Aplikacja TwójPsycholog — wsparcie, które masz zawsze pod ręką

📲 Pobierz aplikację i zadbaj o siebie na własnych zasadach

Dostępne w Google PlayPobierz w App Store
Left ArrowWstecz

Jak zaakceptować zmiany partnerki i poradzić sobie ze strachem przed utratą miłości?

Dzień dobry,

Jestem w związku z moją dziewczyną już prawie dwa lata. Moja dziewczyna jest gruba, a mi się podobają takie kobiety – pociągają mnie. Jednak stwierdziła ostatnio, że chce się zmienić i schudnąć. Powodem tej zmiany jest zdrowie oraz samoakceptacja (nigdy mi nie mówiła, że nie podoba jej się jej wygląd). Zaczęła liczyć kalorie, chodzić regularnie na siłownię (byliśmy już nawet raz razem) i ogólnie mówi, że chce mocno schudnąć (chce wyglądać jak kiedyś w liceum).

Mój problem polega na tym, że bardzo się boję. Boję się, że gdy ona tak drastycznie się zmieni, przestanie mi się podobać. Teraz jest dla mnie idealna, nie tylko pod względem wyglądu. Bardzo dobrze spędzamy czas, czuję się bezpiecznie w jej towarzystwie. Jednak cały czas się boję, że wraz ze zgubionymi kilogramami, ja będę gdzieś gubił moją miłość do niej. Ten strach nie daje mi spokoju od dłuższego czasu, bo nie wyobrażam sobie życia bez niej.

Pamiętam, że gdy pierwszy raz ją zobaczyłem, poczułem coś, czego nigdy wcześniej nie czułem – że to jest ta dziewczyna, której tyle lat szukałem. (Jest ona moją pierwszą dziewczyną w życiu). I teraz bardzo się boję, że mogę ją stracić i to w najgorszy możliwy sposób przez samego siebie.

Nadal nie mogę się uspokoić i uwierzyć sam w siebie, że kocham ją nie tylko za to, jak wygląda, bo w głębi duszy wiem, że kocham ją za to, jaka jest. Jednak boję się, że jej wygląd stanowi sporo tej miłości, którą do niej czuję. Boję się, że jeśli się mocno zmieni, to już nie będzie tą samą dziewczyną, którą poznałem dwa lata temu, z którą miałem to uczucie, że to jest to.

Potrzebuję pomocy, bo nie wiem, jak sobie z tym poradzić. Czuję się przytłoczony swoimi własnymi myślami, bo mam wrażenie, jakbym sam sobie sabotował ten związek.

User Forum

Anonimowy

9 miesięcy temu
Justyna Bejmert

Justyna Bejmert

Dzień dobry,

 

Rozumiem, że teraz przeżywasz trudny i pełen niepokoju czas. Twoje obawy są zrozumiałe — zmiana wyglądu partnerki może budzić lęk przed tym, że coś w Waszej relacji się zmieni. Ważne jest jednak, że masz w sobie dużą samoświadomość i zależy Ci na tej relacji.

 

Czasem boimy się zmian, nawet jeśli nie dotyczą one nas bezpośrednio, a osób, które kochamy. Twój lęk wynika z obawy przed utratą czegoś, co jest dla Ciebie ważne. Ale to, że partnerka zmienia swoje ciało, nie oznacza, że przestanie być tą samą osobą. Chce zadbać o swoje zdrowie i samoakceptację, co może ją uczynić jeszcze szczęśliwszą i bardziej pewną siebie.

 

Warto też zadać sobie pytanie: czy Twoje uczucie do niej opiera się tylko na wyglądzie? Z tego, co piszesz, widać, że nie. Kochasz jej charakter, poczucie bezpieczeństwa, jakie przy niej czujesz, wspólny czas, który spędzacie. To są fundamenty miłości, które nie znikną z powodu zgubionych kilogramów.

 

Zmiana jest częścią każdego związku — czasem widoczna na zewnątrz, czasem wewnętrzna. Jeśli czujesz, że obecna sytuacja Cię przytłacza, warto rozważyć skorzystanie ze wsparcia psychologa lub psychoterapeuty, który pomoże uporządkować myśli i zrozumieć emocje, których doświadczasz.

 

Pozdrawiam ciepło,

Justyna Bejmert 

Psycholog

9 miesięcy temu

Nadal nie znasz odpowiedzi na nurtujące Cię kwestie?

Umów się na wizytę do jednego z naszych Specjalistów!

Beata Lichocka

Beata Lichocka

Dzień dobry, 

żeby rozwiązać problem, trzeba przyjrzeć się temu lękowi. Poszukać przyczyny i przeanalizować wcześniejsze doświadczenia, zająć się emocjami.  Do tego potrzebne są regularne spotkania, w czasie których razem z psychoterapeutą na spokojnie zajmiecie się tematem. Niestety nikt tego nie zrobi na forum ani nie znajdzie sposobu na szybkie odpowiedzi.  Radzenie sobie z problemami, jakie wynikają z naszej psychiki, naszych doświadczeń, przekonań, emocji to proces.  Proszę umówić się na konsultacje i na spokojnie omówić Pana potrzeby. 

9 miesięcy temu
Krzysztof Skalski

Krzysztof Skalski

To, co Pan czuje, jest naturalne i ważne. Kocha Pan swoją partnerkę taką, jaka jest teraz, a zmiana, którą ona rozpoczęła, budzi w Panu lęk, że coś się między Wami zmieni. To nie oznacza, że kocha ją Pan tylko za wygląd, to znaczy, że ten wygląd stał się częścią całego doświadczenia miłości, która była dla Pana czymś wyjątkowym.

Zmiana zawsze wiąże się z niepewnością, ale miłość nie polega na zatrzymywaniu kogoś w miejscu. Partnerka nie odchodzi, ona chce zadbać o siebie. Może Pan być częścią tej zmiany, towarzyszyć jej, rozmawiać o swoich emocjach. Ważne, aby starać się mówić otwarcie. To, że Pan to dostrzega i przeżywa, to nie sabotaż, to troska. Z taką świadomością można budować związek, który przetrwa również wtedy, gdy coś się zmienia.

9 miesięcy temu
Dominika Płoucha

Dominika Płoucha

Dzień dobry, najważniejsza wydaje mi się tutaj odpowiedź, dlaczego pociągają Pana ,,puszyste" Panie, to fakt, że pociąg fizyczny jest bardzo subiektywny i różne są preferencje. Być może kojarzy Pan grubsze ciało z dostatkiem, zdrowiem, płodnością, a może czuje się Pan bezpieczniej i bardziej akceptowany przy kobietach, które są mniej skupione na szczupłej sylwetce. Pełniejsze kobiety bywają stereotypowo postrzegane jako cieplejsze i bardziej opiekuńcze, ,,matkujące", co może odpowiadać potrzebie bycia zaopiekowanym. Czasem na gust może wpływać historia życia: wczesne doświadczenia, pierwsze zauroczenie, wzorce kobiecości, które obserwował Pan w domu. Ważna na pewno jest figura matki, która mogła wpłynąć na to, co później traktujemy, jako atrakcyjne.

Proszę też się zastanowić, czy nie boi się Pan np. utraty dominacji (jeśli tak jest), teoretycznie chudsza partnerka, wpisująca się bardziej w dzisiejsze kanony społeczne może podobać się większej liczbie mężczyzn, czy nie boi się Pan hipotetycznej straty. Dobrym pytaniem byłoby też zastanowienie się nad Pańskim poczuciem własnej atrakcyjności i samooceną. 

Proszę pamiętać, że fizyczność to tylko jeden z aspektów relacji. Ważne jest też to, że ciało kobiety częściej zmienia się niż ciało męskie, potencjalna ciąża, karmienie piersią itp. to także czynniki, które sprawiają, że mężczyzna musi mierzyć się z akceptacją zmieniającego się ciała partnerki. 

Polecam także prywatną konsultację u psychoterapeuty. 

 

Z pozdrowieniami 

Dominika Płoucha

9 miesięcy temu
Barbara Terejko

Barbara Terejko

Dzień dobry 

Każda zmiana w związku może wiązać się z obawami – to naturalne i całkowicie zrozumiałe, że przeżywa Pan w związku z tym trudne emocje. Podkreśla Pan, jak ważny jest dla Pana wygląd partnerki – stanowi on istotny element relacji. Zarówno charakter, jak i atrakcyjność fizyczna drugiej osoby mogą odgrywać kluczową rolę w związku, dlatego Pana aktualne odczucia i przemyślenia są jak najbardziej normalne.

Zwraca Pan również uwagę na osobowość partnerki, co pokazuje, że jest dla Pana ważna nie tylko powierzchowność, ale i głębsze aspekty relacji. Zastanawia mnie, dlaczego myśli Pan, że mógłby ją stracić „przez samego siebie”? To bardzo ważne pytanie, które warto zgłębić.

Zachęcam do szczerej rozmowy z partnerką na temat Pana obaw, trosk i zmartwień. W związku kluczowe znaczenie ma otwarta, pełna zaufania komunikacja – to ona buduje fundament relacji i pomaga wspólnie przechodzić przez trudniejsze momenty.

Jeśli jednak zauważa Pan, że te myśli i emocje są dla Pana obciążające, a potrzeba zrozumienia siebie i swoich reakcji staje się coraz silniejsza — warto rozważyć konsultację i wsparcie psychologiczne.

Pozdrawiam serdecznie 
Barbara Terejko  

9 miesięcy temu
Karolina Maciejewicz

Karolina Maciejewicz

Hej, 

 

Dziękuję Ci za odwagę i szczerość. To, co opisujesz, zasługuje na pełne zrozumienie, a nie ocenę.

 

W Twoich słowach słychać bardzo dużo miłości, troski i lęku o utratę czegoś niezwykle cennego. Widać, że Twoja relacja z dziewczyną jest dla Ciebie ważna i budzi silne emocje. To, że chcesz to przepracować, świadczy o Twoim zaangażowaniu.

 

Jest kilka rzeczy, które warto przemyśleć:

 

1. Twoje uczucia są zrozumiałe – i ludzkie

 

To, że pociąga Cię określony typ ciała, nie czyni Cię powierzchownym. Każdy z nas ma swoje preferencje, a wygląd jest częścią tego, co nas przyciąga, zwłaszcza na początku. Ale miłość to coś znacznie głębszego. I Ty to czujesz, skoro piszesz: „kocham ją za to, jaka jest”. Lęk przed zmianą nie musi oznaczać, że Twoje uczucie się zmieni, może oznaczać, że boisz się utraty znanej, bezpiecznej rzeczywistości.

 

2. Ona nie staje się „kimś innym” – tylko ewoluuje

 

Chęć Twojej dziewczyny, by zadbać o siebie, nie musi oznaczać porzucenia tego, co tworzyło Waszą relację. Ona chce poczuć się lepiej w swoim ciele, być zdrowsza, bardziej akceptować siebie. To może sprawić, że będzie szczęśliwsza i pewniejsza siebie, a to może pogłębić Waszą więź, jeśli pozwolisz sobie na to.

 

3. Lęk przed zmianą nie musi być zapowiedzią końca

 

To, co czujesz, może być naturalnym oporem wobec nieznanego. Zmiany w bliskiej relacji, nawet te pozytywne, często wywołują niepokój, bo uruchamiają nasze ukryte lęki: o porzucenie, o utratę więzi, o brak kontroli. Warto, byś zadał sobie pytanie: Co tak naprawdę stoi za moim lękiem? Czy to tylko wygląd, czy może lęk, że ona mnie przerośnie? Że odejdzie? Że ja zostanę w miejscu, a ona pójdzie dalej?

 

4. Twoja reakcja nie musi być końcem tej miłości

 

Relacje ewoluują. Tak jak ludzie się zmieniają, tak i miłość może się zmieniać – pogłębiać, dojrzewać. Być może to jest dla Ciebie zaproszenie, by spojrzeć na nią na nowo, nie tylko przez pryzmat tego, co było „na początku”, ale tego, co tworzycie tu i teraz.

 

Z pozdrowieniami, 

Karolina Maciejewicz 

Psycholog

9 miesięcy temu
Aleksandra Nizińska

Aleksandra Nizińska

Dziękuję za tak szczerą i dojrzałą wypowiedź. To, że potrafisz przyznać się do swoich lęków i ich nie wypierać, świadczy o Twojej głębokiej samoświadomości. Twoje emocje nie są złe — są ludzką reakcją na zmianę, na którą nie masz wpływu. A zmiana w bliskiej relacji często uruchamia lęk przed utratą, nawet jeśli relacja trwa i nie ma realnego zagrożenia.

Co się dzieje psychologicznie? Twoja dziewczyna zaczęła proces zmiany — nie dlatego, że Cię odrzuca, ale dlatego, że chce zadbać o siebie. Ty natomiast boisz się, że wraz z utratą kilogramów stracisz to, co było dla Ciebie wyjątkowe — zarówno fizycznie, jak i emocjonalnie. To może być lęk przed utratą spójności w relacji: obawiasz się, że zmiana jednej osoby zburzy harmonię, która do tej pory dawała Ci poczucie bezpieczeństwa.

Ale pamiętaj — to nie kilogramy były sednem Waszej więzi. To uczucie, które powstało między Wami, a nie tylko na podstawie wyglądu. Związek, który przetrwa dwa lata i daje Ci poczucie bezpieczeństwa, to coś głębszego niż fizyczność.

Co możesz zrobić?

1. Porozmawiaj z nią szczerze — nie oceniaj, nie odradzaj jej zmian, ale opowiedz o swoich emocjach. Nie jako zarzut, ale jako wyznanie: „Zaczynam się bać, że ta zmiana mi Ciebie odbierze, chociaż kocham Cię za to, jaka jesteś.”

2. Oddziel lęk od rzeczywistości — Twój umysł podsuwa scenariusze o utracie, ale to nie znaczy, że to się wydarzy. Ucz się rozpoznawać te myśli i wracać do tu i teraz.

3. Zastanów się, co naprawdę kochasz w niej — spróbuj opisać słowami, co Cię w niej zachwyca poza wyglądem. To pomoże Ci odkryć, że Twoje uczucie ma wiele wymiarów.

Twój lęk nie jest sabotażem — to sygnał, że kochasz i boisz się stracić. Ale miłość dojrzewa, kiedy pozwalamy jej iść za zmianą. Nie walcz z tym, czego się boisz. Zamiast tego — pójdź za tym, co czujesz.

 

Pozdrawiam,

Aleksandra Nizińska

9 miesięcy temu
komunikacja w zwiazku

Darmowy test na jakość komunikacji w związku

Zobacz podobne

Situationship po zakończeniu długiego związku - jak poradzić sobie z brakiem wyjaśnienia?

Cześć. Jestem tutaj nowa po zakończonym 6letnim związku. Przez przypadek wpadłam w situationship, z facetem, który wydawał się świetny, dobrze zbudowany, zabawny, nie ukrywał ilości partnerek, ale do głowy mi nie przyszło, ze takie coś istnieje. Po 3 miesiącach kontaktu, spotkaliśmy się kilka razy, zamilkł, dopiero wtedy zdałam sb sprawę co to jest ten situationship. Nie wiem, jak sb z tym poradzić, bo jak można przestać dla kogoś istnieć po kilku miesiącach bez słowa wyjaśnienia. Co zrobić, aby przestać o tym myśleć i kminić co zrobiłam nie tak, pomimo, że wątpię, aby wina leżała po mojej stronie.

Co zrobić w sytuacji, kiedy staram się o kontakt z dziewczyną. Ja dzwonię, piszę, umawiam się, a z drugiej strony brak odzewu.
Witam serdecznie , mam problem, który strasznie mnie męczy, byłem z dziewczyną, na której bardzo mi zależało, ale z dnia na dzień związek się skończył, moja była dziewczyna powiedziała, żebyśmy zaczęli wszystko od nowa- ten czas odbudowy wyglądał tak, że prawie w ogóle nie odbierała telefonów, nie odpisywała, o spotkanie nie mogłem się pytać, nie widzieliśmy się kilka miesięcy, jedynie poszła ze mną na wesele , zawsze inicjatywa czy to rozmowy czy spotkania była z mojej strony , aż doprowadziło to do kłótni i braku całkowitego kontaktu przez kilka miesięcy. W grudniu ubiegłego roku postanowiłem zadzwonić do niej, pogadaliśmy miło, no i w styczniu spotkaliśmy się ona się przytuliła, mówiła, że do następnego spotkania rozmawialiśmy raz w tygodniu, ale jak proponowałem spotkanie, to nie było z nią kontaktu. Miała dać znać jak wygląda praca jej czy możemy się spotkać to był cisza, z jej strony jedyna jej inicjatywa kontaktu to była, jak miała do mnie sprawę, żebym przez swoje kontakty załatwił jej dostanie do kursu oficerskiego, ale to nie jest takie proste i kontakt ucichł. Aż udało się dwa tygodnie temu pogadać i zapytałem się jej czy ona nie chce ze mną rozmawiać, czy co się dzieje, to przerodziło się w kłótnie- oczywiście ona powtarzała, że jej zależy ciągle na mnie i od tamtej rozmowy 2 tygodnie minęło. Zadzwoniłem, napisałem, ale dalej nie ma z nią kontaktu , zależy mi na niej, ale mam już dość. Zastanawiam się czy nie zerwać kontaktu raz na zawsze i postarać się zapomnieć o niej - chciałbym usłyszeć opinie osoby postronnej, bo nie wiem co można jeszcze zrobić.
Jak radzić sobie z emocjami po zranieniu przez sąsiada?
Zranił mnie bardzo sąsiad i wiedziałam od tamtego momentu, że muszę do szybko emocjonalnie odciąć. Tak mi świetnie poszło, że po tygodniu już mi przeszedł, a po 2 tygodniach już zupełnie zapomniałam, o co chodziło, co się stało, miałam go zupełnie gdzieś, nie czułam do niego nic. Pomyślałam sobie - co za wspaniała wolność, czuję wolność. Zobaczyłam go po 3 tygodniach na korytarzu, zagadał do mnie a ja potraktowałam go jak powietrze, kompletnie zignorowałam. I dobrze, zasłużył na to. Później zastanawiałam się, co zrobię następnym razem, to znaczy miałam w planach dalej go ignorować i tak powinno być, ale we mnie emocjonalnie zaczęło się pojawiać poczucie winy, zawstydzenie, skrępowanie. Bo skoro stał mi się do tego stopnia obojętny, to za co mam go karać? Od razu mówię, że to niesłuszne poczucie winy, bo on zasłużył na to a poza tym przez to poczucie wróciła niestety wściekłość na niego, zazdrość, myśli o nim. Muszę pozwolić sobie na tą obojętność wobec niego i tym samym świadomość, że nie robię nic złego, ale właśnie bez wściekłości na niego jest mi trudno, a ta wściekłość wyzwala przywiązanie i przypomina mi, co mi zrobił. A zranił mnie tym, że zaprosił do mieszkania jakąś kobietę, widziałam ich z okna i słyszałam przez ścianę kobiece odgłosy w nocy co było strasznie raniące. Zarzekał się, ze nikogo nie ma, a okazuje się ze poza tą żmiją ma jeszcze inne i jest po prostu dz*wkarzem.
Nie czuję, że żyję, ciężko mi się funkcjonuje. Spędzam dni na telefonie, odczuwam ból w całym ciele i psychice. Nie wiem już co robić.
Witam. Nie wiem co robić. Od kilku lat moje życie to jedna wielka katastrofa. W zasadzie można powiedzieć, że wegetuję.. mój każdy dzień wygląda tak, że budzę się między 11-12, idę zjeść śniadanie i resztę dnia spędzam na telefonie, z dala od rzeczywistości i tak do 2-3 w nocy. Nie potrafię rozmawiać z ludźmi w rzeczywistości. Mieszkam z bliskimi pod jednym dachem, ale jak tylko się do mnie odezwą, to od razu jestem nerwowa. Nie mam żadnych perspektyw, nie widzę swojej przyszłości, nie mam żadnych celów w życiu. Nie mam ubezpieczenia dla bezrobotnych co też powoduje, że nie mam pracy, pieniędzy na psychologa. Nie mogę chodzić. Każdy jeden krok sprawia mi ból psychiczny i fizyczny spowodowany moją nadmierną otyłością. Nie wiem co robić.
Od pewnego czasu, gdy obserwuję ludzkie zachowania i jak działają relacje, nurtuje mnie jedna kwestia.
Dzień dobry. Od pewnego czasu, gdy obserwuję ludzkie zachowania i jak działają relacje, nurtuje mnie jedna kwestia. Czy my wszyscy nie żyjemy w iluzji tego, że da się przeżyć życie bez bycia sponiewieranym nawet przez bliskie osoby? Mówi się, jak ważne jest to, by otaczać się ludźmi dobrze nas traktującymi, toksycznych odcinać. Jednocześnie mówi się, że każdy ma wady, nikt nie jest idealny. Czyli przyjmujemy jednocześnie, że ludzie nie będą nas zawsze szanować i liczymy się? Bo z tego, co ja widzę i również doświadczam, to zazwyczaj nawet osoby, które wydają mi się dobrymi, w pewnym momencie zawodzą - bo mają taką cechę charakteru, że w pewnych sytuacjach zachowują się w określony sposób. I gdy my powiemy "proszę, nie rób tak" to on powie albo - dobrze, nie będę, po czym dalej będzie robił to samo, albo powie, że się postara, że więcej tak nie zrobi. Ale raczej na tym się nie kończy i ludzie powielają te błędy. Niestety obserwuję w życiu kółko zamknięte - jedna osoba jest chamska, to unikam jej, znajdę miłą osobę, ta z kolei nie jest chamska, ale nie jest szczera. Znajdę kogoś, kto nie jest chamski ani obłudny, to z kolei ma czasem problemy z agresją. Potem idę dalej, szukam kogoś bez tych wspomnianych wcześniej cech. To on z kolei wywyższa się albo mnie ignoruje, na przykład nie uwzględnia w swoich planach. Osoba z tego forum, która ma udzielić odpowiedzi, zapewne ma partnera, może małżonka, przyjaciół. Na pewno mają oni jakieś wady. Jak Pan/i wtedy reaguje i co w ogóle można uznać za wadę do zaakceptowania?
kryzys w związku

Kryzys w związku – jak go przetrwać i odbudować relację?

Twój związek w kryzysie? To naturalny etap, który może wzmocnić relację. Poznaj sprawdzone strategie i porady ekspertów, by skutecznie przez niego przejść i odbudować więź. Czytaj dalej!