
- Strona główna
- Forum
- kryzysy, rozwój i praca, traumy, zaburzenia lękowe, zaburzenia osobowości
- Przebodźcowuję się,...
Przebodźcowuję się, wpadam w panikę i fiksację lękową. Od czego to zależy?
NS
Anna Martyniuk-Białecka
Powrót na studia na pewno wiąże się z pewnym obciążeniem, wdrożeniem się do nowych zajęć, przyzwyczajeniem się na nowo do ekspozycji społecznej. Czy wcześniej nie doświadczałeś tego rodzaju paniki? Być może coś w tym akademickim otoczeniu jest pewnym wyzwalaczem tych reakcji lękowych, o których piszesz. Czytam, że trochę to uczucie Cię przerasta, nie do końca wiesz, co się dzieje i szukasz jakiegoś realnego wytłumaczenia np. poprzez zafiksowanie się na pieprzyku. Oczywiście znamiona warto badać. Z drugiej strony jeśli masz go od zawsze i nic się z nim niepokojącego nie dzieje to raczej niewielkie szanse, że będzie on zakwalifikowany do usunięcia czy innego zabiegu. Moim zdaniem. należałoby przyczyn tego stanu poszukać głębiej.
psycholog Anna Martyniuk-Białecka

Zobacz podobne
Ostatnio doświadczyłam sytuacji, w której niespodziewanie pojawił się atak paniki i to w zupełnie nieoczekiwanym momencie. Byłam w sklepie, kiedy nagle poczułam przytłaczający lęk, serce zaczęło mi bić jak oszalałe, a ręce drżały. Wszystko wokół mnie wydawało się nierealne. Zaczęłam się zastanawiać, jak mogę lepiej zarządzać atakami paniki, szczególnie w takich nieprzewidywalnych sytuacjach? Czy są jakieś techniki, które mogłyby pomóc mi odzyskać kontrolę, zanim lęk zupełnie mnie pochłonie? Wiem, że zaburzenia lękowe mogą być trudne do opanowania, ale chciałabym nauczyć się metod, które pozwolą mi funkcjonować bez obaw o nagłe ataki. Będę wdzięczna za wskazówki i porady!

