
- Strona główna
- Forum
- związki i relacje
- Jak poradzić sobie...
Jak poradzić sobie z niepewnością i podejrzeniami o zdradę w związku?
Ala
Justyna Bejmert
Dzień dobry Alu, z tego co opisujesz wynika, że raczej mamy tu do czynienia z lękiem i natrętnymi myślami, niż z realnymi dowodami zdrady. To zrozumiałe, że możesz czuć niepokój, bo usłyszałaś od znajomych dwuznaczne komunikaty, które mogły rzucić cień niepewności na wierność partnera. Z drugiej strony słyszałaś też, że koleżanki obecne na imprezie nie dostrzegły niczego niepokojącego. Może warto porozmawiać jeszcze raz z partnerem na ten temat? Opowiedzieć o swoich obawach i emocjach? Warto też, byś spróbowała oddzielać myśli od faktów, by nie nakręcać spirali zamartwiania się na ten temat. Kiedy myśli wracają staraj się zatrzymać na tu i teraz, przekieruj uwagę na oddech i otoczenie w którym jesteś. Serdecznie Cię pozdrawiam,
Justyna Bejmert
Psycholog
Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?
Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!
Julia Droś
Dzień dobry, Alu.
Ta sytuacja musi być dla Ciebie trudna. Z tego, co opisujesz, wynika, że nie doszło do zdrady. Ważne jest, aby otwarcie o tej sytuacji porozmawiać z partnerem i też zastanowić się, z czego wynika Twój lęk? Może aktywują się jakieś przekonania na swój temat, które powodują, że trudno Ci zaakceptować niepewność? Możesz spróbować zrobić to z pomocą psychoterapeuty, doraźnie warto akceptować pojawianie się myśli (one mogą się pojawiać) i próbować się w nie nie angażować (można na przykład zwizualizować każdą natrętną myśl jako liść, który spada do płynącego strumienia i odpływa z prądem i powtarzać to z każdą negatywną myślą). Możesz też wspomóc się literaturą samopomocową, np. "Lekarstwo na zazdrość".
Życzę powodzenia :)

Zobacz podobne
Mój mąż jest zazdrosny o moje poprzednie relacje. Co robić w takiej sytuacji? Zazdrosny zaczął być w momencie, kiedy zaczął więcej dopytać o mają przeszłość. To dopiero po kilku latach związku. Przez to chodzi nerwowy, są kłótnie, wraca to do niego jak jakaś obsesja. Dodam, że na co dzień jak nie ma tych obsesyjnych myśli, jest nadal tym samym fajnym chłopakiem. Twierdzi, że te myśli są silniejsze od niego, że on tego nie chce. Nie jest zazdrosny też o mnie w kontekście teraźniejszości czy przyszłości - wie, że tylko on się dla mnie liczy. Teraz nie jest między nami idealnie i dobrze to wiem, ale chcę walczyć o nas, zawsze zresztą będę i chce mu/ nam pomóc, ale nie wiem jak. Czy kiedy zaczyna ten temat i dalej pyta odpowiadać na pytania? Jak z nim rozmawiać? Dodam, że ja mam lekowy styl przywiązania, boję się, że on odejdzie
Dzień dobry. Ostatnio przez złość straciłem bardzo ważną znajomość. W trudnych dla mnie momentach (jak ignorowanie mnie online) reagowałem obrażaniem tej osoby. Dopiero teraz widzę, jak bardzo moje słowa mogły ranić i że zamiast rozwiązywać problem (ataki (w tekście)) pomagały dosłownie na chwilę) , zniszczyłem coś dla mnie wartościowego. Zauważyłem, że właśnie mam tak najbardziej dla osób, które kocham. Jako dziecko- rówieśnicy( którzy chyba przez mój spokój i łagodność- często mnie nazywali zamulencem, zj***m itp. ) mnie bili i znęcali się nade mną. Koleżanka, niestety niezwykle wytrwale znosiła moje ataki; choć ignorując online, osobiście była nadal bardzo miła, ale po latach "powiedziała dość", blokując praktycznie natychmiast wszędzie i zgłaszając moje konta :( Ledwo to przeżyłem :( przez kilka dni miałem myśli samobójcze i czułem się jak jakieś zombi. Myślicie, że terapia mi pomoże? Czy to z charakteru, a może z nieumiejętności kontrolowania się, czy też jakiś odwet za to dzieciństwo ? A może jedno i drugie? I czy są szanse, że koleżanka się kiedyś jeszcze odezwie? Ona niestety wie, że ją kocham. Tysiące razy także w nerwach zrywałem znajomość i wracałem. Pogubiłem się przez to uczucie i ignorowanie mnie zupełnie online. Za wyzywanie zawsze na bieżąco przepraszałem. Kiedyś już odchodziła 2x, ale w znacznie łagodniejszych okolicznościach i po miesiącach wracała Pozdrawiam

