
- Strona główna
- Forum
- inne, traumy, zaburzenia lękowe
- Zaburzenia lękowe...
Zaburzenia lękowe na tle zaburzeń OCD. Natrętne myśli dotyczą sprawienia krzywdy mężowi, boję się ich. Od psychiatry nie otrzymałam wsparcia.
Wiktoria
TwójPsycholog
Dzień dobry,
Zarówno wskazane zaburzenia, jak i dręczące Panią myśli wymagają solidnego zaopiekowania - psychiatrycznego (farmakologicznego), jak i psychoterapeutycznego. Wypowiedź lekarza faktycznie wydaje się być mało wspierająca, może warto byłoby rozejrzeć się za innym lekarzem prowadzącym? Kluczową w tej kwestii wydaje się być psychoterapia - można ją otrzymać bezpłatnie w ramach NFZ lub fundacji/stowarzyszen działających w Pani okolicy, które oferują taką pomoc, ewentualnie w MOPR. Do czasu podjęcia terapii warto pracować z tymi myślami, racjonalizować je, sprawdzać w rzeczywistości czy coś wskazuje na możliwość ich realizacji, a gdyby cokolwiek niepokoilo Pania bardziej niż do tej pory (realne zamiary, podjęte próby zrobienia krzywdy lub poczucie przymusu zrobienia) należy zgłosić się na izbę przyjęć szpitala gdzie oferowana jest pomoc psychiatryczna. Być może spokojna rozmowa z mężem na ten temat będzie również wspierająca. Pozdrawiam
Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?
Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!
Daria Kalinka-Gorczyca
Dzień dobry,
to o czym Pani pisze musi być dla Pani bardzo trudne i zadręczające. Proszę pamiętać, że myśli, które się pojawiają w głowie są automatyczne, nie mamy możliwości wyłączyć mózgu, aby ten nie generował żadnych myśli. Warto zastanowić się nad tym, że to co przychodzi nam do głowy to nie fakt, który miał by się wydarzyć, a myśl, na której przyjście nie mamy wpływu. Wpływ mamy jedynie na to co zrobimy z tą myślą. Czy w nią wejdziemy i będziemy się nią zadręczać, czy powiemy sobie „spokojnie, przecież to tylko myśl, to nie jest żaden fakt” i ją zostawimy.
Pozdrawiam ciepło,
Daria Kalinka-Gorczyca
Zofia Kardasz-Parker
Dzień dobry,
rozumiem, że z doświadczanymi objawami jest Pani ciężko i ciężko coś na nie poradzić “od ręki”.
Faktycznie psychoterapia jest jednym z najlepszych rozwiązań, że by poradzić sobie ze stanami lękowymi i natrętnymi myślami.
W sytuacjach natężenia objawów może Pani spróbować różnych technik relaksacyjnych, które może na chwilę przekierują myśli. Natomiast z pewnością nie jest to rozwiązanie trwałe i skuteczne na dłuższą metę, na nie każdego również to działa.
Polecałabym rozważenie możliwości skorzystania z pomocy psychoterapeutycznej, bywają ośrodki, w których kolejki są krótsze.
Pozdrawiam serdecznie
Zofia Kardasz
Justyna Czerniawska (Karkus)
Dzień dobry,
strasznie mi przykro, że doświadczyła Pani tak małego wsparcia od lekarza psychiatry. Niemniej jednak udanie się do lekarza było świetnym pierwszym krokiem. Dobrze by było, aby skorzystała Pani również ze wspomnianej pomocy psychologicznej, najlepiej u psychoterapeuty. Proces wsparcia i leczenia w nerwicy lękowej, czy też nerwicy natręctw jest procesem długotrwałym, zależnym od konkretnych objawów dlatego też nie da się udzielić na Pani pytanie konkretnej odpowiedzi z rzeczą, która by pomogła zlikwidować pojawiające się trudne myśli. Trzymam kciuki za szybkie znalezienie pomocy.
Pozdrawiam serdecznie,
Justyna Karkus - psycholog, psychoterapeuta
Agnieszka Stetkiewicz-Lewandowicz
Dzień dobry,
z Pani opisu wynika, że obecna sytuacja jest dla Pani trudna, próbowała Pani znaleźć rozwiązanie, jednak nie okazało się skuteczne. Oczywiście terapia psychologiczna jest ważna, ale konsultacja psychiatryczna również bywa konieczna. Sugeruję nie rezygnować z tej opcji. Np. może Pani poszukać pomocy dzwoniąc do Całodobowej Linii Wsparcia 800 70 2222, lub idąc do centrum Zdrowia Psychicznego https://czp.org.pl gdzie powinna Pani uzyskać szybką pomoc i plan leczenia.
Pozdrawiam
Katarzyna Rosenbajger
Witam,
Widzę, że jest pani ciężko z powodu nawracających natrętnych myśli. Z pani listu wynika, że prawdopodobnie cierpi pani na formę agresji myśli, która jest formą nerwicy natręctw i objawia się myśleniem o bezpodstawnym skrzywdzeniu kogoś. Dobrze, że pani prosi o pomoc i chce poradzić sobie z problemem. Zapisanie sie do psychologa czy psychoteapeuty to na pewno w pani sytuacji najlepsze wyjście. Na nerwicę natręctw bardzo dobrą formą terapii jest terapia poznawczo behawioralna (CBT), która skupia się na identyfikacji i zmianie szkodliwego myślenia, oraz uczy technik, które pomogą to myślenie wyeliminować.
K Rosenbajger
Psycholog

Zobacz podobne
Na wstępie Dzień dobry i mam za 1,5 miesiąca 17 lat, jeśli to potrzebne, jestem też zapisana do psychologa, ale jest bardzo długa kolejka, nawet może potrwać rok ten nabór, bardzo proszę o pomoc w tej sprawie, bo mam dziwne emocje, których nie mogę zrozumieć czy to przypomina jakieś zaburzenie?
Mam problem z bardzo intensywnymi emocjami. Kiedy ktoś zrobi coś, co mnie irytuje, czuję, jakby zalewała mnie fala agresji – od razu mam ochotę wybuchnąć, wydrzeć się albo nawet coś zrobić tej osobie. Szczególnie wkurzam się, gdy ktoś wydaje mi się mniej inteligentny albo nie rozumie rzeczy, które dla mnie są oczywiste. To mnie dosłownie rozsadza w środku. Kiedyś nawet groziłam każdemu, że popełnię S. bo na chwilę ktoś mnie zostawił/poszedł spać, jak moja dziewczyna chciała mnie zostawiać, to jej mówiłam, że to zrobię, nie wiem, czy żeby ją zatrzymać, bo ja się tak czułam nie, że bym to zrobiła, ale ona jest dla mnie po prostu wszystkim. Jeśli chodzi o moją dziewczynę – rok temu zdradziłam ją, pisząc z kimś innym, ale nie doszło do niczego więcej poza wiadomościami, których bardzo żałuję. Od tamtego czasu ona stała się chłodna i zdystansowana. Twierdzi, że raz mnie kocha, a raz nie. W kłótniach mówi, że nie ma do mnie empatii.
Ja z kolei często wybucham, mówię, że jej nienawidzę, ale gdy tylko jest dla mnie miła, znów ją kocham. Mam wrażenie, że jej uczucia wobec mnie zmieniają się, a to sprawia, że jestem coraz bardziej niepewna. Od pewnego czasu ona ciągle groziła, że mnie zostawi, czego bardzo się bałam. Pogorszenie mojego stanu zauważyłam mniej więcej po odejściu mojej przyjaciółki cztery miesiące temu. Nie była dla mnie szczególnie ważna – w moim życiu liczy się tylko moja dziewczyna – ale mimo to ta sytuacja wpłynęła na mnie. Ta przyjaciółka odwróciła całą klasę przeciwko mnie i mojej dziewczynie, przez co nas wyzywali i źle traktowali. Myślę, że miałam w sobie te emocje cały czas, ale takie wydarzenia, jak jej odejście czy zachowanie mojej dziewczyny, znacznie je nasiliły. Mam też ogromne zmartwienia o swoje zdrowie. Każdy najmniejszy ból wywołuje u mnie panikę.
Często nachodzą mnie myśli, że muszę coś zrobić, bo inaczej stanie się coś złego. Mam problem z samotnością – nie umiem być sama, bo czuję pustkę i lęk. Czasami wydaje mi się, że bycie samej mi pomaga, ale szybko znów odczuwam pogorszenie i wraca poczucie, że nie dam rady. Doświadczam też derealizacji, co jest bardzo nieprzyjemne. Także często czuję, jakby ktoś mnie śledził, ktoś gdzieś był, jakbym kogoś widziała i coś się ruszało, co chyba jest przez stres. Mam epizody depresyjne, które przeplatają się z chwilami, gdy czuję się lepiej, a nawet szczęśliwie. Kiedy odczuwam mocne szczęście, jest ono tak intensywne, że aż mnie rozsadza w środku – cała się pocę, a emocje są przytłaczające. Zdarza mi się mieć ochotę robić coś ryzykownego, np. kraść albo wpakować się w jakieś problemy, mimo że wiem, że to może być nieodpowiednie. Z kolei wobec innych ludzi czasami zachowuję się naprawdę źle.
Przykładem jest moja koleżanka, Ola, z którą zdradziłam swoją dziewczynę. Ona próbuje dostosowywać się do mnie – np. pisze o tematach, które mnie interesują – ale to mnie niesamowicie irytuje. Zaczynam ją wyzywać, a nawet życzyć jej śmierci, co dzieje się niemal codziennie. Wcześniej miałam na jej punkcie obsesję, ale teraz już jej nie rozumiem i nie wiem, dlaczego tak ją traktuję.
Mój ojciec od zawsze mnie krytykuje. Gdy nie poszłam raz do szkoły, powiedział, że skończę w jakimś tanim zakładzie i nigdy niczego nie osiągnę. W przeszłości wspominał nawet o wydziedziczeniu mnie. Kiedy byłam mała, często dochodziło w domu do przemocy. Bił moją mamę i na nią krzyczał, a potem zachowywał się, jakby nic się nie stało – zabierał mnie na sanki albo robił coś miłego, jakby te okropne sytuacje nigdy nie miały miejsca. W wakacje doszło do sytuacji, w której rzucił się na mnie, więc uderzyłam go w obronie. Zaczął wtedy manipulować, mówiąc, że to przez nas obie tak się dzieje. Po wszystkim, jak zawsze, zachowywał się, jakby nic poważnego się nie wydarzyło. Teraz zauważam, że ja też zaczynam się tak zachowywać – wybucham złością z byle powodu, czasem o kompletnie błahe rzeczy. Nie lubię być w centrum uwagi ani czuć się obserwowana, ale mimo to co chwilę znajduję się w sytuacjach, które sprawiają, że to na mnie skupia się uwaga innych. Czuję się przez to przytłoczona.

Trauma - co to jest i jak sobie z nią radzić?
Trauma psychiczna to głębokie zaburzenie emocjonalne o długotrwałym wpływie na życie. Zrozumienie jej przyczyn, objawów i metod radzenia sobie jest kluczowe dla zdrowienia. Artykuł omawia, czym jest trauma, jak wpływa na psychikę i jak sobie z nią radzić.
