Aplikacja TwójPsycholog wsparcie, które masz zawsze pod ręką
pobrań
100 tys.+
App Store
4,8
Google Play
4,7
na podstawie kilkuset opinii
Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Wstecz

Dziewczyna często wspomina byłych partnerów i porównuje mnie - co to znaczy?

Lukas

Ostatnio zauważyłem że moja dziewczyna często jak jesteśmy we dwójkę opowiada historię z różnych akcji, które miała ze swoimi byłymi. Historię o tym jak była traktowana w poprzednich związkach, szczególnie w tym ostatnim ( wtedy kiedy miała chłopaka o 4 lata starszego od niej), kiedy jej były chłopak stwierdził że nie jest już dla niego fizycznie atrakcyjna. Ona bardzo często jak jesteśmy razem wspomina to i widzę że podchodzi do tego emocjonalnie a jesteśmy już parą od 8 miesięcy a z tym chłopakiem zerwała z 10 miesięcy temu i wtedy się działy u niej takie akcje z jej byłym. Albo wspomina często chwilę jak była z tym facetem, który był o 20 lat starszy od niej, który był bardzo bogaty. Bardzo mile wspomina jak była z nim na wakacjach w egzotycznym kraju. Jaki lot był super, że na pokładzie samolotu dostała śniadanie i obiad, że w tym kraju było super.My też byliśmy na wspólnych wakacjach, mogłaby sobie już darować opowiadania historii ze swoim byłym. Albo historię o tym, że ten starszy facet bardziej kochał swoje dzieci z poprzednich związków niż ją. (z tym nie mogła się pogodzić) Nie wiem czy to normalne jak kobieta o tym wszystkim mówi mi. Jak źle była traktowana w poprzednim związku lub jak jej było fajnie na wakacjach z byłym. No rozumiem powiedzieć o tym raz czy dwa, ale ona mi z często o tym mówi, temat o tym jak źle była traktowana w poprzednim związku podnosi średnio raz na półtora tygodnia, przytaczając przy tym historię z byłym jak ją źle traktował. Bardzo często powtarza mi te same historię. Już mnie to powoli wkurza, jesteśmy razem z 8 miesięcy a ciągle mowi o swoich byłych. Rozumiem powiedzieć to raz, dwa razy ale żeby tak ciągle. Kiedyś nawet się rozpłakała przy mnie opowiadając o tym facecie, dla którego przestała być atrakcyjna fizycznie. Z dwa razy pomyliła moje imię z imieniem jej byłego. Nie wiem czy ze mną coś jest nie tak? Mam wrażenie że ona porównuje mnie ze swoimi byłymi, podlegam ciągłej weryfikacji.
Zdjęcie Usunięty Specjalista_tka

Usunięty Specjalista_tka

Proszę się zastanowić jak Pan się czuje, gdy partnerka mówi o tych zajściach oraz dlaczego mówi takie rzeczy. Z tego, co Pan pisze, wydaje się, że często o tym myśli. Rozmawiał Pan z nią na ten temat?

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Zapytaj asystenta AI
Asystent AI - anonimowo, bez logowania
Masz podobny problem? Asystent AI odpowie od razu i podpowie, do jakiego specjalisty się zgłosić.

Zadaj to samo pytanie

Asystent AI nie zastępuje psychologa ani pomocy w nagłych wypadkach.

Witaj Lukas,

 

Twoje odczucia są w pełni zrozumiałe i zasadne. Zaobserwowałeś pewien powtarzający się od dłuższego czasu wzorzec i próbujesz sobie to jakoś poukładać. 

Wyjaśnień takiego zachowania ze strony obecnej partnerki może być co najmniej klika. Czasem ludzie opowiadają wielokrotnie te same historie, aby poprzez narracje sobie z nimi poradzić i je oswoić. Może to być również pewnego rodzaju sygnał " zobacz przez co przeszłam"  jako próba otrzymania uwagi i wsparcia, czy też zapewnienia że w obecnym związku będzie inaczej. Być może te porównania są zupełnie nieświadome. .

Na pewno warto zacząć od szczerej i uważnej rozmowy z partnerką. Zasygnalizować swoje granice. Masz prawo powiedzieć, że to Cię rani, męczy i frustruje. Szczególnie jeśli historie się powtarzają, a rozmowy nie prowadzą do rozwiązania, tylko do Twojego narastającego napięcia. Przyjrzeć się reakcji partnerki. Oraz zastanowić nad własnymi potrzebami. 

 

Jeśli temat będzie nadal powracał, może warto zastanowić się nam profesjonalnym wsparciem?

 

Pozdrawiam serdecznie,

psycholog Anna Martyniuk-Białecka

Zdjęcie Justyna Bejmert

Justyna Bejmert

Psycholog
348 odpowiedzi na forum

Dzień dobry,

 

Rozumiem, że cała ta sytuacja może być dla Pana bardzo przytłaczająca i bolesna — zwłaszcza gdy stara się Pan budować coś własnego, a zamiast tego ciągle wracają echa przeszłości partnerki. Ma Pan pełne prawo czuć się niepewnie, zmęczony, a nawet zraniony, słuchając powtarzających się opowieści o byłych partnerach.

 

Czasem osoby, które mocno przeżyły wcześniejsze relacje (zwłaszcza trudne emocjonalnie), potrzebują więcej czasu, by to przetrawić. Czasem też nie do końca zdają sobie sprawę, jak ich słowa wpływają na obecnego partnera. Ale jeśli te wspomnienia ciągle wracają i zaczynają wpływać na jakość Waszej relacji — to nie jest coś, co powinno być bagatelizowane.

 

Warto, by Pan spokojnie, szczerze, ale z troską powiedział jej, co Pan czuje: że to dla Pana trudne, że ma Pan wrażenie, jakby był w cieniu jej przeszłości, że te porównania — nawet jeśli nieświadome — sprawiają, że czuje się Pan oceniany czy mniej ważny. Dobrze też zapytać, dlaczego tak często wraca do tych historii — może rzeczywiście czegoś jeszcze w sobie nie domknęła. Ale też ma Pan prawo powiedzieć, że dla budowania Waszej relacji ważne jest, by była w niej obecność, a nie ciągłe odtwarzanie tego, co było.

 

To nie znaczy, że z Panem jest coś nie tak. Przeciwnie — Pana uczucia są zupełnie zrozumiałe. W zdrowej relacji ważne jest, żeby obie strony mogły się czuć bezpiecznie, słyszane i docenione tu i teraz — nie przez pryzmat tego, kto był „wcześniej”.

 

Życzę wszystkiego dobrego,

Justyna Bejmert 

Psycholog

Zdjęcie Karolina Bobrowska

Karolina Bobrowska

Psycholog
57 odpowiedzi na forum

Dzień dobry,

 

W relacjach ważna jest szczerość nie tylko wobec partnera, ale i wobec samego siebie. Może warto zadać sobie pytanie: Co czuję, gdy ona mówi o tych byłych? Czego wtedy mi brakuje? Co chciałbym usłyszeć od niej zamiast tych historii?

 

Warto też zatrzymać się na chwilę przy tej złości, która wybrzmiała w opisie sytuacji - pod złością często kryją się inne uczucia czy potrzeby, np. : smutek, zawiedzenie, niepokój, zazdrość, potrzeba bezpieczeństwa, bycia wystarczającym, bycia kimś wyjątkowym. A dopiero potem spróbować spokojnie i otwarcie zakomunikować to partnerce - nie po to, by ją oskarżać, ale żeby dać znać, co się w Panu dzieje.

 

Pozdrawiam serdecznie
Karolina Bobrowska
psycholog

Zdjęcie Martyna Jarosz

Martyna Jarosz

Psycholog
320 odpowiedzi na forum

Dzień dobry,

       Z opisu wynika, że obecna sytuacja w relacji może być dla Pana psychicznie obciążająca i prowadzić do poczucia niepewności oraz emocjonalnego napięcia. Częste wspominanie przez partnerkę poprzednich związków — zwłaszcza w sposób nacechowany emocjonalnie i powtarzający się — może sugerować, że te doświadczenia nadal są dla niej ważne lub niewystarczająco przepracowane. W takich przypadkach pojawia się ryzyko, że przeszłość zaczyna nadmiernie wpływać na teraźniejszość, co może zaburzać równowagę w relacji i podważać poczucie bliskości.


       Naturalne jest, że może Pan odczuwać złość, zniechęcenie lub zawód, szczególnie jeśli pojawia się wrażenie, że jest Pan porównywany do byłych partnerów lub że nie zostaje doceniona jakość obecnej relacji. Tego rodzaju dynamika może prowadzić do pogłębienia frustracji i obniżonego poczucia własnej wartości.
 

       Warto zapytać samego siebie: czy w tej relacji czuję się widziany, szanowany i ważny — nie tylko w słowach, ale także w codziennym zachowaniu partnerki? Jeśli odpowiedź na to pytanie nie jest jednoznaczna, może być to sygnał do otwartej rozmowy lub refleksji nad swoimi potrzebami emocjonalnymi.
 

        Zachęcam do spokojnej i szczerej rozmowy z partnerką, w której opisze Pan swoje odczucia i granice bez oskarżeń, skupiając się na własnych emocjach. Jeśli sytuacja będzie się powtarzać mimo prób zrozumienia i porozumienia, pomocne może być spotkanie z psychologiem lub terapeutą par, by spojrzeć na relację z szerszej perspektywy i zastanowić się, co będzie wspierało Pana dobrostan w dłuższej perspektywie.

Pozdrawiam
Martyna Jarosz

Zdjęcie Katarzyna Kania-Bzdyl

Katarzyna Kania-Bzdyl

Psycholog
586 odpowiedzi na forum

Drogi Łukaszu,

 

potrzeba Twojej dziewczyny częstego mówienia o poprzednich związkach najprawdopodobniej wynika z tego, iż tamte relacje nie są dla niej emocjonalnie zamknięte tj. nie zostały przepracowane. Wnoszenie natrętnie tych informacji do Waszego związku nie ma najmniejszego sensu. Mam wrażenie, że jesteś dla niej powiernikiem jej historii a przy okazji terapeutą. Każdy ma swój kres wytrzymałości, a u Ciebie chyba ta granica została przekroczona już jakiś czas temu. Niestety Twoja dziewczyna za szybko weszła w nowy związek nie uleczając się z poprzednich. Przekieruj ją na konsultacje z psychologiem w celu nadrobienia zaległości. 

 

Porównywanie z poprzednimi partnerami również jest czymś niedopuszczalnym w zdrowym związku. Czy czujesz, żeby Twoja dziewczyna darzyła Cię uczuciami takimi, jakimi Ty ją obdarzasz?

 

pozdrawiam,

 

Katarzyna Kania-Bzdyl

NowośćTylko w aplikacji mobilnejTwoja sytuacja jest trochę inna?Opisz swoją sytuację na czacie w aplikacji TwójPsycholog, a specjalista odpowie do 24 godzin. Bez kamery i bez terminu, pakiety od 49 zł.Sprawdź, jak to działa

Zobacz podobne

Rozstanie i rozwód z powodu ADHD i lękowego stylu przywiązania - jak sobie radzić?
Moja żona odeszła. Mam adhd i lekowy styl przywiązania. Zamęczyłem ją swoja szybkością, przerywaniem, frustracją, czytaniem i interpretacją jej zachowań i szeregiem innych pomniejszych, meczących sytuacji. Mówiła, że nie umie ze mną rozmawiać. I kiedy ja reagowałem na ciszę ( bo MUSZĘ wiedzieć) większa frustracją ona zapadała się w większe milczenie. Kiedy życia nie przytłaczał ten głaz adhd/presji/emocji itp. było dobrze. Żona tęskniła za mną, byliśmy blisko. Przez 4 lata związku było wiele pięknych chwil, ale równie dużo przytłaczającej ciszy i mijania się. Aż wreszcie odeszła- wyprowadziła się podczas mojej nieobecności. Wiem, że okropnie dużo ją to kosztowało. Kiedy rozmawialiśmy na wideo, a ja nic jeszcze nie wiedziałem, prawie płakała. Widziałem, że coś jest nie tak. Wysłała mi wtedy sporo filmów pokazujących w jakim jest stanie. Tylko tak potrafiła mi to powiedzieć. Reagowałem, obiecywałem ale to na nic się zdało. Kiedy wróciłem, jej już nie było. Napisała, że nie wytrzymała, nie udźwignęła. Mimo że jeszcze 2 miesiące temu byliśmy blisko- miałem takie wrażenie, ale ona magazynowała w sobie te wszystkie traumy i cały ból naszej relacji. Przez 3 tygodnie po wyprowadzce było nawet ciepło. Pisaliśmy do siebie, ona codziennie pytała o naszego psa, pytała jak się czuję, czy wszystko ok, a po moim dłuższym milczeniu zapytała nawet, czy tak dobrze znoszę rozstanie i czy dobrze mi bez niej. Wtedy ja niestety ( teraz to wiem) zmiękłem i napisałem, że się trzymam, ale kocham i tęsknię. Ona na to, że już się wypłakała i wykrzyczała do mnie w swojej głowie. To bardzo zabolało, bo ja wolałbym, żeby krzyczała do mnie, biła po twarzy, najlepiej w deszczu ( taka moja głowa)...Ale po tym wyznaniu ona była na swojej terapii i kolejnego dnia odcięła się. Życzyła mi wszystkiego najlepszego i żebym pracował nad sobą bo takiego mnie, jakiego ona znała żadna kobieta nie zechce. To cholernie boli- moja najważniejsza osoba na świecie sugeruje, że mógłbym być z kimś innym. Wytłumaczyłem sobie, że to efekt terapii, że ona tak się musiała zachować, żeby się nie rozsypać, i mi nie dawać nadziei. Od paru dni nie pytała nawet o psa. Nie wiem co ze sobą zrobić. Zacząłem terapię, poszedłem biegać, odstawiłem alkohol. Termin rozwodu za 3 miesiące. Chciałbym jej pokazać zmianę, ale skoro nie ma kontaktu? Będę walczył, ale teraz chyba w ciszy. Rozpadłem się na kawałki. Czy ona tęskni, czy to rzeczywiście poza i zbroja? Czy jest jeszcze szansa? Co robić przez te 3 miesiące do rozwodu? A może nie buntować się? Skoro ślub nie dał nam szczęścia to rozwód może nam go paradoksalnie dać?
6 odpowiedzi
Brak inicjatywy kontaktu ze strony partnerki – czy powielam schemat w relacjach?
Witam, spotykam się od półtora miesięca z kobietą. Było ok. 9 spotkań. Mamy po 42 lata. Na spotkaniach jest fajnie. Doszliśmy do etapu przytulania i całowania. Są plany dalszych spotkań. Nie rozmawialiśmy na razie, czy jesteśmy razem. Czasem dzwonię, rozmawiamy, jest fajnie. Gdy piszę do niej smsa ona mi na niego odpowiada. Ja znowu coś odpisuje. Najczęściej nie ma odzewu. Sama nigdy się pierwsza nie odezwała, nie zadzwoniła. Wkurza mnie to, ale jeszcze na ten temat z nią nie rozmawiałem. Nie chce ludziom stawiać oczekiwań. W relacjach ze znajomymi - mam grupę osób, gdzie raz się odzywam ja, raz oni. tu jest ok. Ale są też znajomości, dla mnie ważne, gdzie to ja głównie je podtrzymuje. Chciałbym, żeby druga strona, czy to znajomy czy dziewczyna, też czasem się odezwała. Czy w relacjach z ludźmi powielam jakiś schemat, że tak się dzieje? Jak Państwo to widzą?
8 odpowiedzi
Dlaczego moje myśli samobójcze nie mijają?

Mam myśli samobójcze i one ciągle trwają, nie mijają, co pewien czas wracają. Przyczyną ich są nierozwiązane problemy natury sytuacyjnej. Wszyscy, dosłownie wszyscy piszą, że kryzys to stan przejściowy, który zawsze mija. Dlaczego więc w moim przypadku nie mija? Czy ja w sposób nieświadomy sztucznie podtrzymują moje problemy, czy o co chodzi?

2 odpowiedzi
Myśli rezygnacyjne minęły, ale boję się pomocy w szkole i czuję winę wobec wychowawczyni
Witam. Piszę po prostu, żeby się wygadać (napisać) o tym że: Jeszcze niedawno miałam myśli rezygnacyjne i myśli sh. Chciałam no po prostu nie żyć. A teraz jakieś 2 tygodnie później, może tydzień. Jestem szczęśliwa, zagaduje do nowych osób w klasie, jestem w szkole ponadpodstawowej w klasie 1 i śmieje się razem z klasą, nawet z nauczyciela, który po prostu się spóźnił lub który powiedział coś śmiesznego. Ale... Nie umiem już patrzeć normalnie i bez poczucia winy, na moją wychowawczynię. Bo jak przyszłam do szkoły zaczełam mieć obawy o nowych ludzi. Na każdej przerwie wypatruje psychologa, pedagog i myśle tylko o tym by mnie nie zawołali do siebie do gabinetu. Dałam sobie cel. Nie iść do psychologa, pedagog i do wychowawczyni po prostu po pomoc. Chcę sprawdzić po 1 czy dam radę sama, a po 2 czy oni będą o mnie pamiętać i jak zobaczą że jest źle to zapytają jak się czuję. Jak będzie w trakcie mojego "eksperymentu" źle to sięgnę po pomoc. Jestem oczywiście pod opieką Pani psycholog prywatnie i mam umówioną wizytę też u psychiatry. (przepraszam za brak przecinków itd.)
7 odpowiedzi
Przyjaciel powiedział mi, że zmieniłem się po hormonoterapii
Od jakiegos czasu zmagam sie z nowotworem przechodze hormonoterapie przyjaciel poradzil zebym poszukal sobie psychoterapeuty odnosnie naszej relacji podkreslil ze sie zmienilem i robie sie nieznosny..Skorzystalem z psychoterapeuty dal mi taka rade wiec mu serdecznie podziekowalem za rade a on wyslal mi serduszko emotion ..Co to moze znaczyc te serce czerwone ?Jestesmy Lgbt .Mezczyznami.
4 odpowiedzi
Szef postąpił nieetycznie wobec mnie, jako pracownicy. Uwierzyłam w to, że jestem gorsza, mimo że wiem, że tak nie jest.
Zostałam zdegradowana przez szefa i zastępczynię na niższe stanowisko, chociaż nie mam sobie nic do zarzucenia. Po zrealizowaniu planów, uzyskaniu zasięgów, a także przeszkoleniu pracowników dano mi najniższe stanowisko i tylko ja nie dostałam podwyżki. Przed zdegradowaniem nikt mi nie powiedział, że uczę kogoś na swoje stanowisko... Ludzie potrafili śmiać się ze mnie, że źle pracowałam w momencie wywalenia mnie, chociaż wiedzą, że mam cały czas najlepsze wyniki w całym dziale. Nie uprzedzono mnie o niczym i nie chciano rozmawiać... Osoby nade mną nie mają nawet kwalifikacji, a obecny meneger żadnego wykształcenia. Załamałam się na wiele miesięcy, bo pokazywano mi przez wiele tygodni, że jestem nikim i nic nie znaczę, a także na początku uwierzyłam w to :( Zanim połapałam się, że można coś tak nieetycznego zrobić, to obwiniałam siebie i wymyślam, co że mną nie tak. Teraz nie radzę sobie sama ze sobą i nie mogę przestać czuć się gorsza mimo, że wiem, że było to zrobione specjalnie i szefowa nie chce mieć wysoko lepszej osoby.
1 odpowiedź

Materiały wspierające

Warto przeczytać

Sprawdź też

Ilustracja: kobieta wychodzi ze splątanej liny w stronę otwartej furtki, ptak wylatuje z klatki

Toksyczny związek – jak go rozpoznać i zakończyć?

Czy zastanawiasz się, czy Twój związek jest zdrowy? Nie każda trudność jest toksyczna, ale jeśli czujesz lęk, winę, wątpisz w siebie, boisz się mówić, co myślisz – warto się zatrzymać. Tutaj dowiesz się, jak rozpoznać toksyczny związek i jak go zakończyć.