Dzień dobry, bardzo mała ilość danych powoduje, że trudno mi udzielić konkretnej rady. Rozumiem, że ma Pani wątpliwości co do tego, czy syn Panią kocha. Z pewnością generują to trudne uczucia. W pierwszej kolejności zasadne wydaje się obejrzenie pod okiem psychoterapeuty tego, co dzieje się w relacji z synem, co Pani w niej przeżywa, jakie są Pani potrzeby i oczekiwania oraz zestawienie ich z tym, co w tej relacji jest możliwe (syn jest odrębną osobą i na jego uczucia nie ma Pani wpływu). Dodatkowo pojawia się temat Pani choroby - być może w nim również potrzebowałaby Pani pomocy? Chciałaby Pani, aby syn zaakceptował Pani chorobę, a ja zastanawiam się, czy Pani siebie chorą akceptuje... Tak czy inaczej, zachęcam do konsultacji z psychoterapeutą w celu ustalenia obszarów do pracy terapeutycznej. Pozdrowienia
- Strona główna
- Forum
- dzieci i młodzież, rodzicielstwo i rodzina
- Jak sprawić, żeby...
Jak sprawić, żeby syn mnie pokochał i zaakceptował mnie chorą z wadami?
m.k.
Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?
Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!
Zadaj to samo pytanie
NowośćTylko w aplikacji mobilnejTwoja sytuacja jest trochę inna?Opisz swoją sytuację na czacie w aplikacji TwójPsycholog, a specjalista odpowie do 24 godzin. Bez kamery i bez terminu, pakiety od 49 zł.Sprawdź, jak to działaZobacz podobne
Dzień dobry jesteśmy rodzicami 11-latka. Od pewnego czasu nas syn zachowuje się w stosunku do nas bardzo niegrzecznie.
Mówi, że jesteśmy dziwni, że zabieramy mu wszystko, że go gnębimy, że ja jestem głupia, a mąż jest debilem.
Syn nie wywiązuje się z żadnych obowiązków domowych typu. Np. nie robi łóżka, nie chce się pakować do szkoły, rzuca rzeczy gdzie popadnie. Strasznie pyskuje. Nie stosuje się do punktualności, wychodząc na dwór na rower, spóźnia się o pół godziny, godzinę i jak wraca, to jeszcze krzyczy. Uczy się bardzo dobrze. Syn ma schowany telefon , tablet komputer, gdyż tylko by chciał grać. Tv ciągle by oglądał gliniarzy, jak wyłączę tv to wojna, że wszystko mu zabieram. Szczęka do nas np. z banana lub wymachuje ołówkiem przed oczami. Nie ukrywam, że moja cierpliwość się kończy. Czy mamy się udać z synem do psychologa ?














