
- Strona główna
- Forum
- kryzysy
- Już 8 razy nie...
Już 8 razy nie zdałam prawa jazdy, bardzo mnie to przytłoczyło.
Iga Rakowska
Dzień dobry.
Rozumiem, że niezdanie egzaminu praktycznego na prawo jazdy może być bardzo frustrujące i przytłaczające. Warto zauważyć, że każda osoba uczy się w swoim własnym tempie i każdy ma różne umiejętności i doświadczenia. Ważne jest, aby nie zrażała się Pani z powodu niepowodzeń.
Jednym z możliwych powodów, dla których mogła Pani mieć trudności w trakcie jazdy, może być stres związany z sytuacją egzaminacyjną - w końcu wpływa on na naszą koncentrację. Sugerowałbym podjęcie kilku kroków, aby pomóc sobie w takich okolicznościach:
• Zbadaj przyczyny niepowodzeń: Rozważ, czy jest coś, co szczególnie sprawia Ci trudność w czasie egzaminu praktycznego. Może warto skonsultować się z instruktorem nauki jazdy lub zasięgnąć porady od innych kierowców, którzy zdali egzamin, w celu identyfikacji obszarów, które wymagają poprawy.
• Przygotuj się dodatkowo: Możesz rozważyć dodatkowe lekcje jazdy, aby wzmocnić swoje umiejętności - być może okaże się to pomocne w zwiększeniu pewności siebie i poprawie techniki jazdy.
• Zajmij się stresem: Skoncentruj się na radzeniu sobie ze stresem związanym z egzaminem. Istnieje wiele technik relaksacyjnych, takich jak głębokie oddychanie, medytacja czy progresywna relaksacja mięśni, które mogą pomóc w obniżeniu poziomu stresu i zwiększeniu koncentracji.
• Zadaj pytanie egzaminatorowi: Po niezdanym egzaminie warto zapytać egzaminatora o szczegóły dotyczące niezaliczonych obszarów, które wymagają poprawy. To może dostarczyć cennych informacji na temat tego, na co zwrócić szczególną uwagę podczas kolejnej próby.
• Bądź dla siebie wyrozumiały: Pamiętaj, że niepowodzenia są częścią procesu nauki. Ważne jest, aby nie tracić wiary w siebie i traktować te doświadczenia jako okazję do rozwoju - doceniaj wysiłek, który wkładasz w naukę jazdy.
W przypadku dodatkowej potrzeby omówienia trudności, warto zastanowić się nas wsparciem psychologicznym. Powodzenia!
Pozdrawiam, Iga Rakowska
Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?
Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!
Marek Dudek
Może warto przyjrzeć się dokładniej trudności w zdaniu egzaminu. Może Pani skorzystać z konstultacji psychologicznej, która pomoże Pani uporać się z trudnościami i niską samooceną. Być może za bardzo się Pani koncentruje na zdaniu egzaminu. a nie aby dobrze wykonać zadanie jazdy samochodem i to Panią spina.
Pozdrawiam
Marek Dudek

Zobacz podobne
Nie mówcie mi, że mam go zostawić, bo i tak tego nie zrobię. Często mnie ranił i stosował przemoc psychiczną a czasem fizyczną, gdy wypił alkohol. Gdy nie pije jest wspaniałym facetem, a gdy wypije potworem. Wybaczyłam mu dużo. Ale nie potrafię sobie poradzić z ostatnią sytuacją i ciągle płaczę. Nie chcę go do siebie dopuścić i to nie jest celowe działanie, chyba cos we mnie pękło. Zwykle wszystko wybaczałam nawet zdrady, dawałam kolejne szanse i było ok, a teraz jakoś już nie potrafię nie wiem, czy szala goryczy się przelała? Jesteśmy razem 12 lat. 2 miesiące po ślubie. I ostatnio, gdy pił już za dużo i ostrzegałam go parę razy ze juz tego dłużej nie wytrzymam w złości wylałam mu kieliszek wódki na twarz wtedy sie zaczęło. Nie powiem miałam dzień wcześniej pretensje do niego ze wyszukiwał na portalu swoją byłą, pytałam, po co mu to, że wzięliśmy ślub itd. I przy tej awanturze z wódką jak mu powiedziałam, że mam juz dość picia że przesadza, powiedział ze mam zajrzeć do lustra, bo mam ryj jak świnia i do pięt jej nie dorastam -tej byłej. Tak mnie to zabolało ze tylko mam w myślach te słowa. Przepraszał, kupił kwiaty, ale to niczego nie zmieniło. Znowu wybaczyłam, ale dalej czuje żal. Nie jestem szara myszka i wielu facetów zwraca na mnie uwagę, ale ja kocham swojego męża. Pierwszy raz jestem w takiej sytuacji, że nie potrafię zapomnieć i wyrzucić z pamięci tych słoʻw choć wiele było nawet gorszych. Nie śpię 4 doby a czuje się ok, kładę się przymrużam oko a słyszę wszystko dookoła.

