Left ArrowWstecz

Jak sobie radzić z emocjonalnym i finansowym nadużywaniem w relacjach z ex-partnerką i jej córką?

Zacznę od tego że 13 lat temu związałem się z Ania . Ania miała 2 letnią córkę Julie . Kochalem i traktowałem jak swoją córkę zresztą do dziś to robię choć od 3 lat nie mieszkamy już razem . Mam od roku nowa wspaniała osobę przy boku. Rozstałem się z Ania ponieważ w pewnym momencie przestaliśmy się dogadywać kłóciliśmy się bardzo często trwało to 5 La kłóciliśmy się o bzdury co 3 słowo partnera odbieraliśmy jako qtak w swoją stronę . O edy się wyprowadzałem od nich Ani obiecałem że pomogę finansowo przy wychowaniu Juli bo traktuje jak swoją ;) Ale zauważyłem że Ania dzwoni tylko do mnie po pieniądze oczywiście zacznie rozmowę od zapytania co u mnie potem mówi jakie są wydatki . Czuje że mnie trochę wykorzystuje i na e wiem co zrobić . Zresztą Julia zaczęła robić podobnie dzwoni o blika czasem napiszę że tęskni itd ale w większości schemat jest podobny do mamy . Nawet nie dawno miałem urodziny. To był czwartek 26. Są wakacje więc spoko jnie po 16 mogła by przyjechać choć na chwilę napisała życzenia dowiadując się że jestem bez kasy przyjechała 2 bo wiedziała że dostanę wypłatę tym bardziej że minął miesiąc od naszego spotkania równy mnie miesiąc . Przyjechała wtedy w dzień dziecka :( nie wiem jak mam się zachować co zrobić.
User Forum

Michał

11 miesięcy temu
Justyna Bejmert

Justyna Bejmert

Dzień dobry,

 

To, co Pan opisał, jest bardzo złożone i emocjonalnie trudne. Przez wiele lat był Pan dla Julii jak ojciec, z pełnym zaangażowaniem i sercem. I to się liczy, to coś ogromnie ważnego — ale teraz sytuacja się zmieniła, a Pan ma prawo do tego, by zadbać także o siebie i swoje granice.

 

To naturalne, że chce Pan pozostać obecny w życiu Julii, skoro tyle razem przeszliście. Ale jeśli kontakt z Anią i Julią sprowadza się głównie do próśb o pieniądze, a Pan czuje się wykorzystywany — warto się na moment zatrzymać i zapytać samego siebie: czego ja tak naprawdę chcę? Czy to ma być relacja oparta tylko na obowiązku i finansowym wsparciu, czy chciałby Pan mieć z Julią bliski, prawdziwy kontakt — nie tylko wtedy, gdy coś trzeba?

 

Nie chodzi o to, żeby zerwać więź, ale może czas, by ją przedefiniować. To w porządku, jeśli zacznie Pan stawiać jasne granice. Można powiedzieć Ani, że nadal chce Pan wspierać Julię emocjonalnie i mieć z nią relację, ale nie może być tak, że kontakt istnieje tylko, gdy chodzi o pieniądze. Podobnie z Julią — warto z nią spokojnie porozmawiać, uczciwie, z troską, ale też z wyraźnym sygnałem, że tęskni Pan za czymś więcej niż tylko rozmowami o pieniądzach.

 

Ma Pan teraz obok siebie nową osobę, nowe życie — i zasługuje Pan na to, by czuć się w nim szanowany i ważny. Nie ma nic złego w tym, by zawalczyć o relację z Julią — ale taką, w której Pan też czuje się widziany, nie tylko potrzebny wtedy, gdy coś trzeba zapłacić.

 

Życzę wszystkiego dobrego,

Justyna Bejmert

Psycholog

11 miesięcy temu

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Olga Jędrzejewicz

Olga Jędrzejewicz

Panie Michale, rozumiem z Pana wpisu, że chce Pan wspierać Julię i być obecny w jej życiu, ale czuje się Pan wykorzystany w związku z licznymi prośbami o pieniądze. Myślę, że ważne, żeby odpowiedział Pan sobie na pytanie, co Pan czuje oraz czego potrzebuje - czy chciałby Pan, żeby te relacje inaczej wyglądały, czy też chodzi o to, że chciałby Pan wydawać mniej pieniędzy, a może obydwie kwestie? W każdym z tych wypadków myślę, że rozmowa o Pana odczuciach z byłą partnerką byłaby wskazana. Być może dobrym pomysłem byłoby wyrażenie, że chciałby Pan być obecny w życiu Julii na inne sposoby niż tylko finansowy.

Przed taką rozmową warto sobie zadać samemu takie pytanie, czego sam się obawiam w związku z taką rozmową lub co mogło mnie do tej pory blokować przed szczerym omówieniem tej kwestii z byłą partnerką. 

Dzieci uczą się również przez obserwację dorosłych, więc miałoby to sens, że Julia może zacząć zachowywać się podobnie jak jej mama.

Ponadto rozumiem, że prawnie nie jest Pan opiekunem Julii i to tylko dobra wola decyduje o chęci przeznaczania przez Pana jakiejkolwiek kwoty.

Ma Pan prawo postawić granicę w kwestii ilości pieniędzy, które chce Pan przeznaczać na Julię. To nie świadczy o złym podejściu, ale o zdrowych granicach. Dzieciom i nastolatkom zdrowo postawione granice służą w dalszym rozwoju, ponieważ dzięki temu, że uczą się ich od najmłodszych lat będą umiały dostosowywać się do norm i zobowiązań panujących w dorosłym życiu. 

Gdyby trudno było rozwikłać tę sytuację samemu to polecam spotkanie z psychologiem lub psychoterapeutą.

 

Wszystkiego dobrego!

Olga Jędrzejewicz

Psychoterapeutka CBT i Schematu

 

11 miesięcy temu
Martyna Jarosz

Martyna Jarosz

Dzień dobry,

Z Pana relacji wynika, że przez wiele lat angażował się Pan emocjonalnie i finansowo w relację zarówno z byłą partnerką, jak i z jej córką, którą traktuje Pan jak własne dziecko. To postawa godna uznania, jednak zauważalne jest, że obecnie może Pan doświadczać poczucia wykorzystywania oraz jednostronności w tych kontaktach. Powtarzający się schemat rozmów opartych głównie na prośbach o wsparcie finansowe, a także brak zaangażowania emocjonalnego ze strony Ani i Julii, może wpływać na Pana samopoczucie i budzić frustrację. Warto, aby zastanowił się Pan, jakie są Pana granice w tej relacji i na ile obecna forma kontaktu służy Pana dobrostanowi. Czy wsparcie, którego Pan udziela, wynika z autentycznej potrzeby serca, czy raczej z poczucia obowiązku lub lęku przed odrzuceniem? Świadome ustalenie granic i ich zakomunikowanie – nawet jeśli miałoby to wiązać się z czasowym dystansem – może być ważnym krokiem ku odzyskaniu równowagi i szacunku do samego siebie. Rozważenie konsultacji z psychoterapeutą może pomóc uporządkować te emocje i podjąć decyzje zgodne z Pana wartościami.

Pozdrawiam
Martyna Jarosz

mniej niż godzinę temu
Katarzyna Kania-Bzdyl

Katarzyna Kania-Bzdyl

Drogi Michale,

 

jeśli Twój kontakt z przyszywaną córką opiera się głównie na korzyściach finansowych z jej strony to warto zastanowić się nad tym, czy jest jeszcze między Wami prawdziwa więź rodzicielska. Mam wrażenie, że czujesz się wykorzystywany nie tylko ze strony Julki, ale również ze strony jej mamy. Czujesz złość, bo pewnie granice w stosunku do Ciebie zostały przekroczone. Ponadto zauważasz, że brakuje między wami takiej naturalnej relacji polegającej na wzajemnym zainteresowaniu, spotkaniach, trosce. 

Czy chciałbyś o tym wszystkim porozmawiać z Julią?

 

Czy w dalszej perspektywie chciałbyś utrzymywać kontakt z Julią?

 

pozdrawiam,

 

Katarzyna Kania-Bzdyl

11 miesięcy temu
dobrostan

Darmowy test na dobrostan psychiczny (WHO-5)

Zobacz podobne

Nie mogę poradzić sobie z nerwami, wszystko mnie wkurza, złoszczę się ciągle na mojego chłopaka
Nie mogę poradzić sobie z nerwami, wszystko mnie wkurza, złoszczę się ciągle na mojego chłopaka i przez to niszczę relacje. Nie wiem dlaczego tak jest, ale od dłuższego czasu strasznie mnie irytuje cokolwiek zrobi, w przeszłości zdarzyło mu się kilka razy mnie okłamać, były to sprawy, typu nie gram, a gram, siedzę w domu, a gdzieś wyszedł. Od tego czasu nie potrafię mu zaufać, ciągle doszukuje się kłamstwa, chociaż wiem, że mnie nie okłamuje, chyba. Zawsze jest to chyba. Do tego ciągle zmienia prace, żyje z dnia na dzień, nie przejmując się jutrem, twierdzi, że zmieni prace, bo chce dobrze. Ja jestem typem osoby, która lubi mieć wszystko poukładane i każda taka zmiana, to zmiana również mojego życia, ponieważ wcześniej zaplanowane wakacje czy chociażby spotkania, nie mogą się odbyć, bo on zmienia prace i nie dostaje urlopu. Nie mogę zrozumieć dlaczego każda praca mu nie pasuje, jak zmienia je z błahych powód, bo szef go wkurza, bo coś, mam wrażenie, że jest to całkiem niedojrzałe i boje się, że to się nigdy nie zmieni, a planując z nim przyszłość nie chciałabym martwić się co 2 miesiące czy jest co włożyć do garnka. Ciągle obiecuje, że się to zmieni i jest tak samo. Nie potrafię tego zrozumieć, przez to stale się kłócimy, wszystko co zrobi sprawia, że się wściekam, wkurza mnie już nawet jak coś opowiada, co się dzieje, mam wrażenie, że jest już to przesadnie, ale nie wiem jak powstrzymać emocje, żeby nie skomentować tego. Boję się, że nas związek przez ciągłe kłótnie się rozpadnie i chciałabym zaprzestać denerwowanie się na niego, ale nie wiem jak, wybuchła jakaś fala goryczy i nienawiści, której nie jestem w stanie opanować. Chce, żeby nasze relacje się poprawiły, nigdy nie byliśmy parą jak z filmu, ale dogadywaliśmy się i czas, który spędzaliśmy razem, był tym na który czekałam zaraz po tym jak się rozstaliśmy. Teraz jest to spotykanie praktycznie z przyzwyczajenia, oboje to czujemy, ale boimy się coś zmienić, dotknąć, czy nawet lepiej przytulić, w tych sprawach również stałam się bardzo oschła, ponieważ taki kontakt w moim przypadku zawsze wychodził z serca. A teraz czuję, że jest krzywdzone i łamane i nie mogę się do niego zbliżyć jak kiedyś. I uważam, że nie jest najlepszym sposobem po prostu zerwanie, chce coś z tym zrobić, bo wierze, że w każdym związku zdarzają sie kryzysu, potrzebuje po prostu pomocy, jak wstrzymywać złą energię, komentarze…
Agresywne zachowanie pracownika lokalu - obawy i poczucie zagrożenia
Agresywny obsługujący w lokalu w moim bloku najpierw był miły, potem natrętny, potem kontrolujący, a na koniec wykrzyczał "ma Pani zakaz wstępu".Przez prawie rok chodziłam tam po obiady na wynos, gdzie on zawsze odbierał telefon i wydawał jedzenie. Po pół roku zaczął się uśmiechać do mnie, zaczął używać perfum, gapił się i zadawał osobiste pytania, natrętne. Ja nie byłam zainteresowana nim i odpowiadałam krótko, służbowo, nie odpowiadałam na niektóre pytania. Byliśmy sobie zupełnie obcy, co to ma być? Podrywał mnie i powiedział, że ma nadzieję, że będę coraz częściej u nich i że lubi jak tam przychodzę itp. Potem były pytania, a dlaczego mnie tak długo nie było? Czy wyjechałam/wyprowadziłam się? I to zdenerwowanym tonem ze zmarszczonym pyskiem. Był oburzony, że nie chcę mu się tłumaczyć z osobistych spraw. Obcy, powtarzam, człowiek dla mnie. Któregoś dnia zdenerwowany zapytał "a pani idzie prosto do domu czy gdzieś jeszcze?" Zaczęłam się go bać. Któregoś dnia dzwonię jak zwykle zamowic jedzenie a on zaczyna mnie przedrzeźniać i pyta z kim on w ogóle rozmawia, kim ja niby jestem, że mam się do niego inaczej odzywać. Powiedziałam też, że źle mi ostatnio naliczył za jedzenie, a wtedy krzyczał, że to on decyduje ile płacę. Chory psychicznie. Gdy po czasie znowu zadzwoniłam żeby zamówić, wykrzyczał" ma Pani zakaz wstępu" powiedziałam mu, że ma zaburzenia psychiczne, a on, że to ja mam coś z głową. Ten psychol jest nie tylko aroganckim bucem, on jest straszny. Odmowa obsługa klienta to wykroczenie - jest to wprost w kodeksie wykroczeń. Mogłabym to zgłosić na policję. Niestety on korzysta z naszego korytarza i windy i wchodzi tym samym wejściem co mieszkańcy. Widuję go nieraz i wali mi serce, czuję ścisk w gardle, czuję zagrożenie. Dodatkowo powiem, że w lokalu pracuje kobieta, która jest jego narzeczoną, nie wiem, czy ona o czymś wie. Chcę się czuć bezpiecznie we własnym bloku. Czuję wściekłość z tą sytuacją.
Jak wspierać córkę z depresją będąc daleko? Czy brak kontaktu to element terapii?
Witam . Moja 35 letnia córka ma zdiagnozowaną Średnio ciężką depresję. Ja mieszkam w Polsce ona mieszka w Szwajcarii. Powód depresji jakimi podała to problem z odcięciem się od przeżywania uczuć pożegnań odwiedzin nas w Polsce.córka po wizycie w Polsce ma złe samopoczucie jest słaba i nie ma energii do życia . Wiem tylko tyle że chodzi na terapię bierze leki i napisała mi miesiąc temu że się odcina zero kontaktu ze mną i odezwie się jak poczuje się lepiej. Nic więcej nie wiem . Ona nie odpisuje tylko prosiła mnie abym wspierała Jà w ten sposób żebym się nie odzywała . Czy to normalne zachowanie czy to rodzaj terapii ? Nie wiem nic jak mam postępować …
Jak odzyskać pewność siebie i radzić sobie z samotnością po rozstaniu?

Nie wiem nawet, jak o tym pisać, bo czuję się naprawdę pogubiona po rozstaniu z moim partnerem, z którym byłam 8 lat, planowaliśmy ślub, a on mnie zostawił na młodszej. Ból nie chce mnie opuścić, a samotność, która mnie prześladuje, jest po prostu przytłaczająca. 

Moje poczucie własnej wartości spadło na samo dno i czuję, że nie wiem, jak dalej żyć. Czy w ogóle zdołam zacząć na nowo budować swoje życie i odnaleźć siebie? 

Chce sobie pomóc, ale nie wiem jak. Chcę znowu być szczęśliwa i pełna życia, nie to, co teraz... Może są jakieś techniki, które mogą pomóc mi przestać czuć się tak cholernie samotnie i zacząć budować swoją pewność siebie? Czasem czuję się jak uwięziona w swoich emocjach, co totalnie przeszkadza mi skupić się na codziennych sprawach. 

Czy coś innego może mi pomóc?

W wolnych chwilach lubię czytać, więc może to też byłoby rozwiązanie?

Próbowałam coś znaleźć, ale jest tego za dużo i nie wiem, które są sensowne. Proszę pomóżcie

Jak uwolnić się od toksycznej relacji z manipulującym partnerem?

Witam,

od paru miesięcy jestem w związku, który się formalnie zakończył, ale dalej go z partnerką kontynuuję. 

Partnerka doszukiwał się u mnie zdrady, a jak jej nie znalazła, to ją wymyśliła i myślę, że w to wierzy. 

Od tego czasu (a nie raz wcześniej) przyłapałem ją na kłamstwie i spotykaniu się z innymi facetami (niby tylko znajomi). Teraz wiem, że mnie zdradza, mimo to nie daje mi odejść. Co chwile od nowa daje mi miłość i nadzieję na odratowanie relacji (uwielbiamy ze sobą przebywać), a jak się wkręcam, to okazuje brak szacunku przy innych ludziach, nie jest lojalna, czasem innym źle o mnie mówi i zdradza nasze sekrety. Ma kolegę, z którym non stop przebywa i na pewno coś między nimi jest. Wiem, że mam jakiś problem ze sobą, bo nie mogę odpuścić, co chwilę wracam, a potem odczuwam, jak mnie to niszczy, jaki załamany chodzę. 

Czasem moja ex dopuszcza się prowokacji, żeby mnie zdenerwować, a potem obwinia mnie o moje reakcje. 

Moja ex dopuszcza się rękoczynów w stosunku do mnie. 

Ma dwa oblicza, raz kochana, a raz wyrachowana i zawistna osoba. 

Jak mam się uwolnić od tej relacji? 

Co mam robić i gdzie szukać ratunku, żeby już nie wracać. Czuję się bez niej jak narkoman na głodzie. 

Dodam, że jestem młodym, dobrze zbudowanym, energicznym i kontaktowym człowiekiem z dobrą posadą. 

Wszystkie moje związki to tragedia...

Przemoc

Przemoc - definicje, rodzaje i formy zjawiska

Przemoc to globalny problem dotykający miliony osób. Zrozumienie jej definicji, rodzajów i form jest kluczowe dla skutecznego przeciwdziałania. Poznaj skutki i rodzaje przemocy oraz dowiedz się, jakie są możliwości uzyskania pomocy dla ofiar.