Aplikacja TwójPsycholog wsparcie, które masz zawsze pod ręką

📲 Pobierz aplikację i zadbaj o siebie na własnych zasadach

Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Left ArrowWstecz

Jak poradzić sobie z samotnością w średnim wieku, bez wchodzenia w głębsze relacje?

Jak poradzić sobie z samotnością w średnim wieku, bez wchodzenia w głębsze relacje?
Klaudia Fila

Klaudia Fila

Podstawowym pytaniem, na które dobrze byłoby znaleźć odpowiedź jest: dlaczego nie chce Pani nawiązywać głębszych relacji? Czy jest to związane z jakąś traumą w poprzednich relacjach i stąd chęć obrony? Czy może jest jakaś trudność z wchodzeniem w relacje ogólnie w biegu życia? Czytając pytanie od razu nasunęła mi się myśl, że bardzo Pani_u tych relacji potrzeba, ale pojawia się jakiś lęk, który stoi na przeszkodzie (to tylko moje luźne skojarzenie). Przyczyn może być wiele i myślę, że warto byłoby do nich dotrzeć, np. podczas psychoterapii, aby poprawić jakość i komfort życia tu i teraz. 

Pozdrawiam, 

Klaudia Fila

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Jakub Cesarz

Jakub Cesarz

Dzień dobry Pani Katarzyno,

zgodnie z modelem terapii poznawczo-behawioralnej, za każdy nasz stan emocjonalny są odpowiedzialne nasze myśli i przekonania tworzące się na podstawie naszych doświadczeń, w tym również samotność. Warto byłoby przyjrzeć się, co odpowiada za ten pojawiający się stan. Na podstawie tych informacji, można tworzyć metody poradzenia sobie z samotnością. 

Pozdrawiam serdecznie,

mgr Jakub Cesarz 

Certyfikowany Psychoterapeuta Poznawczo-Behawioralny nr 1198

Zobacz podobne

Jakiś czas temu zobaczyłam, jak w Chinach przed zabiciem katują psy. Odczułam ogromny ból. Czuję bezsilność
Mam 43 lata, mam męża, dzieci nie mam. Nigdy nie czułam potrzeby być matka. Bardziej kocham zwierzęta. Jakiś czas temu zobaczyłam, jak w Chinach przed zabiciem katują psy. Odczułam ogromny ból. Czuję bezsilność, od tego czasu nie potrafię sobie poradzić. Np. mam tak, że jak zaczynam się z czegoś cieszyć, nagle z tyłu głowy mam ten obraz i myśli o cierpiących zwierzętach. Chciałabym, aby był koniec świata i aby nigdy żadne zwierzę nie cierpiało. Nie chcę mi się żyć na tym chorym świecie pełnym przemocy....
Jak poradzić sobie z ciągłym strachem i atakami paniki w pracy i życiu codziennym?
Witam, otóż mam wielki problem. Mianowicie od dłuższego czasu nie mogę zaznac spokoju, towarzyszy mi ciagly strach stres odnośnie przyszłości tego jak sobie poradzić, mam 23 lata i ciężko mi myślec co dalej. Ostatnio byłam dość długo na chorobowym przez ataki paniki, lęki, dostałam leki od Lekarza i tak naprawdę zamiast się poprawić jest gorzej, byle co a ja potrafię dostawać ataków paniki.. boję się robić cokolwiek przez to że siedzi mi w głowie to że mogę zaraz znowu to przeżywać.. a wracając wróciłam ledwo do pracy i po 4 dniach znowu go dostałam.. wielki strach w przełożonych moje łzy.. Jestem tak tym wszystkim zmęczona.. do tego doszły mi straszne zawroty głowy,mrowienia, kołatanie serca.. jedyne miejsce w którym czuje się dobrze to w swoim aucie jak prowadzę nie rozumiem dlaczego tak jest. Jak wracam do domu głową daje o Sobie znać, w pracy też ale nie aż tak bardzo.. Czy jest coś co mogłabym zrobić aby sobie pomóc?
Jak uwierzyć w siebie po traumach z dzieciństwa i zbudować pewność siebie?

Jestem już po 30. Mężczyzna. Od wieku licealnego towarzyszy mi silne poczucie bycia gorszym od innych. Myślę, że jest to rezultat kumulacji kilku traum: śmierci ojca, gdy byłem jeszcze małym, ale już świadomym chłopcem, traumy odrzucenia ze strony płci przeciwnej i ogólnej wrażliwości i słabej psychiki. Jestem wycofany, mam skłonności do izolacji i co najgorsze odpuszczam wyznaczanie sobie nowych celów, bo z góry zakładam, że na pewno mi się nie uda. To nie lenistwo, to czarnowidztwo i strach. W każdej nowej pracy jestem sparaliżowany stresem. Jak uwierzyć w siebie, na czym zbudować swoją osobowość? Nie czuję, że kiedykolwiek miałem jakikolwiek punkt zaczepienia, coś o czym wiedziałbym, że idzie mi dobrze.

Jak radzić sobie z napadami obżarstwa związanymi ze stresem i emocjami?

Zmagam się z tym okropnym uczuciem, które pojawia się, gdy napady obżarstwa wymykają się spod kontroli. 

Zauważyłem, że najczęściej dzieje się to wtedy, kiedy jestem zestresowany, zmęczony emocjonalnie, przytłoczony wszystkim, co dzieje się wokół mnie. I wtedy mam wrażenie, że jedzenie to jedyny sposób, żeby choć na chwilę poczuć się lepiej, uspokoić te wszystkie nerwy i napięcia. To takie dziwne, bo wiem, że to jest jakby mechanizm obronny, ale nie rozumiem, dlaczego akurat jedzenie stało się tym moim ratunkiem. 

Może to coś związanego z niską samooceną? Może nie umiem radzić sobie z emocjami i sięgam po jedzenie, żeby wypełnić pustkę? Mam wrażenie, że w tych momentach moje dobre intencje związane z dietą po prostu się rozpadają. 

Staram się być zdrowy, dbać o siebie, ale wtedy wszystko wymyka się spod kontroli, jakbym nie miał siły wyjść z tego błędnego koła. Zastanawiam się, co mogę zrobić, żeby zacząć lepiej sobie radzić, wyjść z tego. Jak przestać sięgać po jedzenie, kiedy emocje zaczynają mnie przytłaczać? Naprawdę nie chcę, żeby to dalej rządziło moim życiem i zdrowiem. Będę wdzięczny za każdą pomoc, bo czuję, że teraz jest to dla mnie bardzo ważne.

Zmagam się z niską samooceną, zaburzeniami odżywiania i depresją w rodzinie
Dzień dobry, odkąd mialam około 10 lat zmagam się z bardzo złą samooceną, zmagamy się również z okaleczaniem się i z zaburzeniami odżywiania (nic nie jem potem się objadam albo się głodze) w rodzinie Mam dość sporo problemów i jestem nazywana głównie problemem i innymi bardziej drastycznymi wyzwiskami których wolę nie mówić bo są zbyt ostre. Wstawanie z łóżka jest dla mnie ogromnym problemem a zębów nie myłam od kilku miesięcy. Miałam próbę samobójczą w wieku 12 lat która się niestety nie udała i nikt się nawet o niej nie dowiedział, ponieważ byłam sama w domu i kilka godzin później mimo że było dziwnie to żyłam. Była to próba przedawkowania leków. W nocy nie mogę spać leki nasenne już nie działają, a gdy mogę spać to się często budzę w środku nocy przepocona albo płacząc. Cały czas jestem zmęczona nieważna ile śpię. Za dnia śmierci i bardzo pragnę wyobrażam sobie jak jedzie auto a ja spodnie wpadam ale w nocy czuję jak mi się klatka piersiowa zaciska na samą myśl o tym że umrę i nawet nie wiem co się ze mną stanie, że po prostu zniknę i nikt nie będzie pamiętał. Chociaż to nic nowego było w tym momencie czuję że dla nikogo nie jestem ważna i nawet moja rzekoma przyjaciółka po usłyszeniu tego że jednak nie mam idealnego życia tak jak myślałam tylko że moja rodzina to są narcystyczni ludzie a że ja sama zmagam się Z bardzo wieloma rzeczami po prostu mnie zostawiła. Nie wiem już co robić ponieważ dopóki nie osiągnę 18 roku życia co już jest niedługo to nie mogę iść do specjalisty sama i nie mam pojęcia jak mam sobie pomóc bo nic nie działa. Rzeczy które sprawiały mi przyjemność teraz tego nie robią odeszłam od nich i nie potrafię się za nie wziąć. Z akrobatyki odeszłam już lata temu. O rysowaniu o pisaniu i o innych takich rzeczach nie wspomnę mimo że właśnie to w ostatnim czasie mnie trzymało przy życiu. Po prostu nie potrafię tego już robić. Próbuje powiedzieć mamie że potrzebuję pomocy już od kilku lat ale ona mówi że ja nie mogę mieć problemów bo jestem dzieckiem
toksyczny związek

Toksyczny związek – jak go rozpoznać i zakończyć?

Czy zastanawiasz się, czy Twój związek jest zdrowy? Nie każda trudność jest toksyczna, ale jeśli czujesz lęk, winę, wątpisz w siebie, boisz się mówić, co myślisz – warto się zatrzymać. Tutaj dowiesz się, jak rozpoznać toksyczny związek i jak go zakończyć.