Aplikacja TwójPsycholog — wsparcie, które masz zawsze pod ręką

📲 Pobierz aplikację i zadbaj o siebie na własnych zasadach

Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Left ArrowWstecz

Zaburzenia nastroju, brak chęci do najmniejszych zadań. Mieszkam w rodzinie zastępczej, próbowałam dokonać samobójstwa.

Jak poradzić sobie z zaburzeniami nastroju, z brakiem chęci do wykonywania najprostszych zadań. Po prostu brakiem chęci do życia. Mieszkam w rodzinie zastępczej, próbowałam już popełnić samobójstwo, ale nie udało mi się. Dołują mnie najmniejsze rzeczy i nie wiem jak sobie z tym radzić. Mam już wszystkiego dość. W ciągu dnia mogę się śmiać, a po chwili momentami zaczynam płakać i czasami nawet płacz jest bez powodu. Boję się iść i porozmawiać z psychologiem w mojej szkole, ponieważ boję się, że psycholog powie komuś o naszej rozmowie. Naprawdę nie wiem już co robić, a wiem, że jak będę dłużej to lekceważyła to w końcu mój stan się pogorszy.
Joanna Łucka

Joanna Łucka

Dzień dobry, 

Mika, rozumiem Twoje obawy. Masz rację, zwlekanie z rozmową o swoich trudnych doświadczeniach i emocjach może pogłębić ten przykry punkt, w którym teraz jesteś. Ale naprawdę nigdy nie jest za późno, żeby wyciągnąć rękę po wsparcie, więc bardzo cieszę się, że piszesz! :) 

Jeśli chodzi o psychologa szkolnego, to mogę powiedzieć Ci jak sprawa wygląda z pierwszej ręki, sama też jestem psycholożką w jednej z wielkopolskich szkół średnich. Jako psychologowie mamy obowiązek trzymać się tajemnicy zawodowej. Nie rozmawiamy o Waszych doświadczeniach, czy nie przekazujemy Waszych słów ciekawskim uszom za drzwiami gabinetu. Jednak sytuacja, gdzie wiemy o Waszych trudnościach dotyczących np. samookaleczenia się czy myśli i planów samobójczych to dla nas moment, by zaangażować we wsparcie i pomoc także Waszych opiekunów. Nie jest to nakablowanie na Was przez telefon i zostawienie sprawy opiekunowi - najczęściej przekazujemy mu informację (najchętniej podczas spokojnego spotkania) o Waszym samopoczuciu wraz z instrukcją obsługi ;) w końcu nie każdy dorosły - mimo że jest dorosły - wie, jak Wam pomóc. My, psychologowie, wiemy, dlatego też dzielimy się tym z Waszymi opiekunami. Nie zostajecie wówczas sami - możecie wciąż kontynuować spotkania z nami, otrzymywać wsparcie, a jednocześnie czasem nawet poskarżyć się na swoich opiekunów - i wówczas trochę jak adwokaci, staramy się pomóc Wam w komunikacji z dorosłymi i pokazać Wasz punkt widzenia, Wasze potrzeby, Wasze smutki w świetle, które łatwiej jest tym opiekunom zrozumieć. 

Mika, myślę, że zdecydowanie warto sięgnąć po pomoc. Jeśli nie ufasz swojemu psychologowi w szkole, możesz pogadać tu: https://zwjr.pl/napisz-do-specjalisty lub tu przez telefon: 116 111 , ale ważne, żebyś nie zamykała Twoich myśli i emocji w sobie, “wietrz” umysł choćby przed znajomymi czy przyjaciółmi. 

Jeśli nie widziałaś jeszcze tego spotu młodych głów z Bedoesem to polecam gorąco obejrzenie poniżej: 

Link

Tak jak piszesz - nie lekceważ się i swojego samopoczucia, zrób to dla siebie i pogadaj z kimś o tym co czujesz, warto :) 

Mika, trzymam za Ciebie kciuki! 
Trzymaj się, 
Joanna Łucka 
psycholożka 

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Justyna Czerniawska (Karkus)

Justyna Czerniawska (Karkus)

Dzień dobry,

najlepszym pomysłem będzie udanie się do psychologa lub nawet psychoterapeuty. Stale pogarszający się nastrój prawdopodobnie sam nie zniknie, dlatego potrzebna będzie pomoc specjalisty. 
Rozumiem, że możesz obawiać się rozmowy z psychologiem szkolnym, natomiast pamiętaj, że każdego psychologa obowiązuje tajemnica zawodowa. Psycholog zapewne będzie musiał poinformować rodziców/opiekunów prawnych o waszej rozmowie oraz o zauważonych/zgłoszonych trudnościach, natomiast nie powinien mówić dokładnych informacji, które zostały mu przekazane. Pamiętaj, że psycholog jest w szkole po to, aby pomóc. Jeżeli psycholog w szkole nie wzbudza Twojego zaufania lub z innego powodu nie chcesz się do niego udać, pamiętać, że jest coś takiego jak telefon zaufania dla dzieci i młodzieży: 116111

Pozdrawiam serdecznie,

Justyna Karkus - psycholog, psychoterapeuta 

Zobacz podobne

Zmiana klasy w szkole – dziecko bez przyjaciół, jak pomóc?
Mój syn idzie teraz do klasy 4 i dyrekcja szkoły postanowiła że wszystkie dzieci z klas 3 zostaną wymieszane. Były rozmowy z rodzicami a nawet ankieta dla dzieci gdzie mogły wskazać z kim mają dobre relacje a z kim złe. Każde dziecko miało pójść do nowej klasy z przyjaciółmi a tak się nie stało. Ogłaszając listę klas 4 mój syn nie ma ani jednego kolegi. Wymieniał ich 5-6 i wszyscy znaleźli się w innej klasie. Dziecko płacze, jest przygnębione, czuje się oszukane i nie chce we wrześniu iść do szkoły. Dyrekcja się na to wszystko wypina i twierdzi, że robi wszystko dla dobra uczniów, że syn dostanie opiekę psychologa we wrześniu ale czy nie lepiej zaradzac czemuś niż doprowadzać dzieci do złego stanu psychicznego a potem leczyć? Nie jesteśmy jedynymi rodzicami którzy tak mają i tak się czują. Proszę Państwa o opinię w tej sprawie. Czy taki model szkoły jest słuszny i działa dla dobra dziecka? Czy według Państwa dzieci nie powinny iść dalej w takim samym składzie jak w klasie 3? Jesteśmy załamani całą sprawą a dziecko ma zepsute wakacje od kilku dni. Proszę o pomoc i wyrażenie opinii.
TW! Córka okalecza się. Nic nie pomaga.

TW!
Moja córka okalecza się żyletkami i ciągle myśli o śmierci, wizyty z psychologami i psychiatrami nie pomogły.

Dzień dobry, czy to normalne, że nastolatek w wieku 14 lat ma fantazje seksualne?
Dzień dobry, czy to normalne, że nastolatek w wieku 14 lat ma fantazje seksualne? Na przykład z kolegami z klasy itp. Albo, że czyta książki 16+, w których jest opisane wszystko.
TW. Jak porozmawiać z rodzicami o samookaleczaniu?

TW samookaleczanie.

Nie wiem, jak mam porozmawiać z moimi rodzicami o tym, że się tnę.

Robię to od 2 lat, zaczęłam robić to z ciekawości i zakończyło się na tym, że gdy jestem czymś bardzo przytłoczona, zaczynam to robić. Nie robię tego jakoś często, ale teraz zdarza się to częściej. Nie robię tego też jakoś głęboko, ale obawiam się, że na jakimś prześwietleniu czy jakiś badaniach w końcu któreś z rodziców się dowie. Boję się zacząć o tym rozmowy, bo mój tata miał sam ciężkie dzieciństwo i stwierdziłby, że robię to po nic i on miał gorzej.

Z moją mamą różnie albo się na mnie wkurzy, albo mnie wysłucha, ewentualnie zleje mnie jak tata. 

Kocham ich, ale nie potrafię z nimi o tym porozmawiać. 

Boję się tego. Nie wiem, co mam z tym zrobić, bardzo bym chciała w końcu ściągnąć po pomoc. 

Mówiłam o tym siostrze, ale ona nic z tym nie zrobi, pomimo że jest pełnoletnia. Przecież nie poproszę jej, aby za mnie o tym z nimi porozmawiała, a ja wole unikać takich tematów. 

Co mam robić?

Dylemat: przeprowadzka do partnera a potrzeby moich dzieci – jak podjąć decyzję?

Spotykam się z facetem od roku. Jestem mamą dwóch synów, oni niby akceptowali partnera, ale gdy przyszło do przeprowadzki do niego, stanowczo nie chcą, mówią, że za dwa lata jak skończą szkołę podstawową. On dał mi wybór albo się przeprowadzam, albo się rozstajemy ewentualnie konkretny termin. Inaczej się rozstajemy, bo nie ma to sensu. I gdy usłyszał, że chłopaki nie chcą, zostawił mnie, obarczając wina, że nie poszłam za nim, że rządzą mną dzieci. Co zrobić w takiej sytuacji??

problemy wychowawcze

Problemy wychowawcze - jak je rozpoznawać i skutecznie rozwiązywać?

Problemy wychowawcze to powszechne wyzwanie dla rodziców. Zrozumienie ich przyczyn i skutecznych metod rozwiązywania jest kluczowe dla rozwoju dziecka. Oto praktyczne wskazówki pomagające radzić sobie z trudnościami wychowawczymi.