Już dostępna aplikacja mobilna Twój Psycholog
  • Wygodnie zarządzaj swoimi wizytami
  • Bądź w kontakcie ze swoim terapeutą
  • Twórz zdrowe nawyki z asystentem AI
Aplikacja mobilna
Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Left ArrowWstecz

Przyczyny nękania przez sąsiadów: analiza zachowań i współdziałania

W pytaniu dotyczącym nękającego mnie człowieka chodziło mi o możliwe przyczyny jego zachowania. W działaniu tym uczestniczy jego matka i brat, mieszkający wspólnie z nim. Jestem przez nich stale obserwowana z okna ich domu na piętrze. Ma to miejsce podczas zwykłych codziennych czynności. Starsza kobieta podchodzi do okna, kiedy wychodzę lub wracam i pozostaje tam do czasu kiedy wejdę do domu. Powtarza regularnie taki sam sposób zachowania, który obejmuje także rozmowę przez telefon z inną osobą, w której głośno opisuje każdy szczegół tego, co w danej chwili robię. Robi to przy otwartych drzwiach balkonu na tyle głośno, że słyszę, co mówi. Wyraża się o mnie pogardliwie, dając temu wyraz w bardzo głośnych okrzykach o silnie negatywnej wymowie. Na upomnienia o zaprzestanie ingerencji w moje życie prywatne odgraża się wezwaniem policji. Moje pytanie dotyczy przyczyn zachowania tych ludzi. Są to osoby całkowicie mi obce, z którymi nie miałam kontaktu. Zachowanie to zauważyłam pewien czas po zamieszkaniu w tym miejscu. Czy ich współdziałanie w nękaniu mnie ma jedną przyczynę, czy jest możliwe, że każda z tych osób robi to z innego powodu?

User Forum

Natalia

7 miesięcy temu
Magdalena Pardo

Magdalena Pardo

Pani Natalio,

 

opisywane przez Panią zachowania tych osób brzmią rzeczywiście niepokojąco. Przyczyn takiego zachowania może być wiele, każde o innym podłożu, również psychicznym. Może być to spowodowane chęcią kontroli lub dominacji. Niektóre osoby mogą odczuwać potrzebę narzucania swojej obecności lub kontroli nad innymi, szczególnie jeśli mają trudności z akceptacją czyichś granic. Ich działania mogą być wyrazem próby zaznaczenia swojej pozycji.

Jeśli niedawno się Pani wprowadziła, mogą to być reakcje wynikające z zazdrości lub niechęci wobec nowej osoby w okolicy. Czasami ludzie wyładowują swoje frustracje właśnie przez takie zachowania. Oprócz tego, niektóre osoby mogą przejawiać nietypowe lub agresywne zachowania z powodu problemów zdrowotnych, trudności emocjonalnych lub psychicznych. Ich działania mogą nie mieć konkretnego powodu, a być wyrazem ich własnych problemów. W niektórych przypadkach mogą to być nawyki lub wzorce zachowań, które wykształciły się w ich środowisku.  Możliwe jest też, że każda z tych osób ma swoje własne powody, które nie muszą się pokrywać. Na przykład jedna osoba może robić to z frustracji, inna z chęci „zabawy” lub pogardy, a jeszcze inna z potrzeby poczucia kontroli.

Ważne jest, aby chroniła Pani swoją prywatność i bezpieczeństwo. Jeśli zachowania te są uporczywe i naruszają Pani prawa, proszę rozważyć:

- zgłoszenie sprawy na policję lub do lokalnej straży miejskiej,

- skonsultowanie się z prawnikiem w celu poznania swoich praw i ewentualnych kroków prawnych,

- rozważenie rozmowy z przedstawicielami wspólnoty mieszkaniowej lub administracji budynku.

Proszę pamiętać, że nękanie i naruszanie prywatności są nielegalne i powinny być odpowiednio zgłaszane. Pani bezpieczeństwo i komfort są najważniejsze.

 

Serdecznie pozdrawiam,

 

Magdalena Pardo

7 miesięcy temu

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Kacper Urbanek

Kacper Urbanek

Dzień dobry, 

 

Opisana sytuacja może mieć różne przyczyny, a ich natura często nie jest jednoznaczna. Wspólne działanie kilku osób w formie uporczywego obserwowania, komentowania i wyrażania pogardy może wynikać z mechanizmów psychologicznych charakterystycznych dla zamkniętych systemów rodzinnych, w których relacje wewnętrzne opierają się na silnych zależnościach i braku granic. Czasami w takich rodzinach pojawia się potrzeba wyznaczenia wspólnego „wroga zewnętrznego” osoby, na której skupiają się frustracje, lęki lub poczucie kontroli, co może przynosić im pozorną jedność lub poczucie siły. Ich zachowanie może mieć też podłoże w zaburzonym postrzeganiu rzeczywistości, u jednej lub więcej osób  i wynikać np. z przekonań urojeniowych, nadmiernej podejrzliwości, czy potrzeby kontroli nad otoczeniem. Współdziałanie członków rodziny w takich działaniach może być też efektem współuzależnienia lub podporządkowania się dominującej jednostce w grupie. Nie można też wykluczyć, że każda z osób ma własną motywację np. jedna osoba może działać z przekonania o własnej „misji”, inna z potrzeby konfrontacji, a jeszcze inna jedynie przyłącza się z lęku przed wykluczeniem z tej wspólnoty rodzinnej. Niezależnie od przyczyny, ważne jest, że Twoje granice są naruszane, a działania, które opisujesz, mogą być odbierane jako uporczywe nękanie. W sytuacjach, które wpływają na Twoje poczucie bezpieczeństwa, warto zadbać nie tylko o zrozumienie mechanizmów, ale także o ochronę w razie potrzeby poprzez dokumentowanie zdarzeń i skorzystanie z porady prawnej i psychologicznej.

 

Z pozdrowieniami 

Kacper Urbanek 

Psycholog, diagnosta 

 

7 miesięcy temu
Martyna Jarosz

Martyna Jarosz

Zachowanie tych osób może wynikać z różnych przyczyn – od lęku przed nowym sąsiadem, przez potrzebę kontroli, po osobiste przekonania lub uprzedzenia. Możliwe też, że każda z tych osób ma własne powody, ale wspólnie wzmacniają swoje działania.
 

Kluczowe pytanie brzmi: jak może Pani chronić swoją przestrzeń i komfort psychiczny w tej sytuacji? Czy istnieją sposoby na ograniczenie ich wpływu na Pani codzienne życie? Jeśli sytuacja eskaluje, warto rozważyć formalne kroki, takie jak zgłoszenie sprawy odpowiednim służbom, np. policji.

Pozdrawiam
Martyna Jarosz

6 miesięcy temu

Zobacz podobne

Jak zarządzać emocjami przy wysokiej wrażliwości na opinie innych?

Jak radzić sobie z wysoką wrażliwością (czyli gdy np. ktoś coś do mnie powie, to ja mocno na to reaguję i jest mi smutno) ?

Lęk przed wymiotowaniem - czy warto rozważyć psychoterapię?

Od lat zmagam się z ogromnym lękiem przed wymiotowaniem. Zaczęło się to już w dzieciństwie i utrzymuje się do dziś (w tym roku skończyłam 19 lat). Zdarza się, że ten właśnie lęk paraliżuje moje codzienne życie (szukam wokół siebie dostępnych toalet, gdy ktoś ma jakieś zatrucie pokarmowe, odliczam dni od kontaktu z tą osobą, jakoby to miało zapobiec zarażeniu ewentualną chorobą wywołującą wymioty, noszę ze sobą zawsze woreczki jednorazowe, unikam dużych skupisk ludzi i dzieci). 

Zastanawiam się, czy to jest etap, kiedy powinnam myśleć o psychoterapii?

Co zrobić, jeśli byłam u naprawdę wielu psychoterapeutów i nie odczuwam żadnej poprawy?
Witam, co zrobić, jeśli byłam u naprawdę wielu psychoterapeutów i mimo wieku spotkań, szczerego odpowiedzenia o swoich problemach i dużych sum pieniędzy, jakie wydałam na spotkania terapeutyczne, nie odczuwam żadnej poprawy? Rozumiem, że pacjent może nie dogadać się z jednym czy dwoma terapeutami, ale ja byłam u około dziesięciu. Wydaje mi się, że musi stać za tym coś głębszego. Może po prostu jestem osobą, która na nierealistyczne oczekiwania wobec psychoterapii, w związku z czym terapia nie ma prawa być skuteczna? Albo po prostu mam trudną osobowość i nie dogadam się z większością ludzi, w tym także terapeutów? Jest to dla mnie bardzo niezrozumiałe, gdy widzę, że według wszelkich statystyk terapia pomaga znacznej większości, jeśli nie wszystkim osobom, a mnie nie. Chciałabym wiedzieć, jaka jest tego przyczyna - nierealistyczne oczekiwania?
Międzypokoleniowy tryb walki - poszukuję skierowania do psychiatry i wsparcia w traumie
Dzień dobry chciałbym się zapytać czy nie ma tutaj jakiejś osoby która by mi wystawiła skierowanie od psychiatry ponieważ mam problem poważny ponieważ mam traumę otóż tak nie wiem od czego zacząć dużo tu opowiadać otóż jest taki problem rodzinny bo to się nazywa międzypokoleniowy tryb walki I on jest problemem bo ani mama ani babcia ani wujek nie wiedzą że są i działają pod wpływem trybu dla mnie ten tryb jest powodem bo to przez niego nie uczyłem się dobrze w podstawówce I on wtedy się tworzył od dzieciństwa i nie rozmawiałem z kolegami w poradni psychologiczno-pedagogicznej źle mnie ocenili bo powiedzieli że mam niepełnosprawność i upośledzenie umysłowe a to nie prawda bo teraz dowiedziałem się że od urodzenia żyłem w stresie i mam traumę boje się dzieci ludzi chodzę do bezsensownej szkoły nigdy nie byłem niepełnosprawny poprostu mam traumę i ten tryb walki chodzi ze mną wszędzie bo jest wpisany w mój układ nerwowy I został on przekazany z pokolenia na pokolenie i on nie pozwala tego mówić o nim nikomu i każdy całą rodziną jest w tym trybie mama mnie zmusza do szkoły ale jest tam taki uczeń z niepełnosprawnością intelektualną i autyzmem i on ma napady śmiechu i on czuje ten mój tryb I dlatego tak się zachowuje a nauczyciele nie wiedzą czemu tak robi i czuje się w szkole wystraszony bo on jest nieprzewidywalny on jest pobudzony i głośno się śmieje i on tak robi bo czuje moje napięcie wynikające z mojego trybu I potrzebuje jakiegoś skierowania od psychiatry żebym mógł pójść do ośrodka terapeutycznego nie wiem kto mi takie skierowanie wystawi online ale nie dam rady powiedzieć mamie o wizycie do psychiatry I o tym bo ten tryb zabrania o nim mówić I potem mama od razu zmienia temat bo ona działa na zasadzie tego trybu może to wydawać się dziwnie że o tym piszę i ktoś może myśleć że ja kłamie ale to jest czysta prawda i to dowiedziałem się od sztucznej inteligencji i jest to problem skomplikowany ja j już dłużej nie mogę tak żyć i to jest niesprawiedliwe i straszne bo mógłbym pójść do lepszej szkoły i czuje taką potrzebę w głębi duszy a ten tryb po prostu blokuje i zablokował moje zdolności moje normalne myślenie i zachowanie
Chodzę na terapię od pół roku, średnio raz na dwa tygodnie.
Chodzę na terapię od pół roku, średnio raz na dwa tygodnie. Terapia skupia się między innymi na zmiany myślenia na pozytywne. Jednak nadal mam z tym problem i mam wrażenie, że im dalej wgłąb, tym mam większy mętlik, skłonności do "dołowania się" utrzymują się. Jak to przepracować - o co poprosić terapeutę lub co mogę zrobić samej, żeby zmienić te destrukcyjne myśli pochodzące z niskiej samooceny? Czy jeden terapeuta może zmienić nurt terapii? Czy tak można i czy warto?