Cześć,
to ważne, że zauważasz tę trudność w relacji z mamą i potrafisz nazwać, jak na Ciebie to oddziaływuje. Samoświadomość to ogromna pomoc dla samej Ciebie. Jeśli przedstawiłaś mamie, spokojnie i jasno, swoje granice osobiste oraz pokazałaś, które Jej zachowania są przekroczeniem tych granic, to zrobiłaś wszystko, ponieważ reakcja mamy, jej złość czy niezrozumienie tego, co mówisz - jest tylko i wyłącznie odpowiedzialnością samej mamy. Może to być frustrujące, kiedy staramy się, a druga osoba nie pracuje nad relacją i sobą, jednak nie mamy na to wpływu i warto oddać Jej odpowiedzialność za siebie. Zależność finansowa jest trudna, jednak to etap w życiu. A ponieważ to pewien etap, to warto zatroszczyć się o siebie i swój spokój, wiedząc, że Ty wiesz jak chcesz żyć, Ty postępujesz według własnych zasad i wartości, a na myślenie czy już zakorzenione zachowanie mamy, nie masz wpływu. Warto jest ograniczyć taki kontakt, jeśli spotkanie powoduje, że się denerwujesz, frustrujesz i póki co to radzenie sobie jest jeszcze nieefektywne. Polecam spotkania z psychologiem_żką, który_a pomoże Ci zbudować fajne strategie radzenia sobie poza obecnością mamy, jak i w jej obecności - tak, by nie wzbudzać organizmu, nie tracić własnego spokoju :)
Powodzenia!














