
- Strona główna
- Forum
- kryzysy, rodzicielstwo i rodzina
- Jak poradzić sobie...
Jak poradzić sobie z problemami finansowymi? Jak się mobilizować i iść do przodu w tym trudnym czasie?
Jak poradzić sobie z problemami finansowymi? Jestem obecnie bezrobotna.
Z mężem ciągle się kłócimy. Ostatnio musieliśmy pożyczyć pieniądze, bo nie przedłużono mi kontraktu. Zaczynam się bać. Nie pamiętam, żebym się jakoś rozluźniła, ciągle spięta.
Mam wrażenie, że nigdy nic nie osiągnę. Ale z czasem jak nikt nie odpowiada na moje CV to tracę motywację i łapię depresję. Jak się mobilizować i iść do przodu w tym trudnym czasie?
Anna
Justyna Papurzyńska-Parab
Witam serdecznie,
W sytuacjach kryzysowych, a mam wrażenie, znajduje się Pani w takiej, szczególnie ważne i potrzebne dla naszego dobrostanu psychicznego jest wsparcie najbliższych. Dzięki niemu znajdujemy w sobie siłę i motywację, by radzić sobie emocjonalnie i szukać rozwiązań wyjścia z kryzysu. Jeśli relacja z mężem jest teraz napięta i często dochodzi do kłótni, naturalnym jest, że będzie to na Panią wpływało negatywnie, stres i frustracja z powodu braku pracy będą coraz bardziej dokuczliwe, a kolejne odmowy do czasu znalezienia pracy- coraz bardziej demotywujące i bolesne.
Warto porozmawiać szczerze z mężem i dać mu do zrozumienia, jak się Pani czuje i jak te kłótnie na Panią wpływają. Może się Pani zastanowić, co móglby mąż zrobić, żeby poczuła się Pani lepiej, jak mógłby pomóc Pani w radzeniu sobie z napięciem i stresem. Warto zastanowić się nad tym, żeby w sposób jasny dać mężowi znać, jakiego wsparcia może on Pani udzielić i pomóc Pani poradzić sobie z tą trudną, zapewne dla Was obojga, sytuacją.
Może Pani rownież poszukać wsparcia w innych relacjach- rodziny, u przyjaciół. Warto skonfrontować się ze swoimi obawami, czarnymi myślami, trudnymi emocjami w rozmowach z innymi bliskimi. Kryzysy w życiu są nieuniknione i trzeba o siebie zadbać, żeby jak najlepiej przez nie przejść.
Dużo siły i powodzenia życzę,
Justyna Papurzyńska- Parab
Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?
Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!
Mariia Sirizinska
Witam,
Współczuje Pani sytuacji, szukanie nowej pracy jest wyzwaniem i wielkim stresem. Pod czas oczekiwania na odpowiedz od potencjalnego pracodawcy mogą zakradać myśli typu " nie odpowiadają mi znaczy ja jestem niewystarczająca i t.d." a potem rysować sobie czarne scenariusze przyszłości. Jeżeli Pani straszy siebie w taki sposób to proszę popatrzyć na to ze takiego typu myślenie (w Analizie transakcyjnej to nazywa się stan ego Rodzic krytykujący) nie daje ni sił, ni energii i nie pomaga zmienić sytuacji. Wręcz przeciwnie - zagania w stany depresyjnie i powoduje zmniejszenie aktywności. A w osiągnieciu celu bycie aktywnym jest najważniejsze. Proszę zachować cierpliwość i kontynuować to co Pani robi: wysyłanie CV, pytanie znajomych, pójść do Urzędu pracy czy jakąkolwiek aktywność skierowana do otrzymania potrzebnego pani rezultatu.
"Jak się mobilizować i iść do przodu w tym trudnym czasie?" Być optymistką z zachowaniem realistycznego podejścia do rzeczywistości. Czy to pani pierwsza próba znalezienia pracy? - wychodząc z Pani komunikatu nie. Czyli już miała Pani podobną sytuacje i poradziła sobie z tym. Wierzę, że i tym razem Pani osiągnie zaplanowane.
Z życzeniami ciepła,
Mariia Sirizinska

Zobacz podobne
Dzień dobry. Niepokoi mnie, a właściwie również męczy zachowanie męża. Mamy własną firmę, mąż bardzo dużo pracuje i jest notorycznie zmęczony. W domu nie robi kompletnie nic. Jak już jest, to telefon nie wychodzi mu z ręki - sporo pracujemy telefonem (prowadzimy firmę transportową) no ale tik tok jest na porządku dziennym.
Uwagi zwrócić nie można, bo on się odstresowuje.
Ja również pracuję, robię w naszej firmie wszystko oprócz jazdy i szeroko pojętego planowania. Dodatkowo zajmuje się dziećmi, domem, psami, mężem. On uważa, że głównie to on pracuje. Teksty - ja będę gotował obiadki (bo w tej dziedzinie chyba mnie tylko widzi) a Ty jedz w trasę, przygotuj mnie na wyjazd (chodzi o proste rzeczy jak nawet wyjęcie jedzenia z lodówki - tylko że to mam zrobić ja) zrób mi zakupy, wypierz mi czapkę, potrafi zrobić awanturę, że sprzątam łazienkę i czuć chemią, gdzie to ja głównie w tej chemii siedzę.
Awantura o brak pasty do zębów (używa 2 na zmianę - muszą być dwie zawsze) o brak nitki, kulki pod pachę, skarpet (ma jakieś sto par, ale zawsze jest awantura o skarpety), że mało, zawsze mało. Takie absurdy mogę mnożyć. Teraz nawet jak to piszę, jest mi wstyd. Chyba bardziej siebie, że w tym trwam. Jestem wykształconą, Zaradną kobietą a pozwoliłam się tak poniżyć. Od wielu lat nie dostałam od męża nic- bo on uważa, że skoro mam wolny dostęp do konta, to on nie musi się starać, bo zakupy go stresują. Dzieci są już nastolatkami, ale wiedzą, że liczyć mogą tylko na mnie. Dodatkowo wiecznie robi z siebie biednego, zmęczonego, chorego. Dziś, kiedy źle się czuł, najpierw kazał zrobić sobie herbatę, potem zrobił awanturę, że za słodka a na koniec wyszedł obrażony, że źle się czuje i musi jechać do pracy. Po kłótni nie odbiera tel. Potrafi go wyłączyć kiedy, wie, że ja nie mam pojęcia jak pokierować pracą ludzi. Ostatnio było tak już dwa razy. To był dla mnie tak duży stres, że dostałam ataku paniki. Nigdy nie przeprasza, bo on uważa, że wszystko jest zawsze moją winą. Zastanawiam się, czy to, co on robi to egoizm, narcyzm, czy jakieś zaburzenie.
Patrzę na niego i zastanawiam się jak mężczyzna może siedzieć na kanapie z tel w ręku, kiedy ja noszę kamień na ogrodzie z dziećmi, kosze trawę, robię po prostu wszystko.
Świat mi się zawalił dosłownie, nie wiem, jak mam się wziąć w garść, pisząc to łzy mi same lecą z oczu.
Jestem samotną mamą dwóch chłopców, wiele w życiu wycierpiałam i jeszcze teraz ... mój były partner żąda ode mnie spłaty pieniędzy za to, co kupił do mojego domu. Ja nigdy o nic jego nie prosiłam, nie chciałam, by kupował. Wiedział doskonale jaką mam sytuację, że mam dwoje i nie pracuję, a on pracował za granicą i teraz żąda ode mnie spłaty 😪
Nic z jego rzeczy nie chciałam i to, co zakupił mówiłam, by zabierał, bo nic od niego nie chcę, a teraz on przysłał mi pismo od adwokata, jestem załamana. Zaczęłam robić prawko, myślałam, że jakoś mi będzie prościej znaleźć pracę mając prawo jazdy.. w tym roku mam młodszego synka komunię, ciągle są jakieś wydatki, a tu jeszcze taki cios, żąda kwoty 30 tys. zł. Jestem tym załamana, nie wiem, jak się wziąć w garść. Zawsze w życiu mam tylko pod górę. Wołałabym nie istnieć, myślę o najgorszym, coraz częściej miewam myśli samobójcze 😪. Wiem, że dla dzieci muszę żyć, ale nie wiem już jak 😭

Dysleksja - przyczyny, objawy, diagnostyka i wsparcie
Dysleksja to zaburzenie wpływające na czytanie i pisanie, ale nie na inteligencję. Jeśli Ty lub ktoś bliski ma trudności w nauce, warto poznać objawy dysleksji, jej przyczyny i metody wsparcia. Odpowiednia pomoc może znacząco poprawić jakość życia i nauki.
