
- Strona główna
- Forum
- kryzysy, rodzicielstwo i rodzina
- Jak najlepiej...
Jak najlepiej odciąć pępowinę od córki lat 18, z którą mam bardzo dobry kontakt
TwójPsycholog
Dzień dobry,
przede wszystkim potrzebna jest szczera rozmowa, w której podzieli się Pani z córką swoimi spostrzeżeniami, obawami, i trudnościami oraz zapewni o swoim wsparciu. Może okaże się, że córka widzi tę sytuację podobnie, albo że fakt, iż trudno jej samej podejmować decyzje, stanowi dla niej problem, wówczas będziecie mogły razem zastanowić się, co z tym zrobić. Warto, aby Pani przyglądała się sobie i zwracała uwagę na momenty, w których chce Pani brać odpowiedzialność za córkę i starała się zmieniać swoje postępowanie. Gdyby Pani w którymś momencie zorientowała się, że z jakiegoś powodu jest Pani bardzo trudno nie brać tej odpowiedzialności za córkę i że samej trudno to Pani kontrolować, to warto zgłosić się do psychologa czy psychoterapeuty z prośbą o pomoc w tej sprawie. Gdybyście Panie obie natomiast uznały, że trudno wam razem zmieniać tę sytuację i wychodzić poza schemat, w którym córka nie jest samodzielna, a Pani nie umie postawić w tym granicy - możecie skonsultować się z psychoterapeutą systemowym, który pracuje z rodzinami, widząc je jako system „naczyń połączonych" i pomaga rozumieć i zmieniać dysfunkcyjne mechanizmy w nim działające. Powodzenia! Magdalena Bilinska -Zakrzewicz

Zobacz podobne
Byłam z chłopakiem 2 lata, układało nam się dobrze od jakiegoś czasu. Chłopak przeszedł dużo w życiu, miał problemy w rodzinie. A to bardzo na nim się odbiło, potem my zaczęliśmy się coraz częściej kłócić, ale wiem, że mnie kochał.
Ostatnio zerwał ze mną, bo chciał odpocząć, bo stwierdził, że za dużo tego. Po 3 tygodniach wrócił do mnie, bo nie dawałam mu spokoju, bo bardzo za nim tęskniłam. Było już bardzo dobrze między nami. Wiadomo małe sprzeczki były między nami i dwa dni przed sylwestrem mnie zostawił, bo znowu stwierdził, że ma dość kłótni. Ja chciałam z nim zawsze rozmawiać, żeby dążyć do tego, żeby tych kłótni nie było. Załamałam się znowu, chciał się zastanowić czy jeszcze chce wrócić do mnie, ale ja strasznie byłam natrętna, wydzwaniałam do niego i wypisywałam, chciałam jakoś udowodnić mu, że może być lepiej między nami, ale żeby w to uwierzył.
Teraz mówi, że nie chce mnie znać i że mnie nie kocha, a ja wierzę nadal w to, że mnie gdzieś jeszcze kocha.
Wszędzie mnie zablokował, ale jak zadzwoniłam go przeprosić za to wszystko, to odebrał, chociaż taki plus a był strasznie źle nastawiony. Bardzo mi źle z tego powodu, że tak się stało, mi się wydaje, że ten chłopak jest bardzo zagubiony

