Aplikacja TwójPsycholog wsparcie, które masz zawsze pod ręką

📲 Pobierz aplikację i zadbaj o siebie na własnych zasadach

Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Left ArrowWstecz

Jak wyłączyć nadmierne myślenie na jeden temat? Sposoby na kontrolowanie myśli

Jak wyłączyć nadmierne myślenie na jeden temat?
Adrianna Czajka

Adrianna Czajka

Przy nadmiernym myśleniu pomocna może być konsultacja psychologiczna, lub terapia. Psycholog/terapeuta może pomóc w znalezieniu źródła nadmiernych myśli i zaproponować techniki radzenia sobie z nimi.

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Monika Wodnicka

Monika Wodnicka

nadmierne myślenie, niezależnie od tematu, nie jest kwestią włączenia/wyłączenia umysłu, lecz ma podłoże emocjonalne. potrzebna jest praca psychoterapeutyczna. gdy zajmie się Pan emocjami, uspokoi się Pan i wówczas psychika przestanie tak "cisnąć" na procesy myślowe. Monika Wodnicka
Paulina Jarecka

Paulina Jarecka

Nadmierne myślenie na jeden temat, które często jest niekontrolowane i utrzymuje się przez długi czas, może być wynikiem różnych czynników, w tym lęku, stresu, przeciążenia poznawczego czy zaburzeń obsesyjno-kompulsyjnych. 
Oto kilka sugestii, które mogą pomóc w zarządzaniu tym nadmiernym myśleniem:

1. Zauważ, kiedy zaczynasz wpadać w spirale negatywnych myśli i próbuj je przerwać. Możesz to zrobić, skupiając się na czymś innym, angażując się w aktywność fizyczną, robiąc coś, co sprawia ci przyjemność lub wykorzystując techniki relaksacyjne- np. ćwiczenia oddechowe.

2. Ćwicz umiejętność obserwowania swoich myśli i emocji bez ich osądzania lub angażowania się w nie. Możesz spróbować np.: medytacji, mindfulness.

3. Zadbaj o stres: Stres może przyczyniać się do nadmiernej koncentracji na jednym temacie. Staraj się identyfikować i zmniejszać stresory w swoim życiu poprzez zarządzanie czasem, rozwijanie strategii radzenia sobie ze stresem i dbanie o siebie. Ważne jest też, aby pamiętać, że przebodźcowanie również może obniżać naszą kontrolę i zasoby poznawcze.

4. Spróbuj ustalić ograniczenia czasowe na myślenie: Jeśli masz tendencję do przejmowania się jednym tematem przez długi czas, spróbuj wprowadzić sobie określony czas, np. 15 minut dziennie, na poświęcenie na ten temat. Gdy ten czas minie, staraj się przerwać i skierować swoją uwagę na inne aktywności, zaplanuj swój czas.

5. Znajdź wsparcie- nie tylko to profesjonalne: Ważne jest, aby rozmawiać o swoich obawach z bliskimi osobami, przyjaciółmi. Mogą oni pomóc ci zyskać nowe spojrzenie na sytuację i dostarczyć wsparcia emocjonalnego.

Pamiętaj, że każda osoba jest inna, występują między nami różnice indywidualne, a to, co działa dla jednego, może nie zadziałać dla drugiego. Jeśli nadmierne myślenie utrzymuje się i znacząco wpływa na twoje codzienne funkcjonowanie, warto skonsultować się z psychoterapeutą, który będzie w stanie dostosować indywidualny plan terapeutyczny.

Pozdrawiam Paulina Jarecka 

Bożena Nagórska

Bożena Nagórska

Panie Dariuszu,

aby przerwać pętlę nadmiernego myślenia, warto przekierować uwagę na ciało i otoczenie, np. poprzez intensywny ruch, zimną wodę czy skupienie się na zmysłach. Pomaga również wyznaczenie sobie ścisłego limitu czasu na martwienie się lub zapisanie krążących myśli na kartce, co pozwala symbolicznym gestem wyrzucić je z głowy.

Z pozdrowieniami

Bożena Nagórska

inteligencja

Darmowy test samooceny inteligencji emocjonalnej

Zobacz podobne

Czy nadmierne kupowanie to problem? Ekscytacja zakupami a wyrzuty sumienia i brak pieniędzy
Nie wiem, czy to już problem, czy ja po prostu lubię kupować rzeczy. Ale serio – co chwilę coś zamawiam, paczki non stop, a potem... sama już nie wiem, po co mi to wszystko. Na chwilę jest fajnie, ekscytacja, a później? Wyrzuty sumienia, zero kasy i sterta niepotrzebnych rzeczy. Czy to już „coś”, czy tylko zwykła zachcianka, która trochę wymknęła się spod kontroli?
Od złamania kostki źle funkcjonuję psychicznie. Nie mam na nic siły, jestem otępiała, płaczliwa. Czy jak wrócę do codziennej pracy i obowiązków, to mi przejdzie?
Od kiedy złamałam kostkę (ponad 2 miesiące temu) zauważyłam, że moje zdrowie psychiczne ucierpiało. Jestem teraz bardzo wrażliwa: często płaczę nawet z byle powodu, jestem przeważnie otępiała, a żeby nie płakać spędzam długie godziny na telefonie scrollując internet. Codziennie odczuwam stres związany z pracą ( pracuję obecnie zdalnie na czas powrotu do sprawności), czuję supeł w brzuchu, zgrzytam w nocy zębami, czasem stresuję się też bez wyraźnego powodu. Jedynie przy narzeczonym jest mi lepiej, ale jak tylko idzie do pracy/ do siebie (mieszkamy osobno) płaczę nawet bardziej. Za kilka dni wracam do stacjonarnej pracy w biurze. Moje pytanie brzmi, czy lepiej udać się po pomoc, czy raczej powinno ni przejść, jak już wrócę do pracy stacjonarnie?
Autyzm atypowy a leki Kwetaplex XR i Tegretol CR – czy można funkcjonować bez farmakoterapii?
DZIEN DOBRY, kolega stwierdzony ma spektum autyzmu- autyzm atypowy. bierze leki Kwetaplex XR 200 mg i tegretol cr 200. na co to leki ? według ulotek na dwubiegunówkę, czy kiedys z tych leków zejdzie przestanie brac ? ma wahania nastroju. problemu ze snem. czy w w ogóle można funkcjonować bez leków przy autyzmie ?
Jak radzić sobie z toksycznymi relacjami z matką i rodziną, gdy dążę do zmian?

Witam. Opiszę w miarę szczegółowo sytuację, w której się znalazłam, a mianowicie. Mam ponad 30 lat, od paru lat jestem żoną. Obecnie jestem na etapie pracy nad sobą i moimi emocjami, postanowiłam zmienić moje życie. Dzieciństwo nie było kolorowe. Sytuacja jest skomplikowana od lat, trudne relacje z rodzeństwem oraz mamą. Przeżyliśmy bardzo dużo, ja obecnie przeżywam trudności i nie wiem, jak postąpić w mojej sytuacji. Toksyczne relacje z mamą sprawiają, że czuje się ograniczona. Do tej pory czułam silną potrzebę tłumaczenia mamie ze swojego życia, tak mnie nauczyła, oraz ja ją. Boję się jej przeciwstawić, bo wtedy czuję poczucie winy, że będzie jej smutno. Ona miewa mocne reakcje, kiedy jest coś nie po jej myśli. Ma trudną sytuację w domu, mieszka z dorosłą córką alkoholiczką i nie chce nic z tym zrobić, bo twierdzi, że to jest jednak dziecko, a jej jako matce trudno. Bardzo spadła w dół psychicznie, przez co wyżywa się na mnie, bo moje obecne postępowanie, do którego nie jest przyzwyczajona, jest dla niej niezrozumiałe. Coraz częściej mówię, co mi nie odpowiada i czego nie chce. Nie podoba jej się, to, że mam własne zdanie. Najlepiej by wszystko było tak, jak chce tego ona. Doszłam do etapu w życiu, gdzie mam świadomość, że zbyt długo pozwalałam sobie na niewłaściwe traktowanie mojej osoby, moja rodzina przekraczała za bardzo moje granice. Zerwałam kontakt z jedną z sióstr (zaczęła przesadzać), z drugą nie utrzymuje go w ogóle, też było nie fajnie. Wszystko przez to, że od lat u nas w domu się nie rozmawiało, zamiatało wszystko "pod dywan" jesteśmy pełne pretensji, żalu, zawiści. Zazdroszczą mi tego, że mam fajne życie, korzystam z niego, podróżuje, mam spokój, podczas gdy mama, jak i jedna z sióstr mają w życiu mnóstwo problemów. Siostra żyje z mężem, który nie szanuje jej. Nie mogą znieść, że ja mam inaczej, lepiej. Okoliczności sprawiły, że ja jako jedyna wyłamuje się ze szkodliwych schematów. Postawiłam ostatnio kulturalnie po raz pierwszy po latach swoje granice siostrze, mama była przy tym, po czym wyszłam do siebie, mówiąc do widzenia. Za parę dni spotykam się z mamą i boję się, jak zareaguje, czy będą wyzwiska typu: "co ty robisz" "jak się zachowujesz" lub "jak będziesz tak robić to ..". Przypominam, że jestem po trzydziestce i nie chce być traktowana dłużej, jak mała dziewczynka. Pomagam mamie w jej dodatkowej pracy po parę godzin raz w tygodniu. Ja jestem zmęczona jej zachowaniem, a ona moim. Nie wiem ,na co się przygotować i co mam robić w sytuacji, gdy znów przekroczy moje granice. W tygodniu mój kontakt z nią jest mocno ograniczony z mojej decyzji. Zastanawiam się, czy mimo trudnego wyzwania, jakim jest rozmowa z nią, (może mnie nie chcieć słuchać) - doprowadzić do definitywnego zerwania kontaktu ? Czy dać szansę ? Chociaż kiedy ja zaczynam mówić, mama mnie lekceważy, bo najlepiej bym wcale się nie odzywała. Czy zrezygnować z pomagania mamie nie zrywając kontaktu i niech szuka kogoś innego, jeśli ma mnie tak traktować? Ja rozumiem wszystko, ma trudności w życiu, nie chce pomocy, ale odbija się to na mnie, bo odważyłam się zadbać o siebie i nikt z nich tego nie zrozumie. Jestem zła, bo ja mam już zasoby i narzędzia, za pomocą których zmieniam swoje życie, sposób myślenia oraz pracuję z emocjami i jestem bardziej świadoma, co jest czym, a one tego nie wiedzą, nie chcą pracować nad sobą i nie chcą dojrzeć pewnych rzeczy. Mają prawo nie chcieć - mają, jednak nie godzę się na takie traktowanie, to zaszło za daleko.

Czy proces diagnostyczny na NFZ bez diagnozy po 8 miesiacach i kilku wizytach przebiega prawidlowo?
Chciałbym prosić o ocenę czy mój proces diagnostyczny przebiega w prawidłowy sposób. W marcu tego roku, po wielu trudnych latach, postanowiłem poszukać pomocy w pewnym katowickim ośrodku. Są to wizyty w ramach NFZ, ponieważ na prywatną pomoc niestety mnie nie stać. Obecnie mamy sierpień, a moja kolejna wizyta wyznaczona jest na listopad. Wówczas minie 8 miesięcy od momentu, gdy zgłosiłem się do tego ośrodka. Niestety, cały czas pozostaję bez postawionej diagnozy, nie mówiąc już o terapii. Do tej pory miałem 4 półgodzinne spotkania z 3 różnymi osobami. Zliczyłem 4 [sic] wstępne, niepotwierdzone sugestie diagnozy. Chciałbym dowiedzieć się czy taka jest rzeczywistość procesu diagnostycznego w ramach NFZ? Czy może jednak jest coś nie tak z ośrodkiem, do którego uczęszczam i może powinienem podjąć w tej sprawie jakieś kroki.
choroba sieroca

Choroba sieroca - przyczyny, objawy i leczenie

Zaburzenia więzi (znane historycznie jako "choroba sieroca") to poważne trudności rozwojowe. Są one najczęściej obserwowane u dzieci, które doświadczały zaniedbania, wielokrotnych zmian środowiska lub wychowywały się w instytucjach bez stałych opiekunów.