
- Strona główna
- Forum
- zaburzenia lękowe
- Jak radzić sobie z...
Jak radzić sobie z nasilonym lękiem społecznym po pandemii?
W ostatnim czasie doszłam do wniosku, że pandemia mocno zwiększyła mój lęk społeczny. Każde wyjście z domu, nawet do sklepu, albo na spacer, stresuje mnie niesamowicie.
Czasem myślę o najgorszym scenariuszu, jakbym przy każdym kontakcie z inną osobą spodziewała się katastrofy.
Unikam miejsc z ludźmi, przez co jeszcze bardziej czuję się odizolowana i samotna.
Zastanawiam się, czy takie objawy są typowe dla zaburzeń lękowych? Chciałabym też wiedzieć, jak rozmawiać o tym z bliskimi, którzy nie zawsze rozumieją moje obawy.
Czasami mam wrażenie, że nie wyjdę z tego błędnego koła lęku i izolacji.
Będę naprawdę wdzięczna za wszelkie rady:)
Joanna
Paweł Cisowski
Dzień dobry Pani Joanno
Objawy, które Pani wskazuje, są dość charakterystyczne dla zaburzeń lękowych. Celem ostatecznego potwierdzenia diagnozy warto jednak skorzystać z profesjonalnej pomocy (lekarz psychiatra, psychoterapeuta).
Pozdrawiam
Paweł Cisowski
Psycholog | Psychoterapeuta poznawczo-behawioralny w trakcie szkolenia | Terapeuta EMDR
Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?
Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!
Usunięty Specjalista
Droga Joanno,
dziękuję za to, że podzieliłaś się swoimi obawami - to ważny krok w zrozumieniu i radzeniu sobie tym, co odczuwasz.
Czas pandemii - izolacja, niepewność i zmiany w codziennym funkcjonowaniu sprawiły, że wiele osób, podobnie jak Ty, doświadczyło nasilenia lęków.
Objawy, które opisujesz - unikanie kontaktów z innymi ludźmi, stres przed wyjściem z domu, katastroficzne myśli - mogą być jednymi z objawów zaburzeń lękowych.
Jeżeli czujesz, że ten lęk utrudnia Ci codzienne funkcjonowanie, to zachęcam Cię do wizyty u psychiatry.
Będzie on w stanie wykonać pełną diagnozę, ustalić nasilenie lęku, wykluczyć inne zaburzenia i zaproponować najbardziej odpowiednie dla Ciebie leczenie.
Wiele osób, które nie doświadczają lęków, może mieć trudności z ich zrozumieniem. Możesz zacząć od wyjaśnienia swoich emocji i użycia przykładów konkretnych sytuacji (np.: wyjście do sklepu i towarzyszące temu objawy).
W internecie dostępne są również materiały edukacyjne dotyczące lęku (np.:https://www.youtube.com/watch?v=S1tmKZrj2WM&t=472s).
Pamiętaj jednak, że jeżeli ktoś nie jest zainteresowany psychoedukacją lub zrozumieniem, to nic nie da się zrobić na siłę.
Lęk społeczny często polega na wyolbrzymionym odczuwaniu zagrożenia w sytuacjach związanych z innymi ludźmi.
Unikanie może chwilowo zmniejszać lęk, ale z czasem utrwala poczucie izolacji i samotności, co jeszcze bardziej wzmacnia błędne koło lęku. Choć wychodzenie z tego błędnego koła lęku i unikania może być trudne, istnieją kroki, które mogą pomóc:
- ekspozycja - zacznij od mniej stresujących sytuacji (np.: krótki spacer w spokojnym miejscu) i stopniowo zwiększaj wyzwania,
- ćwiczenia relaksacyjne - mogą pomóc w radzeniu sobie z napięciem (np.: trening Jacobsona - https://www.youtube.com/watch?v=HdUjHeMOt4E),
- dziennik lęków - zapisuj, co czujesz w trudnych sytuacjach - czasami samo przelanie myśli na papier i skonfrontowanie się z nią pomaga poczuć się lepiej.
Może się wydawać, że wyjście z tego błędnego koła jest niemożliwe, ale to nieprawda. Każdy, nawet najmniejszy krok w kierunku przełamywania lęku, ma znaczenie.
Ważne, żeby dawać sobie czas, być dla siebie wyrozumiałą i szukać wsparcia, kiedy tego potrzebujesz.
Zachęcam Cię również do rozważenia wizyty u psychoterapeuty - pomoże Ci on odnaleźć źródło lęku i przepracować go.
Wspólnie ustalicie również strategie radzenia sobie z lękiem najbardziej odpowiednie do Twojej sytuacji.
Trzymaj się i pamiętaj, że to, co czujesz, jest zrozumiałe i możliwe do pokonania. Masz w sobie siłę, by krok po kroku odzyskać większą swobodę i komfort. 😊
Wiktoria Sokołowska

Zobacz podobne
Czuję, że każdy drobny objaw – ból głowy, kaszel, cokolwiek – od razu wywołuje u mnie jakąś paranoję. Zaczynam myśleć o najgorszym, przeglądać internet, sprawdzać objawy, i kończy się na tym, że panikuję jeszcze bardziej. To się robi męczące, bo nie potrafię już normalnie funkcjonować, ciągle analizuję, ciągle się martwię, a ludzie dookoła chyba nie rozumieją, jak to jest.
Nie wiem, jak to zatrzymać, ale chcę jakoś ogarnąć ten ciągły lęk. Co robić, żeby przestać tak się nakręcać?
Mam wrażenie, jakbym żył w świecie pełnym podejrzliwości, która zaczyna mnie przytłaczać. Myślę, że ludzie wokół mnie skrywają jakieś ukryte intencje, nawet jeśli nie ma na to dowodów. Ta nieufność psuje moje relacje z innymi, przez co staję się zamknięty i odizolowany. Czuję się jakbym był w ciągłym stanie alarmowym, analizując każde słowo i gest innych... to naprawdę męczące. Chciałbym dowiedzieć się, jak mogę podjąć pracę nad tymi trudnościami i jakie kroki powinienem podjąć, by odzyskać spokój umysłu. Wiem, że samotne radzenie sobie z tym może być trudne, dlatego szukam profesjonalnej pomocy.
Dzień dobry,
jak radzić sobie ze stresem i lękiem przed kontaktem z ludźmi? Jestem osobą zamkniętą w sobie i nie potrafię swobodnie rozmawiać z ludźmi. Bardzo się stresuje, gdy mam z kimś porozmawiać paraliżuje mnie lęk. Często jest tak, że mam taką blokadę, że nie wiem co powiedzieć. Czuję lęk, że powiem coś nie tak i z reguły tak się dzieje, wtedy przychodzą myśli, że jestem beznadziejna. Myślałam o tym, żeby pójść na terapię, ale wtedy jest dokładnie tak samo, gdy myślę o tym, żeby się zapisać, paraliżuje mnie taki lęk, że nie jestem w stanie nic zrobić i odpuszczam. Jest mi ciężko tak normalnie rozmawiać z ludźmi, a co dopiero rozmawiać o moich problemach.
Nie wiem, co mam robić jak to przezwyciężyć.
Ostatnio zauważyłam, że pandemia znacząco nasiliła mój lęk społeczny. Każda konieczność wyjścia z domu, czy to do sklepu, czy na spacer, wiąże się z ogromnym stresem. Zdarza się, że wymyślam najgorsze scenariusze, jakby każdy kontakt z inną osobą mógł skończyć się dla mnie katastrofą. Unikam miejsc, gdzie mogę spotkać ludzi, co tylko pogłębia moje izolowanie się i samotność. Czy te objawy są typowe dla zaburzeń lękowych?? Czy terapia online jest równie skuteczna jak tradycyjna forma spotkań? Chciałabym też zrozumieć, jak rozmawiać o tym z bliskimi, którzy nie zawsze rozumieją jak się zachowuję, dla nich jestem nienormalna i dzika. Czasami wydaje mi się, że nie mogę wyjść z tego błędnego koła lęku i izolacji.
