Aplikacja TwójPsycholog — wsparcie, które masz zawsze pod ręką

📲 Pobierz aplikację i zadbaj o siebie na własnych zasadach

Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Left ArrowWstecz

Jak pokonać obawy związane z OCD i rozpoczęciem nauki w nowym liceum?

Dzień dobry, po tych wakacjach idę do liceum co dla mnie jako osoby z OCD jest wyzwaniem i obecnie ciągle się tym martwię. Najbardziej obawiam się nowych znajomości, jestem dość otwarta, lubię poznawać nowych ludzi ale przez swoje zaburzenie straciłam te umiejętności i teraz każda próba nowej przyjaźni kończyła się pewnym „rozpłynięciem” znajomości i kontaktu. Chciałam przez to zrezygnować z jak najlepszego liceum i iść z obecnymi przyjaciółmi, niestety ale się to nie udało, bo moi znajomi nie zmienili w tym całym systemie szkół i mamy zupełnie inne miejsca wzięte pod uwagę. Obawiam się przez to strasznie września, ciężko mi zaufać komuś nowemu zwłaszcza po tym jak ostatnie parę prób nowych znajomości zakończyło się bezowocnie. Mam ochotę już w pierwszym tygodniu nie próbować w nowej szkole i przenieść się do przyjaciół ale z drugiej zamknę sobie wtedy możliwość nowych doświadczeń, które zdecydowanie pomagają mi w radzeniu sobie z OCD. Wszyscy dookoła; rodzina, terapeuta oraz starsi uczniowie są zdania, bym nie szła do szkoły ze względu na znajomych, bo ograniczam sobie doświadczenia i pewnie i tak znajdą innych, słysząc takie słowa od ludzi z doswiadczeniem w liceum wiadomo, że mam poczucie, że jednak lepiej iść do szkoły sama. Ale z drugiej strony mam też swoją potrzebę zachowania tego samego wokół. Po końcu roku szkolnego dopadają mnie dni bezsilności, smutku i przerażenia tym, że okres mojego życia trwający tyle lat nagle się skończył. Biorę leki stricte na OCD ale ostatnio mam wrażenie, że coś przestało w nich działać jakby na chwilę, a lekarz ciągle naciska by spróbować je odstawić, co bardzo mnie stresuje i niepokoi. Wiadomo, że jak chodzę do specjalisty powinnam spytać go o to wszystko w pierwszej kolejności ale ostatnio nie mam chęci i odwagi rozmawiać o tym z kimś twarzą w twarz, a wiadomości pisać się obawiam, bo do takich tematów raczej są spotkania. Proszę bardzo o radę co zrobić, bo obecnie czuję jakby moje całe życie się zawaliło i jestem o kres od rezygnacji z dobrej szkoły dla przyjaźni, które pewnie jak inni mówią i tak nie przetrwają w liceum… :((
Justyna Bejmert

Justyna Bejmert

Dzień dobry,

 

Rozumiem, że jesteś teraz w trudnym momencie – pełnym lęku, niepewności i smutku. Masz prawo tak się czuć. Przed Tobą duża zmiana, a OCD potrafi sprawić, że każda nowość wydaje się przytłaczająca. Chciałabyś zostać przy przyjaciołach, bo to daje Ci poczucie bezpieczeństwa – to bardzo naturalne. Ale sama też widzisz, że pójście do dobrej szkoły może dać Ci ważne doświadczenia i szansę na rozwój. I to jest bardzo dojrzała refleksja.

 

To, że znajomości z ostatnich prób się rozmywały, nie znaczy, że nie jesteś w stanie tworzyć wartościowych relacji. Relacje czasem się nie udają z wielu powodów – to nie świadczy o Twojej wartości. W nowym miejscu też możesz spotkać osoby, z którymi złapiesz prawdziwą więź, nawet jeśli dziś trudno w to uwierzyć.

 

Jeśli chodzi o leki – powiedz lekarzowi wprost, że boisz się odstawienia i czujesz się gorzej. Nie musisz podejmować decyzji od razu. Masz prawo mówić, że czegoś się boisz.

 

To, co przeżywasz, nie znaczy, że Twoje życie się wali – ono po prostu wchodzi w nowy etap.

 

Trzymam kciuki i życzę wszystkiego dobrego,

Justyna Bejmert

Psycholog 

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Aleksandra Wincz- Gajda

Aleksandra Wincz- Gajda

Dzień dobry, 

 

Zmiana szkoły i rozpoczęcie nowego etapu życia to spore wyzwania, które mogą spowodować zwiększenie lęków, poczucia niepewności, a nawet wrażenie, że życie się zawaliło.

 

Myślę, że niezwykle ważna i pomocna mogłaby się okazać szczera rozmowa ze swoim terapeutą. Bardzo ważne, że jako osoba cierpiąca na OCD, korzystasz z pomocy psychoterapeuty i psychiatry. Żeby te relacje mogły wspierać, pomagać, prowadzić ku zmianie trzeba się w nich dobrze czuć i móc poruszać ważne dla siebie tematy. Zachęcam, by porozmawiać z tymi osobami- przede wszystkim o tym, co teraz przeżywasz, ale też o obawach przed otworzeniem się podczas sesji i wizyt.  Opowiedzenie o swoich trudnościach podczas spotkań może bardzo ruszyć pracę do przodu. Psychoterapeuta i psychiatra to profesjonaliści. Oni nie obrażają się o takie wypowiedzi. Bardziej cieszą się, że ktoś się zdobył na szczerość i chce pracować nad usunięciem przeszkody do wspólnej pracy.

 

Jako ludzie jesteśmy istotami społecznymi. Relacje są dla mózgu jak jedzenie dla ciała. To zrozumiałe, że chcesz zachować swoje przyjaźnie. Zupełnie naturalnym jest też, że masz swoje indywidualne zainteresowania i preferencje. To właśnie one były kompasem do wyboru liceum. Może uda się połączyć te dwie rzeczy- utrzymać relacje i pozostać w liceum marzeń? Częstą praktyką w szkołach są obozy i zajęcia integracyjne. Jeśli nie byłoby takiej gotowej oferty, można poprosić o pomoc psychologa/ pedagoga szkolnego, a nawet wychowawcę. Rozumiem, że OCD wpłynęło na budowanie nowych kontaktów.  Może teraz jest szansa, żeby to przekroczyć? I przy wsparciu przyjaciół, psychoterapeuty, psychiatry dać sobie możliwość nowych doświadczeń i relacji? Trzymam mocno kciuki.

 

Pozdrawiam serdecznie, 

Aleksandra Wincz- Gajda

psycholog, psychoterapeuta

dep.pop

Darmowy test na depresję poporodową (Edynburska Skala Depresji Poporodowej)

Zobacz podobne

Czy pediatra zauważyłby FAS u dziecka zajmując się nim od urodzenia do 2 roku życia?

Czy pediatra zauważyłby, że dziecko może mieć FAS, zajmując się nim od urodzenia do 2 roku życia?

Jak radzić sobie z lękiem przed dorosłością i presją otoczenia?
Hej. Mam taki dziwny problem…. Od jakiegoś czasu ciagle czuje niepokój związany z przyszłością. Boję się dorosłości. Boje się rozmawiać z ludźmi, unikam nawet rozmów telefonicznych. Kiedy mam czystą głowę (np podczas spędzania czasu z bliskimi) jest super, chce mi się żyć. Jestem studentka. Moje życie aktualnie opiera się aktualnie tylko na studiach (w których nawet nie jestem dobra, bo ledwo zdaje każdy semestr, ale lubię to). Kiedy tylko pomyśle o pracy, o tym, że będę musiała jakoś zapewnić własnej rodzinie dobrobyt (a nie mam żadnych zdolności fizycznych, a kontakty z ludźmi to jedynie problem i stres) zaczynam beczeć jak dziecko, zaczynam myśleć jak życie nie ma sensu, jak jestem nieudolna i sobie z tym nie poradzę. Ciagle słyszę: ,,bo wy młodzi teraz jesteście leniwi” … Ja naprawdę chciałabym robić coś dobrze, mieć super pracę, dobrze zarabiać. Nie boję się pracy (nawet ciężkiej). Boje się sposobu w którym trzeba ja zdobyć, boje się być pod kimś (podniesienie głosu sprawia, że ryczę), boje się współpracy… na dodatek presja… ze chciałabym żeby mama, narzeczony byli ze mnie dumni. Jest mi z tym bardzo ciężko, gdyż nie potrafię sobie nawet wyobrazić jak to jest być otwartym na ludzi na nowe rzeczy i być tak odważnym. Wiem, że ze swoim charakterem nie zdobędę dobrze płatnej i wymarzonej pracy. To mnie najbardziej przytłacza. Ciągły strach, stres, brak chęci do dalszego życia, w którym jest się zależnym tylko od siebie. Jak sobie z tym radzić?
Witam, mam syna, u którego stwierdzili niepełnosprawność
Witam, mam syna, u którego stwierdzili niepełnosprawność w stopniu umiarkowanym.Syn został jeszcze raz w kl. 0. Trudno przystosowuje się do nowych sytuacji.W tym roku są 2 kl. zerowe .W jednej grupie jest nowa wychowawczyni, do tej trafił mój syn.A w drugiej ta z stara, tj. z ubiegłej zerówki, z którą syn zaczął się jakoś dogadywać.Nawet lubić .Moje pytanie - czy posłać do nowej pani ( nowe dzieci, też stres),czy zmienić grupę i posłać do zeszłorocznej, z którą się już obył?
Czy powinnam zagadać do chłopaka, który mnie podrywał, mimo że ma dziewczynę?
Od października do grudnia tamtego roku podrywał mnie chłopak z moekk szkoły i internetu. I chociaż na początku mi się nie podobał a miałam go gdzieś, to z czasem się zauroczyłam a nawet zakochałam? Tego ma 100% nie stwierdzenie. Jednak gdy przyszło co do czego, i jeden chłopak zapytał się go czy kogoś ma; on odpowiedział, że tak. Podrywał mnie mając dziewczynę. I po tym wydarzeniu podrywy się skończyły na jakiś czas bo potem podobno "zerwali" ale potem znowu się chyba zeszli. Gdy jednak niż oficjalnie zerwali, zaczął się od nowa gapić na mnie i być blisko, lecz nie za bardzo. To były już takie mniej śmiałe rzeczy niż robił wcześniej, teraz taka jedyna było, że obejrzałk reakcje po tym jak go zaczepiłam na instagramie. Jak np w okresie od października do grudnia - chodził ciągle tam gdzie ja na kolację np., patrzył się, zawarczal raz (ale dla beki to było). Pytanie moje jest jedno czy ja powinnam zagadać pierwsza? Czy w ogóle powinnam sobie go odpuścić? Lubię go i podoba mi się chciałabym z nim spróbować. Jednak nie wiem czy powinnam zagadać i jak to zrobić, też zupełnie nie mam pomysłu. Liczę na pomoc
Nie układa mi się już ponad miesiąc z moim "przyjacielem"
Nie układa mi się już ponad miesiąc z moim "przyjacielem". Z mojej strony, wyblakło, wygasło uczucie, które do niego żywiłam. A on, twierdzi, że mnie lubi i żałuję tego, co zrobił, ale przez to, że mam podejrzenia, iż kłamie (kolejny raz, słyszałam i widzę, że okłamywał mnie przez całe prawie 8 miesięcy, czyli tyle ile się znamy) nie mogę w to uwierzyć. Próbowałam wszystkiego, by wyjaśniać, co zaszło, ale zawsze tylko ja się nagadywałam przy tym, a on nawet nic się nie tłumaczył. Zmęczyłam się tym i chciałam, żeby on w końcu coś zrobił w tym kierunku, ale dalej nic. Jego działania, w ogóle się nie zmieniły. Zaznaczę też, że dzieli nas odległość. Mam więc problem, nie wiem, czy (jak radzi większość) zerwać z nim wszelkie kontakty, po prostu usunąć go z życia. Czy może poczekać aż będę bliżej niego (stanie się to zapewne za 3 miesiące z wakacjami) i wtedy zobaczyć, jak będzie, a jeśli nie to skończyć to tam.
problemy wychowawcze

Problemy wychowawcze - jak je rozpoznawać i skutecznie rozwiązywać?

Problemy wychowawcze to powszechne wyzwanie dla rodziców. Zrozumienie ich przyczyn i skutecznych metod rozwiązywania jest kluczowe dla rozwoju dziecka. Oto praktyczne wskazówki pomagające radzić sobie z trudnościami wychowawczymi.