
- Strona główna
- Forum
- zaburzenia lękowe, zaburzenia nastroju
- Co można zrobić w...
Co można zrobić w przypadku zaburzeń lękowych uogólnionych, uczucia silnego stresu bez przyczyny, złego samopoczucia i depresji
Lidia Kotarba
Dzień dobry, Panie Damianie rozumiem, że nie przyjmuje Pan już narkotyków, nie pije Pan alkoholu? Zastanawiam się, czy lekarz psychiatra przedstawił Panu plan leczenia, wyjaśnił mechanizmy. jakie mogły zajść w “chemii” mózgu przez palenie, czy przyjmowanie innych substancji? Kolejne pytanie, jakie nasuwa mi się w tej sytuacji, to jaka była przyczyna wystąpienia zaburzeń lękowych i depresyjnych. Co działo się w Pana życiu, że był Pan skłonny do skorzystania z używek. Jak aktualnie wygląda Pana sytuacja życiowa, czy faktycznie jest tak, że ten stres pojawia się bez przyczyny, czy przyczyna nie jest jasna, nie jest znana. Co można zrobić w tej sytuacji, jeśli jest Pan w stałym kontakcie z lekarzem przepisującym Panu wymienione leki zdecydowanie powiedzieć lekarzowi o swoich podejrzeniach i samopoczuciu, zapytać, jakie są możliwości działania. Zastanowić się, czy nie warto byłoby skorzystać z psychoterapii.
Pozdrawiam serdecznie,
Lidia Kotarba
Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?
Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!
Magdalena Bilińska-Zakrzewicz
Dzień dobry,
mną podstawie tych informacji nie ma możliwości jednoznacznie stawiać diagnozy. W przypadku zażywania kannabinoidów, innych narkotykow i alkoholu mogą następować różne reakcje ze strony układu nerwowego : mogą pojawić się przejściowe zaburzenia psychiczne wywołane samym zażywaniem lub odstawieniem substancji psychoaktywnych po dłuższym zażywaniu, mogą pojawić się zaburzenia psychiczne, które uaktywniły się za pomocą SPA (i tak by się pojawiły bez ich udziały lub mogłyby nigdy się nie pojawić) a nawet w niektórych przypadkach może dojąc do trwałego uszkodzenia jakiś obszarów w mózgu. Lekarz psychiatra, który się Panem zajmuje jest najwłaściwsza osoba do odpowiedzi na te pytania. Czy czuje się Pan przez niego zaopiekowany? Jak długo przyjmuje Pan leki - czy zdążyły one już ugruntować swój terapeutyczny efekt?
Z przeżyciami związanymi z doświadczaniem stanów lekowych i depresyjnych, a także z rozumienjem tego, co skłaniało Pana do korzystania z substancji, z dużym powodzeniem można się zajmować w profesjonalnej psychoterapii, do czego zachęcam. Psychoterapeuci pracujący z pacjentami mającymi problem z używaniem są doświadczeni w tym, aby nieść pomoc w takich sytuacjach. Pozdrawiam Magdalena Bilinska Zakrzewicz

Zobacz podobne
Cześć, jestem tatą 10-letniego Jasia i naprawdę nie wiem już, co robić. Ostatnio Jaś zaczął unikać szkoły, każdego ranka płacze, boli go brzuch, a czasem mówi, że po prostu nie da rady... Nauczycielka też mówi, że jest wycofany i przestał się uczyć, chociaż kiedyś miałem same dobre oceny. To już trwa kilka tygodni i nie wiem, jak mu pomóc. Kiedy pytam, co się dzieje, nie potrafi mi powiedzieć… tylko mówi, że jest mu „niedobrze” i że „boi się szkoły”. Próbowałem wszystkiego, ale nic nie pomaga. Czy ktoś miałem podobne problemy z dzieckiem? Jak rozpoznać, czy to może być jakiś rodzaj lęku, a może po prostu stres związany ze szkołą? Będę wdzięczny za każdą radę
Witam,
mój problem od zawsze i źródło wiecznych sprzeczek z mężem. Pochodzę z rodziny, gdzie ojciec nie miał kolegów, nie wychodził na przysłowiowe piwo. Mama też nie, nie pracowała.
Wyszłam za mąż ponad 10 lat temu. Mąż domator.
Czasami były jakieś wyjścia z pracy, ale zazwyczaj nie chodził, bo ja nie chciałam. Im dalej w naszym małżeństwie, tym większy problem się z tego zaczął robić. To nie tak, że wcale nie chodził. Chodził, ale rzadko i po naszych sporych kłótniach.
Czasami trzymałam go i płaczem prosiłam, żeby nie wychodził.
Po skończeniu magicznej 40stki coraz częściej zaczął mówić o tym, że chce mieć czas na własne hobby, że ma prawo wyjść ze znajomymi, że się stresuje jak ma mi powiedzieć o jakimś wyjściu itd. Oprócz wyjazdów służbowych i wyjść tu na miejscu doszły teraz spotkania ze znajomymi z rodzinnego miasta.
Na wszystkie chce pójść, pojechać itd.
Obecnie jest to coś, co myślę, że doprowadzi do naszego rozstania, ponieważ ja już psychicznie nie jestem w stanie tego udźwignąć. Tego napięcia, że zaraz przyjdzie i znowu będzie chciał gdzieś wyjść. A dodam, że chodzi na boks kilka razy w tygodniu, wiec ma swój czas poza domem.
Z czego wynika moja postawa? Z domu? Z tego, że u mnie w rodzinie nie ma takich problemów? Z tego, że moi rodzice uważają, że jak ktoś wychodzi wieczorem, to zdradza? Że nie wypada, bo ma żonę i dzieci to po co ma się szlajać.
Z tego, że sama jeździłam na wiele wyjazdów służbowych i widziałam, co tam się dzieje. Wreszcie z tego, że on stawia te wyjścia ponad nasze relacje. Miałam terapię, ale niewiele to dało.
I szczerze zastanawiam się, dlaczego to ja mam się zmieniać? Dlaczego mam się godzić na jego wyjścia?

