Aplikacja TwójPsycholog — wsparcie, które masz zawsze pod ręką

📲 Pobierz aplikację i zadbaj o siebie na własnych zasadach

Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Left ArrowWstecz

Zazdrość o partnerkę, jednak ona nie bierze pod uwagę moich potrzeb. Nic mi nie mówi, nie pracuje nad sobą.

Witam. Zadałem już pytanie o problem z moją zazdrością wobec mojej kobiety. I rozumiem, że nie mogę być o nią tak zazdrosny, że jak chce wyjść z koleżankami do klubu, to boję sie, że kogoś pozna, zacznie pisać z tą osobą i mnie rzuci. Ale moja partnerka ma dziwne zachowania i chciałbym sie dowiedzieć czy ja je źle odbieram czy to z nią jest coś nie tak ?? 1.Często pali papierosa i gdy już go pali mówi, że to jej przestrzeń i w tym czasie nie mogę nawet do niej mówić. Czy to normalne ? 2. Bardzo mało mi mówi, czegokolwiek. A jak jej mówię, że powinna mi wszystko prawie mówić , tłumaczy się, że nie musi mi się ze wszystkiego tłumaczyć. Nawet nie mówi mi, że np. jutro będzie u koleżanki coś tam robić . Zupełnie nic mi nie mówi odnośnie swojego spędzania czasu po pracy itd . 3. Gdy z nią śpię jest problem z budzeniem jej. Budzę ją ponad pół godziny i wstaje w ostatniej chwili z wyrzutami. A jak proszę ją, żeby nad tym popracowała, mówi: Nie musisz u mnie spać jak Ci to przeszkadza. Czuję się, jakby myślała tylko o sobie i o swoim dobrze, a nie wspólnym. Rozmawiałem z nią na ten temat, ale ciągle słyszę, że jak coś mi się nie podoba, to moja sprawa, że ona nic złego nie widzi w tych zachowaniach i się nie zmieni.. Dla mnie to nie są błahe sprawy . Może ja jestem przewrażliwiony i robię z głupot aferę . Co wy na ten temat jako specjaliści myślicie ? Bo ja czuję się, jakby ona myślała tylko o sobie, a ja nie znaczę nic dla niej. Mam racje ?
Joanna Łucka

Joanna Łucka

Dzień dobry, 

myślę, że warto głębiej przejrzeć się pierwszym dwóm zachowaniom Pana partnerki. Wyobrażam sobie, że jeśli wcześniej pytał Pan o zazdrość (choć nie ja czytałam i odpowiadałam na to pytanie), która dotyczyła np. indywidualnych wyjść partnerki bez Pana, to być może warto rozważyć, czy czuje się ona przy Panu swobodnie. Czy ma ona wystarczające poczucie niezależności i samostanowienia, czy nie czuje się przez Pana kontrolowana. Myślę, że warto podobne pytania skonfrontować z Pana partnerką. 

Jeśli faktycznie uczucie nadmiernej kontroli lub braku swobody i czasu dla siebie w Pana partnerce się pojawia, to być może stara się wybrać choć poszczególne momenty czy czynności, które pozwolą jej pozostać samej ze swoimi myślami, odpocząć - aranżując w ten sposób chwilę dla samej siebie, którą zamyka w ramach tej konkretnej czynności, jaką jest palenie papierosa. Takie momenty bez drugiej osoby są niezbędne do regeneracji i zdrowia psychicznego. Warto ustalić, kiedy i w jakich warunkach potrzebujecie pobyć bez siebie - czy to w samotności, czy w towarzystwie innych osób. 

Myślę, że warto zastanowić się, przy drugim opisywanym przez Pana punkcie, nad stwierdzeniem, że partnerka powinna prawie wszystko Panu mówić. Jeśli oboje Państwo mieliby takie nastawienie i pogląd dotyczący komunikacji, to zapewne nie stanowiłoby to trudności. Natomiast z tego, co Pan pisze, partnerka wyraża inne zdanie w tym temacie - nie chce się Panu ze wszystkiego tłumaczyć. Niewiele związków decyduje się na mówienie sobie wszystkiego - często pary dobierają tematy, które chcą dzielić z drugą osobą oraz zachowują dla siebie lub dla innych osób (przyjaciół, rodziny) niektóre obszary swojego życia. To również jest fragment komunikacji, który warto poddać rozmowie i refleksji - gdzie swój początek i przyczynę ma potrzeba wiedzenia o swojej partnerce i jej codzienności wszystkiego? Warto też zastanowić się, czy w ogóle jest to możliwe. 

Pyta Pan o specjalistyczny pogląd na wymienione trudności, które Pan dostrzega w swojej relacji. Psychologicznie wiemy, że ludzie bardzo się różnią i trudno jest nam określać zachowania wyjęte z kontekstu jako zdrowe czy normalne. Łatwiej jest określić zachowania wymagające obserwacji i konsultacji. Wymienione przez Pana zachowania partnerki nie wskazują w tym krótkim opisie na powody do niepokoju pod kątem zaburzeń czy potrzeby interwencji psychologicznej. Zdają się być one zrozumiałe, lecz jednocześnie, pisze Pan, że budzą Pana dyskomfort. Dlatego zachęcam, aby rozważył Pan konsultację psychologiczną, podczas której będzie Pan mógł dokładniej przyjrzeć się swoim obawom, potrzebom czy wyobrażeniom na temat relacji, a następnie skonfrontować to z wizją partnerki. 

Jeśli chciałby Pan skorzystać z konsultacji na NFZ to proszę poszukać specjalisty tu: https://pacjent.gov.pl/artykul/psychoterapia lub https://swiatprzychodni.pl/specjalnosci/psycholog/ lub https://czp.org.pl/mapa/ 

Życzę Panu wszystkiego dobrego! 
Pozdrawiam serdecznie
Joanna Łucka 
psycholożka 

 

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

komunikacja w zwiazku

Darmowy test na jakość komunikacji w związku

Zobacz podobne

Witam, jestem w moim pierwszym związku, półtora roku i od paru tygodni, może miesiąca, nie wiem, co czuję czy na pewno to ta osoba
Witam, jestem w moim pierwszym związku, półtora roku i od paru tygodni, może miesiąca, nie wiem, co czuję czy na pewno to ta osoba, czy na pewno ją kocham, często myślę nad rozstaniem się, ale co, jeśli będzie gorzej, albo co jeśli nie znajdę nikogo więcej, lub co jeśli sytuacja się powtórzy że znowu nie będę wiedział co robić. Że tak napiszę częściej rozglądam się za innymi dziewczynami. Miałem identyczną sytuację 2/3 miesiące temu, ale udało mi się zapomnieć albo po prostu myśleć albo minimalnie. Moja dziewczyna jest sympatyczna, miła, ogólnie partner "idealny", ale ostatnio tak, jak napisałem wyżej, nie wiem, co czuję, często myślę nad rozstaniem, nie wiem czy podoba mi się fizycznie. Czasami wolę spędzić czas ze znajomymi lub spędzić go sam niż z dziewczyną. Codziennie rozmawiamy przez telefon. Jak patrzę w przyszłość, nie widzę tego dobrze. Ciężko jest mi podjąć ten temat, bo jest bardzo wrażliwa i boję się jej reakcji, nie chce też psuć jej samooceny wiem że łatwo to naruszyć. Czasami zazdroszczę znajomym, którzy nie mają drugiej połówki. Nigdy nie byłem tak zagubiony i nie wiedziałem co robić, co myśleć, nie chcę podejmować decyzji zbyt pochopnie ale aktualna sytuacja zaburza mi czasami cały rytm dnia i potrafi zepsuć humor nigdy nie miałem takiego problemu, jak teraz mam w głowie, tylko pomysł z zerwaniem, ale mam przed tym obawy i nie wiem czy na pewno to jest to rozwiązanie. Mam 17 lat, dużo do 18 mi nie brakuje, więc myślałem, żeby wstrzymać się do tego czasu i udać się do psychologa (poszedłbym teraz, ale nie chcę prosić rodziców). Szukałem też kontaktu online z psychologiem bez 18 lat ale nie wiem czy jest to możliwe
W liceum nie umiem znaleźć sobie bliskiej osoby, chciałabym dołączyć do takiej paczki. Chodzi za mną znajoma z byłej szkoły, której nie wiem, jak postawić granicę. Co zrobić?
Dzień dobry ! Jestem uczennicą klasy 1 szkoły średniej i zmagam się z tym, że poszłam do szkoły średniej razem z moją koleżanką ze szkoły podstawowej. Jest moją koleżanką, ale się nie przyjaźnimy i cały czas za mną chodzi i mnie to denerwuje, ale nie chcę jej urazić i większość osób myśli, że my się przyjaźnimy, a tak naprawdę nie jest to tak, jak myślą, ale niestety trudno mi jej coś powiedzieć, bo nie chcę jej obrazić . Zmagam się z tym, że już minął 2 miesiąc praktycznie w nowej szkole, a niestety nie znalazłam jednej przyjaciółki ani takiej koleżanki, lecz chciałabym mieć nawet kilka takich bliskich osób . Tak naprawdę wszystko się zaczęło tak, że siedziałam z taką jedną, a teraz siedzę z inną i ona mnie lubi i jak mamy łączone lekcje to siedzi ze mną, a jak osobno to z resztą klasy siedzi z inną. I tak naprawdę chciałabym należeć do takiej paczki, co są dziewczyny w 5, lecz lubię je, tylko strasznie się stresuję z nimi rozmawiać i tak to wygląda plus mówią mi, że jestem "o dziwo jakaś miła".
Problem z partnerką z depresją poporodową i przemocą w związku - jak sobie poradzić?

Dzień dobry. Piszę tutaj, ponieważ mam bardzo duży problem z kobietą, która ma problemy psychiczne. Jej problem polega na tym, że ma problemy z adaptacją otoczenia, depresję poporodową+ odebranie jej córki przez Mops. 

Jej były partner bił ją przez 6 lat prawie i w dodatku wynosił z domu rzeczy, które później sprzedawał.. Kobietą powinna brać tabletki, które jej przepisał psychiatra (ZOLTRAL), o ile dobrze pamiętam tak nazywają się te tabletki.. 

Jesteśmy razem w związku już z 3 miesiące i miałem nadzieję, że udźwignę ten ciężar, ale niestety nie dam rady, próbuje wszystkiego, ale z jej strony jest jakaś ściana. 

Po kłótniach każe mi się wyprowadzać, wyrzuca mnie albo ja sam wychodzę, bo nie daje sobie rady. 

Tylko niestety albo biega za mną po mieście, albo nachodzi moich znajomych i moją rodzinę w poszukiwaniu mnie. 

Wczoraj kolejna niefajna sytuacja. Po północy przyszła na plac do moich rodziców i stała pod drzwiami i podsłuchiwała przez drzwi czy mnie tam nie. Mam dość chciałbym się uwolnić od niej.. proszę pomóżcie mi

Obawy dotyczące decyzji chłopaka o posiadaniu dzieci - jak sobie z nimi radzić?
Mam 24 lata, mój chłopak również. Jesteśmy razem od 7 lat. Od początku różniliśmy się w kwestii dzieci – on ich nie chciał, a ja długo nie byłam pewna, choć z czasem zaczęłam myśleć, że prawdopodobnie będę chciała zostać mamą. Rok temu odbyliśmy bardzo szczerą rozmowę na ten temat. Po dłuższym zastanowieniu chłopak powiedział, że woli być ze mną i mieć dziecko niż prowadzić bezdzietne życie z kimś innym. Wielokrotnie wracaliśmy do tej rozmowy i za każdym razem zapewniał mnie, że jest to jego świadoma decyzja. Mówi, że choć dziecko nie było jego wymarzonym planem, wie, że będzie je kochał i odpowiednio się nim opiekował. Mimo to wciąż mam wyrzuty sumienia i obawiam się, że w jakiś sposób skłaniam go do czegoś, czego tak naprawdę nie chce. Boję się, że kiedyś będzie przez to nieszczęśliwy lub będzie miał do mnie żal, choć on zapewnia mnie, że czuje się dobrze ze swoją decyzją. Nie wiem, jak poradzić sobie z tymi obawami.
Mam unikający styl przywiązania i to przez niego zdecydowałem się zerwać. Teraz cierpię.
1,5 tygodnia temu zerwałem ze swoją dziewczyną po ponad 5 latach związku - ja 30, ona 26 lat. Zerwałem, bo myślałem o tym od dawna, ale tylko kompulsywnie, najczęściej na wakacjach. Zacząłem zauważać jej wady i to, że jej sylwetka nie jest w 100% w moim typie plus przytyła 20kg w ciągu naszego związku. Czułem się okropnie, gdy myślałem o zerwaniu, ale z drugiej strony czułem się pod ścianą, że albo zerwanie albo oświadczyny. Kochałem i nadal ją kocham. Po zerwaniu nie mogę do siebie dojść. Wyprowadziłem się praktycznie na drugi dzień (sama mnie poprosiła, bo tak będzie łatwiej). Z każdym dniem jest gorzej. Straciłem chęci do życia, czuję, że właśnie zmarnowałem sobie życie, przez chwilę miałem myśli samobójcze. Po długiej analizie doszedłem do wniosku, że mam unikający styl przywiązania i to przez niego zdecydowałem się zerwać. Nie wiem już, czy to prawda, czy nie. Wiem, że ona przyjęłaby mnie spowrotem. Jednak gdybym wrócił a za jakiś czas znowu zerwał ‘bez powodu’ - nie zniósłbym myśli, że krzywdzę ją po raz drugi. Jestem totalnie zagubiony.
kryzys w związku

Kryzys w związku – jak go przetrwać i odbudować relację?

Twój związek w kryzysie? To naturalny etap, który może wzmocnić relację. Poznaj sprawdzone strategie i porady ekspertów, by skutecznie przez niego przejść i odbudować więź. Czytaj dalej!