tą dzisiejszą sytuację? :(
Boję się zajęć na studiach, że nie poradzę sobie na angielskim i w laboratorium. Analizuję też moje spotkania, to, co powiedziałam czy mogłam powiedzieć.
Dzień Dobry. Jestem na 2 roku studiów i boję się zajęć w laboratorium i zajęć z angielskiego. Wydaje mi się, że nie mam jeszcze żadnych umiejętności i boję się, że coś zepsuję. Nie mam problemów z samą nauką i egzaminami, ale nic nie umiem zrobić. Cały czas czuję lęk i chce mi się płakać. Boję się też mówić po angielsku, że czegoś nie zrozumiem albo się zatnę i nic nie powiem, bo inni mają angielski na wysokim poziomie. Dodatkowo ostatnio mam cały czas natrętne myśli, że powiedziałam coś głupiego albo że kogoś nieumyślnie uraziłam, chociaż nie mam powodów, żeby tak myśleć i po powrocie do domu analizuje wszystko, co powiedziałam. Nie mogę spać w nocy. Boję się, że już zawsze tak będzie i nigdy nie znajdę pracy albo nie poradzę sobie w napisaniu pracy licencjackiej. Czy leki na uspokojenie od psychiatry mogłyby mi pomóc? Dziękuję za odpowiedź i przepraszam, że się tak rozpisałam.
Lęk przed oceną, poczucie zawstydzenia, powtarzające się negatywne scenariusze. Co robić, jak wygląda terapia?
Osobowość neurotyczna, jak z tym żyć? Problemem jest to, że już od wielu lat utrudnia mi to życie, codzienne funkcjonowanie. Dosłownie boje się wszystkiego, ciągle myślę o nieprzyjemnych sytuacjach, które mnie spotkały, rozpamiętuje sytuację sprzed kilku lat-co często psuje mi humor na cały dzień. Ciągle fantazjuje w mojej głowie, pojawiają się jakieś scenariusze przeróżnych sytuacji. Towarzyszy mi też lęk przed przyszłością. Przewiduje, wyobrażam dużo niepowodzeń. Czuje większość czasu zawstydzenie i skrępowanie. Nie umiem się wyluzować. Byłam niedawno z kuzynką i jej dzieckiem na placu zabaw, gdzie było pełno ludzi, ona wyszła na chwilę zapalić, ja zostałam sama z tym dzieckiem wśród tych ludzi. Od razu poczułam wielką panikę, zawstydzenie. Miałam wrażenie, że jestem obserwowana przez tych ludzi, źle oceniana. Boje się jak kiedyś miałabym ze swoim dzieckiem iść, np. do parku nie bojąc się opinii innych o mnie. Jak z tym walczyć? Jak wygląda terapia?
wypalenie zawodowe

Wypalenie zawodowe - przyczyny, objawy i jak sobie z nim radzić?

Czy czujesz się ciągle zmęczony i zniechęcony do pracy? Możliwe, że doświadczasz wypalenia zawodowego – stanu wyczerpania, który dotyka coraz więcej osób. To poważny problem wpływający na zdrowie psychiczne – sprawdź, jak sobie z nim radzić.