
- Strona główna
- Forum
- uzależnienia
- Jak przestać...
Jakub Cesarz
Dzień dobry
odpowiadając na pytanie. Zakończenie spożywania substancji psychoaktywnych to trudny i czasochłonny proces, który wymaga dużej i stałej motywacji oraz gotowości do tolerowania nieprzyjemnych emocji wynikających z odstawienia substancji. W tym procenie może pomóc pomoc psychiatry - poprzez dobranoe odpowiednich leków ułatwiających ten proces oraz pomoc psychoterapeuty uzależnień, który będzie towarzyszył i pomagał radzić sobie z tym wyzwaniem, dzięki swojej wiedzy, doświadczeniu i doborze odpowiednich metod pracy do indywidualnych potrzeb danej osoby.
Pozdrawiam serdecznie,
mgr Jakub Cesarz
Certyfikowany Psychoterapeuta Poznawczo-Behawioralny nr 1198
Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?
Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!
Marek Dudek
Jeśli sam nie potrafi sobie Pan/Pani poradzić z uzależnieniem, należy skorzystać z psychoterapii uzależnień, indywidualnej lub grupowej. Wykwalifikowani specjaliści terapii uzależnień pomogą uporać się z narkotykami.
Pozdrawiam
Marek Dudek

Zobacz podobne
Od kiedy wyszłam z terapii, wróciłam do nałogu i na dodatek nie biorę leków coraz gorszej się czuje wiem, że powinnam iść na odział psychiatryczny. Ale muszę chodzić do pracy która ojciec mi załatwił mam trudną sytuację życiową nie wiem jak to wszystko naprawić nie potrafię z nikim o tym rozmawiać szczerze co widzę i czuję nie wiem co się dzieje ze mną najchętniej została bym sama ze sobą czuje, że zawiodłam wszystkich, ale też że mam tak duże złe doświadczenia w życiu. Ciągle siedzę w głowie, katuje siebie za wszystko co się dzieje, nie wiem.
Jak mam poradzić sobie z alkoholizmem w rodzinie?
Moja mama i brat są uzależnieni, ostatnio zostali aresztowani i będą sądzeni za kilka paragrafów, grozi im do 8 lat więzienia, są oskarżeni o napaść na funkcjonariusza publicznego, oszustwo, pobicie i znęcanie się psychiczne i fizyczne.
Ja mam 17 lat, mam dość tego wszystkiego po prostu...nie mieszkam u siebie w domu, mieszkam u znajomego księdza (jestem w Oazie) a o całej sytuacji dowiedziałem się od policji. I jak mam sobie tak psychicznie z tym poradzić, bo jest bardzo ciężko...?

