Aplikacja TwójPsycholog wsparcie, które masz zawsze pod ręką
pobrań
100 tys.+
App Store
4,8
Google Play
4,7
na podstawie kilkuset opinii
Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Wstecz

Alternatywy dla psychoterapii - co zrobić, gdy terapia nie pomaga?

Anonimowo

Jakie są alternatywy dla psychoterapii, gdy ona zupełnie nie pomaga? Byłam na bardzo wielu psychoterapiach, nawet tego nie zliczę, ale zawsze spotykałam się z ogromnym niezrozumieniem mojej sytuacji. Proszę mnie nie przekonywać do kolejnej terapii. Mam dość. Cierpliwość ludzka nie jest niewyczerpana. Jakie są alternatywy dla psychoterapii?

Zdjęcie Pamela Górska

Pamela Górska

Psycholożka
26 odpowiedzi na forum

Rozumiem Cię, skoro próbowałaś wielu terapii i nadal czujesz się nie zrozumiana, masz prawo odczuwać frustrację. To wspaniałe, że nadal szukasz sposobu jak poprowadzić siebie, przez zmianę i to jest wspaniałe. W Twojej wypowiedzi niestety zabrakło tego co najważniejsze - z czym się mierzysz na co dzień? W jakim obszarze próbowałaś szukać wsparcia? Czy jest to problem, który mogłabyś sama rozwiązać np. poprzez medytacje? Pracę z oddechem? Joga? Jest dostępnych naprawdę bardzo wiele sposobów. Opisz szerzej swój problem, a postaram Ci się pomóc. 

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Zapytaj asystenta AI
Asystent AI - anonimowo, bez logowania
Masz podobny problem? Asystent AI odpowie od razu i podpowie, do jakiego specjalisty się zgłosić.

Zadaj to samo pytanie

Asystent AI nie zastępuje psychologa ani pomocy w nagłych wypadkach.

To naturalne, że czujesz rozczarowanie i zmęczenie – skoro tyle razy próbowałaś różnych form psychoterapii i spotykałaś się z poczuciem niezrozumienia, nic dziwnego, że możesz czuć złość i brak wiary w sens kolejnych prób. To ważne, że o tym mówisz otwarcie.

Psychoterapia jest tylko jedną z dróg wspierania siebie – nie zawsze odpowiada każdemu, nie zawsze pasuje do sposobu myślenia, czy do etapu życia, na którym jesteś. Istnieją alternatywy, które mogą pełnić rolę wspierającą, oto kilka z nich, może znajdziesz coś dla siebie:

Grupy wsparcia lub społeczności tematyczne – w kontakcie z osobami, które mierzą się z podobnymi doświadczeniami, często pojawia się poczucie zrozumienia i ulgi, którego czasem brakuje w gabinecie.

Samorozwój i psychoedukacja – książki psychologiczne, kursy czy wykłady mogą dawać nowe perspektywy, które pomagają inaczej spojrzeć na własną sytuację.

Praca z ciałem i praktyki regulujące emocje takie jak joga, tai chi, techniki oddechowe, medytacja czy uważność (mindfulness) – to sposoby, które mogą wzmacniać poczucie równowagi bez wchodzenia w relację terapeutyczną.

Sztuka i ekspresja twórcza – pisanie, muzyka, malowanie czy inne formy twórczości często pozwalają wyrazić to, co często trudno wyrazić  nam w rozmowie.

Wsparcie duchowe lub filozoficzne – dla niektórych osób wartościowe bywa spotkanie z tradycją duchową, filozofią czy nawet praktyką religijną, jeśli daje to poczucie zakorzenienia i sensu.

Coaching życiowy, mentoring – to nie jest terapia, ale bardziej praktyczne wsparcie w obszarach codzienności, celów i poczucia kierunku.

Działania społeczne lub wolontariat – poczucie, że jest się potrzebnym, że można coś dać innym, często działa bardzo wzmacniająco i buduje nowe źródła sensu.

To, co może być kluczowe, to szukanie formy, która będzie zgodna z Tobą – z Twoim sposobem przeżywania, wartościami i potrzebami, zamiast prób dopasowywania się do czegoś, co już wiele razy Ci się nie sprawdziło.

Nie musisz wybierać jednej drogi. Czasem pomocne może okazać się połączenie różnych elementów – np. aktywności fizycznej, twórczości i kontaktu z ludźmi. Skomponuj swoją własną drogę;)

Zdjęcie Piotr Karpiński

Piotr Karpiński

Psychoterapeuta
13 odpowiedzi na forum

Alternatywą może być farmakoterapia – rozmowa z psychiatrą i dobranie leków, które potrafią złagodzić cierpienie, uspokoić umysł czy dać więcej siły do codzienności. Czasem właśnie to okazuje się najbardziej realnym wsparciem.

Inną możliwością jest akceptacja – przyjęcie, że pewien poziom bólu czy ograniczeń pozostaje. Nie chodzi tu o poddanie się, ale o uznanie, że skoro dotychczasowe sposoby nie działają, to nie warto się dalej robić tego, co nie działa. Akceptacja paradoksalnie może przynieść ulgę: już nie walczę na siłę, tylko pozwalam sobie żyć tak, jak potrafię.

Są też inne źródła wsparcia poza terapią – grupy samopomocowe, wspólnoty, kontakty z ludźmi, którzy mają podobne doświadczenia. To bycie razem, wzajemne zrozumienie, poczucie, że nie jestem sam w tym, często bywa bardziej uzdrawiające niż kolejne rozmowy w gabinecie.

Zdjęcie Marta Siedlecka

Marta Siedlecka

Psychoterapeutka
18 odpowiedzi na forum

To, co piszesz, pokazuje ogromne zmęczenie i rozczarowanie. I to jest bardzo zrozumiałe. Jeśli ktoś wiele razy próbował terapii i za każdym razem czuł się niezrozumiany, może pojawić się poczucie bezsilności i zniechęcenia. To naturalne, że wtedy pytasz o alternatywy. Nie znam istoty trudności, ale czy z jakimkolwiek terapeutą poruszałaś temat wrażenia, że terapia nie działa? Że masz poczucie, ze nikt nie rozumie? To dość ważne.
Może warto wziąć pod uwagę uczestnictwo w grupie terapeutycznej bądź grupie wsparciowej? 

NowośćTylko w aplikacji mobilnejTwoja sytuacja jest trochę inna?Opisz swoją sytuację na czacie w aplikacji TwójPsycholog, a specjalista odpowie do 24 godzin. Bez kamery i bez terminu, pakiety od 49 zł.Sprawdź, jak to działa

Zobacz podobne

Uczęszczam na terapię, jednak oczekiwałem większej poprawy.
Witam, mam 28 lat i od 6 miesięcy uczęszczam na terapię w nurcie psychodynamicznym. Zdecydowałem się, ponieważ mam problem z poczuciem własnej wartości ,które praktycznie nie istnieje,z nieśmiałością,z samoakceptacją oraz nie potrafię nawiązywać relacji z płcią przeciwną - jestem w tym po prostu tragiczny. Zauważyłem u siebie, że podczas sesji często mam problem z koncentracją oraz tak jakbym się "wyłączał", przez co często nie pamiętam niektórych fragmentów sesji czy też mam poczucie, że nie przykładam się wystarczająco, co powoduje u mnie frustrację i poczucie, że nigdy nie będę w stanie niczego zmienić w sobie czy swoim życiu. Widzę po tych 6 miesiącach pewne zmiany na lepsze, jednak miałem nadzieję, że po takim czasie będę w innym miejscu niż jestem i tu ponownie pojawią się strach, że wszystko to jest na nic, bo nic się nie zmieni. Nie mam problemu z chodzeniem na wizyty, w dniu wizyty wszystko jest jej podporządkowane oraz lubię rozmowy z moją terapeutką, jednak coraz częściej pojawia się w głowie myśl czy to ma sens, czy dam radę, czy może jestem tak niereformowalny, że i tak przeze mnie nic z tego nie wyjdzie. Z drugiej strony wiem, że jeśli zrezygnuje to popełnię ogromny błąd. Nie wiem o co chodzi czy też co się dzieje i co z tym robić, proszę o jakieś porady. Dziękuję
6 odpowiedzi
Czuję, że psychoterapeutka przekracza moje granice.
Czuję, że psychoterapeutka przekracza moje granice. Poinformowałam ją, że nie chce rozmawiać o danym temacie, mimo to ona dalej ten temat drążyła. To już nie pierwszy raz. Myślę nad zakończeniem terapii, bo już kilka razy po spotkaniu z terapeutką czułam się gorzej przez jej zachowanie. Ona twierdzi, że powinnam czasami przekroczyć daną granicę, by potem w rezultacie poczuć się lepiej. Ale z racji, że mam zaburzenia lękowe to często muszę przekraczać jakąś granice np: gdy boję się gdzieś pójść, ale mimo to i tak tam idę. Przez przekraczanie przez psychoterapeutkę moich granic czuję się źle i czasami mam nawet myśli samobójcze. Nie wiem, co robić, czy powinnam dalej dyskutować z terapeutką na temat jej zachowania czy zakończyć terapię?
1 odpowiedź
Nieetyczna psychoterapeutka psychodynamiczna. Czy tak to powinno wyglądać?
Czy powinnam zostać u takiej psychoterapeutki? Podpisywałam na początku jakiś kontrakt z settingiem. Nie dostałam go i nawet nie mogę sprawdzić co w nim było. Po drodze zmieniały się postanowienia kontraktu i nie było żadnego aneksu ani nic nie podpisywałam. Teraz się okazuje, że są jakieś nowe zasady i że przecież się na to zgodziłam słownie - muszę płacić za sesje, na których mnie nie ma, nawet ,jeśli zgłoszę nieobecność kilka miesięcy wcześniej. Stawka podniosła się w ciągu 5 miesięcy trzy razy o 10 zł. Czy to wszystko jest etyczne? Czy powinnam zmienić terapeutkę? Dodatkowo czuję, że nie otrzymuję wsparcia… na początku było tak, że czułam zmiany na lepsze, ale teraz czuję, że jestem sama z moimi problemami. Cokolwiek powiem, to wszystko jest sprowadzane do relacji terapeutycznej i gabinetu. Rozumiem, że tak działa terapia psychodynamiczna, ale ja w ogóle nie czuję ani wsparcia, ani nie czuję się wysłuchana, bo w połowie zdania jest mi przerywane pytaniem „czy tak pani czuje naszą relację?”. Chciałabym zasięgnąć opinii innych terapeutów czy to wszystko jest etyczne i profesjonalne?
2 odpowiedzi
Jak sobie radzić z długotrwałym smutkiem i obawami o reakcje psychologa?
Witam, czy jest ktoś w stanie pomóc? Miewam smutek od, może roku i udaję się do psychologa, ale boję się reakcji na te złe rzeczy, które mnie męczą (sh, myśli s).
14 odpowiedzi
Czy z fobii społecznej da się całkiem wyjść?
Czy z fobii społecznej da się całkiem wyjść, jeśli była ze mną od zawsze, na początku lekka, a z wiekiem i złymi doświadczeniami z roku na rok się pogarszała? Czy zostanie ona ze mną już na zawsze, tylko będę musiała się nauczyć z nią żyć i sobie z nią radzić?
4 odpowiedzi
Jak wytłumaczyć przyjaciółce tkwienie w destrukcyjnych mechanizmach mimo samoświadomości?
jak wytłumaczyć mojej najlepszej przyjaciółce tkwienie w mechanizmach przy jednoczesnej samoświadomości? (i czy mogę to nazwać tkwieniem w mechanizmach?) zacznę od dodania od razu, że zostałam niedawno zdiagnozowana z audhd, od wczesnego dzieciństwa mierzę się z traumami (przemoc fizyczna i psychiczna w rodzinie, prześladowanie w szkole od podstawówki do początku liceum). ostatnimi czasy czułam się beznadziejnie, ucięłam kilka rzeczy które nieszczególnie dobrze się przyczyniały do mojego stanu (roleplay typu pisanego w dużej grupie). spytała sie co mi się dzieję, próbowałam na swój sposób wytłumaczyć, że w gronie na bieżąco się porównywałam, czułam że odstaję, że nie ma tam dla mnie miejsca (tylko ja to odczuwałam) i powiedziałam, że umiem rozpoznać, że mój sposób postrzegania rzeczy nie ma sensu, umiem postawić się obok i spojrzeć na sytuację z drugiej strony, umiem rozpoznać że to szkodliwe, ale nie potrafię naprawić swojego sposobu myślenia. jestem w terapii od kilku lat, choć ostatnio mniej aktywnie przez sytuację finansową, wiem też że jestem z tych mechanizmów sie wyzbyć przy ciężkiej pracy. jak mogę to wytłumaczyć, by była w stanie zrozumieć moją perspektywę i zrozumieć, że nie jest to tak łatwe jak się wydaje?
7 odpowiedzi

Materiały wspierające

Warto przeczytać

Sprawdź też

Ilustracja: Osoba z plecakiem idzie krętą ścieżką na szczyt wzgórza

Rozwój osobisty - jak skutecznie rozwijać siebie i osiągać cele

Chcesz skutecznie rozwijać siebie i osiągać cele? Poznaj kluczowe aspekty rozwoju osobistego, które pomogą Ci w realizacji Twoich ambicji. Dowiedz się, jak wykorzystać swój potencjał i stać się najlepszą wersją siebie!